Dodaj do ulubionych

"Katyń" Wajdy odrzucony

04.11.07, 15:55

"Katyń" Andrzeja Wajdy został odrzucony przez komisję selekcyjną festiwalu
filmowego w Wenecji - ujawnia w niedzielę włoski dziennik

W recenzji, zamieszczonej na łamach prestiżowego dodatku kulturalnego tej
gazety, jej autor wyraża opinię, że członkowie festiwalowej komisji musieli
być "ślepi", skoro nie dostrzegli tego "przepięknego arcydzieła".

Wybitny znawca polskiej kultury i tłumacz naszej literatury Francesco
Cataluccio w entuzjastycznej recenzji filmu podkreśla, że jest to jeden z
najpiękniejszych filmów Wajdy, "pozbawiony retoryki i nienawiści do zabójców".

wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4640150.html
Obserwuj wątek
    • psiakrewniebieska Re: "Katyń" Wajdy odrzucony 04.11.07, 16:51
      nienawiść do zabójców hehehe a jak tam jego związki duchowe z córcią?
    • menk.a Re: "Katyń" widzieliście? zamierzacie zobaczyć? 06.11.07, 14:30
      chyba się wybiorę uzbrojona w chusteczki. Tak na wszelki wypadek.

      Ktoś idzie?
      wink
    • szwagier_z_niemodlina Re: "Katyń" Wajdy odrzucony 06.11.07, 14:48
      No coz. "Inny swiat" Herlinga-Grudzinskiego ukazal sie po francusku 14 lat po
      tlumaczeniu angielskim, bo miejscowi intelektualisci byli przeciw, boc
      antyradzieckie i Stalina w zlym swietle stawia. Domniemuje podobnych motywacji.
      • kriss67 Re: "Katyń" Wajdy odrzucony 06.11.07, 14:58
        Francja zawsze była mocno zlewicowana..... A ZSRR dla tamtejszej
        elity jawił jako oaza wolności...
        • menk.a Re: "Katyń" Wajdy odrzucony 06.11.07, 15:01
          Stalin od pół wieku nie żyje.
          Chociaż, gdyby Putin żył te pół wieku wcześniej...
          • szwagier_z_niemodlina Re: "Katyń" Wajdy odrzucony 06.11.07, 15:07
            menk.a napisała:

            > Stalin od pół wieku nie żyje.

            Z punktu widzenia romanskojezycznego intelektualisty to nie ma zadnego znaczenia smile
            Francja jest na tyle daleko od Rosji ze wzajemna fasycynacja jest mozliwa.

            Tak na powaznie, to w moim skromnym odczuciu nie doceniamy ze Polska jest krajem
            takze polnocnoeuropejskim. I czesto gesto blizej nam do Germanow niz Rzymian. smile
            • menk.a Re: "Katyń" Wajdy odrzucony 06.11.07, 15:36
              szwagier_z_niemodlina napisał:

              > Tak na powaznie, to w moim skromnym odczuciu nie doceniamy ze
              Polska jest kraje
              > m
              > takze polnocnoeuropejskim. I czesto gesto blizej nam do Germanow
              niz Rzymian. :
              > -)

              A absolutnie niepoważnie dodam na potwierdzenie Twoich poważnych
              słów, iż kanclerz Merkel gratulując Donaldu Tusku zwycięstwa w
              wyborach powiedziała: "Dziadek byłby z Ciebie dumny" wink)))))))
              • szwagier_z_niemodlina Re: "Katyń" Wajdy odrzucony 06.11.07, 15:42
                smile)))

                Z pewna dama (ze spozywczaka kolo moje budowy) zdarza nam sie czasem mowic: "i o
                to walczyli nasi dziadkowie, nierzadko przeciwko sobie?" smile)

                • menk.a Re: "Katyń" Wajdy odrzucony 06.11.07, 15:48
                  A mój tata jak się zeźli na to, co pokazują w telewizorni mówi: 'i
                  to przez te cholerne Żydy. Ze też Hitler tego upiorstwa nie wydusił
                  w całości" (że tak antysemicko popiszę) oraz mąż (lat ponad 70)
                  mojej znajomej zwykł jest mawiać podobnie: 'mój nieżyjący przyjaciel
                  Hitler' albo 'mój nieżyjący przyjaciel Addam Hassan' wink)
                  • szwagier_z_niemodlina Re: "Katyń" Wajdy odrzucony 06.11.07, 15:55
                    Tak, tak.
                    Byl taki poeta Gajcy, w szkole mnie o nim uczyli. Gosciu patrzyl na plonace
                    Ghetto warszawskie i pisal jakos tak ze "na naszych oczach, choc bez naszego
                    udzialu dokonuje sie proces o znanczeniu historycznym - Polska zostaje
                    odzydzona". Super, co?
                    • menk.a Re: "Katyń" Wajdy odrzucony 06.11.07, 16:03
                      jak w Campo di Fiori Miłosza o samotności płonących.
                      Bez udziału? Brak sprzeciwu w takich sytuacjach to wyraźne
                      przyzwolenie.
                      wink
                      • szwagier_z_niemodlina Re: "Katyń" Wajdy odrzucony 06.11.07, 16:16
                        Akurat w tym przypadku to bylo cos wiecej niz brak udzialu. Ale tu, jak pisalem
                        chwile temu rece opadaja. Predzej zrozumiem motywacje powodujace czasem moim
                        kotem, ktory chce byc helikopterem.
              • kriss67 Re: "Katyń" Wajdy odrzucony 06.11.07, 15:45
                A tu akurat Szwagier trafiłes w sedno - na miescie już mówią, że
                Tusk wygrał, a weterani Wermachtu świetują...
                • menk.a Re: "Katyń" Wajdy odrzucony 06.11.07, 15:49
                  kriss67 napisał:

                  > A tu akurat Szwagier trafiłes w sedno - na miescie już mówią, że
                  > Tusk wygrał, a weterani Wermachtu świetują...
                  >
                  >
                  Krzyś big_grinDDD
                  • szwagier_z_niemodlina Re: "Katyń" Wajdy odrzucony 06.11.07, 15:53
                    menk.a napisała:

                    > kriss67 napisał:
                    >
                    > > A tu akurat Szwagier trafiłes w sedno - na miescie już mówią, że
                    > > Tusk wygrał, a weterani Wermachtu świetują...
                    > >
                    > >
                    > Krzyś big_grinDDD


                    Przeciez to bylo jasne ze tak beda gadac. Ta wiekszosc Narodu majaca mniejszosc
                    w Sejmie smile
                    • kriss67 Re: "Katyń" Wajdy odrzucony 06.11.07, 16:03
                      Szwagier, w sejmie to wiekszośc przedstawicieli ma inna nacja....
                      Poczytaj troche literatury fachowej, demaskującej i tropiącej, a
                      będziesz wiedział jaka...smile

                      A tak pieknie było, ledwie 2 lata naszego, narodowo-katolickiego w
                      formie i nieco socjalistyczego w treści rządu.... I komu to
                      przeszkadzało, jasny gwint i ciemna śrubka....
                      • menk.a Re: "Katyń" Wajdy odrzucony 06.11.07, 16:06
                        kriss67 napisał:

                        > A tak pieknie było, ledwie 2 lata naszego, narodowo-katolickiego w
                        > formie i nieco socjalistyczego w treści rządu.... I komu to
                        > przeszkadzało, jasny gwint i ciemna śrubka....

                        A mnie się podoba co powiedział klasyk z Gdańska, wielbiciel
                        Braci: 'Jarosław tak się chwali 'sukcesami'. Ale gdyby te sukcesy
                        naprawdę były, nie odszedłby po 2 latach' big_grinDDDD
                      • szwagier_z_niemodlina Re: "Katyń" Wajdy odrzucony 06.11.07, 16:14
                        Szur szur szur. Niemcy spieprzyli robote, jak widac.
                        Tu mi rece opadaja, szczerze sie przyznam.
                  • kriss67 Re: "Katyń" Wajdy odrzucony 06.11.07, 15:56
                    Ja nie żartuje - tak mówią....

                    Najpierw Grass, potem dziadunio premiera...Albo na odwrót, nie
                    pamietam...

                    Cholera, niedługo stwierdzimy: który z naszych przodków, rodacy, nie
                    słuzył w Wermachcie. No powiedzmy w AK - w Afrika Korps...
            • kriss67 Re: "Katyń" Wajdy odrzucony 06.11.07, 15:43
              A idź Ty Szwagier z tymi Germanami.

              Pamietasz scenke z filmu Vabank II - aktor grający Niemca sciaga
              niemiecki mundur i mówi:

              - wszystko sie udało, ale za psubrata wiecej robił nie będe...

              I tak trzymaćsmilesmile
              • szwagier_z_niemodlina Re: "Katyń" Wajdy odrzucony 06.11.07, 15:52
                Moze i ja nieobiektywny, jako ze etnicznie brudny jestem jak wieprz smile

                Ja wiem, Powstanie Warszawskie (bylo robic?), Ghetto (jakby mniej boli, co, choc
                poszlo polskiej (poslkojezyzcnej inteligencji jak mrowek sad(), pancernik
                Schleswig-Holstein, bitwa pod Grunwaldem (wiecej bylo Skandynawow jak Niemcow a
                i polskie rycerstwo tez)


                Ale jak kiedys mialem robic nie z Germanami i Skandynawami, a z teamem
                wlosko-hiszpanskim, to niech mnie diabli. Zoabczylem ze mam mentalne lederhosen
                i tyrolski mozg z piorkiem, serio smile
                • kriss67 Wycieczka do Berlina:) na T-34:) 06.11.07, 15:58
                  Szwagier, juz nie pamietam kto to powiedział, ale brzmiało tak:

                  - do Berlina to ja pojade, ale na czołgu T-34smile
                  • menk.a Re: Wycieczka do Berlina:) na T-34:) 06.11.07, 16:08
                    kriss67 napisał:

                    > Szwagier, juz nie pamietam kto to powiedział, ale brzmiało tak:
                    >
                    > - do Berlina to ja pojade, ale na czołgu T-34smile
                    >
                    >

                    Proszę pamiętać o Wandzie. wink)
                  • szwagier_z_niemodlina Re: Wycieczka do Berlina:) na T-34:) 06.11.07, 16:12
                    Moj dziadek jedzil w obie strony. Zaczal we wrzesniu, po trzech dniach byl w
                    domu i za pol roku wbili go w mundur, jak dzaidka Tusak. Jego brata tez. Wujek
                    skorzystal z okazji i prysnal do ruskich i Andersa. Przelecial sie przez Wlochy
                    , wrocil do Polski i na powitanie jako Szwab dostal w pysk i poszedl siedziec.
                    Dziadek nie mial szans bo do 45 marzl w artylerii przeciwlotniczej na
                    malowniczym archipelagu pod nazwa Lofoty smile
                    • kriss67 Rozbite oddziały... 06.11.07, 16:18
                      Oj, widze temat schodzi na powazną drogę...

                      Taka to juz jest nasza zagmatwana historia Szwagrze...

                      Pewnie to znasz:

                      "Po klęsce - nie pierwszej, podnosząc przyłbicę
                      Przechodzą, jak we śnie, ostatnie granice
                      Przez cło przemycają swój okrzyk bojowy
                      I kulę ostatnią, co w ustach się schowa
                      Przy stołach współczucia nurzają się w winie
                      I obcym śpiewają o tej, co nie zginie

                      Swą krew ocaloną oddają za darmo
                      Każdemu, kto zechce połączyć ich z armią
                      Farbują mundury, wędrują przez kraje
                      I czasem strzelają do siebie nawzajem
                      Pod każdym sztandarem - byle nie białym
                      Szukają zwycięstwa - rozbite oddziały

                      Przychodzą po zmierzchu do kobiet im obcych
                      A tam, kiedy przejdą - urodzą się chłopcy
                      Gdy wrócą, przygnani kolejną zawieją
                      Zobaczą, że synów swych nie rozumieją
                      Spisują więc dla nich, dla nich noc w noc pamiętniki
                      Nieprzetłumaczalne na obce języki
                      I cierpią, gdy śmieje się z nich świat zwycięski
                      Niepomni, że mądry nie śmieje się z klęski "

                      Jacek Kaczmarski

                      Mój jeden dziadek spedził okupacje na robotach w Niemczech, drugi,
                      rusznikarz AK, poległ na warszawskiej Woli w Powstaniu
                      Warszawskim....

                      Pozdro
                      Krzysztof
                      • szwagier_z_niemodlina Re: Rozbite oddziały... 06.11.07, 16:23
                        Ano wlasnie. I dlatego byloby wykorzystac szanse jaka daje doswiadczenie, wsiasc
                        na rower i popedalowac, jak kogo nosi smile)

                        Bardzo lubie Kaczmarskiego. Ostatnio to:

                        Zabił święty Jerzy smoka, w płaszcz z atłasu wytarł miecz.
                        Czarna zdobi go posoka. Smocza śmierć — rycerska rzecz.
                        Odrąbanym skrzydłem gadzim mąż opędza się od much.
                        Dowód triumfu w sakwę wsadził komplet świeżych smoczych kłów.

                        Święty Jerzy, święty Jerzy,
                        smok bezzębna paszczę szczerzy, chociaż już się nic mu nie śni.
                        Zabić gada los ci każe, żebyś trafił na ołtarze.
                        Ale to nie koniec pieśni.

                        Zasłużoną karmił sławą smokobójcę wdzięczny lud
                        i podziwiał sakwę krwawą z której snuł się smoczy smród.
                        Rycerz pocił się w purpurach wśród koronowanych głów
                        i nie było trubadura co nie śpiewałby tych słów.

                        Święty Jerzy, święty Jerzy,
                        gadzi zewłok w prochu leży, na robactwa żer i pleśni.
                        Zabić smoka los ci kazał byś się znalazł na ołtarzach.
                        Ale to nie koniec pieśni...

                        Wszędzie swą postawił stopę, wszędzie dowiózł gadzi sąd.
                        Pokrył świat swój świętym tropem, aż posiwiał, schudł i zwiądł.
                        A z rozprutej sakwy ... krok po kroku kieł za kłem
                        i odrastał smoczy pomiot z triumfu dobra drwiąc nad złem

                        Święty Jerzy, święty Jerzy,
                        święty sen ci się należy, wymęczyli cię współcześni.
                        Bo uprawiać smokobicie łatwiej jest niźli walczyć z życiem.
                        Ale to nie koniec pieśni.

                        Umarł rycerz, a w Kościele rozprawiano parę lat,
                        jak podzielić jego szkielet, bo relikwii żąda świat.
                        Smoków się wyraja mrowie, za to świętych nigdy dość,
                        sprawiedliwie ktoś podpowie — mit za mit i kość za kość.

                        Święty Jerzy, święty Jerzy,
                        liczą kości buchalterzy, ile w nich się wiary zmieści.
                        Niepisany sen twym szczątkom musisz zacząć od początku.
                        I nie będzie końca pieśni
                        • kriss67 Re: Rozbite oddziały... 06.11.07, 16:26
                          Ooooo, tego nie znałem. Z jakiej płyty pochodzi utwór?

                          A z płyt Mistrza najbardziej lubie:

                          Jacek Kaczmarski wersja live 2 częsciowa

                          Muzeum

                          Jacek Kaczmarski dla przyjaciół
                          • szwagier_z_niemodlina Re: Rozbite oddziały... 06.11.07, 17:06
                            Z plyty "Miedzy nami".
                            Lubie te jego pozne kawalki, gdzie wiecej o zyciu faceta 40+ niz o Polsce.
                            Znasz np. to?
                            post-ortodoks.blog.pl/archiwum/index.php?nid=9404224
                            • szwagier_z_niemodlina A to bodaj jego pierwszy kawalek 06.11.07, 17:10
                              gdzies z 79'

                              gottwald.wrzuta.pl/audio/twXdGBBUAj/jacek_kaczmarski_-_lekcja_historii_klasycznej
    • sibeliuss Re: "Katyń" Wajdy odrzucony 06.11.07, 22:13
      Jak można odrzucić film, którego premiera będzie w 2008 roku?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka