Dodaj do ulubionych

Dr. Jekyl & Mr. Hide

06.10.07, 09:15
Ostatnio coś mnie zastanowiło. Jak to jest, że wobec niektórych
Ludzi jestem taka, jaka jestem wewnętrznie, jaka jestem na co dzień,
a wobec innych.. szamoczę się, naprzemian będąc słodkim ciepłem i
cierpką goryczą?
Tradycyjnie szukałam w sobie winy i powodów wybuchów agresji, chęci
ucieczki. Wracałam w takie relacje - skruszona, przepraszająca za
siebie, niepotrafiąca znaleźć wytłumaczenia dla tego, co robiłam..
Takie Osoby zdarzyło mi się nawet poddawać próbom - czego w
trybie "normal" nigdy bym nie zrobiła. Nie poznawałam siebie.
Jednocześnie byli obok Ludzie, którzy zwracali mi uwagę na fałsz,
dziwne postępowanie, czy zachowania tych, których moje reakcje
dotyczyły. Tyle, że - jak zawsze "mądrzejsza" - nie słuchałam i na
siłę tłumaczyłam Kogoś, nie dopuszczając do siebie myśli, że może
rzeczywiście to ten Ktoś jest nie fair i w dodatku, znając mnie i
wiedząc jak to zrobić, wbija mnie w wyrzuty sumienia, jednocześnie
pogrywając mną...

Do chwili, gdy coś zrozumiałam.

Nasz organizm jest czasem znacznie mądrzejszy, niż my sami. Wyczuwa,
że powinniśmy się przed Kimś bronić i.. robi to za nas. Nie warto
walczyć z nim, obwiniać się za te reakcje. Jeśli Ktoś sprawia, że
się jeżymy, bez powodu wybuchamy, nie ufamy naturalnie, mamy ciągłe
wątpliwości co do lojalności i motywacji jakiegokolwiek działania i
słów tej Osoby, to.. zamiast walczyć ze sobą, warto posłuchać
swojego ciała. Ma w sobie naukę setek lat ewolucji. Zakodowane
schematy zachowań, które włączają w nas alarm i wrzucają tryb "broń
się". Nie wszystko można zanalizować umysłem - jest coś
niedostrzegalne dla naszej świadomości.

Chyba lubię się uczyć.. Choć jestem krnąbrną uczennicą i zajmuje mi
to sporo czasu, zabierając wiele emocjiwink

A Wy?

Wsłuchujecie się w siebie?
Obserwuj wątek
    • priw Re: Dr. Jekyl & Mr. Hide 06.10.07, 12:23
      Bardzo dużo "rzeczy" magazynujemy w podświadomości,Takich,o których
      chcemy zapomnieć,lub "nie wiedzieć".Jest to bank,w którym
      przechowujemy nasze wszystkie doświadczenia.Ale fakt,że sobie nie
      uświadamiamy czegoś,nie jest równoznaczne z tym,że to nie
      istnieje.Najlepszym dowodem na to są nasze sny,w których bardzo
      często podświadomość się ujawnia.Szkoda tylko,że najczęściej nie
      potrafimy ich zrozumieć.Nasze reakcje wyzwala zarówno świadomość,jak
      i podświadomość.Dlatego tak często nie rozumiemy samych siebie...
      • mysza63 Re: Dr. Jekyl & Mr. Hide 06.10.07, 12:46
        Czasem nie warto próbować zrozumieć, czasem warto dać się ponieśćtemu wewnętrznemu ja. Osobiście staram się słuchać tego co do mnie mówi moje wewnętrzne ja, bo ilekroć próbuje zrobić coś w celu zadowolenia innych pomimo wewętrznego sprzeciwu to nie wychodzi mi to na dobre.
        Tak starałam się wychować własne dzieci ot choćby na przykładzie jedzenia. Nigdy nie zmuszałam ich do jedzenia a już napewno nie wmuszałam czegoś co im nie smakowało bo uważam, że organizm sam daje znać co mu jest niezbędne akurat w tej chwili.
        • p_k_79 Re: Dr. Jekyl & Mr. Hide 06.10.07, 15:18
          W sytuacji, o której mówiłam, wewnętrzne 'ja' kłóciło się z tym, co
          robiłam bezwiednie. Na siłę chciałam widzieć pewnych Ludzi zupełnie
          innymi, niż są w rzeczywistości. Tłumaczyłam sobie, że to ja jestem
          nie fair, a Oni umiejętnie podsycali we mnie tę myśl. To
          wewnętrzne 'ja' nie dopuszczało do siebie myśli, że przecież nie
          wszyscy są uczciwi i mają czyste intencje. Niestety wewnętrzne 'ja'
          też nie jest wolne od manipulacji choćby samodzielnej -
          własnym "chciałabym, żeby..".
    • hypatia69 Dr Jekyll i Mr Hyde 06.10.07, 14:24
      gwoli ścisłości.
    • sibeliuss Re: Dr. Jekyl & Mr. Hide 09.10.07, 23:06
      Walczę z tym, ale mizerne skutki.
      • p_k_79 Re: Dr. Jekyl & Mr. Hide 09.10.07, 23:18
        Witaj w klubie..

        A najgorsza jest głupia tęsknota.. Niby nie powinnam, a jednak..
        Człowiek jest jednym wielkim absurdemsad
    • weekenda Re: Dr. Jekyl & Mr. Hide 09.10.07, 23:15
      To tak jest. Jestem zwolenniczką teorii, że każdy z nas
      wydziela "coś". Niektórzy to nazywają aurą inni polem. Jak zwał tak
      zwał. A tak to już jest, że w obecności jednej osoby jestem
      swobodna, wyluzowana, spokojna, czuję się świetnie i jestem wreszcie
      sobą a przy innej zamykam się, zaczynam walczyć, warczeć, zgrzytać
      itd.

      Kiedyś robiłam z siebie "siłaczkę": dam radę! zmienię (siebie,
      człeka). Teraz już wiem: jak jest nie halo: uciekam. Gdzie pieprz
      rośnie. Ludzie się nie zmieniają. Szkoda czasu, po co mnie to...
      • p_k_79 Re: Dr. Jekyl & Mr. Hide 09.10.07, 23:20
        Można na jakieś wykłady się załapać?
        • weekenda Re: Dr. Jekyl & Mr. Hide 09.10.07, 23:22
          eeeeeeeeyyyyyyyyyy... hu nołs czy ktoś to wykłada. Ale ze mną zawsze
          możesz pogadać smile
          • p_k_79 Re: Dr. Jekyl & Mr. Hide 09.10.07, 23:28
            To może, na początek, powiedz mi co zrobić, by nie tęsknić za takimi
            Ludźmi.. nie tłumaczyć Ich w myślach "On(a) taki nie jest, to tylko
            chwila..", nie skupiać się na początkowym obrazie, który był tylko
            grą, metodą na uzależnienie mnie od siebie.. ??
            • weekenda Re: Dr. Jekyl & Mr. Hide 10.10.07, 09:41
              Po prostu przestać. Musisz się tego nauczyć.

              Każdy ma w sobie chęć niesienia pomocy. To naturalne. Ale jeśli
              ta "pomoc" zaczyna nosić znamiona rezygnowania z samego siebie i
              własnego życia to zaczyna się robić nie halo.

              Trzeba wypracowac w sobie umiejętność stawiania granicy. Mówienia
              stop, nie. To zwykle jest bardzo trudne ale możliwe. To Twoje życie
              więc dbaj o nie. Ja Ty będziesz z tym nieszczęsliwa to całe Twoje
              otoczenie będzie cierpiało razem z Tobą. W myśl zasady: szczęśliwy
              rodzic to szczęśliwe dziecko. Kapewu? smile
              • p_k_79 Re: Dr. Jekyl & Mr. Hide 10.10.07, 10:30
                smile)

                To samo, niemal słowo w słowo, napisałabym Komuś.. gorzej zastosować
                samemusmile "Lekarzu lecz się sam" - ech..

                Dziękismile
    • frida2 Re: Dr. Jekyl & Mr. Hide 10.10.07, 00:34
      Jestem miła dla tych, którzy na to zasługują.
    • skiela1 Re: Dr. Jekyl & Mr. Hide 10.10.07, 04:42

      >A Wy?
      Wsłuchujecie się w siebie?

      Jak najbardziej.
      podazam za moja intuicja.
      • p_k_79 Re: Dr. Jekyl & Mr. Hide 10.10.07, 10:33
        A zwiodła Cię kiedyś?

        Ja mam zawsze jeden, zbyt silny hamulec.. uważam, ze lepiej
        przepuścić jednemu "winnemu", niż ukarać jednego niewinnego - po to
        drugie obciąży moje sumienie.. i tak się motam..uncertain
        • ladna_blondynka Re: Dr. Jekyl & Mr. Hide 10.10.07, 11:36
          Kasiu, a Ty zbyt nie rozpamiętujesz tej całej historii ? Po co wciąż
          od nowa to rozdrapywać, szczególnie, że on to czyta.
          • p_k_79 Re: Dr. Jekyl & Mr. Hide 10.10.07, 11:50
            Świat się nie kręci wokół Niego.. Przynajmniej nie mój świat. Choć
            On, niezaprzeczalnie, właśnie do takich Ludzi się zaliczał.
            • ladna_blondynka Re: Dr. Jekyl & Mr. Hide 10.10.07, 11:59
              Kasiu, Twój żal do Wojtka przebija z każdego postu, to widać, nawet
              jak nie piszesz bezpośrednio o nim- czyta się między wierszami z
              łatwością. To bez sensu, dajesz mu tylko satysfakcję, bo wierz mi-
              nie wzrusza go to.
              • p_k_79 Re: Dr. Jekyl & Mr. Hide 10.10.07, 12:09
                Mylisz się, i to bardzo. Ale widzę, że chcesz wiedzieć lepiej, a na
                temat postu się nie wypowiadasz. Więc.. po co w takim razie tu
                piszesz? Chcesz jakichś personalnych jazd? Przykro mi, nie
                uświadczysz ich.
                • ladna_blondynka Re: Dr. Jekyl & Mr. Hide 10.10.07, 12:17
                  Wypowiedziałam się na temat postu, naprawdę trudny do zrozumienia
                  nie był, szczególnie kolejne nawiązania do Kogoś ( jak ty to sama
                  określiłaś). Chciałam Ci tylko doradzić, że Twoje działania są bez
                  sensu- bo nic tym nie osiągniesz, jedynie przysporzysz śmiechu
                  trollom i samemu zainteresowanemu ( choć za to nie mogę odpowiadać,
                  ale mniej więcej orientuję się, jakie zdanie mają mężczyźni na
                  podobne sytuacje). Ale Twoja sprawa- rób jak uważasz.
                  Serdeczności.
                  • p_k_79 Re: Dr. Jekyl & Mr. Hide 10.10.07, 12:20
                    Czyli jednak uważasz, że wiesz. Znasz tylko wycinek moich
                    znajomości, ale.. sugerowanie trollowi, że to o Wojtku w każdym
                    razie zaliczyłaś i tylko tyle chciałaś.

                    Miłego dnia.
        • skiela1 Re: Dr. Jekyl & Mr. Hide 10.10.07, 15:00
          p_k_79 napisała:

          > A zwiodła Cię kiedyś?
          >
          > Ja mam zawsze jeden, zbyt silny hamulec.. uważam, ze lepiej
          > przepuścić jednemu "winnemu", niż ukarać jednego niewinnego - po to
          > drugie obciąży moje sumienie.. i tak się motam..uncertain


          A pewnie ,ze zwiodlasmile

          a ja ryzykuje...
          widac sumienia nie mam tongue_out
          • p_k_79 Re: Dr. Jekyl & Mr. Hide 10.10.07, 15:03
            Czyli muszę swoje nieco ogłuszyć.. pod jakąś cegłę się podłożyć, czy
            cóśwink)
    • 2vista Re: Dr. Jekyl & Mr. Hide 10.10.07, 17:08
      kidyś wiele lat temu wylądowałem na krzesełku u psychologa...
      właściwie zmusił mnie do tego mój organizm....
      Kontestowałem ten rodzaj wiedzy i "praktyk" ale po tym jak zająłem
      się trochę sobą zrozumiałem że to nie przelewki. U mnie problem
      polega m.in. na nawarstwianiu się spraw, niezałatwionych,
      niezripostowanych itp. I... Co dało wtedy w połączniu z
      przemęczeniem i wielomiesięcznym stresem pewnien somatyczny
      skutek... i już. Wtedy orgnizm zareagował raz a dobrze.
      Dziś kiedy mnie coś wytrąca z normalności, powoduje napięcia szukam
      ich i łagodzę je chyba skuteczniej i bardziej na bieżąco. Czasem
      bowiem niepokój i spęcie nie pojawiją się bezpośrednio po
      zadziałaniu czynnika. Czasem wybijają po wielu godzinach, dniach.
      Wtedy odrobiny czasu i chwili skupienia wymaga aby to znaleźć.
      Oczywiście to działa u mnie w powiedzmy w 80%tach. Nie zawsze da się
      tak higienicznie postępować. Najczęściej nie ma na to czasu.



      • p_k_79 Re: Dr. Jekyl & Mr. Hide 10.10.07, 17:37
        A jak je łagodzisz?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka