te1109 26.10.07, 22:05 zaczyna się o 22,a kończy,nigdy się nie kończy. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
priw Re: Noc w S@lonie... 26.10.07, 22:24 W S@lonie może i o 22,ale u mnie noc zaczyna się około pierwszej.O 22 jest wieczór w pełni Odpowiedz Link
mabiwy Re: Noc w S@lonie... 26.10.07, 22:50 o tam, zaraz wampir. Zwyczajna sowa Witaj. Odpowiedz Link
europa63 Re: Noc w S@lonie... 26.10.07, 22:32 Wszystko jest względne...jeden się kładzie, inny wstaje. Teraz jest u mnie wieczór. Dobry wieczór Państwu Odpowiedz Link
mabiwy Re: Noc w S@lonie... 26.10.07, 22:46 nie tyle względne ile subiektywne. Ta autonomiczność nie przeszkadza we współforumowaniu. Dobry wieczór Pani.. Odpowiedz Link
cytrynka123 Re: Noc w S@lonie... 26.10.07, 22:36 hej hej )) zatem maly koiaczek na poczatek. dla wszystkich i maly dyg dyg Odpowiedz Link
mabiwy Re: Noc w S@lonie... 26.10.07, 22:48 czy na sali jest królowa angielska? koniak.. a niech Odpowiedz Link
cytrynka123 Re: Noc w S@lonie... 26.10.07, 22:50 krolowej brak, a koniak zwyczajnie lubie i czasem pijam. na skladzie mam sporo trunkow. ostatnio wyblagalam pozbycie sie kilku paletek absoluta. Odpowiedz Link
mabiwy Re: Noc w S@lonie... 26.10.07, 22:53 ten dyg mnie zmylił ja pomieszanej żubrówki orędownik jestem Odpowiedz Link
priw Re: Noc w S@lonie... 26.10.07, 22:58 A ja czystą pięćdziesiątkę poproszę.Najchętniej Finlandię.A zaraz po tym drugą i trzecią. Odpowiedz Link
cytrynka123 Re: Noc w S@lonie... 26.10.07, 23:02 mam Finlandie o smaku zurawinowym moze byc? Odpowiedz Link
priw Re: Noc w S@lonie... 26.10.07, 23:08 Jasne!Ta jest druga na liście moich ulubionych napojów wyskokowych Odpowiedz Link
cytrynka123 Re: Noc w S@lonie... 26.10.07, 23:01 alkohol najlepiej mi smakuje w towarzystwie i przy jednym dymeczku. zubroweczka... wikingowie za nia przepadaja, coraz mnie ktos prosi o 'sublowka'. dziadunio moj przyszywany mial kiedys kumpla, co bywal handlowcem w czasach komuny i operowal na rynkach miedzynarodowych. czasy byly ciekawe. kiedys, by cos zalatwic, a bywalo ciezko, zmiekczal gosci wlasnie zubrowka. jeden kapitan statku nawet zamowil w dziale handlu miedzynarodowego czy jak tam kilkaset butli zubrzynki dzieki czemu kumpel dziadunia mogl sprowadzic jakies banany i inne 'luksusy'. Odpowiedz Link
mabiwy Re: Noc w S@lonie... 26.10.07, 23:09 dymek... nie budź demonów, 3 lata abstynencji, bez przekonania i bez przyjemności mieszana żubrówka li tylko dla przyjemności, bez przewidywania korzyści Odpowiedz Link
cytrynka123 Re: Noc w S@lonie... 26.10.07, 23:19 niech demony spia grzecznie ale pewne korzysci z zazywania sie pojawiaja, choc do pewnego momentu Odpowiedz Link
cytrynka123 Re: Noc w S@lonie... 26.10.07, 22:50 zwlaszcza w okolicach okolobiegunowych. u mojej rodzinki pod Kemijarvi juz ciemno prawie caly dzionek. Odpowiedz Link
agulaszek Re: Noc w S@lonie... 26.10.07, 22:57 no to wszystko się zgadza mamy salon podbiegunowy Odpowiedz Link
cytrynka123 Re: Noc w S@lonie... 26.10.07, 23:03 zatem swieczki zapalamy i sie tak romatycznie zrobi. po pierwszym kielichu czystej lub przybrudzonej bedzie wesolo Odpowiedz Link
mabiwy Re: Noc w S@lonie... 26.10.07, 23:07 dobra, kadzidełka jeszcze, mieszanki wszelakie i kolorowy zawrót głowy Odpowiedz Link
cytrynka123 Re: Noc w S@lonie... 26.10.07, 23:21 oj.. tak kadzidelka.... lubie bardzo. i miekki dywan. taki puchaty jak w amerykanskich filmach, gdzie akcja dzieje sie w hotelowej sypialni: wielkie wyyyyyro i puuuuchaty, bialy dywan... opcja niebezpieczna dla alergikow. Odpowiedz Link
agulaszek Re: Noc w S@lonie... 26.10.07, 23:10 cytrynko do dzieła ja lecę po jakąś muzyczkę Odpowiedz Link
cytrynka123 Re: Noc w S@lonie... 26.10.07, 23:23 mi duuuzo sledzikow, najlepiej z cebula i marynowana papryka odrobina jogurtu naturalnego na wierzch Ö Odpowiedz Link
priw Re: Noc w S@lonie... 26.10.07, 23:32 O jeja,sposób przyrządzenia śledzi,to The Neverending Story ... Odpowiedz Link
cytrynka123 Re: Noc w S@lonie... 26.10.07, 23:40 zatem.. takie cebulkowe ze sloika.. bismarki uwielbiam Odpowiedz Link
priw Re: Noc w S@lonie... 26.10.07, 23:50 Ja uwielbiam takie:poddusza się pokrojoną w kostkę cebulkę na oleju,gdy się zeszkli dodajemy trochę cukru,koncentratu pomidorowego i wymoczone wcześniej rodzynki.Gdy wszystko przestygnie łączymy ze śledzikami(najlepsze matiasy)-wcześniej wymoczonymi w wodzie,lub w mleku.Najlepsze są na drugi dzień,trzeba im dać chwilę,żeby smaki się zmiksowały.Pyyychaaa:p Odpowiedz Link
cytrynka123 Re: Noc w S@lonie... 26.10.07, 23:54 cuuuudnie brzmi. glodna jestem. leniwa tez. jak mojego samczyka w domu nie ma, to mi sie nie chce gotowac. najwyzej salatka czy jakas przecierana zupa. sledziki sa bombowe, sprobuje Odpowiedz Link
cytrynka123 Re: Noc w S@lonie... 27.10.07, 00:12 mi smakuje i samej.. ale nie chce sie brudzic garow na pojedyncze kulinaria. a i tak dwa podejscia do jednego dania to dla mnie za duzo... a chlopina potrafi wsuwac 3 dni kotlety pod rzad, tylko salatki zmieniam, sosy i dodatki tez. jak to dobrze miec w domu wszystkozernego. Odpowiedz Link
priw Re: Noc w S@lonie... 26.10.07, 23:25 Oooo,świetnie))A ja mogę odtańcować Flamenco Sevillana Odpowiedz Link
menk.a Re: Noc w S@lonie... 26.10.07, 23:26 priw napisała: > Oooo,świetnie))A ja mogę odtańcować Flamenco Sevillana Proszę, zaczynaj)))) Odpowiedz Link
priw Re: Noc w S@lonie... 26.10.07, 23:38 Cholera,sąsiedzi z dołu zaczęli walić w rury od kaloryfera Chyba im się nie podoba stepowanie:p Odpowiedz Link
cytrynka123 Re: Noc w S@lonie... 26.10.07, 23:41 zatem moze uskutecznisz hinduskie machanie rekami? troche cichsze o ile nie dodasz metalowych, brzeczacych bransoletek na nogi. Odpowiedz Link
priw Re: Noc w S@lonie... 26.10.07, 23:54 A to trochę podobnie się macha,jak we Flamenco,wszak pokrewne to tańceTylko w tańcu hinduskim z tego,co kojarzę odpowiednie gesty mają swoje znaczenie,czy tak? Odpowiedz Link
cytrynka123 Re: Noc w S@lonie... 26.10.07, 23:56 Tylko w tańcu hinduskim z tego,co kojarzę odpowiednie gesty > mają swoje znaczenie,czy tak? ano tak. w wakacje bylam na fajnym pikniku firmowym, gdzie towarzystwo bylo rozpieszczane Chivaska, grillem, spiewami, meczem polo (juz dostalam bakcyla) i wlasnie takimi dansami. kul do potegi. czasem w domu daje darmowe pokazy. dzis nawet pies na mnie skoczyl z lapami w celu podansowania. wystarczy, ze tylko pomacham rekami i z lekka noga... Odpowiedz Link
priw Re: Noc w S@lonie... 27.10.07, 00:08 Rozumiem Cytrynko,że byłaś na tym pikniku na gościnnych występach? Długo już tańczysz? Odpowiedz Link
cytrynka123 Re: Noc w S@lonie... 27.10.07, 00:09 nie... tancze tylko w zaciszu domowym sama lub z psem na tych wystepach byli profesjonalisci... cudko. piekne ciuchy, fajne dzwieki i te brzeczace metalowe bransoletki. Odpowiedz Link
priw Re: Noc w S@lonie... 27.10.07, 00:12 Też mi się podoba taniec hinduski,baardzo.Ale póki co skupiam się na opanowaniu Flamenco.Nie jest łatwo Odpowiedz Link
cytrynka123 Re: Noc w S@lonie... 27.10.07, 00:17 flamenco to raczej taniec emocji i walki tychze. to jest trudne zwlaszcza, ze trudno o dobrego tancerza. samej to nie to samo. o ile krokow nauczyc sie mozna, emocje... to juz wyzsza szkola.. tak mi sie wydaje kiedys w szkole dla sekretarek uczylam sie tanga.. cudnie sie tanczy. ostatnio na pikniku z pracy polowka wytanczylam sie z jego szefem zwykle Szwedzi maja drewniane nogi. ten chyba byl mocno skazony poludniem mimo, ze z twarzy wiking jak chole...a Odpowiedz Link
priw Re: Noc w S@lonie... 27.10.07, 00:31 Z Flamenco masz 100% racji.Jest to taniec emocji.Ale technika też jest cholernie ważna-step,ruch rąk,świadomość ciała.Jak w każdym tańcu,z resztą.Jeśli to się opanuje,to z przekazaniem emocji jest łatwiej-przynajmniej u mnie.A jeśli chodzi o predyspozycje narodowe do tańca,to bym chyba tak sprawy nie uogólniała)) Odpowiedz Link
cytrynka123 Re: Noc w S@lonie... 26.10.07, 23:28 zatem danse urzadzamy. przy napitkach, sledziku i kadzidelkach. moze jeszcze jakies tapaski sie pojawia. kocham te male pikantne pomidorowe hiszpanskosci. niedlugo nawiedze swoja zacna sister, co to hiszpanskie maluchy ostukuje i osluchuje. stala sie wielka fanka dorsza. w Hiszpanii kobiety codziennie serwowaly mezom dorsze, bo najtansze i najbardziej dostepne. z tego wzgledu najwiecej dorszowych przepisow funkcjonuje wlasnie tam. panie musialy nadziwiac kulinarnie, by mezowie nie zaczeli sie zloscic w tej monotonii dorszowej. Odpowiedz Link
cytrynka123 Re: Noc w S@lonie... 27.10.07, 18:06 znow noc.. reaktywacja toastow, sledzikow i innych zakasek. zatem.. kufelek do gory Odpowiedz Link
cytrynka123 Re: Noc w S@lonie... 27.10.07, 18:15 muzyke pusc jakas, ja poszukam otwieracza Odpowiedz Link
cytrynka123 Re: Noc w S@lonie... 27.10.07, 18:18 i kadzidelka, niech tam ) zaraz znow zaczna sie tance brzucha i flamenco. chocby po piwie Odpowiedz Link
cytrynka123 Re: Noc w S@lonie... 27.10.07, 18:28 i jeszcze cygaro.. czasem mi sie zdarza pojsc do sklepu ze snobistycznymi artykulami i kupic sobie cygarko. ostatnio wabia mnie spinki do mankietow mont blanc www.cityorg-pdq.co.uk/acatalog/2018.jpg Odpowiedz Link
te1109 Re: Noc w S@lonie... 27.10.07, 18:32 Nie licząc "The Wall" bo nigdy nie liczę jest zawsze ponad wszelkimi rankingami to "Animals" Odpowiedz Link
priw Re: Noc w S@lonie... 27.10.07, 18:29 Impreza imprezą,ale muszę trochę chałupę odgruzować po całym tygodniu niesprzątania...Pysznej zabawy życzę,a sama oddalam się w arcyciekawy świat ścier,mopów,domestosów i gumowych rękawic...Ciao Odpowiedz Link
cytrynka123 Re: Noc w S@lonie... 27.10.07, 18:35 powodzenia... ja musze chate odpsic, bo masa klakow po dwutygodniowej wizycie Bernoulliego. Odpowiedz Link
p_k_79 Re: Noc w S@lonie... 27.10.07, 18:59 Czyli do nocy jeszcze kawał czasu.. pewnie nie dotrwam, jak zazwyczaj) Odpowiedz Link
p_k_79 Re: Noc w S@lonie... 27.10.07, 19:07 Nie wiem, jak u Kogo, ale u mnie cały dzień za oknem było ciemno.. zmienię nick na "misia" i się w kimę walnę na miesiąc) Odpowiedz Link
cytrynka123 Re: Noc w S@lonie... 27.10.07, 19:09 mi po glowie chodza Kanary.... ale nie ci z autobusow. palma, drink i spodniczka z bananow, achhhh Odpowiedz Link
p_k_79 Re: Noc w S@lonie... 27.10.07, 19:12 No nie, aż tak, to nie chcę) To też nie dla mnie - lubię klimaty wiosenne.. to se jeszcze poczekam) Na razie doświetlam się co jakiś czas słońcem w lampach - nie ma przebacz, inaczej bym popadła w jakąś deprechę. Z dwojga złego, wolę 4 minuty w solarce. Odpowiedz Link
cytrynka123 Re: Noc w S@lonie... 27.10.07, 19:14 masz babo placek Ty w solarce sie podgrzewasz, ja w saunie. a o swoja trupia twarzy biel dbam kosmetykami stworzonymi dla japonek, co to lubia sie nieco wybielic... mimo to i tak chce mi sie palm, takich, ktore filtruja przynajmniej na poiomie spf 60 Odpowiedz Link
p_k_79 Re: Noc w S@lonie... 27.10.07, 19:20 Noooooo luzik Trupia biel i kanary) Lubisz sporty ekstremalne, jak widzę) Ja i tak jestem ciemna (nie tylko wewnętrznie), więc mi nic nie grozi, ale.. po prostu nie znoszę efektu patelni i potu lejącego się po skórze. Lubię się czuć rześko, co w palącym słońcu wychodzi mi średnio No i efektem ubocznym jest to, że zbyt wysoka temperatura mnie usypia Odpowiedz Link
cytrynka123 Re: Noc w S@lonie... 27.10.07, 19:28 ano tak.. ekstremalnie wyszlo tez nie lubie potu, ale zawsze mozna sie posprejowac jakas woda termalna. kiedys zasnelam na skalistej wyspie. takie wysepki fiordowe, u wybrzeza Szwecji. niby wicherek mily, zaledwie 25 stopni, piekne slonce, chlod, morze dookola i zasnelam... na pol godziny. wieczorem chlop mi zimne reczniki nosil. pot nie lecial, a sie spalilam, na dodatek jak na grilu, w prazki od ubran i recznika... Odpowiedz Link
p_k_79 Re: Noc w S@lonie... 27.10.07, 19:32 Heh Ja też coś takiego zaliczyłam, ale zasnęło mi się na dwie godziny i organizm doznał szoku.. zabawnie wyglądałam głównie na twarzy - spuchłam i byłam idealnym odwzorowaniem świnki Piggy - zwłaszcza jej "małego"noska, czego oczywiście uwiecznić zdjęciem Rodzinka nie pomniała)) Ale to było wieki temu - w Podstawówce. Odpowiedz Link
p_k_79 Re: Noc w S@lonie... 27.10.07, 19:08 Eeeee tam.. ostatnio byłam tu po 22. chyba ze dwa tygodnie temu.. starzeję się, jak nic;DD Odpowiedz Link
p_k_79 Re: Noc w S@lonie... 27.10.07, 19:13 No ja nie wiem, czy to jest takie zabawne;PP Zaprzeczać powinieneś, nie się nabijać.. gdzie się podziali gentlemani z dawnych czasów.. ech.. ;DD Odpowiedz Link
p_k_79 Re: Noc w S@lonie... 27.10.07, 20:01 No i do szumnej 20stej dotrwałam dzielnie)) Dobranoc Odpowiedz Link
europa.1 Re: Noc w S@lonie... 14.12.07, 22:38 sibeliuss napisał: > Tradycja, która minęła? Nie koniecznie... Odpowiedz Link
cortinka Re: Noc w S@lonie... 14.12.07, 23:09 To ja w takim razie zacznę nocną zmianę. Dobry Wieczór! Odpowiedz Link