Dodaj do ulubionych

Proteinowe czwartki w praktyce

15.10.10, 13:04
Mam pytanko do III- i IV-fazowiczek. Otóż Dukan pisze w książce, że w proteinowe czwartki nie każde produkty białkowe, jedzone normalnie w dni P, są OK. Odpadają ryby o niebieskiej skórze (łosoś, makrela), jogurty i coś tam jeszcze... w sumie wybór zostaje znacznie mniejszy. Czy stosujecie się do tych zaleceń?
Obserwuj wątek
    • pietnacha40 Re: Proteinowe czwartki w praktyce 15.10.10, 13:20
      W III tak,w IV już nie.Robię dzień proteinowy,ale juz się nie trzymam sztywno "wytycznych".
    • mamalideczki Re: Proteinowe czwartki w praktyce 16.10.10, 09:23
      Ja mam starą książkę i tam nie ma nic o tym co piszesz (chociaż przewijało się tu na forum). Zresztą nie lubię makreli i łososia i nigdy ich nie jadłam, natomiast jogurty naturalne jem. Nie jem otrębów w proteinowe czwartki i nie używam maizeny. Jem jaja, serki wiejskie, drób... Właściwie oprócz tych otrębów i maizeny to co zawsze w dni P.
      Pozdrawiam
      • makenzen Re: Proteinowe czwartki w praktyce 16.10.10, 14:10
        mamalideczki napisała:

        > Ja mam starą książkę i tam nie ma nic o tym co piszesz (chociaż przewijało się
        > tu na forum).
        Ja mam wydanie z 2008 roku.
        Również pozdrawiam :)
        I dziękuję Wam za odpowiedzi!
        • lilka208 Re: Proteinowe czwartki w praktyce 16.10.10, 15:12
          w mojej książce jest napisane ze w czwartki proteinowe dozwolone sa beztluszczowe jogurty naturalne i chudy bialy ser
          • makenzen Re: Proteinowe czwartki w praktyce 16.10.10, 16:07
            lilka208 napisała:

            > w mojej książce jest napisane ze w czwartki proteinowe dozwolone sa beztluszczo
            > we jogurty naturalne i chudy bialy ser

            No to super, widać poglądy dietetyczne nawet w obrębie jednej diety podlegają ewolucji ;-) Całe szczęście także, że podobno w nowszych wydaniach książki nie ma "nakazu", by się ważyć codziennie.
            • dolmadakia Re: Proteinowe czwartki w praktyce 16.10.10, 21:24
              He,he,he,he:-) ważenie się codzien to coś,co mnie trzyma przy zyciu:-) proteinowe dni to coś,co mi się zupełnie nie udaje;-( ale waga stoi! dzis mam dzień uczt /tak! liczba mnoga!/ -na swe usprawiedliwienie mam to,że przerylismy z mężem i dzieckiem pół ogródka i coś nam się należy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka