dominik-jedrzejczak
23.01.13, 01:00
Należy na początek, zrozumieć co chcemy, aby to nasze dziecko osiągnęło w życiu.
Po pierwsze należy samemu dawać przykład, w skrócie mówiąc, jeżeli rodzice się nie uczą to i dziecko nie będzie. Pamiętam to, gdy chodziłem do szkoły. Wracam i co widzę, cała rodzina ogląda telewizję, więc co robię, też oglądam telewizje, a nauka w las :(
Najlepszym motywatorem jest zrozumienie potrzeby dziecka, wypytanie go kim chce być i co chce mieć. Jeżeli odpowie, że chce samochód, albo jakąkolwiek materialną rzecz, wtedy odpowiadamy, że zdobędziesz to jeszcze przed 18 rokiem życia, jeżeli będziesz się wszystkiego uczył to dostaniesz za to pieniądze ze szkoły i nagrody, a w takich konkursach można wygrać duże pieniądze i nagrody może nie od razy samochód, ale np. komputer
Jeżeli odpowie, że chce zostać policjantem(to akurat sprawa łatwa, kilka regułek i trochę poćwiczy na siłowni i jest przyjęty) nie, ale tak serio odpowie np. kapitanem statku lub kimkolwiek, odpowiadamy wtedy, że aby zostać kapitanem statku musisz szybko czytać i zapamiętywać wszystko, po to chodzisz teraz do szkoły, aby się przygotować do życia bo później nas zabraknie, a ty zostaniesz sam/a i nikt ci pieniędzy z nieba nie da, będziesz musiał/a je zarabiać i na początek tak jak każdy musisz iść do pracy jakiejkolwiek, żeby zdobyć pieniądze na (kurs kapitana - przykładowo), a jak wiadomo będzie trzeba się nauczyć nowych rzeczy i im szybciej się ich nauczysz tym szybciej zarobisz i spełnisz swoje marzenia o byciu kapitanem.
Przede wszystkim najważniejsza jest rozmowa i przykład, nie dziw się jeżeli twoje dziecko się nie uczy bo ty sam/a się nie uczysz, czyli sprawa rozwiązana. Uczymy się całe życie, jeśli o tym nie pamiętasz to wróć na właściwą drogę.
Pozdrawiam