slonce12
15.09.10, 11:28
moja lodówka już w niedziele świeciła pustkami, poniedziałek i wtorek dopadła mnie taka grypa, że nie byłam w stanie zejść do kibelka o zakupach już nie mówiąc, wieczorem wybieram sie na zakupy więc uzupełnie lodówę, teraz siedzę w pracy, wszyscy wyjechali, nie mogę zamknąć i wyjść a śniadania nie wzięam bo nie miałam co. Nie pomyślałam, żeby zabrać z domu mój koktail proteinowy w proszku, teraz żałuję bo umieram z głodu. Nawt mleko do kawy mi się skończyło, bez mleka kawy nie pijam. Piszczy mi w żołądku