sharlotka
24.09.03, 12:25
no wlasnie czego sie brzydzicie?
Ogolnie moge powiedziec, ze brzydze sie wszystkiego co oslizgle....
nie tkne calej ryby, ba nie zdjelabym jej z haczyka, nie wyparosze jej, nie obetne lba, etc., nie zjem slimaka, ostrygi, nie wypije jajka (nie mowiac o
zjedzeniu takiego niedogotowanego lub malo scietej jajecznicy), korzuch na mleku.... wszelkie robactwo w owocach (szczegolnie w sliwkach,
moich ukochanych) wywoluje u mnie wrzask obrzydzenia.... nie wsadze reki w calego kurczka, celem umycia go w srodku (jak przygotowuje go
do pieczenia)
no i glony w wodzie... fuj
no , to sa moje male jazdy obrzydzeniowe....
i takie oczywiste jak brud, okropny, zarosniety, narosniety, etc.
pozdrawiam
szarlotka....