Dodaj do ulubionych

Rozwód po kilku minutach małżeństwa

28.07.03, 17:00
Pewien mężczyzna z Arabii Saudyjskiej postanowił rozwieść się ze świeżo
poślubioną żoną jeszcze w trakcie trwania ceremonii zawarcia związku –
poinformował serwis BBC News.

Przyczyną natychmiastowego rozwodu miało być zdjęcie, które wykonał młodej
parze brat żony.
Po co zatem cała ceremonia - dla precedensu?
Obserwuj wątek
    • adamco Re: Rozwód po kilku minutach małżeństwa 08.08.03, 19:58
      A juz myślałem że pisałeś o jakimś normalnym ślubie, w
      normalnym kraju. No niestety moja tolerancja nie rozciąga
      się na wszystko co dotyczy muzułmanów-fanatyków, tyle że
      w islamie margines normalności jest bardzo niewielki.
      • koszysta Re: Rozwód po kilku minutach małżeństwa 09.08.03, 17:43

        Świrów nie brakuje.
        • randia Re: Rozwód po kilku minutach małżeństwa 14.08.03, 22:12
          Jezuuuuuu, o zgrozo!!!Czemuż ja o tym wcześniej nie wiedziałam!!! smile))
    • sloggi Re: Rozwód po kilku minutach małżeństwa 13.01.04, 17:05
      Aktualnie odstawiła ten numer Brytfanna Spirytusu.
      Himeryczność gwiazd i ludzi "na świeczniku" nie powinna być uznawana za
      zachowanie dopuszczalne. Wszelkie normy funkcjonujące w tym chorym świecie
      powinny obowiązywać wszystkich bez wyjątku - tak oczywiście nie jest.
      Dla mnie to nie jest ekstrawagancja - takie zachowanie uważam za żałosne. Brak
      talentu taka panienka maskuje zachowaniem na poziomie dna muszli klozetowej.
      • jeremy27 Re: Rozwód po kilku minutach małżeństwa 13.01.04, 17:13
        MOIM ZDANIEM KAZDY MA PRAWO DO POPEŁNIANIA BŁEDÓW...nawet Britney...coż różne
        rzeczy robi sie pod wpływem alkoholu, znacznie gorsze niekiedy, więc jej
        zachowanie mnie ani ziebi ani grzeje...ma prawo do tego...nie wiem co ja bym
        robił mając tyle kasy...pewnie też mega duzo błędów bym popełnił i zagubiłbym
        sie w tej kasie strasznie.
        Staram sie nie zapominac czytając te wszystkie"newsy" ze dziewcze ma niewiele
        po 20, więc czego wymagac...dojrzałości...nie przesadzajmy.
        • sloggi Re: Rozwód po kilku minutach małżeństwa 13.01.04, 17:15
          Błędem jest unieważnienie ślubu zawartego po pijanemu.
          Za jakiś czas ta kretynka będzie zapewne otuloną w tiule panną prowadzona do
          ołtarza - a właśnie w papierach powinien pozostać trwały ślad jej bezgranicznej
          głupoty.
          • jeremy27 Re: Rozwód po kilku minutach małżeństwa 13.01.04, 17:19
            ja tam daje prawo ludziom do popełniania błedów, nawet takich...gdyby kogos
            zabiła po pijaku to niech płaci za swoją głupotę, a tu nikomu krzywda sie nie
            stala, chłopiec tez nie miał nic przeciwko uniewaznieniu...
            jestem tolerancyjny w tej kwestii.
            • sloggi Re: Rozwód po kilku minutach małżeństwa 13.01.04, 17:22
              Jeremy - ale to jest robienie z małżeństwa chwilowego kaprysu. Małżeństwo to
              nie jest zabawa, efekt chwilowej zachcianki. Panna spotkała sympatię z liceum
              i z mety wzięła z nim ślub. Czy to jest Twoim zdaniem normalne postępowanie?
              Ty dajesz ludziom prawo, oki, oki, ale to nie Ty (póki co) jesteś bożyszczem
              tysięcy niedojrzałych nastolatek i to nie z Ciebie one mogą próbować brać
              przykład.
              Wziąłeś to pod uwagę?
              • jeremy27 Re: Rozwód po kilku minutach małżeństwa 13.01.04, 18:55
                nie zapominaj że to tez człowiek...a jak jakis nastolatek jest na tyle głupi,
                ze weźmie slub bo panna Spears jego idolka wzięła go w chwili słabości - to
                nie obwiniałbym jej tylko jego - za głupote i nieumiejętność podejmowania
                decyzji samodzielnie...nie przesadzajmy z ta odpowiedzialnościa za
                miliony...każdy swój rozum ma...to, że ktoś słucha Nirvany nie oznacza, ze musi
                się chlastac bo Kurt Cobain tak zrobił...
                Nie przesadzajmy...nie musi byc ona wzorem cnót zawsze i wszędzie (nie chodzi
                zresztą tylko o nią tylko o atrystów, którzy sa też TYLKO ludzmi i tez maja
                prawo robic rózne głupoty w swoim zyciu - a gazety je tylko wyolbrzymiają
                niemiłosiernie ).
                Ciekawe gdybys Ty był sławny to byłbys w stanie kontrolować wszystko zawsze i
                wszedzie i podpasowac sie pod obraz który będzie politycznie i etycznie
                poprawny, byle bynajmniej nikt niczego Ci nie zarzucił?
                Na Boga! Troche luzu....
                Wyjdzie na to ze jestem jakims cholernym fanem Britney Spears.
                P.S. A propo instytucji slubu i jej takiego szczególnego charakteru -
                przepraszam, ale dla mnie ślub brany w Las Vegas to jest jeden wielki zgryw.
                • jeremy27 PS 13.01.04, 18:56
                  oczywiście Kurt Cobain strzelił sobie w głowę...przepraszam za błąd rzeczowy.
                  • sloggi Re: PS 14.01.04, 08:38
                    Już myślałem, że zaczynasz Curtowi zmieniać życiorys.
                • sloggi Re: Rozwód po kilku minutach małżeństwa 14.01.04, 08:40
                  Pozwolę sobie się z Tobą nie zgodzić. Ale może to dlatego, że wychowałem się
                  w niepełnej rodzinie i na instytucję małżeństwa mam zupełnie inne spojrzenie.
          • wgfc Re: Rozwód po kilku minutach małżeństwa 13.01.04, 17:31
            Co ciekawe unieważnienie małżeństwa zawartego w kk też wcale nie jest trudne.
            Ludzie traktują zawarcie małżeństwa jako pewien obyczaj, okazję do spotkania
            towarzyskiego, odprawiania jakiś cudacznych obrzędów, żarcia i chlania. Ślub to
            taka tradycja - ładna sukienka, garnitur, kamery - taki mały teatrzyk odbywany
            czasem pod presją społeczną, a czasem jako miły dodatek do umowy cywilnoprawnej.
            W praktyce 90% zawierających małżeństwo kościelne nie ma pojęcia o znaczeniu
            tego sakramentu (bo nie dostrzega w małżeństwie sakramentu), nie zawiera go
            więc w sposób ważny. Zawsze to łatwo udowodnić i uzyskać unieważnienie
            małżeństwa, zwane potocznie kościelnym rozwodem.
            Potem trzeba skombinować nową białą sukienkę i znów przystąpić do
            ołtarza. "Artyści" i "gwiazdy" szczególnie to lubią.

            BTW. Nie nawidzę chodzić na śluby i wesela, te cyrki mnie okropnie irytują.
            • sloggi Re: Rozwód po kilku minutach małżeństwa 13.01.04, 17:34
              Mnie rozwaliła panna z pracy. Mieszka z facetem 8 lat, teraz zdecydowali się na
              ślub. Jakbym nie wiedział to uwierzyłbym w te łzy przed ołtarzem, kieckę z
              drogiego sklepu, wnoszenie przez próg do mieszkania kupionego 5 lat temu -
              komedia, bo to jedyny taki dzień w życiu. Ciekawe czy taki sam cyrk był w noc
              poślubną.
              • wgfc Re: Rozwód po kilku minutach małżeństwa 13.01.04, 18:36
                sloggi napisał:

                > Mnie rozwaliła panna z pracy.

                Mnie jeszcze strasznie rozwalają śluby robione na szybko z przyczyn ciążowych.
                Nie rozumiem czemu akurat wtedy ci ludzie muszą lecieć do kościoła się pobierać.
                • domi_nika1 Re: Rozwód po kilku minutach małżeństwa 13.01.04, 19:24
                  A ja miałam cywilny a na drugi dzień kościelny. pomiędzy miałam myśl żeby
                  zwiewać i nie zrobiłam tego. Wyszło na to, że co się odwlecze to nie uciecze i
                  rozwaliło się po 7 latach. Moze trzba było się ewakuować przed kosciołem?
                  • sferka Re: Rozwód po kilku minutach małżeństwa 14.01.04, 08:49
                    A ja tylko cywilny. W zeszłym roku po ponad 7-mio letnim związku, ale dla
                    wielu, wydawać by się mogło tolerancyjnych ludzi, to spory szok, że tylko
                    cywilny. Nie dociera też argumentacja, że to byłaby czysta hipokryzja pobiec do
                    kościółka. Nie bardzo też rozumiem tych, którzy robia to dla rodziców, a tym
                    bardziej dalszej rodziny.
                    • wgfc Re: Rozwód po kilku minutach małżeństwa 14.01.04, 10:05
                      sferka napisała:

                      > A ja tylko cywilny.
                      > Nie dociera też argumentacja, że to byłaby czysta hipokryzja pobiec do
                      > kościółka.

                      Jeśli obydwoje jesteście wierzący, to może warto by się nad tym zastanowić.
                      W każdym razie nic na siłę i pod presją.
                      Gdybym (teoretycznie, bo w praktyce mi to na szczęście nie grozi) miał
                      kiedykolwiek brać ślub - na pewno nie byłaby to impreza z wielką pompą w tych
                      głupich strojach, lecz sam ślub w ustronnej kaplicy jedynie w towarzystwie
                      świadków. Zero gości, zero szumu.
                      Może taki cichy ślub jest właśnie rozwiązaniem dla Was?
                      • sferka Re: Rozwód po kilku minutach małżeństwa 14.01.04, 10:43
                        Jestem ateistka, a mój mąż jest wierzący, choć do kościółka od dawna nie
                        chadza. Byłam jednak gotowa zgodzić sie na tzw. ślub jednostronny. To była
                        głownie jego decyzja. Uznał, że przecież po ślubie nie stanie sie nagle z dnia
                        na dzień praktykującym katolikiem, a jeśli kiedyś ta potrzeba się pojawi, to
                        zawsze mozna stanać przed ołtarzem z pełną swiadomością konsekwencji tego czynu.
                • geograf Re: Rozwód po kilku minutach małżeństwa 14.01.04, 21:14
                  z prostego powodu:
                  nacisk rodziny,otoczenia.
                  Bo co by się działo-na wsi-gdyby pannie brzuch zacząłby rosnąć przed ślubem...
                  mam taki przypadek w rodzinie.
                  Szczególnie na wsi jest na to nacisk. Niestety.

                  a co do samej instytucji małżeństwa: cóż..jej wartość i znaczenie mocno
                  zdewaluowała sie rpzez ostatnie lata...teraz to już jest teatrzyk i impreza,a
                  nie sakrament i uniesienia duchowe (uogólniam oczywiście).
                  • wgfc Re: Rozwód po kilku minutach małżeństwa 14.01.04, 22:47
                    Geograf napisał:

                    > z prostego powodu:
                    > nacisk rodziny,otoczenia.
                    > Bo co by się działo-na wsi-gdyby pannie brzuch zacząłby rosnąć przed ślubem...

                    Właśnie. A co najlepsze, cała wieś i tak wie, że ona jest już w ciąży.

                    > a co do samej instytucji małżeństwa: cóż..jej wartość i znaczenie mocno
                    > zdewaluowała sie rpzez ostatnie lata...teraz to już jest teatrzyk i impreza,a
                    > nie sakrament i uniesienia duchowe (uogólniam oczywiście).

                    Raczej nie uogólniasz, tak jest. To inne podejście zdarza się rzadko.
                    • sloggi Komentarz Brytfanny 23.01.04, 15:54
                      Wierzę w świętość instytucji małżeństwa. Wierzę całkowicie, ale byłam w Vegas
                      i mnie poniosło - Britney Spears w wywiadzie dla MTV na pytanie o ślub, który
                      wzięła 3 stycznia w Las Vegas z przyjacielem z dzieciństwa Jasonem Alexandrem.
                      Małżeństwo trwało 55 godzin
                      • jeremy27 Re: Komentarz Brytfanny 23.01.04, 16:07
                        fajne ma zycie dziewczyna...nie ma co!!!
                • amarandyna Re: Rozwód po kilku minutach małżeństwa 23.01.04, 21:51
                  Miałam taką znajomą - ślub w ciąży, dwa tyodnie wcześniej się ochrzciła, potem
                  1 komunia, bierzmowanie, no oczywiście żeby w tej białej sukience przed
                  ołtarzem ślicznie wyglądać. I co? I dostała zapalenia okostnej. Była w ciąży,
                  więc nie mogła brać antybiotyków. Więc szła do ślubu z włosami an pół twarzy,,
                  żeby ukryć opuchniętą szczękę. Bidula, a tyle trudu sobie zadała.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka