Dodaj do ulubionych

Choroba lokomocyjna

08.07.08, 15:25
pocieszcie mnie,ze nie tylko ja mam taka przypadlosc.
Potrafi zepsuc caly urlopuncertain
Obserwuj wątek
    • vladip Re: Choroba lokomocyjna 08.07.08, 15:50
      dlaczego cały?
      toż to incydent tylko wobec przyjemności całego urlopu
      no chyba że to wycieczka objazdowo-krajoznawcza
    • skiela1 Re: Choroba lokomocyjna 08.07.08, 15:51
      nawet nie wspominaj...uncertain
    • veronb Re: Choroba lokomocyjna 08.07.08, 15:59
      U dzieci czesta przypadlosctongue_out
      • skiela1 Re: Choroba lokomocyjna 09.07.08, 03:18
        niektorym zostaje na stalewink
    • best_gigi88 Re: Choroba lokomocyjna 09.07.08, 07:46
      mnie na szczęście nie dotknęła ta przypadłość,na szczęście ,bo
      bardzo lubię podróżować.Współczuję lubie91,bo przecież podczas
      urlopu najczęściej się przemieszczamy,no i wtedy jest kłopot.
      • luba91 Re: Choroba lokomocyjna 09.07.08, 16:49
        best_gigi88 napisała:
        bo przecież podczas
        > urlopu najczęściej się przemieszczamy,no i wtedy jest kłopot.

        Wlasnie.
        pozostaja wedrowki pieszesmile
    • phalaenopsis Re: Choroba lokomocyjna 09.07.08, 08:39
      Oj niee, nie tylko Ty.
      • uyu Re: Choroba lokomocyjna 10.07.08, 02:48
        Moge chodzic, jezdzic czym sie da, latac (byle nie bylo zbyt duzo
        miedzyladowan, bo wtedy w uszach mi ostro warczy) ale nie moge
        plywac na czym kolwiek. No chyba, ze wplaw, samodzielnie. Wtedy moge.
        • azmb Re: Choroba lokomocyjna 10.07.08, 09:00
          Mam tę chorobę od zawsze, nie wyrosłam z niej... mogę jeździć
          pociągiem (pod warunkiem, że twarzą do kierunku jazdy)i to tylesmile,
          pozostałe środki lokomocji to dramat... pozostają mi własne nogi,
          ale one akurat daleko mnie nie zaniosąsmile
        • martolka Re: Choroba lokomocyjna 10.07.08, 11:46
          uyu napisała:

          > Moge chodzic, jezdzic czym sie da, latac (byle nie bylo zbyt duzo
          > miedzyladowan, bo wtedy w uszach mi ostro warczy) ale nie moge
          > plywac na czymkolwiek. No chyba, ze wplaw, samodzielnie. Wtedy
          > moge.

          Ja mogę i nie mogę tak samo, z tym, że mogłabym jeszcze na kajaku i
          rowerze wodnym np. No chyba, że w ogóle nie kiwa, wtedy może by się
          i dało łódką...

          Chorowałam jadąc zawsze kiedy byłam mała, potem jakoś tak stopniowo
          przeszło, nawet wmówiłam sobie, że to ja sama siłą woli tak
          sprawiłam, z dodatkowa pomocą śpiewania do siebie w kółko "Czterech
          Pancernych i Psa" w czasie jazdy. smile)
          Coś w tym jest jednakże, bo w tym przejściowym okresie nawet jak nie
          wzięłam tabletki awiomarinu to i tak automatycznie czułam jego
          (ochydny) smak w ustach. Takie samo-przystosowanie organizmu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka