Dodaj do ulubionych

przypalanie potraw

04.09.10, 12:44
Przypalanie potraw to wielka sztuka kulinarna. Umiejętnie przypalic można
wszystko, jedyne czego wam potrzeba to wiary we własne siły i nieprzebrane
zasoby możliwosci. Przypalac jednakże trzeba z głową i i nieprzemyślaną
taktyką. Zostawiajac potrawę samą na ogniu (akt niezbędny do perfekcyjnego
przypalenia) należy zając się czynnością obfitującą w różnorodne bodźce
olfaktoryczne. Idealne wydaje się byc tutaj sprzątanie łazienki z użyciem
różnorakich srodków czystości o mocnych i zróżnicowanych zapachach. Ważne tez
aby aby czynnośc do jakiej się oddalamy była czynnością niezwykle absorbującą
gdyż u słabszych jednostek zapach docierajacy z kuchni moze jednakże dotrzec
poprzez opary przykładowego domestosa.
Tylko wtedy, przypalająca się potrawa przypali się na dobre.
Przypalona przyprawa zmienia smak na wykwintnie gorzki
Przypalona przyprawa powoduje natychmiastowy wzrost apetytu i głodu
(szczególnie gdy była przyrządzona z ostatnich jadalnych zapasów a do sklepu
daleko i nie po drodze)
Przypalona przyprawa wzrusza i jest niezwykłym dodatkiem do sobotniego
wczesnego popołudnia.
Idealnie przypalając potrawy zdolny kucharz jest w stanie przyrządzic genialny
sos pieczeniowy bez użycia dodatkowych przypraw.
Przypalajcie potrawy - jesteście w stanie to zrobic!
Powodzenia

Ven.tyl Bezpieczeństwa
Obserwuj wątek
    • nancy_callahan Re: przypalanie potraw 04.09.10, 13:23
      Znalazłaś sposób na mój brak apetytu w dni P!
      Jesteś genialna! Muszę po prostu przypalić jakąś potrawę i od razu zrobię się głodna:)
      • lilka208 Re: przypalanie potraw 05.09.10, 14:09
        własnie przypaliłabym mięcho na patelni,bo sie zasiedzialam na necie i
        zobaczylam twoj wątek dzikei ci za ten watek! :)
        • ven.to Re: przypalanie potraw 05.09.10, 21:23
          a widzisz, jednak w przyrodzie wszystko musi się równoważyc - ktoś musi
          przypalac by nie przypalic mógł ktoś - to są zwyczajne dzieje :D
    • polka_80 Re: przypalanie potraw 05.09.10, 21:21
      boskie!
      ja codziennie rano słyszę:
      "Czy ty musisz codziennie smrodzić kuchnię tymi naleśnikami? Nie możesz sobie
      nasmażyć od razu na kilka dni?"
      hehehe :)
      • ven.to Re: przypalanie potraw 05.09.10, 21:28
        no i sama powiedz. Nie czujesz się dzięki przypalaniu megakucharką :)? Nie
        eksperymentujesz z kolorem produktu końcowego, jego smakiem, zapachem, formą
        ciastka lub czipsa w zależności od przypalenia? Inni jedzą wciąż tak samo - nie
        przypalone i chcąc nie chcąc zamykają się na doświadczenie. Przypalający zas są
        otwarci i prosta droga wiedzie ich ku szczytowi przypalanej sztuki kulinarnej. I
        nie tylko :)
        A więc przypalaj na zdrowie i bądź dumna ze swoich osiągnięc :D

        p.s cholerka, jak przypalę ten chleb w piekarniku to będzie szczyt wszystkiego!
        Chociaż zaraz, zaraz - wcale nie. Wczoraj osiagnęłam szczyt wszystkiego
        przypalonego - trzykrotnie spaliłam tego samego kurczaka - dwa razy na patelni i
        raz w garczku. Sporządziłam dwa sosy pieczeniowe ciemne oraz kilka skorupek
        kurczako-tymiankowych. Pycha :) (sosy poszły do śmieci gdyż z niewyjaśnionych
        przyczyn na samym końcu przypalania straciły swą wodnistośc. Ki diabeł?)
        :D
        • sloneczkoasia Re: przypalanie potraw 06.09.10, 08:43
          nastroiłaś mnie niezwylke pozytywnie Twym wątkiem :)
          rogala mam na buzi - wspólpracownicy dziwnie sie na mnie patrzą (poniedziałkowy deszczowy
          poranek)...
          dzieki dobra kobieto :)

          BTW masz niezwykłą umiejętność przelewania na papier swych myśli (z dozą autoironii) :)
          pisz koniecznie wiecej!
          • ven.to Re: przypalanie potraw 06.09.10, 09:11
            dzięki :)
            Ty również bardzo mnie pozytywnie nastroiłaś swoją wypowiedzią
            :*
    • kk345 Re: przypalanie potraw 06.09.10, 17:39
      ven.to, a nie myślałaś o napisaniu książki? :)
      • ven.to Re: przypalanie potraw 06.09.10, 17:52
        hehe, pewnie że myślałam:
        "przypal to sam" razem z zestawem dla majsterkowiczów :)
        • lou_lou_72 Re: przypalanie potraw 06.09.10, 19:17
          :D
          no to tytuł już jest,
          teraz do dzieła, znaczy do roboty ;)
          • nancy_callahan Re: przypalanie potraw 06.09.10, 20:01
            tytuł książki i styl ven.to zalatują mi Chmielewską:)
            Może to będzie bestseller, a przed Tobą wielka pisarska kariera:)
            • ven.to Re: przypalanie potraw 06.09.10, 20:20
              no jak już mam własny styl to nie ma przeproś - piszę książkę o przypalaniu. Dzisiaj nakreślę plan a jutro walnę pierwszy rozdział :)
              Jak wydadzą obiecuję że zadedykuje ją Wam i normalnie trzasnę na okładce wszystkie proteinkowe nicki :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka