skiela1 30.03.09, 20:09 ...czyli "najpopularniejsze" błędy językowe Zapraszam do wpisywania Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
iryska2604 Re: cofnąc do tyłu :D 30.03.09, 22:05 Jak sie powinno mówić - nie ma : małży ,małzów czy małż? Odpowiedz Link
projek Re: cofnąc do tyłu :D 31.03.09, 00:32 dwa-filary napisała: > włanczać- włączać Wstyd się przyznać ale zdarzało mi się czasami "włanczać". Oduczyłem się w momencie kiedy kolega zwrócił mi kiedyś uwagę że jest "włącznik" a nie "włancznik". Odpowiedz Link
projek Strasznie dobre 31.03.09, 00:35 Często się pojawia przy zachwalaniu różnego rodzaju produktów: "strasznie dobre". Albo jest straszne, albo dobre. Nie jestem pewien czy jest to błąd językowy ale bardzo mnie to irytuje. Odpowiedz Link
dwa-filary Re: Strasznie dobre 03.04.09, 10:49 projek napisał: > Często się pojawia przy zachwalaniu różnego rodzaju produktów: "strasznie > dobre". Albo jest straszne, albo dobre. Nie jestem pewien czy jest to błąd > językowy ale bardzo mnie to irytuje. To jest/nie poprawne, ale często spotykane/połączenie dwóch stanów odniesień.Strasznie- wzbudza emocje,podnosi adrenalinę dobre to wiadomo-super ....to takie oddziaływanie na psychikę, czyli jest"super-super" Odpowiedz Link
jhbsk Re: na faktach autentycznych 31.03.09, 11:50 Na dzień dzisiejszy Na chwilę obecną (a na nieobecną może być?) Ubrać buty Odpowiedz Link
marguyu Re: czy mozna sie mile rozczarowac? 30.03.09, 23:44 na kasie, na sklepie, na stolowce, na zakladzie i czort wie na czym jeszcze! Odpowiedz Link
marguyu Erratum do: wziąć, a nie wziąść 30.03.09, 23:51 wziąć, a nie wziąść Jest odwrotnie! To forma wziasc jest nieprawidlowa!!! paradygmat 5a-1; jak : dąć, zadąć Potwierdzenie w "Malym slowniku odmiany wyrazow trudnych" opracowanym przez Towarzystwo Milosnikow Jezyka Polskiego oraz Instytut Jezyka POlskiego PAN w Krakowie. Odpowiedz Link
dwa-filary Re: czy mozna sie mile rozczarowac? 03.04.09, 10:52 marguyu napisała: > na kasie, na sklepie, na stolowce, na zakladzie i czort wie na czym > jeszcze! > To chyba się wzięło od tego, że mieszkam w mieście, ale idę na miasto. Odpowiedz Link
mabiwy Re: czy mozna sie mile rozczarowac? 03.04.09, 11:09 ja chodzę do miasta, no chyba, że mi się "w miasto" zdarzy, ale to całkiem insza iszość. Odpowiedz Link
dwa-filary Re: czy mozna sie mile rozczarowac? 03.04.09, 11:12 jesteś w mieście, to jak możesz iść do miasta????? Odpowiedz Link
mabiwy Re: czy mozna sie mile rozczarowac? 03.04.09, 12:46 mogę iść do miasta w sensie intencji, coś załatwić na przykład. Czytałem wykładnię, chyba profesora Bralczyka,że poprawne są obie formy. W tym kontekście używam przyimka "do", bo tak mi przywyczajenie, słuch i wyobraźnia nakazuje, "na miasto" zwyczajnie mi skrzeczy i "oczyma duszy" widzę się uprawiającego parkour Odpowiedz Link
aiczka Re: czy mozna sie mile rozczarowac? 03.04.09, 14:27 > > na kasie, na sklepie, na stolowce, na zakladzie i czort wie na czym > > jeszcze! > > > To chyba się wzięło od tego, że mieszkam w mieście, ale idę na miasto. > Ja bym raczej stawiała na złożenie kilku czynników. Mnie przychodzi do głowy skracanie formy "na terenie zakładu/sklepu" (gdzie jest kierownik? gdzieś na terenie zakładu --> na zakładzie). Dalej - myślę, że pomieszczenia wilkopowierzchniowe traktowało się kiedyś mimowolnie podobnie jak morze, pustynię, łąkę (NA których się bywa). Kolejne pokolenia (dla których sklepy, hale fabryczne itp. są "od zawsze") przyjmują te wyrażenia bezrefleksyjnie jako utarte związki wyrazowe, takie jak "iść na dwór/na pole". Te ostatnie w ogóle w większości wypadków nie mają sensu rozumiane dosłownie. Odpowiedz Link
moonflour Re: TROPICIELE WIEL BŁĄDÓW 31.03.09, 00:51 koleżanka z pracy z namaszczeniem używa zwrotu"vis-a-vis naprzeciw drzwi/okna/wejścia etc."i bynajmniej nie w formie żartu.W momencie kiedy słyszę to po raz n-ty,po prostu nie mogęChociaż i tak powstrzymuję się,żeby wyrażac to wprost,w przeciwieństwie do mojego kolegi,który nie ma w tym temacie żadnych skrupułów Odpowiedz Link
durneip Re: TROPICIELE WIEL BŁĄDÓW 31.03.09, 11:46 bynajmniej i przynajmniej - przez niektórych stosowane zamiennie. Odpowiedz Link
moonflour Re: TROPICIELE WIEL BŁĄDÓW 31.03.09, 12:42 durneip napisała: bynajmniej i przynajmniej - przez niektórych stosowane zamiennie. "Napij się BYNAJMNIEJ kawy,jeśli śniadania nie chcesz.Orzezwia umysł"ha ha! Odpowiedz Link
jhbsk Re: TROPICIELE WIEL BŁĄDÓW 31.03.09, 11:49 W oparciu. Słownik podaje, że to zwrot nadużywany. A ja pamiętam jak dawno temu Ibis Wróblewski napisał: w oparciu są pluskwy gdy gospodyni flejtuch. lata 70-te (powinno być lata 70.) 1 maj (powinno być 1 maja) 10 deko (przecież jest dekagram, a nie dekogram) S.A. (a powinno być SA) Na ile ta kiełbasa? (wtedy mam ochotę powiedzieć, że na dwie kolacje). Odpowiedz Link
aiczka Re: TROPICIELE WIEL BŁĄDÓW 31.03.09, 12:22 > S.A. (a powinno być SA) Ja ostatnio korespondowałam z bankiem oraz w sprawie banku który miał ten człon w nazwie i zdecydowłam się na pisownię S.A. ponieważ taka widniała zarówno w moich dokumentach jak na stronie banku itd. Czy nie zrobiło się może tak, że ileś firm zarejestrowało nazwę w wersji z kropkami i teraz niejako musi używać niepoprawnej? Czy ten człon podlega rejestracji? Odpowiedz Link
jhbsk Re: TROPICIELE WIEL BŁĄDÓW 31.03.09, 12:26 Wiele firm zarejestrowało w sądzie nazwę z błędem. Według mnie to wstyd. Odpowiedz Link
dwa-filary Re: TROPICIELE WIEL BŁĄDÓW 03.04.09, 10:57 jhbsk napisała: > W oparciu. Słownik podaje, że to zwrot nadużywany. A ja pamiętam jak dawno temu > Ibis Wróblewski napisał: w oparciu są pluskwy gdy gospodyni flejtuch. > lata 70-te (powinno być lata 70.) > 1 maj (powinno być 1 maja) > 10 deko (przecież jest dekagram, a nie dekogram) > S.A. (a powinno być SA) > Na ile ta kiełbasa? (wtedy mam ochotę powiedzieć, że na dwie kolacje). > Będziemy w kontakcie...powiedziały pluskwy do własciciela mieszkania Odpowiedz Link
aiczka Re: TROPICIELE WIEL BŁĄDÓW 31.03.09, 12:23 Rok dwutysięczny piąty. Biorąc kredyt bank może zażądać od nas zabezpieczenia. (i inne konstrukcje tego typu) Odpowiedz Link
marguyu Re: TROPICIELE WIEL BŁĄDÓW 31.03.09, 12:36 aiczko, forma "rok dwutysieczny piaty" funkcjonowala w jezyku bardzo dlugo. Dopiero w czasach rownania w dol, gdy okazalo sie, ze odmiana liczebnikow jest zbyt skomplikowana i wrecz nieznana wiekszosci nowych wodzow, usluzne "autorytety" jezykowe zmienily ja na bardziej dostepna dla jezykowych kalekow czyli na "rok dwa tysiace piec". Odpowiedz Link
jhbsk Re: TROPICIELE WIEL BŁĄDÓW 31.03.09, 12:41 W języku polskim odmienia się w liczebnikach dwie ostatnie znaczące cyfry. Dla tego mówimy tysiąc dziewięćset dwudziesty drugi, dwa tysiące dwudziesty drugi. Rok dwutysięczny (2000) ma jedną cyfrę znaczącą i dlatego jest odmieniany. Odpowiedz Link
aiczka Re: TROPICIELE WIEL BŁĄDÓW 31.03.09, 13:27 Póki co Mirosław Bańko z PWN utrzymuje, że "większość językoznawców opowiada się za konstrukcjami typu w roku dwa tysiące pierwszym (...)": poradnia.pwn.pl/lista.php?id=9556 Podobną wersję prezentuje strona: www.obcyjezykpolski.interia.pl/?md=archive&id=48 Jedni optują za uznaniem wersji "dwutysięczny któryś" za poprawną, inni twierdzą, że gdy oddalimy się od roku 2000 to i pomysł mówienia "dwutysięczny któryś" sam zniknie. Odpowiedz Link
aiczka Re: TROPICIELE WIEL BŁĄDÓW 31.03.09, 17:56 Nie miałam pojęcia. Prawdopodobnie dlatego, że mój kontakt z językiem rosyjskim jest żaden. Podobno zwrot ten (jak i wiele innych) wciąż nie jest uznawany za poprawny. Moim skromnym zdaniem wiele rusycyzmów rozpowszechniło się na tyle, że dla większości społeczeństwa brzmi naturalnie i warto by je wreszcie dopuścić do użytku (np. to nieszczęsne "pod rząd", które wcale mi nie przeszkadza ale staram się pilnować i zawsze mówić "z rzędu"). Oczywiście kazdy będzie miał inną opinię na temat tego, które błędy są rażące ^_^. Odpowiedz Link
jhbsk Re: TROPICIELE WIEL BŁĄDÓW 31.03.09, 12:32 Idąc przez most wiatr zwiał mu czapkę. Odpowiedz Link
skiela1 Re: pani dematolog 31.03.09, 17:43 www.obcyjezykpolski.interia.pl/?md=archive&id=238 Odpowiedz Link
mabiwy dermatolożka 03.04.09, 11:16 a tu miasta.gazeta.pl/szczecin/1,34937,2269026.html sam używam, męskiej formy Odpowiedz Link
dwa-filary Re: dermatolożka 03.04.09, 11:21 mabiwy napisał: > a tu > miasta.gazeta.pl/szczecin/1,34937,2269026.html > sam używam, męskiej formy > Ja też, bo te wszystkie "....żki" to jakby umniejszenie tytułu. Wiem, że to w moich myslach, ale tak mam Odpowiedz Link
pyzz Re: TROPICIELE WIEL BŁĄDÓW 01.04.09, 11:24 Wtrynianie ponad miarę angielskich zwrotów. Mój ojciec, anglista z wykształcenia i zawodu dobre kilka razy zastanawiał się, jak na angielski przetłumaczyć "consulting doradczy". Ludzie już nie zapinają toreb na rzepy tylko na "Velcro". A z kolei dziś rano red. Semka z Rzepy, opowiadając o jakiejś kolejnej książce o Wałęsie w kółko powtarzał "oral history". Nie, nie miał na myśli historii miłości francuskiej, tylko relacje ustne (że coś "wiadomo" z relacji ustnych). Ale widać spotkał się z jakimś historykiem i dumny, jak paw z faktu, że poznał JAKIŚ element naukowego żargonu (pal licho, że mówimy o nauce humanistycznej) epatował nim bez względu na śmieszność. Postuluję metodę, jaką stosował lord Vetinari wobec mimów: Semkę do jamy ze skorpionami i napisem na ścianie "Naucz się słów!" Odpowiedz Link
marguyu pyzz, 01.04.09, 11:49 wiesz, to jest naprawde dobry pomysl z tymi skorpionami. Mam caly worek kandydatow do tej jamy Odpowiedz Link
mabiwy Re: TROPICIELE WIEL BŁĄDÓW 03.04.09, 06:56 "chłopacy" bywa, że również to chłopaki tak o sobie mówią Odpowiedz Link
mabiwy Re: TROPICIELE WIEL BŁĄDÓW 03.04.09, 06:58 oprócz innych wymienionych przez marguyu -na, : "na Salonie" traktowane jako na forum, z pominięciem nazwy własnej tego forum Odpowiedz Link
mabiwy Re: TROPICIELE WIEL BŁĄDÓW 03.04.09, 07:01 "pierwszy czerwiec" - zmiast pierwszego(dnia)czerwca Odpowiedz Link
dwa-filary Re: TROPICIELE WIEL BŁĄDÓW 03.04.09, 11:28 kriss67 napisał: > Jade na miasto czy jade do miasta? Na miasto Iść na miasto czy do miasta? - takie pytanie często stawiają współcześni Polacy. Wyrażenie na miasto wydaje się pytającym niepoprawne, a na pewno gorsze niż do miasta. Rzeczywiście, zwrot iść na miasto jest nacechowany potoczne, ale nie jest błędny. Zgodnie z normą językową do miasta idziemy wtedy, gdy znajdujemy się poza jego obrębem, na miasto zaś wtedy, gdy wychodzimy poza dom, aby coś załatwić. Nasze dylematy i rozterki wynikają z braku rygorystycznych zasad użycia przyimka na. Można go połączyć z nazwami dzielnic, np. iść na Pogodno, iść na Pomorzany, ale trzeba powiedzieć: idę do Śródmieścia (nazwa dzielnicy), do centrum. Łączymy go z nazwami pewnych regionów geograficznych, np. jechać na Śląsk, na Mazury, na Białostocczyznę, ale: do Małopolski, do Wielkopolski, w Białostockie, w Rzeszowskie. Mówimy też: jadę na Węgry, na Białoruś, na Ukrainę, na Morawy, a nie do Białorusi, do Ukrainy, do Moraw. Możemy też jechać na Słowację, na Litwę, na Łotwę, rzadko: do Słowacji, do Litwy, do Łotwy. Takie zalecenia podaje Nowy słownik poprawnej polszczyzny, którego autorzy piszą: "Używanie przyimka na z nazwami pewnych regionów geograficznych i państw jest umotywowane wielowiekową tradycją, której nie ma powodu zmieniać i nie oznacza bynajmniej traktowania ich jako terytoriów politycznie niesamodzielnych". Przyimek na występuje w kilku tradycyjnych wyrażeniach wskazujących na ruch do wnętrza obiektu, np. iść na dworzec, na pocztę, na stację, a także na uniwersytet, na politechnikę, zarówno w znaczeniu 'do budynku', jak i 'na studia'. Studiuje się i pracuje na uniwersytecie, na politechnice, a nie w uniwersytecie, w politechnice. Uczymy się na ASP, na WSP, ale przy pełnej nazwie trzeba użyć przyimka w: studiuję w Akademii Sztuk Pięknych. Nie należy jednak rozszerzać tradycyjnej łączliwości przyimka na. Powszechne ostatnio wyrażenia iść na magazyn, wejść na poczekalnię, odnieść na sklep, siedzieć na kasie są niepoprawne, trzeba mówić do magazynu, do poczekalni, do sklepu, w kasie. Jednocześnie konstrukcje być na zakładzie, pracować na kopalni, bawić się na świetlicy, jeść na stołówce, odnieść na portiernię są dopuszczalne w języku środowiskowym, musimy ich jednak unikać w polszczyźnie starannej. Tylko w odmianie środowiskowej można powiedzieć: dyskutowaliśmy o tym na prezydium, na senacie (uczelnianym), na klubie poselskim, choć lepsze są konstrukcje staranne: na posiedzeniu prezydium, klubu poselskiego, na obradach lub w trakcie obrad senatu. Odpowiedz Link
mabiwy Re: TROPICIELE WIEL BŁĄDÓW 03.04.09, 12:49 nie do końca się zgadzam, ale żeby mieć pewność zwrócę się o interpretację do Poradni językowej Odpowiedz Link
kriss67 Re: TROPICIELE WIEL BŁĄDÓW 03.04.09, 12:51 Jak byłem w zeszłum roku na Helu, zdiwiło mnie, jak usłyszałem z megafonu na dworcu "Pociąg do Helu". Bo potocznie to jedzie sie na Hel Odpowiedz Link
dwa-filary Re: TROPICIELE WIEL BŁĄDÓW 03.04.09, 13:21 kriss67 napisał: > Jak byłem w zeszłum roku na Helu, zdiwiło mnie, jak usłyszałem z > megafonu na dworcu "Pociąg do Helu". Bo potocznie to jedzie sie na > Hel na Hel/półwysep/ do Helu/miasto/ Odpowiedz Link
mabiwy na miasto i do miasta 03.04.09, 13:26 "Czy właściwe jest sformułowanie wychodzę na miasto? Owszem, tak mówi się najczęściej i jest to całkowicie poprawne. Mówimy też wychodzić do miasta, ale ta konstrukcja ma jeszcze inne, drugie znaczenie. Otóż na miasto, rzadziej do miasta wychodzimy z miejsca, które jest w mieście, np. z domu. Natomiast z miejsca leżącego poza miastem wychodzimy do miasta, nie na miasto. — Mirosław Bańko, PWN " Odpowiedz Link
kriss67 Re: TROPICIELE WIEL BŁĄDÓW 03.04.09, 11:20 Warszawskie dzieciaki wychodza na dwór, a Krakusy ida na pole Odpowiedz Link
moonflour Re: TROPICIELE WIEL BŁĄDÓW 03.04.09, 12:33 kriss67 napisał: Warszawskie dzieciaki wychodza na dwór, a Krakusy ida na pole medalikarze też na pole ha ha!Tekst zabijający! Odpowiedz Link
kriss67 Re: TROPICIELE WIEL BŁĄDÓW 03.04.09, 12:43 Czołem Moonflour Medalikarze czyli kto? A tymi Krakusami to śfienta prawda. Pracuje z kolega z Krakowa i powiedział mi, że u nich nie chadza sie na dwór tylko na pole Odpowiedz Link
mabiwy Re: TROPICIELE WIEL BŁĄDÓW 03.04.09, 13:41 "z uprzejmą prośbą" - niby czepiać się nie ma czego,zwrt grzecznościowy, ale mnie ten zwrot razi jako swoisty pleonazm. Prośba z założenia jest uprzejma, jeśli uprzejmości brak to prośba przestaje być prośbą. Tak mi się przynajmniej wydaje. Odpowiedz Link
skiela1 Re: TROPICIELE WIEL BŁĄDÓW 28.04.09, 17:17 z niewesołymi minami, ale: z nie najweselszymi minami; Odpowiedz Link
marguyu Re: znalezc znalezc znalezc 21.05.09, 20:28 żenua ! Nie wiem skad to sie wzial ten poroniony makaronizm, bo takie slowo po prostu nie istnieje. Mozna skalkowac z francuskiego i powiedziec, ze cos, ktos, jakies zachowanie sa zenujace. W zadnym wypadku nie sa "żenua". Jednym slowem uzywanie "żenua" jest bardzo "żenua". Odpowiedz Link