next.maja.allegra
25.10.10, 12:19
czyli krótko o tym dlaczego dieta.
Marzy mi się zdjąć kiedyś skarpetki i nie mieć obwódek wokół kostki.
Marzy mi się nie być najgrubszą mamą na zajęciach basenowych dla niemowlaków.
Marzy mi się latem nie czuć ud ocierających się o siebie.
Marzy mi się ubrać sukienkę którą miałam 4 lata temu na ślubie przyjaciółki i w której czuję się wspaniale.
Marzy mi się seks w dzień, bez myślenia ile fałd, tłuszczu i zagięć widzi Mój Mąż.
Marzy mi się idąc na spotkanie służbowe z MM nie być jedyną większą (parszywe to jest, że wszystkie kobiety z jego działu są mniejsze ode mnie).
Marzy mi się nie mieć brzucha wskazującego na przynajmniej 4 msc ciąży w której nie jestem.
Marzy mi się pójść do np Zary i chociaż nie stać mnie na ciuchy tam, chwycić parę kiecek i spodni i zmieścić się w nie, bez walki, bez przeszukiwania wieszaków.
Marzy mi się by moje uda nie składały się z kilkunastu różnych fałd nakładających się na siebie i zwisających bez nadziei.
Jeszcze dużo, dużo mi się marzy...
Póki co jestem 2 tydzień na diecie i mam -3 kg:(.
Ale ponieważ marzy mi się, więc dukam dalej.
POZDRAWIAM!!
Allegra