Dodaj do ulubionych

Co robić??

14.11.03, 09:49
Właśnie wpadł do mnie do pracy mój braciszek. Jest w czwartej klasie LO,
zaraz matura. Przestał chodzić do szkoły, jest wściekły na nauczycieli,
zresztą jak opowiadał to się nie dziwię, niektórzy to takie poj..., że szok.
Wiem, że sobie zabagnia sytuację, mogą go nie dopuścić do matury, a on się
po prostu boi tam iść. Bo znowu mu powiedza, ze nic nie umie, znowu pała i
znowu jego poczucie, że jets kretynem. A jest świetnym facetem. Jestem w
trudnej sytuacji, bo mnie i G. on jest jeszcze skłonny wysłuchać, nie wiem
czy przyznać rację i posłuchać, ale przynajmniej się na to co mówię nie
buntuje. Ale co mu powiedzieć, komunały w stylu, kochany, musisz chodzić do
szkoły, to jest ważne, pierdu, pierdu? Co to znaczy dla młodego człowieka,
który wie, że nic go w szkolnych murach dobrego nie spotka? Porazka, nie
wiem co robić sad
Obserwuj wątek
    • dorota.28 Re: Co robić?? 14.11.03, 10:03
      z mojego doświadczenia:
      moja Mamula nigdy mi nie truła, że do szkoły mam iśc, uczyć się itp. skutek
      taki, że teraz jest mi strasznie ciężko
      niby miałam fajne życie, do niczego się nie wtrącała ale teraz patrząc na to z
      perspektywy czasu szkoda mi tych lat zmarnowanych w szkole bez nauki
      porozmawiaj z bratem i wytłumacz mu co i jak
      wiem, że jest to trudne dla tego kto mówi i dla tego który słucha, ale niestety
      uczyć się trzeba
      kiedyś Ci podziękuję, że mu trochę nagadałaś jako starsza siostra
      • geograf Re: Co robić?? 14.11.03, 19:45
        własnie...
        niestety najczesciej jest tak,że z perspektywy czasu niekiedy okazuje się,że to
        nie nauczyciel był zły i uwziął się na nas,ale my po prostu się nie
        uczyliśmy-mnożyć przykłądy,chociaz oczywiscie zdarzają się przypadki,że szkoła
        działa destrukcyjnie.
        Najlepiej psotawić sprawe jasno i bezpardonowo powiedzieć, ze to już własciwie
        ostatnie kilka miesięcy. Kilka miesięcy,które zadecydują o reszcie życia-i tyle.
        Nie powinien tego zaprzepaścić,bo będzie MOCNO tego żałował w przyszłości...

        P.S. Dopiero teraz ma takie poblemy w szkole,czy od samego początku?
    • jeremy27 Re: Co robić?? 14.11.03, 10:11
      postaraj mu sie uświadomić, że to jeszcze tylko 1 rok i szkołę, fo której
      uczęszcza będzie miał z bańki...a później będzie robił to co chce...wiem na
      przykładach znajmoych, którzy totalnie się zbuntowali i nie przystąpili do
      matury (a wcale najgorsi nie byli - to taki rodzaj buntu raczej w ich
      przypadku) żałują z perspektywy czasu swoich decyzji...jednak sie póżniej ten
      papierek może przydać - zwłaszcza jeśli ma się zamiar studiować(a przecież
      studia może wybrać zgodnie z zainteresowaniami i nie musi się uczyc np. matmy
      jeśli tego nie trawi)...ja jednak bym nie przyklasnął na Twoim miejscu na ten
      pomysł darowania sobie - nie wiadomo czy później pretensje nie spadna na
      Ciebie, ze go np. nie odwiodłaś od tej decyzji...
      Może jestem strasznym sztywniakiem w tej kwestii, ale wykształcenie (zwłaszcza
      w tak pokręconych czasach) jest bardzo istotne...gdybym hipotetycznie był
      rodzicem to zrobiłbym wszystko, żeby dzieciaka przekonac, że to głupi pomysł.
      • geograf Re: Co robić?? 14.11.03, 19:51
        Moja Rodzicielka zawsze mawia:
        "W domu było różnie, różnie było z czasem i warunkami finansowymi,ale zawsze
        dbsali o to by ich dzieci były gruntownie wykształcone i takie idee nam wpajali."
        De facto teraz dziadkowie dbają o edukację swojej wnuczki na studiach,niekiedy
        sobie odmawiając...
        Edukacja przede wszystkim,bo ona z czasem procentuje.
    • kolczatka Re: Co robić?? 14.11.03, 10:23
      Mnie Potwór powiedział żebym olała gruntownie to co mają do powiedzenia na mój
      temat moi "świetni" nauczyciele. A szkołę trzeba skończyć jak najszybciej i
      zapomnieć wink
    • altu Re: Co robić?? 14.11.03, 10:48
      Najlepiej mu wytlumaczyc, ze od przybytku glowa nie boli.
      Moze nie tyle wytlumaczyc, co niejako zmusic lekko do kontynuuowania edukacji...
      czasami w chwilach takiego buntu potrzebne jest przywrocenie do pionu...
      Moze nawet wskazane byloby kilkudniowe poleniuchowanie, w ramach toatalnego
      olewactwa, a potem pelna para do roboty. do maja zostalo niewiele, a czas
      szybko mija. odpowiednia motywacja tez moze zrobic swoje...

      Nauczycieli niech olewa, a robi swoje, tzn. uczy sie.
      Matura bedzie w kieszeni, minie troche czasu, zapomni o "swietnych"
      nauczycielach, atmosferze i szkole ogolem...
      Pozniej beda studia (o ile beda) i jeszcze ci podziekuje, ze go teraz
      przycisnelas...
    • frunze Re: Co robić?? 14.11.03, 11:07
      Tak mu tłumacyłam jak mówicie, że to tylko parę miesięcy, że głupio nie
      podchodzić do matury, bo przecież koledzy podchodzą, itd, itd. Wpadnie dzisiaj
      do mnie ze swoją dziewczyną to pogadamy, trudno, przypnę się jak pijawka do
      tematu.
    • kreskator Re: Co robić?? 14.11.03, 12:10
      jeżeli to jest kwestia nawiedzonych nauczycieli to może być nieprzyjemnie---
      niezależnie od tego co zrobi i tak będzie źle.a le zapewne nie jest tak do
      końca.po prostu przeraża go wizja matury i tyle. przecież to jasne że ja sobie
      teraz wyobraża jak jakąs rzecz niedopokonania a jeżeli teraz sobie będzie
      odpuszczał to z każdym dniem wizja bedzie się robić coraz bardziej przerażająca
      tak że lepiej bedzie na nia w ogóle nie spoglądać...jasne....krótki oddech
      musi sobie zrobic skoro tak źle się z tym czuje. ale jeżeli nie zacznie
      regularnie podchodzić do problemu z jakims planem to trudno bedzie.
      tak mi to wygląda , a wspomnienia z tego czasu mam świerze stosunkowo...
      więc oswajanie z tym całym bajzlem maturalnym jest najlepszym z wyjść.
      ale czy jego sytuacja w klasie npo jest wyjątkowa? tzn czy inni nie majhą tych
      samych kłopotów? jeżel inie to rzeczywiście musiał gdzies się w tym wszystkim
      zgubić.a jego dziełem i tak jest usiąśc i uczyć się. jak przekonać?a Ty F. jak
      się uczyłaś? może po prostu tu jest problem. nie umie sie skutecznie uczyć w
      sytuacjach stresujących , albo w za dużych ilościach?
      nie wiem gdzie jest klucz , nawet człowieka nie znam wieć trudno tu coś
      radzić.oby to było przejściowe--może znudzi się bezczynnością.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka