Dodaj do ulubionych

Ryba wędzona

29.04.10, 12:21
Nie znalazłam zbyt wielu wątków na ten temat, ale te które
znalazłam, dokładnie przeczytałam i wynika z nich, że 10
miesięcznemu dziecku jeszcze wędzonej ryby podawać nie powinnam.
Córka od jakichś 2 miesięcy jada ryby raz w tygodniu (zwykle)-
najczęściej pieczone w folii lub gotowane. Zabiera nam sama z
naszych talerzy i nie można z nia dyskutować, bo zaraz afera ;)
Za tydzień jedziemy nad morze na weekend i zastanawiam się, czy
można jednak dać jej chociaż do spróbowania troszkę wędzonej na
ciepło
ryby. To jest sprawdzona wędzarnia, jadamy tam zawsze
kiedy jesteśmy. Rybki wędzą się w takich piecach :
www.pbase.com/corrina/image/98013776
Nie chodzi o podawanie od razu całej ryby, wiadomo, chodzi tylko o
spróbowanie. Córka nie daje nam żyć, kiedy widzi że siedzimy przy
stole i nie dzielimy się z nia.
I jeszcze pytanie odnośnie gatunków, czy jakieś są szczególnie
wskazane/niewskazane ? Czy najlepiej z naszego rodzimego morza ?
Obserwuj wątek
    • morelee Re: Ryba wędzona 29.04.10, 12:52
      O, moja ulubiona wędzarnia w Jastrzębiej Górze, mniam!
      Nie wiem w jakim wieku były moje dzieci kiedy tam chodziliśmy, ale ryby jadają
      od niemowlęctwa, wędzone tak od roku, może trochę wcześniej. Polecam miętusa,
      pstrąga, łososia i flądrę - łatwo oczyścić z ości i nie za tłuste (nie licząc
      tzw boczków z łososia). Nie polecam pangi i ryby maślanej, a ze względu na ości
      śledzia.
    • babcia47 Re: Ryba wędzona 04.05.10, 16:21
      ryby wedzonej nie powinno się podawac w tym wieku z dwóch
      powodów..po pierwsze zawieraja za duzo soli, co obciąza nerki
      malucha z drugiej strony nawet wędzona na ciepło nie zapewnia pełnej
      jałowości bakteryjnej..i tu decyzja nalezy juz do Ciebie, czy chcesz
      malucha z delikatnym i nie do konca odpornym układem trawiennym
      narazić na ew. problemy (wystarczy nieduza ilość)..a dla takiego
      malucha, w ciepłej porze roku biegunka moze być szczególnie
      niebezpieczna i to co jelita dorosłego zniosą bez żadnych sensacji
      dla małej moze byc conajmniej bardzo bolesne..W czasie, gdy Wy
      bedzieci delektowac się wedzoną rybka może lepiej dla małej
      przygotowac jakis jej wyjątkowy smakołyk?..wtedy nawet nie zauwazy,
      że cos tam skubiecie :)
      • babcia47 Re: Ryba wędzona 04.05.10, 16:23
        ups..chyba juz po fakcie :))
    • joanna.czerwinska Re: Ryba wędzona 04.05.10, 20:19
      Witam!
      W artykułach zlinkowanych poniżej można znaleźć odpowiedzi na Pani pytania.
      Informacje nie są do końca aktualne. Zgodnie z nowymi zaleceniami rybkę
      wprowadzamy do diety niemowląt w 6-7 miesiącu życia 2x w tygodniu. Rybki wędzone
      na smaczek po 12 miesiącu życia.
      www.edziecko.pl/jedzenie/1,79379,3867340.html?as=1&startsz=x
      www.edziecko.pl/jedzenie/1,79379,3120681.html
      www.forumpediatryczne.pl/txt/a,5424,0,0,0,3,,
      Pozdrawiam
      Joanna Czerwińska
      • figa33 Re: Ryba wędzona 05.05.10, 10:21
        Serdecznie dziękuję za linki i opinie.
        Może faktycznie poczekamy z degustacją przynajmniej do roku.
        A kiedy my będziemy pochłaniać wędzone, córce damy troszke
        grillowanej (bo smażoną to też raczej nie koniecznie)
        Problem z nią jest od niedawna taki, że ona nie usiedzi spokojnie
        nawet na kolanach (w szczególności!) jak widzi, że my coś jemy. I
        oczywiście nie rozumie, że coś tam dla niej jeszcze jest
        nieodpowiednie. Wszystkiego musi spróbować :) Dziś np prawie wyrwała
        tacie kubek z jego herbatą - z miodem, imbirem i cytryną. Z niekapka
        pic nie umie, a tu się nagle okazuje, że z normalnego kubka, jak
        najbardziej :)
        • aga-ta Re: Ryba wędzona 05.05.10, 10:53
          Figa, może poczytaj o BLW, bo chyba Twoje dziecko właśnie taką drogę rozszerzania diety wybrało sobie samo ;-)
          • figa33 Re: Ryba wędzona 05.05.10, 12:55
            aga-ta napisała:

            > Figa, może poczytaj o
            BLW, bo chyba Twoje dziecko właśnie taką drogę
            rozszerzania diety
            > wybrało sobie samo ;-)

            W istocie !! :) A forum BLW znam od niedawna i prawdę mówiąc nie
            doznałam tam żadnego oświecenia (co nie znaczy, że nie jest to
            ciekawy temat), bo jak właśnie zauważyłaś, moja córka po prostu na
            własną prośbę zabrała się za BLW :) Wcina kartofle i inne warzywa,
            banany, winogrona i inne owoce, wszystko pakuje do buzi samodzielnie
            i w naprawdę sporych kawałkach, aż mnie czasem ciarki przechodzą, a
            ona elegancko wszystko sobie gryzie swoją bezzębną szczęką i idzie
            jej to naprawdę nieźle :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka