Dodaj do ulubionych

jak z urodą :-)

03.06.10, 23:01
Zbrzydłyście wskutek schudnięcia? Bo mi koleżanki sugerują, pewnie z
zazdrości :-D No wiecie, że twarz się wydłużyła, zrobiła bardziej
pociągła, policzki się zapadły itp. "Najlepiej już nie chudnij"
słyszę. Mąż za to mówi, że twarz mam teraz bardziej interesującą, i
tego się będę trzymać :-) A jak u Was? Same plusy w tym względzie,
czy coś Was martwi?
Obserwuj wątek
    • red_mug Re: jak z urodą :-) 04.06.10, 08:10
      olej koleżanki. Zapytaj kolegów raczej ;-) i słuchaj siebie, no i męża bo mądrze
      gada :-))

    • ewelina811014 Re: jak z urodą :-) 04.06.10, 09:21
      popieram olej kolezanki ja tak zrobilam bo mi tez powiedziala jedna ze gorzej
      teraz wygladam ale mi i mężowi sie podoba a to najwazniejsze a najlepiej to
      skomentowala moja kolezanka z pracy:
      - ona powiedziala ci ze zle wygladasz nie prawda ona sama zle wyglada bo nie
      moze zrzucic kilogramow no ba to co lepiej jak bys wazyla 60 kilo i byla gruba
      jak kula dobrze wygladasz zrobilas sie teraz laska i tak trzymaj :) i cos
      takiego motywuje.
      • red_mug Re: jak z urodą :-) 04.06.10, 09:40
        nie ogarniam tej zazdrości i nieszczerości u niektórych kobiet...
    • mama-ola Re: jak z urodą :-) 04.06.10, 09:50
      No jeśli chodzi o kolegów, to usłyszałam wyłącznie miłe rzeczy :-)
      Od męża rzecz jasna też :-) Ach, te koleżanki...
    • hesperia1 Re: jak z urodą :-) 04.06.10, 10:00
      Baby są zazdrosne i dla tego nie potrafią dzielić z kimś radości.Łatwiej
      przechodzi im przez gardło krytyka.Mój mąż o dziwo widzi że schudłam,choć u
      niego raczej ze spostrzegawczością do tej pory było krucho;)Po prostu facet.Ale
      jeśli on widzi to już sukces!
    • dolmadakia Re: jak z urodą :-) 04.06.10, 10:43
      No.....biust na pewno stracił na urodzie:-( kupiłam nowy stanik push-
      up,bo poprzedni zrobił się za duży:-(((.Nikt mi o tym nie mówi,ale
      sama widzę.Tak to już jest,że biust wygląda ładniej jak się więcej
      tu i ówdzie.Za to zmniejszył sie celulit na udach.I pupa mniejsza:-)
      • mama-ola Re: jak z urodą :-) 04.06.10, 11:23
        Też tak mam. Ale nie martw się, są i plusy :-) O mniejszy biust
        łatwiej zadbać, łatwiej ćwiczeniami sprawić, by dobrze wyglądał.
        Poza tym mniejszy biust ładniej wygląda na starość - nie obwisa tak.
        Ostatecznie biust można sztucznie powiększyć, np. kwasem
        hialuronowym.
      • bebe.lapin Re: jak z urodą :-) 04.06.10, 11:59
        push up to na pewno nie jest dobre rozwiazanie..zmaltretujesz sobie tylko piersi
        do konca, zamiast im pomoc w tym trudnym dla nich okresie ;) (tez mam problem z
        malejacym biustem). najwazniejszy jest odpowiednio scisly obwod i dobrana
        miseczka, ktora pomorze zebrac cala piers i trzymac ja w ryzach, aby
        konsystencja mogla sie polepszyc. najlepiej wejdz do nas na lobby:
        forum.gazeta.pl/forum/f,32203,LOBBY_BIUSCIASTYCH_.html
        Sprzedam: Mrrauu szmaragdowe 48BB/BBB, Amarant 48B/BB

        W nocy czas płynie inaczej (...). Nie ma sensu się temu przeciwstawiać. (Haruki
        Murakami)
      • lili-2008 Re: jak z urodą :-) 04.06.10, 12:47
        Ja będę bardzo szczęśliwa, jak mi biust spadnie:)
    • mama-ola Re: jak z urodą :-) 04.06.10, 11:19
      Kolejna mi przygadała :-) Taka przy kości. I kręciła głową z
      dezaprobatą. Powiedziałam jej, że jest zazdrosna, ale zaprzeczyła.
      Aż poszłam do lustra się obejrzeć, ale moja twarz wygląda normalnie,
      zwyczajnie, inaczej - ale nie brzydko. Dziś się zapytam
      przyjaciółki, jak z tą moją twarzą...
      • tatiana1973 Re: jak z urodą :-) 04.06.10, 11:47
        Właśnie,zapytaj przyjaciółki,a nie zazdrosnych bab,co łypią okiem.Moje
        dwie przyjaciółki bardzo mi pomagają,dopingują,spacerują i ćwiczą ze
        mną. I krzyczą,gdy trzeba, żebym się wzięła w garść i nie
        podjadała.Choć wcześniej,przed dietą,nigdy od nich nie usłyszałam,że
        jestem gruba i mogłabym coś z tym zrobić.Trzeba się otaczać
        ludźmi,którzy wspierają, a będzie dobrze.A co do urody,to każda z nas
        lepiej wygląda bez podbródka i twarzy w pełni.Trzymam za was!
        • bebe.lapin Re: jak z urodą :-) 04.06.10, 12:02
          to ja mam chyba fajne przyjaciolki :D wczoraj jedna z nich, ktora nie widziala
          mnie jakies dwa tygodnie, rzucila; och, ale naprawde schudlas! (t'as vachement
          maigri!)", a inna co mnie widzi, to sie mna zachwyca, az mi doslownie glupio ;)
    • migi-79 Re: jak z urodą :-) 04.06.10, 11:48
      To opinia tylko zazdrosnych koleżanek,mi szwagierka też powiedziała
      że starczy,ale ja nie odpuszczam.W końcu ja mam się dobrze z tym
      czuć a nie koleżanki.A tak na marginesie z tą urodą to tylko mi
      przeszkadza że właśnie pierwsza twarz i piersi zleciały a dopiero
      później nogi,pupa i brzuch,ale co możemy na to poradzić,nigdy nie ma
      się tego co się chce.Wytrwałości i nie przejmuj się tym co mówią
      inni.
      • mama-ola Re: jak z urodą :-) 04.06.10, 12:05
        Ja się niby nie przejmuję... ale pamiętam. Ta koleżanka spotkana
        dziś na korytarzu pracowym wykrzyknęła na mój widok "Boże, jak ty
        schudłaś!". (Zero uśmiechu przy przywitaniu. Może mnie nie lubić,
        ale jakieś formy w pracy chyba obowiązują...) Ja na to z
        uśmiechem: "To chyba dobrze, nie?". A ona kręci z dezprobatą głową i
        mówi, że niedobrze! No śmiech na sali. Przecież każdy, ale to
        absolutnie każdy, wie, że lepiej być szczupłą, zgrabną i wiotką niż
        przysadzistą. Nie wyglądam przeca jak anorektyczka, żeby się mną
        martwić, po prostu schudłam, co widać, i co jest po prostu świetne.
        Mówię jej więc, że jest zazdrosna (żartem), a ona na to, że nie!
        I zła jak osa. Poprosiłam, żeby wyluzowała i się uśmiechnęła, ale
        ona nadal kręciła nade mną poważnie głową, jakby tragedię zobaczyła.
        Szok, że można tak nie ukrywać swoich uczuć.
        Nie odpuszczę, wiadomo :-)
        • lili-2008 Re: jak z urodą :-) 04.06.10, 12:50
          Jak dobrze, że ja nie mam takich znajomych:)
        • chce_schudnac Re: jak z urodą :-) 04.06.10, 14:39
          He he dobre :D.
          Takie typy nalezy bezwzglednie unicestwiac smiechem. A jak juz ci
          przejdzie kilkuminutowy napad smiechu to zasugeruj jej z troska w
          glosie, ze tez by sie jej przydalo pare kg zrzucic. I wtracasz
          kilka medycznych argumentow nie do zbicia.
          • mama-ola Re: jak z urodą :-) 04.06.10, 15:04
            > Takie typy nalezy bezwzglednie unicestwiac smiechem.

            Zrobiłam coś w tym guście... Powtórzyłam ze 3 razy "zazdrosna jesteś
            i tyle", ale ona była zła! Chyba sobie narobiłam wroga. Trudno :-)
    • hesperia1 Re: jak z urodą :-) 04.06.10, 14:14
      Mi kiedyś,jak schudłam za pierwszym razem,koleżanka dogadała z
      "zatroskaną"miną:oj,chorowałaś pewnie ciężko że tak źle wyglądasz?A po jakimś
      czasie dowiaduję się że sama zaczęła się odchudzać.Podłość ludzka nie ma granic;)
      • mama-ola Re: jak z urodą :-) 04.06.10, 15:02
        Ach, te koleżanki! Ja dziś wpadłam do jednej, która wspominała, że
        jest na diecie. Więc wpadłam i pytam, czy Dukan. Ona na to, że
        Dukan. Więc mówię, że ja też, i pytam, co jesz na śniadania, bo ja
        to i to, i średnio mi smakuje, może coś innego podpowiesz. A ona na
        to, że jak mi nie smakuje, to po co się męczyć, żebym przerwała
        dietę :-) i już więcej nie chudła :-) że już mi wystarczy :-)

        A żebyście nie myślały, że schudłam jakoś spektakularnie - jak dotąd
        zeszło mi 2,9 kg. Jest mniej, to widać, ale bez przesady...
        • sqtek Re: jak z urodą :-) 04.06.10, 19:50
          no wlasnie mialam zapytac ile Ty schudlas, zeby az zbrzydnac.... I ile wazylas,
          ze w ogole 3kg widac? Bo u mnie zaczelo byc widac od 5ciu...
          Ja slysze pozytywne komentarze. Najmilej bylo spotkac sie z dziewczyna, ktora
          mnie widziala w ciazy ostatni raz i ona krzyknela - oj, jak pieknie wygladasz!
          Zrobilas sie taka szczupla! wygladasz o 5 lat mlodziej.
          I od razu mi sie dzien poprawil :-)
          A zadna to kolezanka, taka sobie znajoma.
          • dolmadakia Re: jak z urodą :-) 04.06.10, 20:14
            sqtek napisała:

            >pieknie wygladasz!
            > Zrobilas sie taka szczupla! wygladasz o 5 lat mlodziej.
            > I od razu mi sie dzien poprawil :-)
            > A zadna to kolezanka, taka sobie znajoma.



            No i tacy ludzie są lubiani-bo wspaniale i bezinteresownie mili.Nie
            wiem czy o mnie mozna to powiedzieć:-)
          • mama-ola Re: jak z urodą :-) 05.06.10, 21:22
            > no wlasnie mialam zapytac ile Ty schudlas, zeby az zbrzydnac....
            > I ile wazylas,
            > ze w ogole 3kg widac? Bo u mnie zaczelo byc widac od 5ciu...

            Mam 164 cm, schudłam z 57,5 na 54,6. I od wtorku już nie chudnę.
            Skacze w górę, w dół, ale minimum wtorkowego nie pogłębia.

            Dietę zaczęłam nie tyle z powodu nadwagi, co z powodu powrotu do
            pracy (od 1 czerwca), wktórej się siedzi i je, i w której bym z
            pewnością przytyła.
            Dieta pozwala mi się trzymać z dala od tego, czym częstują. Moje
            koleżanki z pracy jedzą ciastka, drożdżówki, owoce, orzeszki, ciągle
            coś jedzą... Gdybym nie była na diecie też bym tak jadła. A że mam
            tendencję do tycia, to by się skończyło źle.

            Tylko mama (oprócz męża) powiedziała mi komplement :-)
    • madzioreck Re: jak z urodą :-) 04.06.10, 20:17
      Nie, nie zbrzydłam ;) A jeśli chodzi o "koleżanki"... kiedy byłam w liceum i
      ważyłam jakieś 75kg (wzrost 172cm), obgadywały, że mam tłusty tyłek itp. Jak
      schudłam i ważyłam około 60kg, to natomiast "życzliwe" zaczęły się martwić, czy
      aby nie popadam w anoreksję, bo za chuda jestem. Także, jeśli o mnie chodzi -
      olewam, mam lustro i własne oczy.
      • olgab4 Re: jak z urodą :-) 04.06.10, 20:49
        Moja kumpela, swoja droga, z duza nadwaga, udawala, ze nie widzi...w koncu
        spytalam "udajesz, ze nie widzisz, bo zazdroscisz, czy co?". Odpowiedziala, z
        nieukrywana zloscia "jak mam widziec, jak ciagle w tych samych ciuchach
        chodzisz?! zaloz cos obcislego!". Na co ja "owszem, w tych samych, ale one teraz
        WISZĄ. WI-SZĄ, nie widac?". Wkurzyla sie. Ale potem poszlysmy na impreze, mialam
        na sobie b,. przylegajaca bluzke. Powiedziala wtedy "no dobra, teraz widze" ;)
        generalnie ludzie jednak udaja, ze nie widza.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka