adam81w
03.08.07, 20:34
Może ktoś będzie mógł mi pomóc. Parę dni temu byłem po wodę oligoceńską
rodzicom. W drodze powrotnej urwał się niestety uchwyt w jednym z dwóch
5litrowych pojemników na wodę które niosłem. Wziąłem ten pojemnik z urwanym
uchwytem pod pachę zabezpieczając dodatkowo pojemnik od spodu lewą ręką. drugi
pojemnik chwyciłem za uchwyt prawą ręką i niosłem te dwa momentami opierając
pojemnik z nieurwanym uchwytem na rowerze, na którym wtedy pojechałem po wodę.
Na rowerze już nie jechałem bo się nie dało tylko szedłem. Jak można sobie
wyobrazić stworzyło to dość nie wygodną sytuację do przeniesienia tych dwóch
pojemników do domu. I teraz co mnie boli a raczej nie boli. Początkowo ręka
lewa była tylko przemęczona ale gdy zmęczenie minęło zauważyłem, że nie do
końca mam czucie w mięśniu dwugłowym ramienia. Tzn gdy zaciskam mięsień
dwugłowy ramienia w prawej ręce czuję bardzo wyraźnie ten mięsień. Gdy
natomiast zaciskam mięsień dwugłowy ramienia w lewej ręce to czucie tego
dwugłowego jest jakby stępione, nie do końca go czuję. Czucie wraca mi z
czasem. Jakoś dwa dni temu ów mięsień czułem mniej niż teraz. W dodatku czułem
tak jakbym tego mięśnia przez ten czas aż do wczoraj nie miał. Teraz nic mnie
nie boli. Nie mam żadnych problemów z podnoszeniem ręki i machaniem nią w
każdym kierunku, pompki, ciężarki bez problemu i bólu. Tylko to stępienie
mięśnia i gdy zaciskam a nawet bez zaciskania go, to tak jakby nie do końca go
czuję. Tak jakby coś na nim było lub coś ograniczało go. Czy to jest normalny
objaw nadwyrężenia mięśnia? Czy powinienem iść do lekarza? Czy po prostu
poczekać i minie? Przyznam, ze denerwuje mnie że nie mam tak dobrego czucia w
dwugłowym lewej reki jak przy prawej ręce?