Dodaj do ulubionych

dopadł mnie lęk

09.09.10, 08:47
masakryczny lęk przed jojem. Niezależnym od diety.
Dopadł mnie lęk że jak przejdę na III to przytyję i będę tyc. Że moje ciało nie będzie tyło tylko na samych P.
Wspomnienie okresu kiedy przez 6 roku byłam na rzetelnej diecie i tyłam - trzasnęło mnie po głowie.
Boję się że żeby utrzymac wagę będę musiała do końca życia byc na drakońskich dietach. Nie że będę musiała kontrolowac dietę i zwracac uwagę na to co jem - nie. Zdrowe nawyki żywieniowe będą podstawą mojego dalszego życia i jest to myśl przyjemna. Obawiam się jednak że to nie uchroni mnie przed tyciem i w końcu padnę z niedożywienia ;)
Hormony u mnie są chyba nie do ustawienia. Przestaję miec złudzenia.
Nie grzeszę a zaczynam tyc.

Obserwuj wątek
    • wadera3 Re: dopadł mnie lęk 09.09.10, 09:00
      Weź napij się maślanki i zajmij sufitem;)
      Mam większe prawdopodobieństwo, że może mi się włączyć jojo, i tak już teraz opornie mi idzie(pieprzony hiperinsulinizm + niedoczynność tarczycy).
      Ale jakoś nad tym nie dumam.
      Faktycznie dieta uczy innego stylu odżywiania się na całe życie, i bardzo dobrze, mnie to mało martwi.
      • slonce12 Re: dopadł mnie lęk 09.09.10, 09:12
        jest jeden sposób na ujarzmienie hormonów, ciąża.
        Ona wszystko reguluje, z doświadczenia Ci mówię :)
        a nie możesz poczytać jakiejś książki albo horror jakiś obejżyj
        W ostateczności możesz obciąć sobie nogę i waga spadnie ;)
        Już o tym myślałam,
        lllluuuuzzzzzzzz
    • mil.ka Re: dopadł mnie lęk 09.09.10, 09:54
      Ja to rozumiem. Sluchaj, konkretnie: co swiadczy o tym, ze nie grzeszysz, a tyjesz? Konkretnie ile przytylas? W jakim czasie? Co jadlas wtedy? Zanim padniesz na II fazie, sprobuj III. Sprobuj przez tydzien, tylko z 1 uczta i 1 dniem P i zobaczysz, jak waga. Moze to jest tak, ze utyjesz kg i potem go zrzucisz, wiec bilans wyjdzie na 0. Nie mozesz sie bac przejsc na III faze, bo paranoi dostaniesz.
    • yourmalyglod dopadł mnie lęk 09.09.10, 10:17
      mil.ka ma rację musisz uważać bo się to przerodzi w paranoje .... choć mam wrażenie ,że to już jest w jakims sensie paranoja.
      Jeśli będziesz się zdrowo odżywiać tak jak uczy nas tego wujcio, jeść a nie "żreć" w przyszłości makarony,czekoladki itd. to na pewno będzie ok.
      Nie przejmuj się będzie Dobrze!!!!
      • ven.to Re: dopadł mnie lęk 09.09.10, 10:53
        no to błysnęłaś stereotypem z jednej strony, i sorry, małą wiedzą dietetyczną z drugiej :D

        czekoladek nigdy nie jadłam; utyłam głównie za sprawą hormonów.
        Nie każdy odchudzający się musiał wcześniej "żrec"
        A co do makaronów to akurat dobre makarony i odpowiednio przygotowane mogą byc podstawą dobrej diety, nawet odchudzającej :)

        Dzwoniłam do enda - mam wizytę już jutro i wyniki badań też odbiorę jutro więc trzymajcie kciuki.
        W sumie, kuźwa, jakby tak popatrzec na dzisiejszą i najnizszą wagę w ciagu miesiąca to różnica jest dwa kg. Shit.
        • olesa Re: dopadł mnie lęk 09.09.10, 11:01
          Ja z efektem jojo borykałam się już kilka razy :-( W zeszłym roku schudłam 6kg, a w ciągu pół roku przytyłam 10 :-O Ale ja inny przypadek jestem (typ słodyczo-żarłoczny). W twoim przypadku myślę, że pomocna będzie nie tyle dieta, co opieka endokrynologa. Trzymam kciuki.
    • pampleluna Re: dopadł mnie lęk 09.09.10, 11:16
      Masz dane cioci Luny czyli moje tydzień po tygodniu:)
      1 -3,6
      2 -2,3
      3 0,5
      4 -1,0
      5 -0,1
      6 -1,4
      7 -0,9
      8 -0,5
      9 0,8
      10 -0,4
      11 0,4
      12 -2,1
      13 -1,1
      14 1,4
      15 -1,7
      16 -1,2
      17 -1,0
      Jak widzisz nawet udało mi sie przytyć 1,5kg w tydzień:))
      • ven.to Re: dopadł mnie lęk 09.09.10, 11:50
        wiecie co? będę klaskac uszami jak się okaże że to zwyklusieńki zastój :D Powoli zaczynam w to wierzyc.
        Dzięki Lunka. :* i love you.

        Moze źle się wyraziłam w pierwsyzm poscie - mi nie chodzi o jojo takie zwykłe tylko poprostu o wzrost wagi związany z hormonami. Jakoś tak mnie dopadło (ale już mija) że nigdy się nie wyleczę, że albo będę na rygorystycznej diecie albo będę tyc. Eee tam.
        Ja lubię zdrowe nawyki żywieniowe i chcę wg nich z przyjemnoscią sobie życ. Lęk dotyczy właśnie tego że nie będę mogła z racji na choróbsko wredne. Takie tam, same czysto emocjonalne bzdury.
        Pod opieką poradni jestem oczywiście cały czas i w stałym z nią kontakcie :)
        Cholera, u mnie to taki koktajl. Dzieci już mam w ilości powiedzmy na styk :) Styka mi i dzieci i na dzieci od pierwszego do pierwszego :) Więcej na razie nie planuję chyba że na starośc za kilka lat :)
        Ale miło miec uczucie że mogłabyś miec gdybys chciała. Miło dostawac okresu raz w miesiacu. Miło się czuc tak ... hmmm, w równowadze.
        Miałam nadzieję że już koneic moich kłopotów a tu dupa blada.
        Dżizas, sorry za wyżalanie. Pewnie to koniec końców skasuję (a przynajmniej częśc ;)) a na razie spełniacie, kochane, rolę czysto terapeutyczną. Ole!
        :)
    • makenzen Re: dopadł mnie lęk 09.09.10, 13:26
      W 2003 roku schudłam 16,5 kg w 4 miesiące. Startowałam z pułapu 79 kg, a schudłam do 62,5. Aby odrobić cały spadek wagi, potrzebowałam 5 lat, a załatwiłam się przez słodycze i ogólnie bardzo śmieciowe żarcie - potrafiłam całymi tygodniami nie jeść nic poza batonami, drożdżówkami, kebabami i takimi tam. W ten sam sposób uległam joju w zeszłym roku - schudłam chyba 8 kilo na "Smacznie dopasowanej", a potem znowu słodycze, buły, kebaby, piwsko i... ;) Mam ogromną nadzieję, że teraz, jak się przyzwyczaję do zdrowszego trybu życia (m.in. mniej słodyczy - batona nie zjem chyba już nigdy - a więcej warzyw), to jojo mnie nie dopadnie. Ale zobaczy się w praniu, jestem po 30-tce, więc metabolizm już nie ten, mogę zajść w ciążę, a wtedy też przybywa kilogramów... jestem mimo wszystko dobrej myśli :)
      • mamalideczki makenzen 09.09.10, 13:36
        Ten Twój kotek mnie rozwala, na początku myślałam, że robi coś innego (głodnemu chleb na myśli...;-)) Musiałam to napisać :-D
        Pozdr
        • nancy_callahan Re: makenzen 09.09.10, 18:32
          mamalideczki
          a co ten kotek robi? Bo ja nadal myślę, że to "coś innego":)
          ven.to
          jeżeli chodzi o Twoje problemy zdrowotne to się nie wypowiem, bo się nie znam...
          Ale uważam, że z Twoim nastawieniem klasycznego efektu jojo nie masz się co obawiać. Pocieszaj się tym, że wujek Dukan po to wymyślił cały czterofazowy plan aby nas przed tym ustrzec.
          Ja tam wierzę, że będzie dobrze:)
          Na zastojach się nie znam, bo za krótko dukam, ale trzymam kciuki żeby to co Ciebie dopadło było klasycznym zastojem i abyś mogła zaklaskać uszami:)
          A tak w ogóle to uczyniłaś w tej mierze przyrzeczenie publiczne i takoż publicznie winnaś nam zaklaskać kiedy tylko waga ruszy w dół:)
        • makenzen Mamalideczki i Nancy 10.09.10, 11:41
          Dzięki ;) a kotek po prostu sobie tańczy ;-) (w każdym razie taką sugestię podrzuca nazwa pliku gif - dancingcat ;-) ale jak kto woli... może to być trzęsionka odchudzająca ;)
          • aribeth1 Re: Mamalideczki i Nancy 10.09.10, 14:05
            Pewnie z braku cukru go tak trzęsie;)
    • slimakpokazrogi Re: dopadł mnie lęk 09.09.10, 18:54
      ven.to, ja też cały czas w stresie żyję... i sama się przekonuję, że nie ma po co... Szczerze współczuję problemów hormonalnych... ale wydaje mi się, ze masz tak dużą wiedzę no i zacięcie sportowe, że nie masz szans na jojo! za co mocno trzymam kciuki:D:D
      • ven.to Re: dopadł mnie lęk 09.09.10, 18:59
        dzięki. Dzięki wszystkim :)
        już mi lepiej.
        :*
        oby do jutra

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka