skiela1
09.06.08, 21:19
Sam się ubrał, wsiadł do autobusu i pojechał na lotnisko, aby obejrzeć wielkie
latające maszyny. Nie było w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że mały podróżnik
ma... zaledwie trzy lata.
Chłopczyk trafił do komisariatu lotniskowego. – Nie był przestraszony, wręcz
przeciwnie: pogodny, uśmiechnięty. Powiedział, że tutaj pracuje jego mama i
przyjechał do niej do pracy, aby zobaczyć samoloty – mówi policjant Piotr Olek.
www.zw.com.pl/artykul/257989.html
Napedzil rodzicom stracha.