Dodaj do ulubionych

[The Doors]

12.08.07, 22:46
Przez 36 lat obowiązywała oficjalna wersja śmierci charyzmatycznego gwiazdora.
Opowiedziała ją francuskiej policji dziewczyna Morrisona, Pamela Courson, a
stróże prawa uwierzyli. Oto 3 lipca 1971 r. Pamela i Jim byli w kinie, potem
wrócili do swego mieszkania przy Rue Beautreillis. Zjedli kolację, Pamela
zmywała, Jim oglądał film. Potem położyli się do łóżka, aby przed snem
posłuchać muzyki z płyt. W nocy Jim Morrison wstał. Czuł się źle, postanowił
wziąć gorącą kąpiel. Dziewczyna znalazła przyjaciela martwego w wannie.
muzyka.onet.pl/10174,1430292,wywiady.html
Obserwuj wątek
    • mabiwy Re: [The Doors] 12.08.07, 23:00
      "..Wielu fanów rockmana twierdzi, że obecnie nie ma już znaczenia, w
      jakich okolicznościach umierał poeta i muzyk. Morrison miał 27 lat,
      był charyzmatyczny, szalony, dziki. I taki pozostanie na zawsze."

      tyle w temacie
      • sibeliuss Re: [The Doors] 12.08.07, 23:04
        Nie należę do tej grupy.
        • te1109 Re: [The Doors] 12.08.07, 23:08
          Ja też,a i muzyka ,nie wiem,mam w domu taką jedną co lubi no i ja też muszęwink
          • mabiwy Re: [The Doors] 12.08.07, 23:15
            The Doors lubię, zwłaszcza gdy chandra dopadnie. Dobrze się przy
            nich biega, lub jeździ samochodem. Zwłaszcza w deszczu.
            • te1109 Re: [The Doors] 12.08.07, 23:18
              Znam te ich mega hity znam,ale najbardziej lubię piosenkę z "Czasu apokalipsy"tę
              z początku filmu.
              ps.przypomina mi Floydów.
          • sibeliuss Re: [The Doors] 12.08.07, 23:17
            Nie mogę powiedzieć, że wszystkie ich kawałki mnie powalają, ale wiele jest
            bardzo ok. Nie zmienia to faktu, że facet się skończył bardzo żałośnie.
        • mabiwy Re: [The Doors] 12.08.07, 23:13
          sibeliuss napisał:
          > Nie należę do tej grupy


          jaki ma znaczenia jak umarł. Przecież wiadomo,że brał. Zawał jako
          skutek sposobu życia , czy przedawkowanie - geneza i skutek ten sam.
          Morison to nie James Dean.
          • sibeliuss Re: [The Doors] 12.08.07, 23:19
            To prawda.
            Dean był ciekawszy.
    • wube666 Re: [The Doors] 12.08.07, 23:23
      to troche jak w przypadku kubricka. nie wiadomo do konca jak go oceniacc. wg
      tworczosci, czy tego jakim byl w zyciu
    • te1109 Re: [The Doors] 12.08.07, 23:28
      Cały zespól się skończył,kiedyś w Trójce P.Kaczkowski opowiadał jak był na
      spotkaniu.to było dwa może trzy lata temu,mówił że tak z kłóconych ludzi po tak
      wielu latach żyjących starymi urazami nie spotkał nigdy.
    • alras Re: [The Doors] 13.08.07, 00:03
      Muzyka świetna. Ale jakie pisał wiersze... Czytając je wiele mozna
      wybaczyć
    • azyata Mogę powiedzieć 13.08.07, 09:32
      Że Doors to jeden z wzorców metra w mojej wielowymiarowej
      przestrzeni duchowej.

      pzdr
    • impostor Re: [The Doors] 19.08.07, 22:23
      take me, spanish caravan
      yes i know you can...

      nie wnikam jaki byl morrison. ciesze sie ze byl i zostawil po sobie to i owo.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka