ven.to
09.09.10, 08:47
masakryczny lęk przed jojem. Niezależnym od diety.
Dopadł mnie lęk że jak przejdę na III to przytyję i będę tyc. Że moje ciało nie będzie tyło tylko na samych P.
Wspomnienie okresu kiedy przez 6 roku byłam na rzetelnej diecie i tyłam - trzasnęło mnie po głowie.
Boję się że żeby utrzymac wagę będę musiała do końca życia byc na drakońskich dietach. Nie że będę musiała kontrolowac dietę i zwracac uwagę na to co jem - nie. Zdrowe nawyki żywieniowe będą podstawą mojego dalszego życia i jest to myśl przyjemna. Obawiam się jednak że to nie uchroni mnie przed tyciem i w końcu padnę z niedożywienia ;)
Hormony u mnie są chyba nie do ustawienia. Przestaję miec złudzenia.
Nie grzeszę a zaczynam tyc.