Dodaj do ulubionych

Co diecie Dukana zarzucają dietetycy?

10.06.10, 15:05
Wiecie? Bo ja nie wiem a co nie czytam o tej diecie, zza każdego niemal
artykułu wychyna gdzieś grożący palcem, statystyczny dietetyk.
Żadnych uzasadnień nie znalazłam, jak na razie.
Bo zarzuty typu nerki itd płyną od lekarzy(co już obgadałyśmy wszystko w wątku
"zagrożenia na dukanie") dietetycy zaś, mają oprócz tego jakieś inne zarzuty.
a o co chodzi dietetykom?
:)
Obserwuj wątek
    • lili-2008 Re: Co diecie Dukana zarzucają dietetycy? 10.06.10, 15:16
      Dieta im przeszkadza, bo tracą klientów;)

      Ja póki co czytałam w wypowiedziach niektórych dietujących osób, że ich dietetyk
      właśnie tę dietę polecał.
    • dopracowanywkazdymcalu dieta ta ma dwie powazne wady 10.06.10, 18:09
      Dieta ta ma dwie powazne wady.
      A mianowicie nie jest skomplikowana i dziala- na dodatek szybko
      dziala.

      Tak wiec taki dietetyk nie jest potrzebny do skomplikowanego
      opracowywania menu z wyliczaniem kalorii, a dwa ze nawet jesli, to
      taki dietetyk szybko traci klienta bo ten zosaje wychudzony. I nie
      moze mu latami, doradzac jak radzic sobie z kolejnymi przestojami,
      jojami itd czerpiac z tego kase.
      • kk345 Re: dieta ta ma dwie powazne wady 10.06.10, 19:11
        Dopracowany, gratulacje, po raz pierwszy wypowiedziałeś się na tym forum w
        sposób rzeczowy, wyważony,na temat i nie budząc kontrowersji... Tak trzymaj:)
      • madzioreck Re: dieta ta ma dwie powazne wady 10.06.10, 19:53
        dopracowanywkazdymcalu napisał:

        > Dieta ta ma dwie powazne wady.
        > A mianowicie nie jest skomplikowana i dziala- na dodatek szybko
        > dziala.

        Trafiłeś w sedno :D
        • 3-martek Re: dieta ta ma dwie powazne wady 10.06.10, 20:16
          Nie ukrywajmy, dieta nie trzyma standardów zdrowego odżywiania (a
          dietetyka polega na zdrowym i prawidłowym ustaleniu proporcji węgli,
          cukrów i białek). Ale czy jedząc chipsy, zagryzając parówką i
          popijając colą je trzymamy? Wiadomo, to nie jest sposób na życie, to
          pewien etap, potem wraca się do jedzenia węglowodanów stopniowo.
          Nie tylko dietetycy zarzucają coś diecie, trenerzy fitness też, moja
          poradziła mi z diety zrezygnowac, zaczełam dośc intensywny trening
          siłowy i aerobowy.
          Dieta jest ok, pod warunkiem, że ktoś przestrzega zasad i kolejności
          faz oraz wychodzenia stopniowego, a po osiągnięciu upragnionej wagi
          nie przechodzi się w fazę trzecią tylko rzuca na żarcie. Efekt jojo
          jest niekorzystny dla organizmu, przed tym m.in. ostrzegają
          dietetycy.
          • dopracowanywkazdymcalu Re: dieta ta ma dwie powazne wady 10.06.10, 21:19
            > Nie ukrywajmy, dieta nie trzyma standardów zdrowego odżywiania (a
            > dietetyka polega na zdrowym i prawidłowym ustaleniu proporcji
            węgli,
            > cukrów i białek).

            Wlasnie dietetyka opiera sie na blednym zalozeniu i blednej
            proporcji. Nie wiadomo dlaczego Idealna proporcja cukrow do
            tluszczow do bialek w ktorej organizm najlepiej przyswaja pokarm
            jest jednoczesnie uznawana za najlepsza proporcje w przypadku
            odchudzania????
            Poza tym weglowodany w takiej ilosci pojawily sie stosunkowo
            niedawno w diecie czlowieka. Nasz organizm jest bardziej
            przystosowany do diety gdy czlowiek ewoluowal jako lowca zbieracz:
            ryby, miecho, korzonki. Nie bylo czegos takiego jak zboza,ryz,
            ziemniaki itd.... i o dziwo to wlasnie dieta dukana jest
            najbardziej podobna do naturalnej diety czlowieka, na korej sie
            uformowal przez ostatni milion lat.

            To wlasnie dlatego problem nadwagi pojawil sie w momencie gdy
            czlowiek stal sie rolnikiem, bo nie wszystkie organizmy ludzkie
            radza sobie z tak nienaturalnym dla nas zywieniem w ktorym
            weglowodany wystepuja przez caly rok na okraglo.
            • rationally Re: dieta ta ma dwie powazne wady 11.06.10, 01:25
              dopracowanywkazdymcalu napisał:
              > To wlasnie dlatego problem nadwagi pojawil sie w momencie gdy
              > czlowiek stal sie rolnikiem, bo nie wszystkie organizmy ludzkie
              > radza sobie z tak nienaturalnym dla nas zywieniem w ktorym
              > weglowodany wystepuja przez caly rok na okraglo.

              Co za nonsens! Nadwaga a w zasadzie otyłość jest chorobą OBECNYCH czasów a rolnictwo znane jest od tysięcy lat! Tylko, że przez wieki człowiek jadł i pracował - fizycznie. Teraz wszystko robią za nas maszyny, jeździmy samochodami, nawet schody mamy ruchome ;)

              I w ogóle ten powracający jak bumerang argument - kiedyś ludzie jedli inaczej - a zastanawiałeś się ile żyli?

              Świetnie pokazujesz to co dietetycy mogą zarzucić diecie - fobię węglowodanową! Dukan to nie jest sposób odżywiania na całe życie - to dieta odchudzająca. Dieta niezbilansowana, ostra i skuteczna. Powoduje szybki spadek wagi ale nieprzestrzeganie zasad (szczególnie 3 fazy) może spowodować super efekt jojo. Zarówno szybkie spadki jak i powroty zdrowe nie są. Poza tym sam Dukan przecież 'wyprowadza' swoją dietę do normalnego odżywiania - nie zaleca bycia na niej całe życie.
              • 3-martek Re: dieta ta ma dwie powazne wady 11.06.10, 07:08
                Otóż to.
                Fajny artykuł czytałam w tej angorze, wypowiadali się dietetycy, że
                właśnie przychodzą do nich ludzie z jojo po Dukanie i z fobią
                węglowodanową. Ja nie neguję Dukana, jeżeli ktoś przejdzie sumiennie
                przez wszystkie fazy, łagodnie wyjdzie z białka to na pewno dieta
                jest skuteczna. Ale często jest, że dziewczyna osiągnie upragnioną
                wagę i wtedy hulaj dusza. Jojo też jest zagrożeniem dla zdrowia.
                Poza tym- nie jest tu ujęta aktywnośc fizyczna. A przydałoby się
                zwiększyc masę mięśniową, bo podkręca to metabolizm. A przed
                treningiem należy jeśc posiłek węglowodanowy dla optymalnych efektów.
                I dlatego ta dieta się nie podoba dietetykom i trenerom. Ale
                najważniejsze, że Wam się podoba i jest skuteczna:-)
                Ja nie krytykuję tej diety, pytanie brzmiało, co zarzucają jej
                dietetycy? No własnie ten brak węgli, bądź co bądź koniecznych w
                diecie (przykładowy artykuł):
                vitalia.pl/index.php/mid/3/fid/2/diety/dieta/article_id/350/offsetk/0
                • pietnacha40 Re: dieta ta ma dwie powazne wady 11.06.10, 07:44
                  Żadna dieta,która wyklucza jakiś składnik z podstawy dobrego
                  odżywiania nie spodoba się dietetykom.Koleżanka z innego forum ma
                  ustalany ściśle przez dietetyka jadłospis i jest w nim wszystko -
                  chudnie.Ale zmieniły się jej proporcje węgli ,cukrów i białek - są
                  dostosowane do jej wzrostu i wagi.Nie brakuje jej żadnego
                  składnika,do prawidłowego,zdrowego żywienia.
                  Po Dukanie,na III fazie należy właśnie nauczyć się tych proporcji i
                  zacząć je stosować.Jeśli ktoś uważa,że pięknie przeszedł,ściśle
                  według zaleceń Dukana,trzecią fazę i teraz może sobie jeść jak za
                  dawnych ,dobrych czasów i nie będzie jojo,to się grubo myli.Sam
                  powrót do białej mąki,większej ilości słodyczy,owoców,napoi
                  gazowanych itp. od razu zobaczy na wadze.
                  Ciemne pieczywo,dużo warzyw,chude
                  mięsa,ryby,strączkowe,ryż ,makaron,oliwa,a i to wszystko w
                  kontrolowanych ilościach.Do tego sport.Wtedy można liczyć na
                  utrzymanie wagi.Każde odstępstwo trzeba,niestety odpracować.Na
                  początku nie widać batonika,nie widać też tego pucharka lodów.Ale po
                  jakimś czasie,nagle na wadze pojawia się pół kilo więcej.Co to pół
                  kilo ? Na Dukanie dałam sobie radę z 20.A to ,jeśli się nie
                  zapanuje,początek jojo,niestety.Walczę od grudnia z utzrymaniem wagi
                  po Dukanie i piszę to ku przestrodze i dla otwarcia oczu wszystkim
                  tym,które mają tendencje do tycia i chudły z dużego pułapu,
                  • bubster Re: dieta ta ma dwie powazne wady 11.06.10, 14:41
                    Ciemne pieczywo,dużo warzyw,chude
                    mięsa,ryby,strączkowe,ryż ,makaron,oliwa,a i to wszystko w
                    kontrolowanych ilościach.Do tego sport.Wtedy

                    ja tak jadłam przed - przy czym makaron, oliwa, ryż były limitowane
                    co prawda zdarzałty sie grzechy (4 razy w ROKU pizza, raz w miesiącu
                    popcorn, czasem ciasto - przeważnie na święta) ale basen też był

                    może działa na utrzymanie wagi, ale na chudnięcie nie
                • effuniak Re: dieta ta ma dwie powazne wady 11.06.10, 07:54
                  W tym artykule jest napisane:
                  "Węglowodany złożone zaś może Pani znaleźć w takich produktach jak warzywa,
                  owoce, pieczywo pełnoziarniste, płatki zbożowe, makaron, ryż czy kasze. "

                  Czyli będąc co drugi dzień na kombinacji P+W dostarczamy organizmowi minimalna
                  porcję węglowodanów, prawda ?

                  Ja powiem tylko o sobie bo innych z dietujących prawie nie znam

                  Jadłam wcześniej :
                  tłuste, bardzo tłuste potrawy
                  masę chleba
                  masę szybkożernych batoników, cukierków, frytek i kanapek z Mc Donalda - bo mam
                  na drugim rogu przy firmie
                  czasem jabłka
                  strasznie dużo wędlin - bo je uwielbiam !
                  mięsa w zawiesistych sosach
                  zupy - zaprawiane gęstą śmietaną
                  mleczko od krówki - na 1,5 litra w "pecie"zdarza sie do 10cm śmietany!
                  placki ziemniaczane
                  kluski typu kopytka
                  pierogi - namietnie i to z tłuszczykiem
                  makarony s sosem carbonara - czyli z serkami topionymi
                  same sery pleśniowe - na ciepło, rzecz jasna
                  raczej niewiele warzyw
                  dużo dżemów
                  płatki typu fitness - ok opakowania na jedno posiedzenie
                  wielki popcorn w kinie - ok 3x w m-cu
                  ketchup
                  majonez
                  a najlepiej sos majonezowo-ketchupowy
                  chipsy
                  snaki
                  inne chrupki
                  i landrynki - pycha !


                  ryb - niewiele

                  Byłam wiecznie głodna i ciągle podżerała
                  ale to CIĄGLE myślałam o ŻARCIU !!!!

                  teraz jem zgodnie z zaleceniami diety
                  Jestem juz na fazie P+W
                  I ci najważniejsze - nie czuję głodu ani nie mam ochoty na podżeranie !

                  I niech mi kto powie, że przedtem miałam lepszy bilans dietetyczny !

                  Dietetycy piszą o tym co być powinno a ja o tym jaka jest realna rzeczywistość a
                  nie pobożne życzenia

                  Gdyby te wszystkie inne diety rozpisane i zbilansowane przez dietetyków nie
                  powodowały ciągłego frustrującego uczucia wiecznego głodu to byłoby ok
                  i nie byłoby grubasów nie mogących sobie poradzić z nadwagą mimo pomocy dietetyków

                  próbowałam więc wiem
                  Nie udało mi się przebrnąć przez nwet jeden miesiąc , że o efektach nie wspomnę
                  teraz z powodzeniem zaczęłam drugi miesiąc diety i widząc efekty mam zdwojoną
                  energię i motywację do kontynuacji
                  I jeśli nawet teraz nie do końca jest dobry bians składników mojego pożywienia
                  to przedtem był on zwyczajnie bardzo zły

                  I tyle jeśli chodzi o luźne obserwacje laika - byłego grubasa
                  • pietnacha40 Re: dieta ta ma dwie powazne wady 11.06.10, 10:08
                    Nie miałaś ani przedtem,ani teraz.Wtedy miałaś za dużo złych
                    węglowodanów i tłuszczy,teraz,pomimo warzyw ,masz za dużo
                    białka.Dieta Ducana,to stan przejściowa,szybsz,mało bolesna droga do
                    celu,ale nie powinno się samej siebie okłamywać,że to zdrowa
                    dieta,czy świetny sposób na odżywianie na resztę życia.Bo tak nie
                    jest.Dni p/w dostarczają węgli,ale nie na tyle,żeby przy tej ilości
                    białka,było to bezpieczne na dłuższą metę.Głodna nie jesteś
                    dlatego,że białko na dłużej utrzymuje poczucie sytości.Ja też
                    uważam,że na tej diecie jadłam lepiej i zdrowiej niż przedtem,ale
                    trzeba sobie zdawać sprawę ,że to tylko do czasu.Schudnąć,zmienić
                    nawyki i zacząć się odżywiać zdrowo,proporcjonalnie do potrzeb
                    organizmu.
                  • rationally Re: dieta ta ma dwie powazne wady 11.06.10, 13:26
                    effuniak napisała:
                    > I niech mi kto powie, że przedtem miałam lepszy bilans dietetyczny !

                    No tak - nie ma to jak wpadać ze skrajności w skrajność - albo obżeranie
                    tłuszczami i cukrem albo białkiem. Ani jedno ani drugie zdrowe NIE JEST.
              • lili-2008 Re: dieta ta ma dwie powazne wady 11.06.10, 11:15
                Kiedyś ludzie krócej żyli, bo umierali na choroby, które dzisiaj można z
                łatwością wyleczyć;)
              • dopracowanywkazdymcalu Re: dieta ta ma dwie powazne wady 11.06.10, 12:52
                > Co za nonsens! Nadwaga a w zasadzie otyłość jest chorobą OBECNYCH
                > czasów a rolnictwo znane jest od tysięcy lat!

                Rolnictwo od kilku tysiecy la jest znane.Przed rolnictwem czlowiek
                zyl ze zbieractwa myslistwa ok lat kilkaset tysiecy.

                Tyle w temacie czy nasz organizm jest przystosowany do calorocznych
                weglowodanow czy nie.
                • rationally Re: dieta ta ma dwie powazne wady 11.06.10, 13:23
                  dopracowanywkazdymcalu napisał:
                  > Rolnictwo od kilku tysiecy la jest znane.Przed rolnictwem czlowiek
                  > zyl ze zbieractwa myslistwa ok lat kilkaset tysiecy.

                  A otyłość jako zjawisko społecznie NIE JEST znane od kilku tysięcy lat

                  Tyle w temacie 'jak kiedyś ludzie jedli'.
    • joanna-olga Re: Co diecie Dukana zarzucają dietetycy? 11.06.10, 08:54
      Niestety, dietetycy zapominają powiedzieć, że w tej
      ich "zrównoważonej" diecie jest masa glutenu. Trucizna to co prawda
      nie jest, ale obecnie coraz więcej osób, szczególnie z chorobami
      autoimmunologicznymi, cierpi na nietolerancję glutenu.
      Dietę Dukana zaleciła mi moja endokrynolog.
      Sama mam hashimoto i już od pewnego czasu podejrzewałam, że
      przyczyną moich problemów gastrycznych, bardzo typowych w hashimoto,
      może być gluten.
      Dzięki Dukanowi wyeliminowałam gluten z pożywienia i:
      - nie mam obrzęków - kiedyś po kilku godzinach za biurkiem stopy i
      kostki puchły, po 3 dniach na dukanie nic się złego nie dzieje nawet
      po 7 godzinach w ciasnym autobusie
      - skończyły mi się problemy gastryczne
      - nie mam migren

      Jedno wiem, do glutenu na pewno nie wrócę. Wolę pszenny makaron
      traktować jak trucinę i nie mieć sensacji jelitowych i bólu
      rozsadzającego czaszkę . Po prostu.
      • ulkad Re: Co diecie Dukana zarzucają dietetycy? 11.06.10, 09:31
        Gluten ma zwiazek z migrenami? Faktycznie odkad jestem na Dukanie tak
        jakby mniej mam epizodow migrenowych...
        A co do dietetykow - gdybysmy odzywialy sie zgodnie z zaleceniami na
        codzien, pewnie nie bylybysmy w tym miejscu co jestesmy. Przeciez te
        nasze kg nie wziely sie z niczego. Ja bylam chuda np. w podstawowce,
        kiedy intensywnie uprawialam sport, w liceum, bo mialam duze problemy
        rodzinne, na studiach ladnie sie odchudzilam "dzieki" zawiedzionym
        uczuciom, potem poznalam tego jedynego, urodzilam dzieci, na sport
        czasu mi nie starczalo, ale na wspolne gotowanie roznych dobrych
        wynalazków byl, potem w pewnym momencie zaczelam chudnac, jak
        musialam czworo dzieci w tym niemowlaka wozic komunikacja miejscka,
        potem zrobilam prawko i juz nie musialam, a tluszczyk sie odkladal.
        Jestem lakomczuchem, lubie slodycze, lubie dobre jedzenie i lubie sie
        najesc - i Dukan w jakims stopniu mi na to zezwala a jednak chudne.
        Zobaczymy co bedzie dalej, bo przedemna jak sobie wyliczylam jeszcze
        z poltora roku diety - razem z 3 faza, ale i tak juz jestem
        zadowolona z efektow, choc pewnie przy niektorych z Was i tak jestem
        wciaz waga ciezka ;>
        Ogólnie - na zadnych mniej radykalnych dieach nei bylam w stanie
        schidnac wiecej niz kilka kg. Dochodzilam do pewnej granicy, znacznie
        wyzszej niz moja obecna waga po niecalych 3 miesiacach Dukana, i waga
        stala a ja sie zniechecalam. Teraz sa co prawda wahania w gore i dol,
        niby zastój, ale wtedy sobie przypominam, ze miesiac temu mialam to
        samo, tylko 5 kg wyzej na wadze.
        • joanna-olga Re: Co diecie Dukana zarzucają dietetycy? 11.06.10, 09:56
          ulkad napisała:

          > Gluten ma zwiazek z migrenami? Faktycznie odkad jestem na Dukanie
          tak
          > jakby mniej mam epizodow migrenowych...

          Wiedzę czerpałam ze strony www.celiakia.pl Objawy choroby Hashimoto
          i celiakii są bardzo podobne. Jedyną różnicą jest waga: w celiakii
          się chudnie, w hashimoto tyje. Hashimoto często idzie w parze z
          nietolerancją glutenu i/lub mleka. U mnie z mlekiem jest ok a bez
          glutenu czuję się jak nowonarodzona.

          A co do przyczyn: u mnie to była choroba tarczycy. Moja kumpela, z
          tą sama chorobą, po unormowaniu hormonów, odchudzała się u jednej z
          najlepszych dietetyczek w Sopocie. Schudła cudnie, ok 20 kg w ciągu
          roku. Na tym samym jedzeniu i przy nieleczonej tarczycy, ja
          przytyłam 10 kg. A że nałożyło się to na kilogramy złapane przy
          rzucaniu palenia, to efekt był straszny.

          W fazie uderzeniowej traciłam ok. kilograma dziennie, ale to były
          typowe obrzeki tarczycowe.


          • ven.to Re: Co diecie Dukana zarzucają dietetycy? 11.06.10, 12:35
            no to tak jak ja. Zawsze miałam dobrą wagę. Nagle ciut podskoczyła do góry.
            Potem jeszcze ciut. Nagle zaważyłam tyle co nigdy (całe 67 kg ;)) i
            postawnowiłam pójśc na dietę. Odchudzałam się przez pół roku, utrzymywałam dobry
            limit kaloryczny, nic do zarzucenia i tyłam, tyłam, tyłam. W te pół roku diety
            przytyłam 7 kg. Czułam się fatalnie więc udałam się do specjalisty. Stamtąd
            szybko do endokryna - niedoczynnośc tarczycy, choroba nerek. Nigdy nie zapomnę
            momentu w którym doktor bez ceregieli złapał mnie za kostkę u nogi i mocno
            wcisnął kciuk w skórę powyżej - pomyślałam "wariat" póki nie wyjął palca a
            dziura po nim została taka, jakby on nadal tam był.
            Dopiero zaczęłam chudnąc, był okres że dziennie spadało po pół kg. Woda.
            Zobaczymy co dalej. Na razie nie jestem na Dukanie - czekam na ozdrowienie :D
        • madzioreck Re: Co diecie Dukana zarzucają dietetycy? 11.06.10, 13:22
          ulkad napisała:

          > Gluten ma zwiazek z migrenami? Faktycznie odkad jestem na Dukanie tak
          > jakby mniej mam epizodow migrenowych...

          No właśnie, ja na Dukanie nie miałam ani jednego.
        • iwoniaw Re: Co diecie Dukana zarzucają dietetycy? 11.06.10, 13:29
          [quote]A co do dietetykow - gdybysmy odzywialy sie zgodnie z
          zaleceniami na
          > codzien, pewnie nie bylybysmy w tym miejscu co jestesmy. Przeciez
          te
          > nasze kg nie wziely sie z niczego. Ja bylam chuda np. w
          podstawowce,
          > kiedy intensywnie uprawialam sport, w liceum, bo mialam duze
          problemy
          > rodzinne, na studiach ladnie sie odchudzilam "dzieki" zawiedzionym
          > uczuciom, potem poznalam tego jedynego, urodzilam dzieci, na sport
          > czasu mi nie starczalo, ale na wspolne gotowanie roznych dobrych
          > wynalazków byl, potem w pewnym momencie zaczelam chudnac, jak
          > musialam czworo dzieci w tym niemowlaka wozic komunikacja miejscka,
          > potem zrobilam prawko i juz nie musialam, a tluszczyk sie odkladal.
          > Jestem lakomczuchem, lubie slodycze, lubie dobre jedzenie i lubie
          sie
          > najesc [/quote]

          I to jest kwintesencja problemu. Też widzę związek swojej wagi przede
          wszystkim z trybem życia (czyli proporcja wysiłku - niekoniecznie
          fizycznego - do ilości i rodzaju jedzenia); do tego jeszcze z wiekiem
          metabolizm spowalnia i tak kilogram do kilograma i w ciągu kilku lat
          zrobiło się ich niepostrzeżenie więcej niż bym przypuszczała.

          Nie wiedziałam o zw. glutenu z opuchlizną, ale faktem jest, że na
          Dukanie skończyły mi się problemy z gromadzeniem wody i jestem pewna,
          że pierwszych kilka kg to była u mnie woda, jak pisze sam Dukan.
          Zawsze miałam skłonność do puchnięcia kostek, palców itd., teraz
          odetchnęłam.
          Co do bilansowania diety - ja tę sobie cenię właśnie ze względu na
          to, że stopniowo wykształca się te pożądane nawyki. Tzn. póki
          chudniemy, wiadomo, że jest bardziej restrykcyjnie (wszak to dieta
          odchudzająca, a w tej doceniam fakt, że nie chodzę głodna, tylko jak
          mnie zaczyna skręcać, to zawsze mogę zagryźć jakimś jajkiem, rybką
          czy twarożkiem), ale później wprowadzamy inne produkty i choć w
          takiej III fazie wolno wiele, to jest jasno powiedziane, ile to jest
          jedna porcja owoców (i że nie, nie jest to wagon jabłek, a tym
          bardziej winogron), że jeden posiłek to posiłek, a nie
          pojadanie przez 6 godzin cięgiem itd.
          Już widzę po sobie, że owszem, wrócę na pewno np. do słodyczy (które
          uwielbiam), ale właśnie jedząc ich pojedyncze porcje
          wkomponowane w posiłki, a nie hurtowo jako przegryzki (jak to miałam
          w zwyczaju), przynajmniej dopóki tryb życia nie zmieni mi się na
          znacznie bardziej obciążający energetycznie (a nie zanosi się).

          Inna kwestia jest taka, że świat wokół jest pełen śmieciowego
          jedzenia łatwo dostępnego, ale i zdrowych produktów nie wymagających
          w rzeczywistości aż tak pracochłonnej obróbki jakby się to mogło
          zdawać. I chodzi o to, żeby widzieć tę drugą kategorię, a po diecie,
          w której przez kilka miesięcy się wyuczyło robienia zakupów pod kątem
          jej zaleceń i przynajmniej orientacyjnego planowania posiłków - jest
          to łatwiejsze.

          Co do dietetyków: cóż, krytyczne oceny Dukana najczęściej nie biorą
          pod uwagę faktu, że ta dieta przeprowadzona konsekwentnie jest dobrym
          planem do schudnięcia i wprowadzenia na stałe zbilansowanego
          odżywiania, a nie I fazą stosowaną do końca życia.
      • gnida6 Re: Co diecie Dukana zarzucają dietetycy? 11.06.10, 12:44
        Coś w tym jest - sama odkąd przeszłam na dukana, czyli ponad dwa tygodnie nie
        miałam migreny ani razu! Zresztą, poleciła mi tą dietę dietetyczka, która sama
        na niej schudła. Wcześniej sama sobie opracowała nisko energetyczną dietę i
        schudła sporo po ciąży na niej, ale ciągle była głodna. Poleciła mi ją, ze
        względu na moją sporą nadwagę... Ja już myślałam o farmakologi...
        • ven.to Re: Co diecie Dukana zarzucają dietetycy? 11.06.10, 12:47
          to pewnie zależy co jest podłozem migren - ja nie jem glutenu a łeb pęka często
    • bubster nie ufam dietetykom :-) 11.06.10, 10:43
      obrazek sytuacyjny:
      ja, Hashimoto, nie mogę zrzucić kg, siedzę u dietetyczki która
      kilkanaście minut mi tłumaczy, ze mam nie jesć ziemniaków:
      - ale ja nie jem ziemniaków
      - wie pani, że nie można jeść ziemniaków
      - no przecież nie jem
      - proszę sobie zapisać zalecenia diety: nie jemy ziemniaków
      - ale ja nie jem ziemniaków, wcale
      - uhm, uhm, prosze pisać: nie jeść ziemniaków...

      łosz qurva mać po raz pierwszy
      po raz drugi po przeczytaniu całości zalecań - w pierwszej lepszej
      gazecie to piszą (5 posiłków, nie jeść ziemniaków, chleba itp)

      nie ufam dietetykom :-)
      • ven.to Re: nie ufam dietetykom :-) 11.06.10, 12:30
        bo to była pani z planem na swoją pracę :) inaczej nie umiała - z resztą
        przedziwna dietetyczka która mówi "proszę pisac" zamiast po obgadaniu z Tobą
        wszystkiego umówic się na jutro po odbiór indywidualnie dobranej diety :) A może
        to była pani technik żywienia mianujaca się dietetykiem? ;)

        Miałam coś napisac i zapomniałam grrr,
        • ven.to a, juz wiem 11.06.10, 12:36
          cud łatwości bycia na tej diecie, jak dla mnie polega na braku potrzeby liczenia
          kalorii i dozowania jedzenia. Bardzo łatwy sposób wybierania produktów.
          To czyni tę dietę taką właśnie lekką :)
        • bubster Re: nie ufam dietetykom :-) 11.06.10, 14:39
          dietetyczka
          przynajmniej tak miała napisane w grafiku
          pani była się nauczyła na studiach podstaw i zapomniała, że to za mało,
          że trzeba indywidualnie itp.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka