Czołem
Poniżej macie ciekawy tekst o pewnym hiszpańskim przysmaku:
"Trzeba próbować‚ próbować i jeszcze raz próbować. Spędzić kilka
wieczorów z jamón ibérico i poznać szynkową delicję.
Kiedy mąż odwiedza żonę po porodzie i zamiast bukietu kwiatów
przynosi jej talerz szynki najlepszej jakości‚ nikogo to nie dziwi.
Jest ona na liście produktów zabronionych dla kobiet w ciąży (ryzyko
toksoplazmozy). Dziewięciomiesięczne rozstanie z rarytasem to dla
prawdziwej Hiszpanki trudna próba. Hiszpanie kochają swoją szynkę.
Mężczyźni się obruszają‚ kiedy porównamy ją do włoskiej, bo ich jest
delikatniejsza.
Po przeprowadzce do Hiszpanii właśnie od jamón ibérico – dojrzałej
hiszpańskiej szynki – zaczęłam poznawanie tutejszych przysmaków."...
I całośc:
www.rp.pl/artykul/9152,229669_Szynka_po_hiszpansku.html
Mieliście okazje delektowac sie jamón ibérico?
Pozdro
Krzysztof