akinom1205
06.08.09, 13:38
Dziewczyny, ja już zwątpiłam, czy jestem dobrą mamą... Moja mała ma
już prawie 7 m-cy. Od szóstego m-ca zaczęłam jej podawać ziemniaki,
marchew, pietruszkę - zawsze zmiksowane. Było w miarę ok. Kaszkę też
się nauczyła jeść. Schody mi się teraz zaczęły, gdy spróbowałam po
raz pierwszy podać jej rybę lub kurczaka... nie to, że ona nie chce
próbować, to chodzi o to, że ja nie wiem, jak jej to podać...
Początkowo zmiksowałam też tego kurczka razem ze wcześniejszą papką,
ale to było tak gęste, że musiałam dodać oliwy, co w ogóle popsuło
wszystko. Mi samej się niedobrze robiło na widok tego i nie mogłam
jej tego podać.
Jak mam jej podać mięso i rybę, tak, aby to zjadła? Myślę, że
zamienię oliwę na nasz rodzimy olej rzepakowy, który tak naprawdę w
niczym jej nie ustępuje.
Jadła już też dynię ze słoiczka i smakowało jej.
Jescze jedno - jeśli mam dodawać masło, to jakie konkretnie (nazwa)?
I bardzo niechętnie idą jej owoce. Nie wiem, może to konsystencja?
Ja jej owoce gotuję (np. jabłko, gruszka, trochę brzoskwini) i
miksuję.
Pomóżcie