25.08.10, 20:18
No i wlasnie zamarzylo mi sie:/ Po roku przerwy,w koncu moge wyjsc z
kolezankami i w nastepna sobote ide zaszalec przy wodce... Maz
obiecal,ze zostanie z mala,a ja sie niesamowicie ciesze!! Ale czy
zaprzepaszcze cala diete? Czy po tym przytyje i przestane wogole
chudnac? Bardzo mi zalezy na rozerwaniu sie... Chyba,ze bede
zaczynac od nowa... ehh bez sensu!:/
Obserwuj wątek
    • madzioreck Re: Alkohol 25.08.10, 20:20
      Zdążyłaś zacząć, a już chcesz zgrzeszyć najciężej, jak się da...? Ja bym się
      wstrzymała.
      • elutka24 Re: Alkohol 25.08.10, 20:23
        No wlasnie tak pomyslalam,ze to bez sensu:/ Cholera a tyle czekalam
        na ta impreze!! Przemysle to jeszcze.
        • rousse79 Re: Alkohol 25.08.10, 21:15
          często tu czytam: "albo wszystko albo nic", ja jednak nie zaliczam
          się do miłośników tej tezy :) Piłam wódeczkę w ten weekend i wróciło
          mi 0,5 kg (nie żałuję!, bo impreza byla przednia!) W końcu nie można
          rezygnować ze wszystkiego co się lubi, nie? :) Może potraktuj to
          jako nagrodę za dotychczasowe zgubione kilogramy? Kurde, sama nie
          wiem. Ja tam bym sie poszła napić! :) A diety nie zaprzepaścisz, bo
          niby czemu - po prostu potem zrób sobie proteinki i heja :) Żyć
          trzeba! :)

          Buziaki :)
          • kobieta25.2 Re: Alkohol 25.08.10, 21:19
            Zgadzam się;)
            Też zgrzeszyłam ostatnio alkoholem:)
            Koleżanka przyjechała z Irlandii raz na pół roku i nie miałam się z nią napić???
            Wakacje powoli się kończą niedługo zima i długie wieczory w domu wtedy będzie
            łatwiej się odchudzać;)
    • surita Re: Alkohol 25.08.10, 22:06
      Ja tak nieśmiało zaproponuję, że może w takim razie zacznij dietę w następny
      poniedziałek...?
      • elutka24 Re: Alkohol 26.08.10, 06:47
        hehe moze faktycznie macie racje;)Nie chce zaczynac od
        poniedzialku,bo impreza jest za dwa tygodnie,a ja juz marze,by
        przejsc chociaz troche przez ta diete i zrzucic pare kg,ale nie
        zamierzam diety konczyc,czy przerywac.
        Wogole jestem zaskoczona tym co widze na wadze... dzis zaczelam
        trzeci dzien a tu poltora kg mniej... Bez glodowki?? Nie mozliwe!;)
        • mamalideczki Re: Alkohol 26.08.10, 07:12
          Wiesz, wszystko zależy od punktu widzenia. Ja alkoholu w ogóle nie piję na
          diecie, ale zależy mi na szybkim zrzuceniu wagi, zresztą widać na suwaczku, że
          moje bmi było na granicy otyłości. U Ciebie waga jest w normie, po prostu chcesz
          wymodelować sylwetkę... Myślę, że nie ma to dla Ciebie znaczenia jak szybko Ci
          się to uda. Najważniejsze, żebyś nie wpadła w pułapkę - ze okazałoby się, że
          więcej grzeszysz, niż przestrzegasz diety. Wybór należy do Ciebie :-)
          Pozdrawiam:-)
          • elutka24 Re: Alkohol 26.08.10, 07:21
            Mamolideczki Twoj suwaczek robi wrazenie!! Fakt jest taki,ze ta waga
            moja wymarzona(57),jest wymarzona przez wiele,wiele lat. Na zadnej
            diecie nie wtrwalam,bo na kazdej chodzilam glodna:/ A tu sie trafia
            takie cos! Nie jestem glodna a chudne! Nie zalezy mi faktycznie na
            szybkim zrzuceniu wagi,ale zalezy mi na tym by w koncu nie
            zaprzepascic kolejnej diety i szansy:/ Mam nadzieje,ze jedna impreza
            nie pokrzyzuje mi planow... cholera!! Taka pokusa!!:P
    • myszorka23 Re: Alkohol 26.08.10, 07:40
      Elutka powiem Ci tak i może dziewczyny mnie zlinczują, ale ja bardzo
      często drinkuję. Ciągle mamy jakieś okazje i cóż.... porostu lubię
      napić się wieczorem z mężem drinka, zapalić papierosa ,kiedy możemy
      spokojnie pogadać . Też mam małego synka ma 3 miesiące i wieczory to
      jedyna okazja na posiedzenie razem i się zrelaksowanie :) i ja na razie chudnę wydaje mi się nie źle ,odchudzam się od 3.08.2010 i mam 6 kg na
      minus hmm może bym szybciej chudła, gdym sobie odmawiała ale trudno ,ja
      ogólnie nie biorę niczego zbyt serio :P
      • elutka24 Re: Alkohol 26.08.10, 07:49
        Myszorko Twoj komenatrz jest dla mnie zbawieniem!!:D Czyli wiem
        juz,ze jedna impreza nie zaprzepaszcze calej diety!!:D A powiem
        szczerze,ze tez lubie sobie czasem podrinkowac,a mam tak dluga
        przerwe,ze naprawde marzy mi sie wypad z kolezankami,chce poczuc sie
        znow sie kobieta(nie tylko mamuska) i przyjemnie marze by sie
        zrelaksowac!:D Dziekuje za wszystkie komanatrze;) A wiec
        postanowione! Pojde sie zabawic,a potem dalej dukowanko:D
        • mess8385 Re: Alkohol 26.08.10, 08:13
          nam też się zdarzyłao zgrzeszyć alkoholem, ale wybraliśmy ( tak
          sądzimy bynajmniej) najmniejze zło i było to wino wytrawne. Różnicy
          nie było ale popełniliśmy to 2 razy przez ponad 2 miesiące diety- a
          okazji było więcej, reszta z colą light:)
    • basik25 Re: Alkohol 26.08.10, 08:14
      a nie może być impreza bez alkoholu?
      Ja alkoholu w ogóle nie pije i potrafię się super bawić bez niego.
      A nawet jak wypijesz, to trudno.
      Następnego dnia wrócisz do dietki.
    • aribeth1 Re: Alkohol 26.08.10, 08:20
      Jeżeli już "muszę" to piję wino wytrawne pół na pół z mineralną:) To taki
      uspokajacz dla mojego sumienia, a zaszumieć w głowie też potrafi;)
      • elutka24 Re: Alkohol 26.08.10, 08:30
        No wlasnie ja lubie sie pobawic przy alkoholu;) I przyznam,ze
        zatesknilam za tym po rocznej przerwie:D A skoro maz sie zgodzil...
        taka okazja napewno nie predko sie powtorzy!!:D
        • lili-2008 Re: Alkohol 26.08.10, 08:38
          Myślę, że jeden wieczór z alkoholem nie wpłynie jakoś bardzo negatywnie na
          wyniki odchudzania.
          Wypij też za nasze zdrowie:D
    • teqilaa Re: Alkohol 26.08.10, 09:52
      Dżizas nie popadajmy w paranoje. Jak raz deczko złamiesz diete to
      masakry ni ebedzie, zrób następnego dnia dzien czysto proteinowy i
      tyle. Mysle ze lepiej sobie zaszalec niz miec smętny humor z powodu
      diety. Wierz mi duzo nie wypijesz hehehehehe na tej diecie możłiwości
      alkoholowe mocno podupadają ;). Ja w trakcie diety jesli nadarzały
      sie imprezy to drinkowalam i nie robiłam sobie wyrzutów. To były
      sporadyczne sytacje, schiza z powodu bycia trzeźwym wsród nawalonych
      byłaby większa niż te pare gram które Ci od paru drinków dojdze.
      Zaszalej i niczym sie nie przejmuj, psyche w diecie tez jest ważne.
      • elutka24 Re: Alkohol 26.08.10, 10:14
        Dzieki Dziewczyny!:D Napewno duzo nie dam rady wypic,bo nie dosc,ze
        dieta to do tego roczna przerwa;) hle hle No to super! Za Wasze
        zdrowie i zgubione kilogramy tez wypije!! A co!!:D haha
    • la_pink no ja właśnie mam ten sam dylemat... 26.08.10, 11:37
      W najbiższą sobotę jestem umówiona z kumelą na pożegnalną imprezę
      (wyjeżdża do Anglii i nie wiadomo kiedy sie zobaczymy:() po ponad
      dwóch miesiącach diety (ani jednego grzechu , -9 kg) mam ochotę
      poszaleć i też zdecydowałam, ze walnę kilka kieliszków winka
      (czerwonego wytrawnego) a tak się składa, że następnego dnia będę
      miała dni P więc mam nadzieję, że nie będzie tragedii. W sumie
      bardzo chciałabym się dowiedć jaki wpływ tak naprawdę ma qalkohol na
      naszą dietę. Czy chodzi o kalorie? Czy zaburza proces odchudzania?
      • elutka24 Re: no ja właśnie mam ten sam dylemat... 26.08.10, 11:45
        No wlasnie ja tez nie wiem czy chodzi o kalorie czy o zlamanie
        jakiejs zasady w Dukanie. chetnie tez sie dowiem;)
        • nancy_callahan Re: no ja właśnie mam ten sam dylemat... 26.08.10, 11:53
          Myślę, że alkohol ma dokładnie taki wpływ na dietę jak każdy
          węglowodan, które są przecież zakazane - w jakiś sposób zaburzają
          proces metaboliczny i chudnięcia. Tak przynajmniej ja to rozumiem po
          lekturze książki.
          Jak duże jest to zaburzenie to pewnie jak zawsze zależy od miliona
          indywiduwalnych czynników, ale chyba jednorazowy wyskok nie powinien
          od razu zrujnować efektów całej diety:)
          Ja jeśli będzie jakaś szczególna okazja czy okoliczność to pewnie
          zgrzeszę jakimś drinkiem czy winkiem:)
          • shiva772 Re: no ja właśnie mam ten sam dylemat... 26.08.10, 12:01
            Ja tam bez ściemy napiszę: po 12 dniach zgrzeszyłam alkoholem, ale
            chudnę dalej. Wszyscy dookoła już zwracają uwagę, że mnie ubyło
            ale...waga stoi, tylko mięska coraz mniej.
    • majsik1201 Re: Alkohol 26.08.10, 12:01
      Jesli moge cos podpowiedziec, to raczej wino nie wodka, a jesli wodka to z
      ogramna iloscia plynow. Po prostu popijaj drinka z cola light duza iloscia wody.
      Zreszta wino tez bym rozcienczala. Pozdrawiam i baw sie swietnie :)
      • elutka24 Re: Alkohol 26.08.10, 12:06
        mmm z cola light to nie bedzie trudne:D
    • madzioreck Re: Alkohol 26.08.10, 14:17
      Choć nie powiem, mnie ostanio w lokalu omyłkowo 2 razy polano zwykłą Cole
      zamiast zero. Żebym wiedziała, że czeka mnie nieświadomy grzech, kazałabym polać
      wódki, a tu człowiek trzymał się za pysk, a i tak cukru się nażłopał ;P
      • lilka208 Re: Alkohol 26.08.10, 15:09
        jak mam diete nigdy nie pije ani kropli żadnego alkoholu!
      • nancy_callahan Re: Alkohol 26.08.10, 15:29
        madzioreck
        nie rozróżniasz smaku coli normalnej i light?
        Jak ja Ci zazdroszczę:) Mam niestety tę przypadłość, że słodzik
        wyczuję we wszystkim (nawet w śledziach) i jak coś jest ze
        słodzikiem to już mi w ogóle nie smakuje.
        Od coli light to już wolę zwykłą wodę:)
        Chyba, że na dukanie mi się zmieni...
    • agaelgam ja podobnie jak myszorka23 26.08.10, 15:06
      poprostu lubię alkohol. Piję drinka lub 2 z mężem wieczorem, no może
      nie codziennie ale bardzo często. Jestem na diecie od 12.04 i
      zgubiłam 12 kg. Wiem, mogłabym znacznie więcej, ale ...
      Poza tym nigdy nie zauważyłam wzrostu wagi po alkoholu. Raz mi
      wzrosła po czereśniach. Ja raczej mam zastoje. Stoi ok miesiąca, a
      później ponad kilo w dół.
      • lilka208 Re: ja podobnie jak myszorka23 26.08.10, 15:35
        ja ogólnie prawie nie pije i dlatego w diecie mi nie jest potrzebny! :)
        • kapitan_marchewa Re: a tak w ogóle 09.10.10, 17:49
          Wydaje mi się, że tylko na tym forum usprawiedliwiacie swoje pozadietetyczne "wyskoki".
          W sumie po co trzymać się sztywno diety, skoro wszystko można?
          Czyli raz na jakiś czas można drinki, no cóż, to równie dobrze można smażoną kiełbasę, spagetti albo pierogi z kapustką i grzybami+ rzecz jasna duża ilość skwareczek..
          Tylko po co się oszukiwać dietą?
          To pisałem ku rozwadze ja: kapitan_marchewa..
          A teraz możecie się zacząć usprawiedliwiać, klawiatura wszystko zniesie...
          • nomya Re: a tak w ogóle 09.10.10, 17:52
            Brawo! :) Zgadzam się, trza Ci polać :D
            • ven.to Re: a tak w ogóle 09.10.10, 18:07
              hihi, polac :)
              dużo wątków na ten temat było. Niestety ciągle sieją się te lobbystki grzechu :D
          • ven.to ale tak w ogóle w ogóle 09.10.10, 18:18
            to fajnie sobie wpaśc na jakieś forum, napisac jeden tylko post i od razu z krytyką ;)
            Marchewa - natki trochę przybyło coooooooooooooo?
            :D
            buahahahaha
            • nomya Re: ale tak w ogóle w ogóle 09.10.10, 18:25
              W sumie to napisał bardzo słuszną uwagę, a tylko od nas zależy czy będziemy sami siebie oszukiwać czy nie :) Jeśli ktoś woli 10 kg zrzucać przez pół roku, to jego wybór i nic nikomu do tego. Ja wolę tyle zrzucić przez 2 miesiące z małym hakiem ;)
              • ven.to Re: ale tak w ogóle w ogóle 09.10.10, 19:53
                ależ ja się zgadzam z marchewą w 100% :) Nawet nie chodzi mi o samo odchudzanie indywidualne tylko o obiegowe przyzwalanie na grzechy. To bardzo myli i obniża morale dietujących :) Ilośc wątków typu "a ja jadłam masło i schudłam" albo "tylko jedno piwo i dwie kiełbaski" nieświadomie wpływa na współforumowiczów. Aż się zaczyna miewac takie przebłyski "a może by tak".
                Natomiast nowe osoby, dopiero zaczynające tak na prawdę nie znajdują wsparcia na forum tylko wręcz odwrotnie - wyrabiają sobie mylne przekonanie że na tym dukanie to można sobie tak od czasu do czasu lufę trzasnąc :) A raczej wątki tego typu im to wyrabiają.
                • kas-ikc Re: ale tak w ogóle w ogóle 09.10.10, 21:42

                  "Witam,
                  Autor: kapitan_marchewa
                  Najpierw dowaliłem, dopiero się przedstawię..
                  Jestem partnerem Pani, która zaczęła dietę, ale wyszukuje tutaj, na forum, wszelkich możliwych wpisów akceptujących możliwość popełnienia błędu.
                  Zachwyciła się możliwością wypicia drinka, a teraz marzy o spaghetti, smażonej kiełbasce z żółtym serem i pierogach..
                  No sam nie wiem co o tym myśleć..
                  Ale pozdrawiam serdecznie wszystkich tych, którzy są w stanie wytrwać."

                  Cytuję naszego gościa - Pana Marchewę, który zmaga się z niekonsekwentną Dukanką. W sumie rozumiem jego frustrację, jednak nie ma racji, oceniając nasze forum na podstawie tych kilku przynoszących wstyd wątków lub wpisów.
                  Gdyby nie Proteinki, pewnie już dawno rezygnowałabym już z diety ( jak zwykle do tej pory). Ogromnym wsparciem są dla mnie wyniki dziewczyn, które schudły i udowodniły sobie i innym, że potrafią, pomimo przeciwności. Ważne i cenne są dla mnie wypowiedzi osób, które są już na III i IV fazie, utrwalają wagę i pokazują nam, że można konsekwentnie realizować plan. Mam tu swoje " idolki", na których wypowiedzi i wątki czekam, jak na kolejny tom pasjonującej książki lub kolejny odcinek ulubionego serialu. Naprawdę - czuję się tu jak w dużej, kochającej się rodzinie, w której radzimy sobie, ale i opieprzamy, kiedy trzeba:)
                  • nancy_callahan Re: ale tak w ogóle w ogóle 10.10.10, 10:19
                    kapitanie_marchewa
                    Ależ my tu podejmujemy tę walkę z wiatrakami i jak tylko się da przestrzegamy przed stosowaniem się do porad osób , które stosowały coś na kształt diety Dukana mocno urozmaiconej jedzeniem i piciem niedozwolonym.
                    Jednakowoż, jest to otwarte forum, każdy ma swobodę wypowiedzi i takich wpisów pojawia się mnóstwo.
                    Rzeczą myślącego czytelnika jest oddzielenie ziarna od plew i uzyskanie z forum pożytecznych informacji i wsparcia w jaki sposób dietę zacząć, prowadzić i zakończyć z sukcesem.
          • madzioreck Kapitanie... 10.10.10, 17:07
            Chyba nie ma dukanki, której nie zdarzyło się zgrzeszyć mniej lub bardziej poważnie. Jedne grzeszą co chwilę, co tydzień napychając się u teściowej cały dzień wszystkim, co zakazane - i dostają tu opieprz jak sie patrzy, bo później płaczą, że Dukan do dupy i nie działa. Są też takie forumki jak ja i wiele innych, które po 5 miesiącach bezgrzesznej diety i utracie ponad 20 kg zrobiły jeden wyskok i upiły się z radości, zagryzając ogórkiem kiszonym i rybą z grilla. I co, mam się teraz z tego powodu samobiczować? Ulżyło mi, nie spuszczę sobie manta, dietuję dalej i chudnę. A swojej Pani przekaz ode mnie i innych wyjadaczek dukana, ze daleko nie zajedzie, jeśli będzie szukała okazji do grzechu i usprawiedliwiała już od początku.
    • mamaoli-2 Re: Alkohol 10.10.10, 22:38
      Hej, a bez alkoholu nie można się rozerwać? Jak kumpelki fajne, to zrozumieją, a jak nie- to niech się bujają. A nie karmisz przypadkiem piersią?
      • olgab4 Re: Alkohol 11.10.10, 02:38
        Potwierdzam, ze i bez alko mozna!
        Robilam jedno podejscie do Dukana, schudlam przed wakacjami 8 kg, ale pijac czasem wino wytrawne i tlumacza sobie, ze "mozna".
        Teraz robie podejscie drugie, i mam nadzieje ostateczne...
        Otoz wlasnie wrocilam z damskiej posiadowy przy winie i serach. Ja poszlam z paluszkami krabowymi (choc tez jem je rzadko, bo duuuzo wegli) i pepsi light. Dalo rade? Dalo! Teraz mam ambicje chudnac szybciej, wiec wino odpada. Poza tym chce wreszcie byc na Dukanie, a nie dunkanie czy cholera wie czym.
        Powodzenia :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka