Dodaj do ulubionych

Siwieję.........niestety

30.09.03, 14:31
Siwieję na skroniach, co raz bardziej.
Czy szpakowaci faceci znajdują jeszcze estetyczne uznanie w czyichś oczach?
Obserwuj wątek
    • frunze Re: Siwieję.........niestety 30.09.03, 14:39
      Nie rozumiem tej rozpaczy z powodu znalezienia pierwszego siwego włosa (a to
      chyba rzeczywiście musi być straszne skoro nawet pieśni opowiadają o tym
      tragicznym momencie). Moze jak znajdę swój pierwszy to zrozumiem.
      • sloggi Re: Siwieję.........niestety 30.09.03, 14:42
        Trwogę poczułem przy 48 włosie!!!
        • frunze Re: Siwieję.........niestety 30.09.03, 14:48
          Wiesz co, i bardzo dobrze, że tak szybko, przynajmniej będziesz zdecydowany
          kolorystycznie - biały. A nie takie tu czarne, tam siwe wink)) Na pociechę - u
          mojego ojca w rodzinie wszyscy mężczyźni byli siwi już na studiach wink
          • sloggi Re: Siwieję.........niestety 30.09.03, 14:50
            A ja walnę sobie farbę i w ten sposób problem się rozwiąże.
            • frunze Re: Siwieję.........niestety 30.09.03, 14:51
              Jaki kolor?
              • sloggi Re: Siwieję.........niestety 30.09.03, 14:56
                Platynowy blon - nie widać siwizny.
      • balkan Re: Siwieję.........niestety 30.09.03, 14:43
        O... ostatno będąc na działce (mam tam radio łapiące wyłącznie jedynkę)
        słyszałam tę piosenkę - chyba pieśń w zasadzie...
        a co do szpakowatych mężczyzn, to tolerancyjna jestem smile)smile)
        • sloggi Re: Siwieję.........niestety 30.09.03, 15:00
          Też mi coś - tolerancyjna, patrzcie ją.
          • balkan Re: Siwieję.........niestety 30.09.03, 15:14
            Zdecydowanie lepszy szpakowaty niż platynowy blond....
            • dorota.28 Re: Siwieję.........niestety 30.09.03, 15:32
              jejku jej, fatalnie
              na pocieszenie dodam, że ja też trochę posiwiałam, w tym wieku???
              polecam czarne, u mnie siwizny nie widać wink
              • altu Re: Siwieję.........niestety 01.10.03, 09:55
                ja jestem chyba dużo młodsza, ale problemy i stresy spowodowały, ze też mam
                siwe włosy...
                o ile dawniej farbowałam się dla zabawy - kolory rudości, brązy i czerwienie,
                to teraz niejako jestem zmuszona ukrywać siwe wypierdki, i wróciłam do
                naturalnego czarnego...
                ale siwizna mnie przeraża...
                czyżby to pierwsza oznaka starości?
                • gacus2 Re: Siwieję.........niestety 01.10.03, 11:46
                  Sloggi. Daj se spokój z tym siwieniem...pociesz sie, ze to normalne. PO co sie
                  zadręczać? Czy szpakwaty (na razie szpakowaty nie jestes z tego co pamietam)
                  znaczy gorszy? I mi sie tu nie dołować!
    • inw.nn Re: Siwieję.........niestety 30.09.03, 15:32
      Witaj, sloggi...Pięknie tu u Ciebie...Tak sobie przypadkiem, w przelocie zajrzałam i zawisłam niespodziewanie na dłuższą chwilę... I proszę, do tej całej atmosferki jeszcze szpakowaty gospodarz w progu wita...smile No, no...
      Nie farbuj tych swoich szpaczków, nie farbuj, bo trzeba będzie i wystrój salonu zmienić smile A tak tu niepowtarzalnie...
    • jeremy27 Siwieję.........niestety 30.09.03, 15:40
      czy Ty troche nie przesadzasz ...a Ty kolego lustro masz?...myslę, ze to nie
      stanowi zadnego problemu.
      • sloggi Re: Siwieję.........niestety 30.09.03, 15:42
        No właśnie mam lustro.
        W ramach pocieszenia przyjadę do Ciebie malować paznokiety i robić sobie henne
        na brwi - tak jak już tu kiedyś obiecałeś.
        • jeremy27 Re: Siwieję.........niestety 30.09.03, 15:43
          to ja poprosze jeszcze jakis podklad na twarz zeby zakryc czerwony noc od
          kataruwink
          • sloggi Re: Siwieję.........niestety 30.09.03, 15:44
            To się teraz katar nazywa?
            • jeremy27 Re: Siwieję.........niestety 30.09.03, 15:45
              ponoć tak
    • jasmintea Re: Siwieję.........niestety 30.09.03, 15:42
      A przepraszam bardzo.. w ktorym miejscu Ty siwiejesz .bo nie zauwazylam?smile))
      Chyba,ze juz zaczales farbowac?smile))

      Zreszta. Jako szpakowaty mezczyna bedziesz mogl zaczac reklamowac drogie
      asmochody, wieczne piora i cygara - jakos tylko tacy panowie je reklamujasmile

      Bedziesz Dystyngowanym Sloggimsmile))

      Pozdrawiam smile)
      • sloggi Re: Siwieję.........niestety 30.09.03, 15:44
        Z tyłu, więcej po lewej.
        Nie zauważyłaś???
        To gdzie Ty wczoraj patrzyłaś???
        • jasmintea Re: Siwieję.........niestety 30.09.03, 15:47
          Aaaaa.. Z tylu... No to nie dziwne,ze nie zauwazylamtongue_out
          Ciekawi mnie tylko jak Ty przed lustrem je widzisz?smile))))

          A wczoraj? BYlam zbyt zaaferowana goszczeniem Pana Administratora Salonu, zeby
          siwych wlosow wypatrywac..smile))

          Nastepnym razem wyciagne lupesmile)
    • kreskator Re: Siwieję.........niestety 30.09.03, 17:16
      ciesz sie ze nie osiwiałes w jeden dzien jak moja mama.....
      a przecież szpakowaci ....hmmmm...mnie to sie zawsze kojarzy z dostojenstwem
      nawet bardziej niż siwa broda.smile
      • sloggi Re: Siwieję.........niestety 01.10.03, 08:21
        Czy to dostojeństwo miało być komplementem - spektakularnym dość tongue_out
        • kreskator Re: Siwieję.........niestety 01.10.03, 09:51

          ja nie szafuję komplementami
          to po prostu kwestia mojego wyobrażenia
          ale skoro Cię widziałem że szpakowatośc nie wyrządziłaby Ci wielkiej szkody na
          wizerunkusmile---no to już można uznać za komplementwink
    • anahella No bo staruch jestes;)))))))) 30.09.03, 17:28
      sloggi napisał:

      > Czy szpakowaci faceci znajdują jeszcze estetyczne uznanie w czyichś oczach?

      A do tego kokietujesz;P
      • sloggi Re: No bo staruch jestes;)))))))) 01.10.03, 08:22
        Tak, tak, oczywiście - młoda się odezwała smile))))))))))))))))
        • anahella Re: No bo staruch jestes;)))))))) 01.10.03, 11:50
          sloggi napisał:

          > Tak, tak, oczywiście - młoda się odezwała smile))))))))))))))))

          Ile razy Ci powtarzalam zebys przestal sie garbicwink
    • very_famous Re: Siwieję.........niestety 30.09.03, 18:19
      Zrób sobie balejaż.Kiedyś miałeś i wyglądałeś co najmniej fajnie :p
      Czarnej farby nie polecam bo po 2 tygodniach trzeba odrosty farbować.
      • sloggi Re: Siwieję.........niestety 01.10.03, 08:23
        Pamiętaż jeszcze mój baljage - to już ponad 2 lata temu. Kiedyś znów sobie
        zrobię.
        • very_famous Re: Siwieję.........niestety 01.10.03, 23:27
          Trzymam za słowo!
    • goonia Re: Siwieję.........niestety 30.09.03, 18:22
      To nie jest powod zeby wlos z glowy rwac.
      A uznanie znajdziesz dopoki Ci sztuczna szczeka nie bedzie wypadac, bo to na
      salonach nie przystoi.
      A na platynowo to sie ufarbuj na lato, teraz jakis spokojniejszy kolorek bylby
      bardziej odpowiedni.
      Pozdrawiam Goonia
      • very_famous Re: Siwieję.........niestety 30.09.03, 18:41
        Fakt. Do pewnego momentu można siwe włosy wyrywać, ale z czasem się to nie
        opłaca, bo można zostać łysym :>
    • impostor don´t worry, gospodarzu 30.09.03, 19:13
      ja zaczalem w 8. klasie podstawowki i teraz mam tak ok. 1/3 lba siwego... a
      zaznaczam, zem mlody i w pelni sil witalnych smile))
      PyZDRa
      • sloggi Re: don´t worry, gospodarzu 01.10.03, 08:24
        Ciekawe jak wyglądasz, taki młody i siwy?
        • impostor Re: don´t worry, gospodarzu 02.10.03, 13:16
          spodobalbym ci sie tongue_out
          • sloggi Re: don´t worry, gospodarzu 02.10.03, 13:19
            Po czym tak wnioskujesz?
    • kolczatka Re: Siwieję.........niestety 01.10.03, 08:25
      sloggi napisał:

      > Czy szpakowaci faceci znajdują jeszcze estetyczne uznanie w czyichś oczach?


      Przez grzeczność nie zaprzeczę wink.
      • sloggi Re: Siwieję.........niestety 01.10.03, 08:27
        A moze przez grzecznośc nie napiszę, że Cię ugryzę?
        • kolczatka Re: Siwieję.........niestety 01.10.03, 08:29
          Uważaj, kolczasta jestem, możesz sobie zrobić krzywdę wink.
          • sloggi Re: Siwieję.........niestety 01.10.03, 08:41
            Miłośc to ból powiedział pewien zając jeża przytulając.
            • kolczatka Re: Siwieję.........niestety 01.10.03, 08:43
              O, ja głupia kobieta! Taka niedomyślna, ja myślałam, że Ty chcesz mnie ugryźć!
              • sloggi Re: Siwieję.........niestety 01.10.03, 08:47
                Jeśli oglądałaś kiedyś "Allo, Allo" to wiesz, że w ramach pokuty powinnaś
                wychłostać się spaghetti.
                • kolczatka Re: Siwieję.........niestety 01.10.03, 08:54
                  To może lepiej coś zaśpiewam wink. Zapas sera przygotowany?
                  • sloggi Re: Siwieję.........niestety 01.10.03, 09:11
                    Szkoda, ze nie mam słuchu jak Mme Rose.
                    • kolczatka Re: Siwieję.........niestety 01.10.03, 09:13
                      Jeśli jesteś tak przystojny jak płk. Gruber, to wybaczam wink.
                      • sloggi Re: Siwieję.........niestety 01.10.03, 09:15
                        Już wolałbym mieć urodę policjanta.
                        • kolczatka Re: Siwieję.........niestety 01.10.03, 09:23
                          No tak, pan "Dźyń dybry" faktycznie był wysoki, bo chyba nie masz na myśli
                          urody w stylu "twarz nieskażona inteligencją" jaką reprezentują warszawscy
                          policjanci? Jeśli się mylę, to już się boję wink.
                          • sloggi Re: Siwieję.........niestety 01.10.03, 13:32
                            Właśnie rozmiary miałem na myśli.
    • babik Re: Siwieję.........niestety 01.10.03, 09:49
      Siwieję również i to niestety już w zastraszającym tempie. (Dobrze że nie
      łysieje).
      ALe mojej małżonce to odpowiada , mówi mi że teraz dopiero wyglądam jak facet ,
      a nie jak chłopiec smile)))
    • pan_pndzelek Czym Ty się przejmujesz? 01.10.03, 17:32
      Czym Ty się przejmujesz? Ja od dawna dobrze posrebrzony jestem (zwłaszcza na
      skroniach). A im bardziej oszroniony jestem tym młodsze panienki się przy mnie
      kręcą. Nie jest tak źle. Czasem muszę wręcz zachowywać tzw. daleko posuniętą
      ostrożność i nie dopuszczać do sytuacji tete a tete...
      • sloggi Re: Czym Ty się przejmujesz? 02.10.03, 09:15
        pan_pndzelek napisał:

        > Czasem muszę wręcz zachowywać tzw. daleko posuniętą
        > ostrożność i nie dopuszczać do sytuacji tete a tete...

        No właśnie co raz większa ochota na posuwanie mnie nachodzi, zatem ostrożności
        powinno mi przybywać proporcjonalnie do ilości srebrnych (super określenie)
        włosów.
    • geograf Re: Siwieję.........niestety 03.10.03, 21:01
      Po pierwsze: w tym sezonie modne są kolory ziemi, a nie jakieś tam blondy,
      platyny, więc nie amsz co farbować.

      Po drugie-siwiejący mężczyźni są bardziej atrakcyjni, więc nie ma co farbować,
      narzekać tylko zaakceptowac i zapotrzyć się w lagę, co być mógł odganiać od
      siebie kolejnych wielbicieli

      Po trzecie: jeżeli moge coś powiedzieć: NIE WAŻ SIĘsmile

      dziękuję za wysłuchanie.
    • zaba50 Re: Siwieję.........niestety 04.10.03, 00:14
      Witaj Slonko smile
      Nie wiem czym Ty sie zamartwiasz?? Moj wujek mial sliczne siwe afro w wieku 25
      lat smile I bylo mu z tym do twarzy...
      Poza tym... niektorych pociagaja... dojrzali mezczyzni...
      A co do farbki... to wlasnie blond polecam - tyle ze nie platynowy a zloty smile)
      Pozdrawiam serdecznie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka