Dodaj do ulubionych

przeczytałam i się strapiłam...

IP: *.33-79-r.retail.telecomitalia.it 27.06.10, 19:23
Poczytałam trochę postów i się zmartwiłam.
Moja córeczka skończyła tydzień temu 6 miesięcy. Jest zdrowa, pogodna,
rozwija się książkowo, pięknie śpi. Waży 7,5kg (70cm).
Prawie od początku karmię ją mm. Obecnie Nan2. Od ok miesiąca zaczęłam
wprowadzać nowe produkty do jej jadłospisu i tu zaczyna się zmartwienie. Córka
próbowała: marchewki, ziemniaka, brokuła, groszek, cukinię, pietruszkę, oraz
osobno i w połączeniach. I wszystkie te warzywa wypluwa, nie mogę jej wcisnąć
nawet łyżeczki. Zjada dość chętnie owoce: jabłko, gruszkę, brzoskwinię, ale
nie chce banana, śliwki (też łączonych z jabłkiem). Generalnie każdy posiłek
to musi być mleko, owoc ewentualnie pomiędzy. Zaczęłam jej dodawać do mm
kaszkę (kukurydza, ryż, tapioka), 2,3 łyżeczki na butelkę - gęściejszego nie
zje. Pije tylko wodę.
Martwię się, czy to nie wpłynie niekorzystnie na jej rozwój. Ale zupełnie nie
wiem, co zrobić, żeby ją przekonać do smakowania nowości.
Pomocy?
Obserwuj wątek
    • mariomiki Re: przeczytałam i się strapiłam... 27.06.10, 21:06
      Głowa do góry - nie wszystkie dzieci od razu rzucają się na nowości
      kulinarne. My tez mielismy ciężkie początki i trwało to dobe 2
      miesiące. Musisz rozgryźc, czy nie akceptuje jedzenia łyżeczką, czy
      nowych smaków. Ja jak miałam problem to próbowałam podac ten sam
      posiłek butelką - jak synek zjadł, znaczyło, że smak jest ok tylko
      nie miał ochoty na jedzenie łyżeczką. Bo na początku trzeba się
      dobrze wstrzelic - dziecko nie może byc ani zmęczone, ani zbyt
      głodne, ani najedzone.

      Ja na początek całkowicie zrezygnowałam z owoców bo są słodkie i
      później warzywa, które są raczej mdłe, mogą nie przypaśc do gustu
      dziecku. Zauważyłam, że mój syn nie lubił marchewki więc unikałam
      tych bardziej pomarańczowych - zobacz, może u was też jest
      jakiś "klucz". Żeby złagodzic smak możesz tez połączyc częśc
      słoiczka z kleikiem ryżowym lub kukurydzianym - one sa dosyc
      neutralne w smaku a gęstośc można sobie dopoasowac.

      A to, że pije tylko wodę to super - nie zmieniaj tego, owoce
      wystarczą i nie ma potrzeby wprowadzania soków.
    • mrs.t Re: przeczytałam i się strapiłam... 27.06.10, 22:49
      > Moja córeczka skończyła tydzień temu 6 miesięcy. Jest zdrowa, pogodna,
      > rozwija się książkowo, pięknie śpi. Waży 7,5kg (70cm).

      a jak przyrosty wagi? Biorac pod uwage ze w tym wieku moga znacznie spasc, do
      tego podejrzewam ze dziecko sie rusza i na to tez idzie sporo energii.


      > Ale zupełnie nie
      > wiem, co zrobić, żeby ją przekonać do smakowania nowości.

      dac jej czasu
      proponowac
      probowac
      laczyc to co lubi z nowymi rzeczami - po lyzeczce, pozniej ( pozniej czyli no
      po meisiacu a nie po 2 dniach) zmieniac proporcje

      > próbowała: marchewki, ziemniaka, brokuła, groszek, cukinię, pietruszkę, oraz>
      osobno i w połączeniach. I wszystkie te warzywa wypluwa, nie mogę jej wcisnąć
      > nawet łyżeczki.

      dac do reki ugotowanego brokula, fasolke szparagowa, cukinie w plastekch
      (marchewki na razie nie polecam)

      Mojjemu synkowi co najmniej 3 czy 4 miesiace zajelo nauczenie sie do czego sluzy
      jedzenie
      pierwszy miesiac to bylo totalnie po jednej, dwie lyzeczki
      pozniej wieksze ilosci - ale zawsze popite mlekiem.

      > Pomocy?
      mamie pomocy trzeba, mamie, zeby sie zrelaksowala i nie karmila na sile , bo
      zniecheci dziecko na ament ;)


      > zje. Pije tylko wodę.
      super, nie ma nic lepszego na ugaszenie pragnienia!
    • Gość: JA Re: przeczytałam i się strapiłam... IP: *.wroclaw.mm.pl 28.06.10, 07:49
      Może pocieszy Cię fakt, że moja córeczka córeczka do momentu kiedy skończyła 7
      miesięcy nie chciała jeść kompletnie nic oprócz mleka. A później dosłownie z
      dnia na dzień stała się smakoszką zupek.. ;)
      Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka