06.11.03, 09:46
Właśnie dopadło mnie to cholerstwo. Przez ścianę nieludzkiego bólu nie do
końca kojarzę co się wokół mnie dzieje. Do apteki będę mogła wyjść dopiero za
jakąś godzinę, a jak na złość mam dziś sporo roboty. Byle do końca dnia...
Marzę, żeby zaszyć się w jakimś ciemnym, cichym zakątku, niestety przez
najbliższe 6 godzin mogę o tym zapomnieć...
Obserwuj wątek
    • frunze Re: Migrena 06.11.03, 09:48
      Bardzo, bardzo Ci współczuję, mój brat jest migrenowcem i wiem jak cierpi jak
      ma migrenę. Trzymaj się kiss
      • sloggi Re: Migrena 06.11.03, 09:58
        Pełen zrozumienia - pozdrawiam.
        Ciszy i spokoju życzę.
    • very_famous Re: Migrena 06.11.03, 10:00
      O kurcze! Współczuję, wiem jak to cholerstwo potrafi popsuć wszystko. Nie
      możesz wziąć wolnego dnia?
      • sharlotka Re: Migrena 06.11.03, 10:04
        Oj Kolczatko...
        towarzysze Ci w bolu, mnie trzyma juz od wczoraj....
        Dzis siedze sobie w pracy a tak wlasciwie mnie nie ma.
        Tylko, ze ja mam juz tak paskudnie, ze nie moge brac tabletek... zostaje inna forma.
        Cierpie od dziecka na to paskudztwo.
        I jak nie wezme nic w odpowiednim momencie, to pozniej konczy sie pogotowiem.

        Moze wyjsc mozesz na chwile?

        pozdrawiam Ciebie mocno....
      • kolczatka Re: Migrena 06.11.03, 10:10
        Z dziką rozkoszą walnęłabym to wszystko w diabły, ale akurat dziś mam
        przygotować dokumenty do banku (program działań restrukturyzacyjnych), więc i
        tak mnie nie puszczą.
        • brookie Re: Migrena 06.11.03, 11:02
          Radze rozpuscic 2 Aspiryny i wypic. Mnie tylko to pomaga. Zaden panadol czy
          apap. Ale aspiryne trzeba zazyc w bardzo wczesnym stadium bolu glowy, wtedy
          pomoze.
          • very_famous Re: Migrena 06.11.03, 11:06
            Z tego co pisze Kolczatka to nie jest wczesne stadium.
          • frunze Re: Migrena 06.11.03, 11:10
            Mój brat ma na takie okazje baterię ibupromu, ale czy wczesne stadium, czy
            ostatnie i tak kończy w łóżku, przy zaciągniętych roletach, z poduchą na
            głowie i miską w pobliżu. A niech tylko ktoś drzwiami niechcący trzaśnie...smile
            • kolczatka Re: Migrena 06.11.03, 11:18
              Żadne aspiryny - jestem uczulona. Na mnie działa tylko końska dawka pyralginy
              pochłonięta we wczesnym stadium. W tej chwili mogę już o tym zapomnieć. Trzy
              dni będę miała wyjęte z życiorysu jak nic, mogę tylko przytłumić ból. Po
              powrocie do domu zachowam się dokładnie jak brat F. Pod koc, szeroko otwarte
              okno, zaciągnięte zasłony i zakaz wydawania jakichkolwiek hałasów.
    • balkan Re: Migrena 06.11.03, 11:09
      A Ty się leczysz na tę migrenę?? Jeżeli nie, to moja Mama się zajmuje
      migrenowcami i jeżeli chcesz to chętnie CIę zaproteguję....
      • sharlotka Re: Migrena 06.11.03, 11:18
        mi tylko pomagaja czopki i zastrzyki...
        jestem przebadana na wylot..
        i wszyscy lekarze zadecydowali zgodnie, ze to NIE migrena tylko nerwy...
        i recepta na to.... prosze sie nie denerwowac....
        tylko, ze mi od razu cisnienie skacze i to jest niebezpieczne, ostatnio mialam 180/120 i myslalam, ze juz umieram, ze glowa mi eksploduje....
        na to tez nie ma wytlumaczenia....
        • balkan Re: Migrena 06.11.03, 11:20
          wiesz... są lekarze i lekarze... a recepta pt. 'proszę się nie denerwować' jest
          ostatnio serwowana przy okazji większości dolegliwości....
          • very_famous Re: Migrena 06.11.03, 11:22
            Przy takiej "recepcie" to już się wkurzam. Czego uczą lekarzy na studiach? Aby
            się nie denerwowali i serwowali innym tą metodę?
            • sharlotka Re: Migrena 06.11.03, 11:31
              very_famous napisa?a:

              > Przy takiej "recepcie" to juz˙ sie˛ wkurzam. Czego ucza˛ lekarzy na studiach? Aby
              > sie˛ nie denerwowali i serwowali innym ta˛ metode˛?

              no ja nie moge, hihii, sie wkurzac...

              a tak powaznie, to tez mnie to zirytowalo...
              ale, serio, przebadali mnie dokladnie, mialam robiony rezonas z bolem glowy i tez nie wyszlo, ze sa to jakies zmiany migrenowe....
              nic

              metoda prob i bledow wyeliminowalam pare rzeczy i glowa boli mnie juz nie tak czesto...
              no i nie jem juz tyle prochow, bo uzaleznilam sie od srodkow bolowych i zapetlilam...
      • kolczatka Re: Migrena 06.11.03, 11:29
        W dziecięctwie przeszłam badania, zgodnie orzeczono - migrena i na tym się moje
        leczenie skończyło. Poradzono mi, żebym metodą prób i błędów doszła, które leki
        na mnie działają, a które nie i to wszystko. Wiem czego nie wolno mi jeść, ani
        robić, ale to tak długa lista, że trzymanie się jej nie ma żadnego sensu.
        Dlatego nie wiem, czy jest sens pójścia z tym do lekarza i zaczynanie całej
        szopki od początku. Ale niemniej dziękuję bardzo za propozycję, rozważę.
        • frunze Re: Migrena 06.11.03, 11:31
          A właśnie, jedzenie. Mój braciszek nie może jeść jajek. Po tym ma migrenę jak
          w banku.
        • brookie Re: Migrena 06.11.03, 11:38
          Pamietam, ze zaraz po przyjezdzie do Australii mialam straszliwe migreny,
          ktore tlumaczylam sobie zmiana klimatu. Potem doszly problemy zoladkowe.
          Czulam sie fatalnie, biegalismy od lekarza do lekarza az pewnego wieczoru
          dostalam strasznych boli brzucha i w szpitalu okazalo sie ze to kamien na
          woreczku zolciowym. Cudem uniknelam operacji.
          Zeszlam z tematu, ale wlasnie z tym wydarzeniem przypominam sobie co to jest
          migrena. Nie zyczyc nikomu.
        • balkan Re: Migrena 06.11.03, 11:41
          Kolczatka, jeżeli możesz się przestać męczyć napadami migreny, to dalczego nie
          spróbować?? Jeżeli się zdecydujesz, to daj znać...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka