Dodaj do ulubionych

Kompletny chaos...

19.03.09, 17:20
Przyznam, ze ucieszylam sie zobaczywszy to forum i czesto je podczytywalam i nadal czytam. Jednak przyznam, ze im dluzej czytam , zastanawiam sie nad roznymi opiniami, tym bardziej czuje sie wyglupiona. Chyba pozostane przy dotychczasowych zasadach wychowania i motywacji , ktore stosowalam do tej pory, bo jesli wyczytane tutaj rady, opinie i zdania wywolaly w mojej glowie niezly metlik, to coz mialby powiedziec moj syn ? :)
Doskonale zdaje sobie sprawe, ze nikt mi tutaj na tacy nie poda metody, jednak wydawalo mi sie, ze zobacze jakies swiatelko w tunelu, ktore albo utwierdzi mnie w moich przekonaniach albo da malenka wskazowke, ze nie tedy droga. Niestety nie jestem ani odrobine " madrzejsza " niz bylam.
Obserwuj wątek
    • izzo Re: Kompletny chaos... 19.03.09, 19:43
      > Chyba pozostane przy dotychczaso
      > wych zasadach wychowania i motywacji , ktore stosowalam do tej pory

      Jeśli były dobre, dlaczego nie? A Twoje metody to...? Może innym się przydadzą?
      Ja raczej nie mam problemu z motywacją dzieci. Dzieciaki sa zmotywowane do nauki
      od małego. Chodziły do zwykłej, państwowej podstawówki i miały świetną motywację
      do nauki - za nic nie chciały spotkać się z częścią swoich "kolegów' w rejonowym
      gimnazjum, więc jasne było, że muszą się uczyć, żeby trafić do lepszej szkoły.
      Teraz starszy syn jest w zasadzie ukierunkowany, teraz tylko sam wie, że musi
      się postarać, żeby dostać się do konkretnego liceum, żeby robić dalej to,co go
      interesuje. Może mu się to zmieni, ale na razie sie nie zanosi. Sam pilnuje
      swoich ocen, czy raczej tego,żeby niczego nie zawalić z lenistwa, bo raz się
      przekonał, jak trudno się wygrzebać z wpadki z lenistwa (na dodatek u niego są
      oceny ażone, więc wygrzebanie się ze słabej oceny z ważnej klasówki może potrwac
      cały semestr).
      Ponieważ młodsze dziecko namiętnie oglada teleturniej "Czy jestes mądrzejszy od
      piątoklasisty", ma dodatkową motywację do nauki - żeby na starość nie być takim
      ignorantem jak większość dorosłych w tym programie.
      • claratrueba Re: Kompletny chaos... 20.03.09, 07:13
        Tu nie będzie rad "zrób to i to", "nie rób tego i tego" to nie "poradnik domowy'
        a dziecko nie kuchenka do wyczyszczenia. Ale mi wiele wpisów uświadamia, że
        można pewne sprawy widzieć inaczej niż ja je widzę, pewne postawy rodzica mogą
        mieć skutki inne niż ja przewiduję, zachowanie dziecka- inne przyczyny. Dla mnie
        to po prostu dyskusja z inteligentnymi ludźmi, wnioski każdy wyciąga sam.
        • verdana Re: Kompletny chaos... 20.03.09, 14:20
          Bo nie ma zadnych możliwosci, aby dac jedną radę, ktora by pasowala
          do wszystkich rodziców - i tych spokojnych, i do wyluzowanych,i do
          ambitnych i do cholerykow - i do eszystkich dzieci - inteligentnych,
          rozsądnych, roztrzepanych, leniwych, zdemoralizowanych i będacych w
          konflicjie z rodzicami.
          Kazda sytuacja jest inna. Inaczej trzeba postepować na przykład z
          bardzo pracowitym, ale nieinteligentnym dzieckiem, a inaczej
          ze "zdolnym, ale leniwym", czy choćby takim, ktorego marzenia o
          dalszym zyciu kompletnie nie pokrywaja się z marzeniami rodzica.
          Czego oczekiwałas - ze jest metoda, ktora pozwoli każdym rodzicom
          sklonić kazde dziecko do nauki? Skad brali by się w akim wypadku
          slai uczniowie?
          • to-wlasnie-ja Re: Kompletny chaos... 20.03.09, 16:32
            Alez zgadzam sie z Wami wszystkimi. Nie ma mozliwosci, zeby dac rade uniwersalna , dla kazdego dziecka i rodzica.
            Nie oczekiwalam gotowca. Chyba predzej pewnej spojnosci , ktora powolilaby mi samej stwierdzic, ze skoro jedna, druga , trzecia osoba wyraza opinie , ktore sa zupelnie odmienne od moich przekonan, to moze powinnam sie zastanowic, czy nie postepuje zle lub wrecz przeciwnie, skoro kilka osob potwierdza swoimi wypowiedziami zasady, ktore wyznaje to sama upewniam sie, ze jednak moj sposob motywowania , ukierunkowywania jest sluszny.
            Mialam i nadal mam watpliwosci czy szkola , ktora planuje wybrac moj mlodszy syn jest dla niego dobra. Verdana odpowiedziala mi , ze moje postepowanie jest wrecz grozne, bo mam " dobrze uczace się dziecko,
            ktoremu chcesz zamknąć drogę do dobrej szkoły, bo z przyczyn
            zupełnie niezrozumiałych, uznałaś, że sobie nie poradzi " . Ja natomiast widze ciagly spadek sredniej ( uczyl sie znaczenie lepiej ), uczenie sie na minimum, zainteresowania typu gry komputerowe ( strzelanki lub jazdy samochodowe) i tv , ogromny wplyw kolegow. Chce zdawac do liceum. I na slowie "chce" sie konczy .Zwyczajnie obawiam sie , ze nawet jesli sie dostanie do wybranego liceum , to sobie nie poradzi lub poradzi na poziomie, ktory sprawi mu ogromne klopoty z matura . Nie naleze do rodzicow z przerostem ambicji, wiec proponowalam mu przemyslenie tej decyzji i zastanowienie sie nad inna szkola. Tu Verdana stwierdzila, ze to zly, wrecz grozny pomysl, ja zas sadzilam, ze calkiem niezly , bo to mi wygladalo na swoisty przerost ambicji ale wlasnie u mojego syna.
            Z drugiej strony po prostu mi zal jego potencjalu, bo ten posiada, to nie tylko moja opinia. Tylko, czy obecnym swoim "planem minimum "nie zaprzepaszcza go? Czy nie robi sobie zaleglosci nie do nadrobienia? Czy bedzie umial sie uczyc? Czy to rzeczywiscie za wiele z mojej strony?
            Chyba najbardziej to mnie zadziwilo. Nie byc zbyt ambitnym rodzicem, nie decydowac za dziecko ,nie wymagac za wiele , trojka to niezla ocena- ale ta przyslowiowa trojka moze nie wystarczyc do szkoly, ktora wybral i co wtedy? Do kogo bedzie mial tak naprawde pretensje? Znajac jego argumenty z wielu rozmow, to do nas- rodzicow( on nigdy nie jest winien, czywiscie slowo " winien " jest troche na wyrost, chodzimi o konsekwencje ). Czytam, ze to az 16 lat a za chwile ze malo ktory nastolatek wie co chce w zyciu robic.

            I wciaz jestem w punkcie wyjscia z moimi myslami.


            • verdana Re: Kompletny chaos... 20.03.09, 18:12
              Oczywiscie to Ty znasz dziecko- nie ja. Ja swoje wlasne przenosiłam
              po I semestrze z LO do Liceum Zawdowego - to zawsze jest jakaś
              opcja, jesli sobie nie radzi.
              Tylko ja nie wiem, do jakiego stopnia sobie Twoj syn nie radzi - bo
              to, co czytasz na forum w w "Wyborczej " np. , to nie
              jest "średnia", ani nawet wyskoa srednia. Tu zwykle rodzice pisza o
              dzieciach bardzo dobrych, bardzo dobrze sie uczących, dla ktorych
              problemem jest jedna trójka na semestr. Tak w realu, to zwykle
              poziom dzieci jest znacznie niższy (moze nie poziom, a stopnie),
              a "zjazd" ocen w gimnazjum jak najbardziej normalny. Nie wiem, jak
              Twój syn sie uczy, czy ma jednynki i dwóje (wtedy sprawa
              rzeczywiscie jest do gruntownego przemyslenia), czy trójki i
              czworki - a wtedy znajduje sie w grupie, ktora pewnie dostanie się
              do sredniego liceum i sobie w nim poradzi. Dlaczego nie? Wiekszość
              dzieci (chłopaków) uczy sie tak jak Twój syn, nie są ani odrobine
              lepsze.
              Oczywiscie, jesli syn ma ambcje pójscia do bardzo dobrego liceum -
              to może być kłopot.
              W tej chwili zdac mature po liceum profilowanym i po technikum jest
              bardzo trudno. Bo ktoś wymyslił, ze program tych szkół będzie inny,
              a matura - taka sama. Wysłanie dziecka do tego typu szkoły moze wiec
              zamknąć mu drogę do dalszej nauki i to bez jego winy.
              A zmienić szkołe zawsze się zdąży. I w tedy - w najgorszym wypadku -
              syn bedzie się uczył w takiej szkole, do której chcesz go posłać i
              tak. Tylko przekona się, ze Ty miałas rację, a nie że Ty
              uniemozliwiłas mu naukę w szkole, którą sobie wymarzył.
              • to-wlasnie-ja Re: Kompletny chaos... 20.03.09, 18:49
                Dziekuje:) Mam jeszcze pytanie dotyczace liceum profilowanego. Otoz takie wlasnie liceum wybral moj syn, choc jeszcze nie wybral profilu. W naszym miescie sa tylko licea profilowane,syn wybral to, w ktorym naprawde duzo sie wymaga. Jakie sa inne licea , czym sie roznia od profilowanych? Chyba sa tylko w wiekszych miastach?
                • verdana Re: Kompletny chaos... 20.03.09, 21:17
                  Sadze , ze mylisz dwie rzeczy(cociaż oczywiscie moge się kompletnie
                  mylić).
                  Są Licea ogolnokształcące, z klasami o okreslonym profilu -
                  humanistyczny, matematyczny itd. I są licea nie ogólnokształcące, a
                  profilowane (dawniej zawodowe) - ekonomiczne, księgarskie itd.
                  Sadzę, ze Twój syn wybral to pierwsze.
                  • to-wlasnie-ja Re: Kompletny chaos... 20.03.09, 21:35
                    Zgadza sie, ja po prostu znam licea profilowane jako zawodowe , stad moja pomyłka.Syn wybral to pierwsze, masz racje. Dziekuje za wyjasnienie.
              • kkokos Re: Kompletny chaos... 21.03.09, 15:28
                > W tej chwili zdac mature po liceum profilowanym i po technikum
                jest
                > bardzo trudno. Bo ktoś wymyslił, ze program tych szkół będzie
                inny,
                > a matura - taka sama

                verdano, a masz jakieś konkretne dane na ten temat? bo to ciekawe -
                czy to znaczy, że większość absolwentów liceów prof i techników
                maturę oblewa czy też w ogóle do niej nie podchodzi?
                czyli teraz świeżo upieczeni technicy (a są to przecież często
                handlowcy, pracownicy biur turystycznych, sprzedawcy w księgarniach
                czy pracownicy bibliotek, by trzymać się tylko zawodów
                biuropodobnych) to ludzie bez matury??
                • jakw Re: Kompletny chaos... 21.03.09, 15:53
                  Co roku jest chyba lament jak to źle uczniowie liceów profilowanych
                  i techników (w porównaniu do LO) zdają matury i że mało ich do tej
                  matury przystępuje. W zeszłym roku było tak: LO - zdawalność 89%,
                  Licea Profilowane - 63% (btw nie mieli ich przypadkiem likwidować?),
                  technika - 67%. Przy czym podejrzewam, że w tych 2 ostatnich typach
                  szkół ci słabsi mogli sobie maturą wogóle głowy nie zawracać.

                  www.kepno.com.pl/wyniki-matur-w-kepinskich-szkolach,204.html
                  www.wprost.pl/ar/78255/Matura-prawdy/
                  • verdana Re: Kompletny chaos... 21.03.09, 15:56
                    Otóz o.
                    Problem zasadniczy polega na tym, ze w liceach profilowanych jest
                    inna siatka godzin, inne przedmioty i inne podreczniki - a na
                    maturze wymaga się wyłącznie programu z LO. W dodatku wolno zdawać
                    tylko to, co jest w LO - - w liceach profilowanych np. nie ma
                    zazwyczaj biologii czy chemii, a ekonomia, z przyczyn nieznanych,
                    została uznana za niegodna matury.
                    Efekt jest taki, ze nawet bardzo zdolny uczeń liceum profilowanego,
                    może matury nie zdać, o ile nie będzie się uczył sam w domu z innych
                    podreczników...
                    Obłęd...
                  • kkokos Re: Kompletny chaos... 21.03.09, 16:16
                    jakw napisała:

                    > www.kepno.com.pl/wyniki-matur-w-kepinskich-szkolach,204.html
                    > www.wprost.pl/ar/78255/Matura-prawdy/

                    dziękuję za pierwszy link, z drugim trochę gorzej - czytam, czytam i
                    dalej tego bełkotu nie rozumiem poza tym, że łybacka jest głupia i
                    ma wszy (a ani mnie ona grzębi, ani zieje) oraz że autorzy mają
                    dziką radochę z upuszczania sobie złej krwi.
                    sorry za OT

                    • kkokos Re: Kompletny chaos... 21.03.09, 16:32
                      ale jak tak sobie chodzę po szkolnictwo.pl, to tych profilowanych są
                      już naprawdę niedobitki, przynajmniej w warszawie - jedno z takich
                      wzorcowych (tak się o nim przynajmniej mówiło, gdy te licea
                      powstawały), przy górnośląskiej, już nie istnieje, a większość
                      zespołów zawodówka plus technikum utworzyło jednak ogólniaki, a nie
                      profilowane
                    • jakw Re: Kompletny chaos... 22.03.09, 09:05
                      Ten link to chyba wyskoczył mi jako pierwszy w googlach po wpisaniu
                      bodaj "wyniki matur" "licea profilowane".
                      Z istotnych informacji tam jest jednak tyle, ze
                      - matura z liceach profilowanych poszła zdecydowanie gorzej
                      - że gdzieś tam (jak się domyślam w liceum profilowanym) do matury
                      przystąpiło 7 osób - czyli spora część ludzi do matury wogóle nie
                      podeszła
                      Przy czym imho chyba wogóle ciężko porównywać ze sobą poziom liceów.
                      w których tzw zdawalność wyniosła 100% z zespołem szkół w Elblągu.
                      Bo wymienione w tekście licea są raczej niezłe (jakoś kojarzę
                      przynajmniej część w nich w kontekście "renomowane"), więc dostaje
                      się do nich młodzież z niezłymi wynikami w nauce i teście
                      gimnazjalnym , a w Elblągu 1 klasę liceum profilowanego zrobiono dla
                      uczniów, którzy nie dostali się do zawodówki z powodu kiepskiego
                      wyniku egzaminu gimnazjalnego i gdzieś ich trzeba było upchnąć...
            • izzo Re: Kompletny chaos... 23.03.09, 13:34
              > Ja natomiast widze
              > ciagly spadek sredniej ( uczyl sie znaczenie lepiej ), uczenie sie na minimum,
              > zainteresowania typu gry komputerowe ( strzelanki lub jazdy samochodowe) i tv
              > , ogromny wplyw kolegow. Chce zdawac do liceum. I na slowie "chce" sie konczy .
              > Zwyczajnie obawiam sie , ze nawet jesli sie dostanie do wybranego liceum , to s
              > obie nie poradzi lub poradzi na poziomie, ktory sprawi mu ogromne klopoty z mat
              > ura . Nie naleze do rodzicow z przerostem ambicji, wiec proponowalam mu przemy
              > slenie tej decyzji i zastanowienie sie nad inna szkola.

              Może obecna szkoła (gimnazjum) nie działa na niego motywująco (a propos tematu
              wątku ;p) jeśli mówisz, że syn ma "potencjał". To, że chłopak w tym wieku stara
              się robić tylko minimum i interesuje się grami komputerowymi, uważam za całkiem
              normalny objaw (choć z naszego punktu widzenia oczywiście niedobry). Nie jest w
              każdym razie powiedziane, że nie poradziłby sobie w liceum.
              O ile przerost ambicji u rodziców działa zwykle na szkodę dziecka, to przerost
              ambicji u dziecka i posiadanie owych ambicji w ogóle raczej niekoniecznie.
              Mówienie dziecku na starcie, że sobie nie poradzi, nie działa na nie
              mobilizująco. Nie to jest chyba rolą rodzica. Jeśli chłopak nie widzi się w
              żadnym zawodzie proponowanym przez okoliczne szkoły zawodowe, powinien mieć
              szansę. Na Twoją interwencję w sensie zmiany szkoły na gorszą jest moim zdaniem
              czas - tym bardziej, że MEN znów namieszało w planach nauczania szkół zawodowych
              i teraz pierwszy rok ma być pozbawiony praktycznie przedmiotów zawodowych, co
              umożliwi uczniom liceum przejście po I klasie własnie w przypadku stwierdzenia,
              że poziom w liceum im nie odpowiada. A już jeśli mówisz, że chłopak jest podatny
              na wpływ kolegów - osobiście wolałabym, żeby mieli na niego wpływ koledzy z
              liceum niż koledzy z zawodówki.
              Oczywiście Ty lepiej znasz sytuację niż ktokolwiek z osób na tym forum i nikt Ci
              nie doradzi, natomiast ja osobiście pozwoliłabym dziecku samemu wybrać i
              najwyżej samemu przekonać się o tym, kto miał rację.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka