kriss67
09.11.07, 14:58
"Donald Tusk nie otrzymał formalnego zaproszenia na piśmie na
uroczystość desygnowania go na premiera RP w Pałacu Prezydenckim.
Powiadomiono go jedynie telefonicznie. - Uroczystość odbędzie się w
Sali Hetmańskiej (bocznej sali Pałacu), a nie w Sali Białej
(reprezentacyjnej)- informuje TOK FM.
Bliscy współpracownicy przyszłego premiera potwierdzili gazecie.pl,
że w sekretariacie lidera PO odebrano jedynie telefon, w którym
poinformowano o godzinie rozpoczęcia uroczystości. Czy po tym
telefonie będzie jeszcze jakieś pisemne zaproszenie miała paść
krótka odpowiedź - Nie.
To nie jedyne naruszenie obyczaju ze strony Pałacu Prezydenckiego.
Zwykle tego typu wydarzenia odbywały się w blasku fleszy reflektorów
i pod czujnym okiem dużej grupy reporterów. Tym razem będzie
inaczej - operatorzy i fotografowie będą na uroczystości, ale
dziennikarze już nie."
Wojna na linii prezydent - przyszły premier na całego.... Nie wrózy
to dobrze na przyszłość..
A zachowanie głowy państwa mozna okreslic krótko - chamstwo i tyle...