Dodaj do ulubionych

nie trzymam się kurczowo

26.02.10, 21:00
niby jestem na tej diecie a niby nie.Wy tak wszystkie przestrzegacie tych
zasad,ile czego,co z czym.A ja nie:PNawet nie przyszło mi do głowy żeby liczyć
ile chlebka mogę zjeść-to tak apropo wątku Vivianny.Jem też-od czasu do czasu
owocowe jogurty typu light.Kupuje zwykłą szynke a nie paczkowaną.Tak super nie
liczę tego wszystkiego.Zwracam uwage na stosunek białek do tłuszczu i
węglowodanów ale nie trzymam się sztywno wyliczeń.Tak czy siak chudnę i to
najważniejsze:):):)
Oto spowiedź niekonsekwentnej:D
Obserwuj wątek
    • ewela345 Re: nie trzymam się kurczowo 26.02.10, 21:33
      ja również kupuję sobie raz na tydzień jogurt smakowy np kawowy i nie zawsze
      kupuję wędlinę paczkowaną
      ale przecież to było dozwolone :)
      • vivianna_82 Re: nie trzymam się kurczowo 26.02.10, 22:59
        ja też nie kupuję wędliny paczkowanej, zresztą nawet chyba nie na każdej pisze
        ile tam czego jest...więc patrze, by wyglądała "chudo"...
        a z chlebkiem to już tak jakoś wyszło ;) ale ogólnie staram się jakos tam
        trzymac zasad...
    • pierzak_w_szpilkach Re: nie trzymam się kurczowo 26.02.10, 23:15
      Ja mam za to w nosie czy stosunek: białka>węgle+tłuszcz jest zachowany w
      jogurcie naturalnym (ale bałkańskiego nie jem ;) ), kefirze czy maślance :P
      • l.e.a Re: nie trzymam się kurczowo 27.02.10, 10:24
        mam podobnie jak pierzak_w_szpilkach
        • madziulla.w Re: nie trzymam się kurczowo 27.02.10, 11:32
          ja też nie :) chdnę ale powoli (I faza już od 6 dni i ok 1,5kg na
          minusie) :/ wydaje mi się że tak dokładnie diety nie dałabym rady
          przestrzegać :( nie wytrzmałabym.
          • pierzak_w_szpilkach Re: nie trzymam się kurczowo 27.02.10, 11:52
            No właśnie, jakby tak restrykcyjnie przestrzegać tych zaleceń to może i
            schudłoby się szybciej (a może i nie ;) ), ale i szansa na wcześniejsze
            porzucenie diety byłaby większa...
    • tajemniczy_ogrod Re: nie trzymam się kurczowo 27.02.10, 11:53
      dziewczyny chyba nie ma osoby, która kurczowo trzyma się zasad na
      tej diecie (no chyba, że się mylę).
      Oczywiście nie można mieć wówczas pretensji, że dieta, którą
      stosujemy kiepsko się sprawdza. Jak widać efekty to głowa do góry.
      • fajny.brunio1 Re: nie trzymam się kurczowo 27.02.10, 12:25
        włąśnie o to chodzi-grunt,że widać efekty.Pomału ale są:)Mój sposób
        odżywiania-mimo nietrzymania się diety 100procentowo-zmienił się
        diametralnie.Nie ma majonezu,chleba,ziemniaków,słodyczy,piwa czipsów....oj
        mogłabym tak długo.Myślę,że drobnymi grzeszkami wynagradzam sobie trwanie na
        diecie i zmniejszam prawdopodobieństwo rzucenia się na jedzenie przy pierwszej
        lepszej okazji:D
      • ka_enigma Re: nie trzymam się kurczowo 27.02.10, 12:32
        a ja zrobiłam sobie z ciekawości ten test i wpisałam moją wagę początkową.
        Najśmieszniejsze jest to, że chudnę tak jak w teście ale ...:
        - co drugi dzień jem danio waniliowe
        - podczas 1,5 miesiąc z różnych okazji zjadłam dwa razy pizzę, raz danie
        meksykańskie
        - kilka razy wypiłam herbatę z sokiem malinowym (jak byłam chora)
        - nie liczę stosunku węglowodanów do białek i takich tam :)
        - nie zwracam uwagi na skład wędlin tylko kupuję po prostu jakieś wędlinki drobiowe
        - niestety najbardziej lubię potrawy smażone więc dwa razy dziennie dodaję
        odrobiny oliwy na patelnię
        - stosuję system 1/1 i dwa razy nie zrobiłam dnia proteinowego tylko dwa
        warzywne koło siebie

        Ehhh... nie powinnam się przecież martwić a dzięki temu dietka idzie mi miło i
        przyjemnie.

        buźki!
        • ka_enigma Re: nie trzymam się kurczowo 27.02.10, 12:33
          zapomniałam o pączku w tłusty czwartek :):)
          • pierzak_w_szpilkach Re: nie trzymam się kurczowo 27.02.10, 12:42
            Ka_enigma, nie pisz takich rzeczy bo sprowadzasz mnie na złą drogę! :D:D:D:D
            • fajny.brunio1 ka-enigma 27.02.10, 12:44
              a w jakim czasie zgubiłaś tę swoją liczbe kg???
              • ka_enigma Re: ka-enigma 28.02.10, 11:34
                fajny.brunio .... jestem na diecie prawie 1,5 miesiąca. Dzisiaj waga spadła na
                75 ale zanim zmienię suwaczek muszę mieć pewność stabilizacji :) (wpisuję na
                suwak jak trzy dni się utrzymuje)
        • mycha_80 Re: nie trzymam się kurczowo 27.02.10, 15:12
          A już myślałam, że jestem sama:D

          Na diecie jestem od 1 lutego i narazie zgubiłam 5,5kg. Wg testu
          zostało mi tylko 0,5kg do dukanowskiego ideału a czas do 11 marca;)
          No, ale:
          - prawie codziennie zjadam kromeczkę pełnoziarnistego chlebka
          - wędlinę kupuję "zwykłą" wyglądającą na chudą
          - dwa razy jadłam kebaba:)
          - w weekendy zdarza mi się wypić piwko(-a)
          - pączek w tłusty czwartek był i ciasto u mamy też

          To chyba tyle, reszty zasad staram się przestrzegać;)
    • beata-1978 kusicie dziewczyny do złego 27.02.10, 18:07
      oj kusicie :D staram się jak mogę przestrzegać ściśle diety (jestem
      od 18 stycznia, -7,6kg), jak na razie zdarzyły mi 2 grzeszki (tłusty
      czwartek i mcdonalds)... a tu widzę pełne szaleństwo i kilkogramy
      nadal lecą w dół... chyba też zacznę raz na jakiś czas poszaleć... w
      razie czego będę miała na kogo zwalić winę :P
    • agulag76 Re: nie trzymam się kurczowo 27.02.10, 21:10
      Wszystko fajnie - tyle że wydłużacie sobie czas trwania diety, a to może
      spowodować że nie każdy ją zakończy - a wiadomo czym to grozi. Noe twierdzę że
      czasami nie zgrzeszę i skubnę coś niedozwolonego, ale przestrzegam wszystkich
      zasad i jak na razie po 40 dniach mam 9,5 kg mniej. Pozdrawiam i życzę powodzenia
      • ka_enigma Re: nie trzymam się kurczowo 28.02.10, 11:32
        agulag czasami coś skubniesz??!!!! przecież tak nie wolno!!!!!!

        wprowadziłam trochę wykrzyknikowej atmosfery... :)
        • jasminowo Re: nie trzymam się kurczowo 28.02.10, 12:33
          Jeju, dziewczyny dziękuję!! już się prawie załamałam, to mój pierwszy weekend a
          w wolne dni zdecydowanie mi trudniej. Więc wczoraj zgrzeszyłam i się bardzo źle
          z tym czułam. Dzięki Wam widzę, że mogę walczyć dalej. Dobrze mi z tym. Zaczynam
          przyzwyczajać się do takiego sposobu żywienia. Choć nieźle czyści mi kieszeń ;)
          Pozdrawiam :D
          • pierzak_w_szpilkach Re: nie trzymam się kurczowo 28.02.10, 12:49
            Tak, mnie też dotknęło zjawisko drenażu portfela :| jak tak dalej pójdzie to
            będę chudnąć z niejedzenia :P liczę na to, że jak przejdę na PW to chociaż w te
            dni zaoszczędzę, bo warzywa są o niebo tańsze :D
            • agulag76 Re: nie trzymam się kurczowo 28.02.10, 13:40
              Jak zaoszczędzisz ??? - warzywa są dodatkiem do Protein a nie "zamiast"
              protein.
              • pierzak_w_szpilkach Re: nie trzymam się kurczowo 28.02.10, 13:48
                A czy ja gdzieś napisałam, że zamierzam jeść warzywa ZAMIAST białka? :P:P
                wyluzuj.
                • agulag76 Re: nie trzymam się kurczowo 28.02.10, 13:53
                  Przecież tylko zapytałam, jestem ciekawa sposobów na oszczędzanie i tyle
                  • pierzak_w_szpilkach Re: nie trzymam się kurczowo 28.02.10, 14:04
                    Zmyliły mnie te znaki zapytania :P sory :)
                    Chodziło mi o to, że pewnie zmniejszę trochę ilość nabiału, bo uwielbiam warzywa
                    i będę bardziej usatysfakcjonowana posiłkiem z ich dodatkiem i nie będę
                    kombinować z jogurtem, żeby się psychicznie zadowolić ;]
                    • agulag76 Re: nie trzymam się kurczowo 28.02.10, 14:07
                      Ja tak nie umiem - wcinam wszystko i warzywka i nabiał i mięcho :)
                      • pierzak_w_szpilkach Re: nie trzymam się kurczowo 28.02.10, 14:16
                        Hehe, nie napiszę, że "ja też", bo na razie odliczam dni do warzyw :P ale
                        ogólnie to też tak lubię :D Tylko rujnuje mi to budżet :| (ale to nie jest w
                        sumie duży koszt w porównaniu z kosztem tradycyjnego jedzenia w postaci słodyczy
                        itp :P a zupełnie mały jeśli chodzi o uzyskanie szczupłej sylwetki :):)
                        Idę po jogurcik :P:P:P
                        • agulag76 Re: nie trzymam się kurczowo 28.02.10, 14:20
                          Smacznego - ja pochłonęłam właśnie kurzy cycek :)
        • agulag76 Re: nie trzymam się kurczowo 28.02.10, 13:39
          Próbuję kaszkę od małej - czy aby nie gorąca :) ale na poważnie naprawdę staram
          się, to nie moja pierwsza dieta i zamierzam w końcu doprowadzić sprawę wagi do
          porządku, przez m-c analizowałam zalecenia tej diety zanim się za nią zabrałam,
          i teraz nie odpuszczę. Ne będę nikogo pouczać jak ma się do niej stosować, ale
          czasami ręce opadają jak się czyta niektóre posty...No cóż - indywidualne podejście
          • pierzak_w_szpilkach Re: nie trzymam się kurczowo 28.02.10, 13:57
            Fakt, najlepiej trzymać się zaleceń, żeby potem nie pisać postów typu "dieta na
            mnie nie działa" :P (przy założeniu, że nie ma przeciwwskazań zdrowotnych dla
            stosowania diety :))
            A z drugiej strony uważam, że dla osoby mającej spory problem z konsekwentnym
            przestrzeganiem reżimu dietowego lepiej będzie, gdy pozwoli sobie na mały
            grzeszek i nie przerwie diety, aniżeli miałaby wytrwać olbrzymim
            wysiłkiem
            a później rzucić się na jedzenie. No ale tak jak napisałaś
            - to jest kwestia indywidualnego podejścia. Każdy chyba wie najlepiej co mu
            służy i jakie ma możliwości ;)
            • agulag76 Re: nie trzymam się kurczowo 28.02.10, 14:02
              pierzak_w_szpilkach napisała:

              > Fakt, najlepiej trzymać się zaleceń, żeby potem nie pisać postów typu "dieta na
              > mnie nie działa" :P (przy założeniu, że nie ma przeciwwskazań zdrowotnych dla
              > stosowania diety :))
              > A z drugiej strony uważam, że dla osoby mającej spory problem z konsekwentnym
              > przestrzeganiem reżimu dietowego lepiej będzie, gdy pozwoli sobie na mały
              > ]
              > grzeszek i nie przerwie diety, aniżeli miałaby wytrwać olbrzymim
              > wysiłkiem
              a później rzucić się na jedzenie. No ale tak jak napisałaś
              > - to jest kwestia indywidualnego podejścia. Każdy chyba wie najlepiej co mu
              > służy i jakie ma możliwości ;)
              Jasne jak słońce, tylko też jak już gdzieś wspomniałam im więcej grzeszków tym
              dłużej będzie trwała walka z wagą i rośnie prawdopodobieństwo że się jej nie
              ukończy, dlatego jak na razie staram się być konsekwentna (co nigdy nie było
              moją mocną stroną)co chyba daje efekty bo ani razu nie miałam zastoju dłuższego
              niż 2 dni. Powodzenia i wytrwałości dla wszystkich :)
              • pierzak_w_szpilkach Re: nie trzymam się kurczowo 28.02.10, 14:20
                A wiesz , że ja też?!
                Po raz pierwszy od dawna czuję się zadowolona z odchudzania (nie mówię tu o
                spektakularnych efektach, bo się nie ważę chwilowo, a na samej diecie mimo
                wszystko za krótko jestem), naprawdę mi się chce!
                Jestem najedzona, mam siłę do ćwiczeń i nie mam wyrzutów insuliny, więc na tego
                murzynka stojącego w kuchni patrzę dzisiaj z pogardą <pff!>
                Nawzajem :)
                • agulag76 Re: nie trzymam się kurczowo 28.02.10, 14:26
                  Ja tam sobie dogadzam - a to piernik, a to sernik, albo budyń ;)
                  • pierzak_w_szpilkach Re: nie trzymam się kurczowo 28.02.10, 14:43
                    Kurczę, sernik, tyle dziewczyn wypieka... a ja mam dwie lewe do wypieków :P
                    Ale chyba zrobię dzisiaj bo uwielbiam :>
    • magda.gleinert Re: nie trzymam się kurczowo 28.02.10, 13:47
      ja wlasnie jestem na poczatku drogi. do zrzucenia 20kg, wiec zabieram
      sie ostro do roboty. i ciesze sie, ze moje najwieksze obawy, czyli
      trzymanie sie kurczowo zasad - zostały rozwiane :)

      dzieki Wam i powodzenia!
      • marcysia51 Re: nie trzymam się kurczowo 28.02.10, 21:02
        E jak tak Wy robicie tzn,że ja nie porzuciłam diety :)
        Trzymam sie pewnych zasad a pewnych nie.
        Schudłam 7 kg i jeszcze 7 przedemną :)Mam czas do czerwca,dam radę.
        • fajny.brunio1 Re: nie trzymam się kurczowo 01.03.10, 07:14
          pewnie,że dasz radę.Wszystkie damy:)I te co grzeszą i te co nie:D
          Ja się cały czas twardo trzymałam,jednak okres zburzył harmonogram i pare razy
          zgrzeszyłam.Okres się skończył-reżim wraca.
          Powodzenia wszystkim:D
          • saudada Re: nie trzymam się kurczowo 01.03.10, 21:40
            Jeśli jesteś w stanie miec odstępstwa pod kontrolą - OK. Ale większośc osób w
            ten sposób odchodzi od diety.

            Ja akurat należę do takich odchudzaczek, które wolą mieć bat nad głową i trzymam
            dietę radykalnie. Wyjątek: czasem kropla oleju/oliwy, bo zalecaną przez Dukiego
            parafinę uważam za idyjotyzm:) Za pierwszym razem jadałam także chudszą
            wieprzowinę, teraz gorzej mi idzie chudnięcie, więc jej unikam.
            • patsik Re: nie trzymam się kurczowo 07.03.10, 10:44
              zjadłam 2 placuszki z mąki i mleka :(

              ale to tak niedzielnie, mam nadzieję, że nie wpłynie to na całkoształt...
              • blue_sue Re: nie trzymam się kurczowo 07.03.10, 10:53
                ja po raz pierwszy odważyłam się użyć trochę kakao do porannego serka Piątnicy.
                niby o obniżonej zawartości tłuszczu (Wedel), ale i tak mam trochę wyrzuty
                sumienia (b 20,4; w 15,6; tł 11)..
                • sakerloff Re: nie trzymam się kurczowo 07.03.10, 11:36
                  Ja staram sie trzymac bo wiem , że jak popuszczę sobie to po mnie...
                  nie licze natomiast kalorii i nie popadam w przesadę , nie jem jogurtów Zott 0%
                  bo sa ohydne, co innego kefiry... wczoraj wsunęłam dziecku bakusia
                  biszkoptowego..:) Nie piję mleka 0% bo równie dobrze mogłabym sobie dolac wody
                  do kawy...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka