sloggi
09.06.03, 20:49
Jestem sam w domu.
Mamęcja na działce, uczę się bywać sam. To nie może być zwykły wieczór.
W lodówce chłodzi się winko, nalałem nafty do starej lampy - zamiast
trywialnej żarówki będę miał migotliwy płomień naftowej lampy. Ubiorę białą
koszulkę i staromodne sztruksowe dzwony i będę salonował w pojedynkę -
słuchając dobrej muzyki, bo muzyka łagodzi obyczaje.
I tylko chciałbym musnąć pewne usta, jak motyl skrzydłem muska piękny kwiat.