frida2 Re: Zaparzyłem kawę... 14.08.05, 17:00 Czas na małą, pierwszą i ostatnia dziś kawkę. Odpowiedz Link
modern_witch Re: Zaparzyłem kawę... 15.08.05, 08:14 rozpuszczalna, lepiej nie ryzykować ofiar w sprzęcie domowym. nie miał mi kto podać, podawacz śpi. kot śpi. no ale kot i tak by nie podał. wszyscy śpią. a ja dziś idę do pracy, dobrowolnie w dodatku... Odpowiedz Link
jackussi Re: Zaparzyłem kawę... 15.08.05, 08:17 modern_witch napisała: > dziś idę do pracy, dobrowolnie w dodatku... Eee nie wierzę... pewnie zycie Cię zmusza )) Odpowiedz Link
modern_witch Re: Zaparzyłem kawę... 15.08.05, 08:27 no, w pewnym sensie życie... tzn. mogłabym nie iść, ale we wtorek przyszłoby nocować tam... teoretycznie mamy,jak większość, dzień wolny - w praktyce trzy osoby, w tym ja, poszly do naczelnego i stwierdziły, że one chrzanią taki dzień wolny, jak go trzeba potem okupić wtorkową nasiadówką. niestety, pewne terminy gonią. ale za to w środę przyjdę do pracy symbolicznie a od czwartku mam urlop. w piątek wyjeżdżam Odpowiedz Link
czarnaandzia Re: Zaparzyłem kawę... 15.08.05, 11:23 Pierwsza kawa..strasznie długo dziś spałam Odpowiedz Link
modern_witch Re: Zaparzyłem kawę... 16.08.05, 06:30 jaka koszmarna godzina... zimno... lzy normalnie z oczu z niewyspania lecą... pomoże coś ta kawa, czy nie? Odpowiedz Link
jackussi Re: Zaparzyłem kawę... 16.08.05, 11:14 No! druga kawa może mnie trochę rozkręci Odpowiedz Link
czarnaandzia Re: Zaparzyłem kawę... 18.08.05, 06:33 Szast prast kawa zaliczona.Na miły początek dnia dla wszystkich Odpowiedz Link
modern_witch Re: Zaparzyłem kawę... 18.08.05, 08:42 na wzmocnienie przed Odpowiedzialnym Zadaniem pakowania rzeczy na wyjazd Odpowiedz Link
modern_witch Re: Zaparzyłem kawę... 19.08.05, 04:29 nieprzytomna godzina, ale wstac trzeba, kawa obowiązkowa... za chwilę wyjazd Do widzenia wszystkim na 2 tygodnie... Odpowiedz Link
sloggi Re: Zaparzyłem kawę... 19.08.05, 06:22 modern_witch napisała: > nieprzytomna godzina, ale wstac trzeba, kawa obowiązkowa... za chwilę wyjazd > Do widzenia wszystkim na 2 tygodnie... Pozazdrościć, czekamy na Twój powrót. U mnie już kaweusz Odpowiedz Link
sloggi Re: Zaparzyłem kawę... 19.08.05, 06:34 czarnaandzia napisała: > Dzisiaj kawa w kubku w żyrafę U mnie szklany z napisem zacnej firmy konsultingowej. Odpowiedz Link
grudniowe.slonko Re: Zaparzyłem kawę... 21.08.05, 11:04 U mnie również czas na kawkę z mlekiem Odpowiedz Link
rembert Re: Zaparzyłem kawę... 23.08.05, 08:42 osiągnąłem szczyt zaspania, jestem tak śpiący, że patrzę na kubek, na kawę, na czajnik z wrzątkiem i nie mam siły zrobić kawy. Może ktoś pomoże Odpowiedz Link
sloggi Re: Zaparzyłem kawę... 23.08.05, 16:23 rembert napisał: > osiągnąłem szczyt zaspania, jestem tak śpiący, że patrzę na kubek, na kawę, na > czajnik z wrzątkiem i nie mam siły zrobić kawy. Może ktoś pomoże Z wrodzonej skromności nie zapytam co robiłeś po powrocie do domu. Odpowiedz Link
frida2 Re: Zaparzyłem kawę... 23.08.05, 11:43 Mam herbatkę. Wpisuję się tu bo nie chce mi się szukać wątku stosowniejszego. Odpowiedz Link
sloggi Re: Zaparzyłem kawę... 25.08.05, 06:25 czarnaandzia napisała: > Kawa wybitnie poranna. Przedporanna u mnie Odpowiedz Link
czarnaandzia Re: Zaparzyłem kawę... 27.08.05, 07:34 Grafitowy kubek pełen kawy mam przed nosem. Odpowiedz Link
czarnaandzia Re: Zaparzyłem kawę... 28.08.05, 10:44 Wsypałam o jedną łyżeczkę za dużo.Strasznie słodka ta moja dzisiejsza kawa Odpowiedz Link
frida2 Re: Zaparzyłem kawę... 28.08.05, 14:32 Kończę nie dopitą, zimną juz poranna kawę. Odpowiedz Link
rembert Re: Zaparzyłem kawę... 29.08.05, 08:47 ja dziś herbatka mam taką adrenalinę, że zaraz eksploduję Odpowiedz Link
grudniowe.slonko Re: Zaparzyłem kawę... 29.08.05, 11:28 Ja już po mocnej herbacie ,a teraz czas na kawkę z mlekiem Odpowiedz Link
mam_to_w_nosie Re: Zaparzyłem kawę... 30.08.05, 12:02 A ja nie zaparzyłam a zalałam zimną wodą, odrobina cukru (żeby piana się zrobiła bo tak normalnie nie słodzę) i do szejkera, trzy kostki lodu i frappe popijam... Odpowiedz Link
czarnaandzia Re: Zaparzyłem kawę... 31.08.05, 05:44 Kawa z meniskiem wypukłymTakie miałam dziś chlupnięcie z czajnika. Odpowiedz Link
sloggi Re: Zaparzyłem kawę... 31.08.05, 06:34 No, no - możesz poczęstować sołtysa U mnie też już kawulec. Odpowiedz Link
czarnaandzia Re: Zaparzyłem kawę... 01.09.05, 06:06 Wychodzi na to,żetylko my ze Sloggim pijamy kawe o tak chorych porachSmacznej kawy i miłego dnia. Odpowiedz Link
sloggi Re: Zaparzyłem kawę... 01.09.05, 09:47 Dziś mam drugą zmianę Pozdrawiam znad kawy. Odpowiedz Link
frida2 Re: Zaparzyłem kawę... 03.09.05, 11:50 sloggi napisał: > Zdecydowanie kawa No to cmyk Odpowiedz Link
jackussi Re: Zaparzyłem kawę... 02.09.05, 16:48 czarnaandzia napisała: > Wychodzi na to,żetylko my ze Sloggim pijamy kawe o tak chorych porach Smacznej > > kawy i miłego dnia. ja też tak pijam ale do kompa nie zaglądam ) Odpowiedz Link
sloggi Re: Zaparzyłem kawę... 05.09.05, 06:46 czarnaandzia napisała: > Kawa na dobry początek tygodnia. Oby to był miły i spokojny tydzień. Odpowiedz Link
czarnaandzia Re: Zaparzyłem kawę... 06.09.05, 06:13 sloggi napisał: > > Oby to był miły i spokojny tydzień. Oby było trochę cieplej o poranku.Rozgrzewam się kawą. Odpowiedz Link
sloggi Re: Zaparzyłem kawę... 06.09.05, 06:44 A ja pospałem 10 minut za długo i uwijam się jak w ukropie. Pozdrawiam z nad kawy. Odpowiedz Link
czarnaandzia Re: Zaparzyłem kawę... 07.09.05, 06:13 Kubek z kotem.Kot uśmiechnięty,chyba popróbował mojej kawy Odpowiedz Link
modern_witch Re: Zaparzyłem kawę... 07.09.05, 08:12 mój kot śpi, bo się szlajał w nocy, o 6 rano wrócił. kawy mi nie wypija, ale kiedys wsadził łapę do kubka z herbatą z syropem imbirowym i łapę potem oblizywał, tak mu zasmakowało ze powtórzył 3 razy dzien dobry wszystkim... tak naprawdę to kubek już pusty bez udziału kota, bo to nie herbata imbirowa... Odpowiedz Link
sloggi Re: Zaparzyłem kawę... 08.09.05, 06:47 czarnaandzia napisała: > Budzę się nad kawą. Kawa tak pachnie, że oczka same sie otwierają. Odpowiedz Link
czarnaandzia Re: Zaparzyłem kawę... 09.09.05, 06:04 Ulubiony wątek.Ulubiona kawa.Ulubiony dzień!!!Nie ma to jak kawa w piątek) Sloggi spi bo ma przeszz 2-zmianę szczęściarz Odpowiedz Link
jackussi Re: Zaparzyłem kawę... 09.09.05, 07:50 a ja mam pierwszą zmianę i juz w pracy ) Odpowiedz Link
herbacianka Re: Zaparzyłem kawę... 09.09.05, 10:46 sloggi napisał: > Czas na kawęcję Można się przysiąść? Odpowiedz Link
ejno Re: Zaparzyłem kawę... 09.09.05, 17:37 Ale jestem wkur..... może kawa choc pomoże.... Odpowiedz Link
czarnaandzia Re: Zaparzyłem kawę... 09.09.05, 22:09 Nie znad kawy. ale moje wkurwienie sięgnęło zenitu dziś o 17!!! Odpowiedz Link