Dodaj do ulubionych

pęd do urzędu ..................

06.10.07, 03:12
Czy w Polsce, gdzie większość osób deklaruje się jako wierzące, może być
zawieranych więcej ślubów cywilnych niż kościelnych?

Skąd ten pęd do urzędu zamiast do kościoła? - Minęły czasy, gdy śluby cywilne
były zwykłą rejestracją związku. Dziś urzędy stanu cywilnego mają piękne sale,
oferują bardzo dobrą oprawę i gwarantują naprawdę niezapomnianą uroczystość -
przekonuje Krzysztof Konarski z poznańskiego USC.

- Poza tym rozwód nie jest dziś już niczym zaskakującym. Jeśli się nie uda,
po prostu łatwiej jest zawrzeć nowy związek cywilny, niż dostać z Kościoła
pozwolenie na drugi ślub kościelny.


serwisy.gazeta.pl/metro/1,50145,4549277.html
Obserwuj wątek
    • agulaszek Re: pęd do urzędu .................. 06.10.07, 07:58
      skiela1 napisała:


      > - Poza tym rozwód nie jest dziś już niczym zaskakującym. Jeśli
      się nie uda,
      > po prostu łatwiej jest zawrzeć nowy związek cywilny, niż dostać z
      Kościoła
      > pozwolenie na drugi ślub kościelny.
      >
      >
      > serwisy.gazeta.pl/metro/1,50145,4549277.html

      Miłość miłością ale trzeba myśleć przyszłościowosmile
      • skiela1 Re: pęd do urzędu .................. 06.10.07, 14:31
        agulaszek napisała:


        > Miłość miłością ale trzeba myśleć przyszłościowosmile

        ano
        trzeba byc przewidywalnymtongue_out
        • agulaszek Re: pęd do urzędu .................. 06.10.07, 16:30
          A tak poza tematem to Twoja sygnaturka jest rewelacyjnasmile
    • p_k_79 Re: pęd do urzędu .................. 06.10.07, 09:32
      Gdyby Kościół zechaciał działać wedle tego, co powinno być jego
      kodeksem, nie wedle ludzkich wymysłów, byłoby zupełnie inaczej.
      Niestety, Czarni nie potrafią się zdecydować, czy działają w imieniu
      Boga, dostosowując się do Jego prawa i mierników, czy są
      urzędnikami, którzy sami prawo tworzą - dowolnie i niezależnie od
      Słowa Bożego.
      • mysza63 Re: pęd do urzędu .................. 06.10.07, 09:45
        ślub kościelny to taka przysięga na wieki,bez względu na okoliczności rozpadu związku, bo nikt nie uzna za stosowne rozwiącać małżeństwa np. w sytuacji gdy jedno z małżonków znęca się nad drugim
        • p_k_79 Re: pęd do urzędu .................. 06.10.07, 09:48
          Dlatego to bzdura. Biblia mówi, że jest rozwód, a Księża chcą być od
          swojego "Szefa" mądrzejsi i mówią, że nie ma..
          • mysza63 Re: pęd do urzędu .................. 06.10.07, 11:57
            Najbardziej mnie śmieszą ludzie, którzy biorą ślub kościelny bardziej ze względu na oprawę niż samą wiarę
            • p_k_79 Re: pęd do urzędu .................. 06.10.07, 15:34
              Czyli większość "wierzących" - celebre, to podstawa.. no i jeszcze
              powody "ze względu na Rodzinę" są równie ambitnewink
    • hypatia69 Re: pęd do urzędu .................. 06.10.07, 14:20
      Ja prywatnie uważam, że w ogóle twierdzenie, że w Polsce 99% czy
      nawet "tylko" 95% ludzi to katolicy, to jakiś straszliwy nonsens.
      Większość tych "katolików" w Kościele bywa dwa razy w roku +
      świecenie jaj.
      "Rozwód" kościelny to po prostu polka-galopka, bo kler nie chce
      takich wynalazków w naszym kraju. Część ludzi jest po rozwodach
      cywilnych, wiec drugiego ślubu kościelnego nie dostaną. Poza tym pan
      ksiądz potrafi sobie zażyczyć "co łaska" kosmiczną kwotę jakąś,
      wziętą diabli wiedzą skąd, bo udzielić Sakramentu ma zasr...
      obowiązek za darmo. Do tego prześwietleni na temat religijności: ile
      dajesz na tacę, ile dałeś na kolędzie, ile na budowę kościoła? To
      zwyczajne utrudnianie sobie życia. A już jak przed ślubęm są jakieś
      dzieci, albo ciąża choćby, to jeszcze wstręty przy rozgrzeszeniu.
      Dodatkowo fakt, ze KRK jest tak mocno i oficjalnie związany z
      polityką, że stał się niemal wyłącznie instytucją, żeby nie rzec:
      partią. To zniechęca.
      • mysza63 Re: pęd do urzędu .................. 06.10.07, 17:00
        Większość katolików zapomniała już, że kościół to wierzący a nie budynek z księdzem. Chyba między innymi dla tego powiedziałam - dziękuje nie identyfikuje się z tymi ludźmi, choć to wcale nie znaczy, że przestałam wierzyć.
        Niemniej jednak ślub kościelny brałam. Przyszły postawił warunek albo ślub kościelny albo wcale. To on taki wierzący zabrał dupę w troki i zapomniał o rodzinie i dzieciach ale oficjalnie to ja byłam przez kościuł napiętnowana bo zachciało mi się innego faceta. Powinnam zawiązać sobie pas cnoty i jak to mi jeden ksiądz powiedział modlić się ... zamiast. No cóż on może składał śluby celibatu ja nie. Mało tego nie wiem czy wiecie ale rozgrzeszenie dostanie każda dziwka, prostytutka, no w każdym razie kobieta, która sobie sypia z kim się da ale rozwódka, która chce sobie ułożyć życie od nowa z jakimś miłym, odpowiezialnym człowiekiem, jest grzesznicą trwającą w stałym grzechu więc ona rozgrzeszenia nie dostanie.
        • hypatia69 Re: pęd do urzędu .................. 06.10.07, 17:11
          No ba! Jeśli jedno z dwojga partnerów [czy to po cywilnym, czy nawet
          bez] miało kościelny, żyją ze sobą, mają dziecko, powiedzmy, to też
          im [obojgu!] rozgrzeszenie nie grozi... Paranoja. Do diabła z tym,
          ze żyją dobrze, zgodnie itd. Grzeszą przeciw "nie cudzołóż" i zima.
          • mysza63 Re: pęd do urzędu .................. 06.10.07, 18:24
            reasumując ... zupełnie mnie nie dziwi pęd do urzędu ... i wzrastająca niechęć do kościoła ... choć nie ma się co cieszyć nadmiernie ... bo jednak tradycja górą
            • czarna9610 Re: pęd do urzędu .................. 06.10.07, 21:10
              mam tylko cywilny od 90 roku i jakoś nikomu ze znajomych to nie przeszkadza
              • hypatia69 Re: pęd do urzędu .................. 07.10.07, 00:44
                Ja od 11 lat żyję ez żadnego i tylko moja babcia czasem pojękuje z
                cicha. Jakoś można.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka