Dodaj do ulubionych

Szcyty sklerozy

06.11.07, 13:54
Mycie włosów zajmuje mi w wersji standard 4 minuty: szampon, płukanie x2

Weszłam do łazienki, namoczyłam łepetynę i po chwili zastanawiałam się, czy ja
już te włosy umyłam, czy nie... Po prostu pustka w głowie, nie pamiętałam, co
było dwie mnuty temu Nie ma to, jak się porządnie zamyśleć.
Obserwuj wątek
    • szwagier_z_niemodlina Re: Szcyty sklerozy 06.11.07, 13:58
      Tak, tak. Mnie przesladuja te male diabelki, co chowaja cos, co wlasnie chwile
      temu odlozylem. A ze pomyslowe sa, to kiedys wpadlem na chwile do barakowozu
      mieszkalnego, zeby cos zjesc. Wychodze i nie ma kluczy. W lodowce byly big_grin
      • agulaszek Re: Szcyty sklerozy 06.11.07, 15:30
        Mój diabełek schował mi wczoraj portfel do kaptura smile)))
    • kriss67 Re: Szcyty sklerozy 06.11.07, 14:04
      No nieźlesmile

      Pare lat temu, jakos zimą, połozyłem sie wczesnie spać. Ciemno,
      zimno, wiec hyc do łóżeczka. Wstaje, gole sie, pakuje kanapki i
      maszeruje do pracy.

      Patrze, na przystanku pusto. Ciemno bo ciemno, po 6 rano zima zawsze
      tak jest. I tak sie zastanawiam, gdzie poranny tłumek przystankowy
      sie podział. A to kurde był ten sam dzień. Pospałem ze dwie godziny
      i wieczorem poleciałem do roboty mysląc że to ranek....
      • dwa-filary Re: Szcyty sklerozy 06.11.07, 14:30
        Dziadek pyta wnuczka: Kochanie! jak nazywa się ten Niemiec co mi wszystko chowa???
        Alzchajmer dziadku! Alzchajmer.
        • kriss67 Re: Szcyty sklerozy 06.11.07, 14:44
          Supersmilesmile
    • weekenda Re: Szcyty sklerozy 06.11.07, 14:34
      ha!
      jakiś rok temu musiałam pojechać do zusu z całym majdanem
      papierów... nie z teczką, z segregatorem... miałam przygotowanych
      kilka pudeł po papierze po ksero z dokumentami... Sporo zamieszania
      z tym było, tak czy siak najmarniej kilkanaście osób było w to
      zamieszane! W dniu wizyty, parę osób jeszcze coś tam podpowiadało,
      troszczyło się o bagaż, odprowadziło na parking i machało nam
      husteczką. Sam szef ostatnie wskazówki mi dawał i drzwi mi zamykał.
      Pojechaliśmy. Pod zusem dotarło do nas, ze cały ten majdan został w
      firmie... wsie te kartony i papierzyska...

      Do tej pory, rżymy ze śmiechu i jak wznoszne są toasty w firmie z
      okazji róznych, to ZAWSZE jest jakoweś nawiązanie do tej zbiorowej
      amnezji big_grin
    • skiela1 Re: Szcyty sklerozy 06.11.07, 15:58
      ja sie czesto zastanawiam,czy splukalam juz odzywke czy nie...
      • agulaszek Re: Szcyty sklerozy 06.11.07, 16:46
        a ja który raz kłade szamponsmile)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka