Dodaj do ulubionych

Zmęczyła mnie II...czas eksperymentów a'la Dukan

08.11.10, 21:56
Dośc mam snucia się jak ten cień po domu, bez życia i wogóle... pewnie to bardziej zasługa jesieni niż dukana, ale postanowiłam sobie popuścić zanim rzucę się na czekoladę jako środka na deprechę... no więc od dziś dorzucam po owocku dziennie no może czasem dwa. Taka niby III podzielona tyle że ja nie mam ciągot do chleba tylko do owoców właśnie. Czy coś jeszcze schudnę - się zobaczy. Mam nadzieję że owocki podniosą moje morale ( przed dietą potrafiłam wciagać po ok kg róznych owoców dziennie ).

Mam nadzieję że nie "popłynę" a wręcz przeciwnie jeszcze min z 5 kg wyślę w kosmos ;)
Obserwuj wątek
    • gusia210 Re: Zmęczyła mnie II...czas eksperymentów a'la Du 08.11.10, 22:02
      jesli tylko nie przesadzisz to nie popłyniesz a będziesz chudła dalej.Powodzenia!!!
      • duk_duk Re: Zmęczyła mnie II...czas eksperymentów a'la Du 08.11.10, 22:18
        gusia tfu tfu obyś rację miała.. ale wiele już się naczytałam o różnych wpadkach/ przypadkach i sama zaliczalam niesamowite joja i niestety granica jest bardzo cienka a popłynąć latwo;) Chwilowo nie jest źle bo jak stoją mi na stole czekoladki i jabłuszko to biorę to drugie;)

        Pozdrawiam i życzę powodzenia i dużo samozaparcia
    • nancy_callahan Re: Zmęczyła mnie II...czas eksperymentów a'la Du 08.11.10, 22:03
      duk_duku
      A co u Ciebie zastój?
      bo tak chyba kojarzę z jakiegoś innego wątku.
      Powodzenia życzę.
      I proszę zdawać nam tu relacje z eksperymentu.
      Mnie akurat do owoców nie ciągnie, właściwie do niczego niedozwolonego raczej nie, ale też czuję się ostatnio jakaś taka bez sił i ducha... zwalam na jesień, pogodę i ciśnienie atmosferyczne..
      ******************
      [url=http://straznik.dieta.pl/][img]https://straznik.dieta.pl/zobacz/straznik/?pokaz=91814c76c2ac6257b.png[/img][/url]
      Twój biust nawet o tym nie śnił...
      • duk_duk Re: Zmęczyła mnie II...czas eksperymentów a'la Du 08.11.10, 22:15
        nancy a no zastój kolejny.. pierwszy prztrwałam 2 tyg.. spadło ponad kg i teraz znowu do prawie 2 tyg skacze mi pomiędzy 68.8 i 69.5 więc szału nie ma... a eksperymenty... za 2 tyg bede mogła coś powiedzieć czy leci w dół/ w góre ( nie daj Boże). Na razie dodam tylko owoce bo z resztą mogę żyć i nawet mi smakuje;) A dzisiaj to przeszłam sama siebie wciagając 200 g łososia wędzonego na zimno i 150 wędzonego na gorąco:D

        Nancy my to wogóle zaczynalyśmy jakoś prawie równo i z podobną wagą startową;) Ale ty w przeciwieństwie do mnie widzę że tryskasz energią... pozazdrościć tylko i oby Ci tak zostało aż do III fazy ;)
        • nancy_callahan Re: Zmęczyła mnie II...czas eksperymentów a'la Du 08.11.10, 22:29
          zaczynałyśmy chyba równo:)
          Ale jak widzisz u mnie do tej pory mimo, że jakiś długich zastojów nie mam zleciało i tak mniej niż Tobie..
          A energią tryskam? Bez przesady, raczej kombinuję jakby tu przetrwać do lepszej pogody...
          Tylko, że ja tak zawsze w czasie deszczu i jesieni miałam spadki formy, niezależnie od diety..
          ******************
          [url=http://straznik.dieta.pl/][img]https://straznik.dieta.pl/zobacz/straznik/?pokaz=91814c76c2ac6257b.png[/img][/url]
          Twój biust nawet o tym nie śnił...
          • duk_duk Re: Zmęczyła mnie II...czas eksperymentów a'la Du 08.11.10, 22:42
            Tak z tym tryskaniem wypaliłam, bo czytam Twoje wpisy tutaj i one jakoś tak pozytywne są :)

            Jeszcze zobaczysz że zrzucisz balast szybciej niż ja ;) Ja to i tak już postanowiłam że do połowy grudnia ( jeszcze 6 tyg ) daję sobie czas na zmodyfikowaną II fazę a później czy schudnę do tych 60 czy nie to już regularna III bo wybieramy się z moim M do ojczyzny na ok 3 tyg no i te święta.. sylwester jakoś trzeba ten kieliszek czy 2 szampana upchać na ucztę tak zwaną ;) W teorii gdybym tak zrzucala po kilogramie/tydzień to by bylo bosko i prawie bym się wyrobiła do świąt...pomarzyć rzecz ludzka hehe

            Pozdrawiam i trzymam kciuki za nasze nowe zgrabne dupcie;)
    • nesska85 eksepymenty bożo narodzeniowe 09.11.10, 11:59
      Ja mam zamiar eksperymentować z pierogami i uszkami na boże narodzenie z mąki orkiszowej 3000 www.bogutynmlyn.pl/go/_info/?id=186&idc=6&page=

      A pierogi z przepisy fettiny: mąka + maślanka fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,50957103.html

      Farsz wigilijny tzn. kapusta z grzybkami :)
    • piergiorgio Re: Zmęczyła mnie II...czas eksperymentów a'la Du 09.11.10, 17:06
      a ja końbinuję jak koń pod górę, co by tu zrobić.Warzyw w dni PP mi się chce.Pomidorka bym zjadła, kapusty kiszonej...Nie mam pomysłu na samo miecho już , ostanie moje polędwiczki kurzeńce mało przystojne wyszły.Dzisiejszy serek ze słodzikiem do kawy,hmmm...bez komentarza.Właśnie polazłam do wyszukiwarki szukac wpisów Madziorka co ona tam pokombinowała, bo utkwiło mi w głowie ze jakieś modyfikacje stosuje.
      Staram się na logikę brać, że warzywa odkwaszają organizm, zapobiegą ubytkowi Ca z kości i że to zdrowiej...i takie tam. tylko boje sie jednocześnie , że każde fiasko dietowe zaczyna sie niewinnie...Robię ze sobą negocjacje, ze w zamian za warzywka poszłabym do gymu, ale z gymem odgrażam sie tak juz od początku,a nowe adidasy leżą i patrzą na mnie...

      tak sobie przyszłam pojęczeć tylko, trzymam się jakoś :)
      • duk_duk Re: Zmęczyła mnie II...czas eksperymentów a'la Du 09.11.10, 18:17
        piergiorgio ech no też sie boję że "poplynę".... dni PP jako takich nie robię od prawie tygodnia. Czasem zdarzy mi się że mi się warzyw nie chce to i dzień sam z siebie się PP robi ale i tak zjadam jakiegoś owoca teraz raz dziennie. Ech no z tym ćwiczeniem to ja też jakoś tak na bakier ostatnio... bo sily za bardzo nie mam po pracy a mini-siłownie to amm nawet w domu ( crosstrainer, ławeczka do brzuszków, piłki, ciężarki, maty i cuda na kiju ) tylko że bardziej teraz z tego mój M korzysta bo ja sie męcze na samą myśl:D A kiedyś latałam 3x w tygodniu na stepa zaawansowanego albo inne cardio do fitness clubu... to były czasy. Niestety zmieniło mi się otoczenie i z braku mozliwości korzystania z cardio w klubie zainwestowaliśmy trochę w domowy fitness, ale to jednak nie do końca to samo co trening z instruktorką-treserką

        Jesli tylko masz w poblizu możliwość korzystania z gym albo innych zajęć to zbieraj dupkę i nie ma że boli ;)
        • miss_siou Re: Zmęczyła mnie II...czas eksperymentów a'la Du 10.11.10, 00:39
          Może połączymy siły i porównamy efekty? Ja też właśnie zaczęłam ostrożnie podzieloną fazę III ze stopniowym wprowadzaniem kolejnych grup posiłków. Na razie jest to jedna porcja owoców dziennie, a reszta tak jak na PW (chyba będę też robić protoczwartki). Waga stoi, tak jak suwak wskazuje, ale jestem przed @ i czuję, że raczej poleci w dół. Ćwiczę codziennie: co najmniej 60' szybkiego spaceru (przemieszczanie się do i z pracy), 2 razy w tygodniu porządny fitness + codziennie brzuszki w domu - nie popuszczę :)
          • piergiorgio pomódlmy się 10.11.10, 16:28
            w intencji tego, żeby mi się powiodło robić coś i baczyć końca.
            Mam na nogach obuwie sportowe, ide na gimnastykę. postanowiłam że na orbitreku będę sie bujać 45 min-godzine dziennie, przy okazji oglądając mój ulubiony głupawy teleturniej ;). Prowadzący schudł o połowę wlasnie na diecie bez węgli (:P), i z codziennym kardio, co bedzie dodatkową motywacją.Zdecydowałam sie, bo mam poważnie dosyc ważenia sie bezsensownego i oscylowania wagi wokół jednego punktu w dół i góre. jest to maksymalnie frustrujące.Dietuje od polowy wrzesnia i schudlam moze wsystkiego do kupy max 7 kg, a to dopiero poczatek.Organizm ladnie pogodzil sie z brakiem weglowodanow i osiadl n mieliznie. DZis waze ok 81kg. Znowu.
            Zakładam, ze spale jakies 400-500 kcal dziennie wiec jesli wkład jedzeniowy nie bedzie wiekszy niz dotychczas, plus powiedzmy 100 kcal to waga musi ruszyc.Te 100 kcal zastanawiam si czy nie przeznacyc na lyżeczke oliwy do salaty. nie do zadnego smazenia ale zeby witaminy rozpuszczalne tylko w tluszczach przyswoic. Wczoraj w podreczniku przeczytalam ze brak oleum powoduje podobne do egzemy problemy skorne, ktore aktualnie posiadam.Wiem ,że tego w Dukanowym menu nie bylo.
            mam jakiś dziwny atak paniki przed W-Fem, kurczę.
            • piergiorgio Re: pomódlmy się 10.11.10, 16:34
              zpisuję czarno na białym, dzis 81kg, nie jem weglowodanow od 17 wrzesnia,ważyłam wtedy ok.87,5-88kg.
              10 grudnia, po trzymaniu sie Dukana w kwestii miesa chudego wolowego i kurzeńcego plus dozwolone warzywa, ew. wspomniana 1 lyzeczka od herbaty dziennie oliwy z oliwek oraz 1 godz dziennie umiarkowanie podnoszacego cisnienie wyslilku fizycznego,zdam relacje, co i jak.
              • duk_duk Re: pomódlmy się 10.11.10, 22:28
                Dzień 3 "łamania zasad" dziś do owocka doszła kromeczka chleba żytniego... czekam aż mi się froma poprawi i zacznę odkurzac mojego orbitka powoli bo mu tam smutno chyba :)

                Dziewczyny widzę że więcej się nas na "eksperymenty" zbiera . Trzymam kciuki za powodzenie i chwalcie się postępami :)
                • siula5 Jak ekperymenty? 13.11.10, 09:05
                  są postępy? waga spada czy stoi ?
                  • duk_duk Re: Jak ekperymenty? 13.11.10, 12:20
                    No więc po 5 dniach popuszczenia fazy II stwierdzam naukowo koniec zastoju... ponad kg mniej od ostatniego ważenia tydzień temu. I to chyba raczej nie wszystko, bo od 3 dni mam problem z wypróżnianiem a dokładniej brakiem tegoż. Więc mam nadzieję na jakieś ok 68 kg. Fakt - wczoraj mnie poniosło i pożarłam czekoladę z calymi orzechami i trochę orzeszków samych ( moja druga milość po owocach). Poza tym zjadam dziennie ok 2 owoców i czasem kromeczke chleba pelnoziarnistego - reszta to warzywa, mięsko i trochę nabiału. Warzywa wcinam cidziennie i już po tych 5 dniach czuję się jakoś lepiej fizycznie. Wczoraj spędziłam ponad pół godzinki na orbitreku, na co wcezsniej nie miałam sily więc jest ok ;) A co tam u was moje drogie?
                    • piergiorgio Re: Jak ekperymenty? 13.11.10, 15:04
                      po 3 dniach cwiczen po godzinnie dziennie na maszynach kardio+ warzywa codziennie, ale bez jakiejs dramatycznej pzresady, dla mnie nawet twarozek z e szczypiorem to juz z warzywem.
                      wynik jest taki ,ze waga stoi.
                      nie będę się wygłupiać i mowic, ze mi miesnie tak urosły
                      nie jem slodyczy, chlebków, koli light tylko placki otrebowe, mieso chude, nabial i surowizne zielona
                      przez 3 dni z niedozwolonych rzeczy pozwolilam sobie raz na 1lyzeczke od herbaty oliwy do salaty i raz mialam wyjscie bardzo wazne rodzinne-pozegnalne i na konkretna potrawe- steka, zjadlam pare kawalkow po odkrojeniu ew tluszczu ze szpinakiem i 50ml wina. ani jednej frytki sobie nie nalozylam, buleczki wtranżolili inni, z maslem, tez sie nie dalam.

                      nie czuje juz suchosci w ustach, nie biegam siusiu tak czesto
                      mysle troche ze to wina soli w potrawach, ktorych nie da sie uniknac bo juz sa tak spreparowane, np wedlina drobiowa 98% beztluszczowa lub serek 2%, ktore zakupilam ostatnio w zbiorczych ilosciach
                      nie dramatyzuje, bo nigdy jeszcze nie jadlam tak zdrowo, trzeba troche czasu na efekt, bo czy ktos slyszal o grubasie cwiczacym i jedzacym chude mieso z warzywami? no wlasnie, ja tez nie.
                      • miss_siou Re: Jak ekperymenty? 13.11.10, 16:38
                        U mnie po 6 dniach III fazy z jedną porcją owoców dziennie waga stoi, tak jak stała na początku, ale teraz @, więc jak się skończy, zobaczymy. Ćwiczę codziennie i mięśnie brzucha ładnie się już zarysowują, dziś wieczorem piekę prawdziwy chlebek razowy na jutrzejsze śniadanie - jutro II krok III fazy: owoc i porcja chleba dziennie. Z owocowych dań najbardziej do gustu mi przypadł shake maślankowy z truskawkami - pyyyycha!
    • duk_duk Re: Zmęczyła mnie II...czas eksperymentów a'la Du 21.11.10, 16:38
      Wieści z dukanowego frontu po 2 tygodniach poluzowania II :

      III faza regularna to to nie jest no ale praktycznie codziennie zjadam 1 czasem 2 owoce, chlebek moze kromka tygodniowo bo mnie nie ciągnie, nie robie posiłkó skrobiowych bo też mnie nie ciągnie jakoś, można powiedzieć że 2 razy zrobiłam coś na kształt " uczty " - nawciągałam się orzechów, trochę czekolady i kawałek ciacha niedukanowego. Poza tym każdy dzień jest dniem PW, czystych protein nie robię, choć zdarzają się dni że mi się warzyw po prostu nie chce i dzień sam z siebie robi się P . Waże się nadal tyko raz w tygodniu - dzisiaj waga pokazala nawet 67,9 , ale suwaczka nei zmieniam - poczekam aż się utzryma poniżej 68 na dobre :)

      poza tym samopoczucie o niebo lepsze !!! W moim wypadku te owoce to jednak jest wybawienie ;) 1-2 razy w tyg pedałuje troche n a orbitku ( tak po ok 30 min ) i prawdę mówiąc chyba już nie wrócę do restrykcyjnej II fazy ( no chyba że zaliczę jakies potworne jojo )

      A co tam u was dziewczyny? jakie obserwacje?
      • nancy_callahan Re: Zmęczyła mnie II...czas eksperymentów a'la Du 21.11.10, 18:36
        czyli właściwie robisz coś takiego jak I cześć fazy III podzielonej i waga lekko leci w dół.
        Raportuj dalej przebieg eksperymentu.
        I powodzenia:)
        ******************
        [url=http://straznik.dieta.pl/][img]https://straznik.dieta.pl/zobacz/straznik/?pokaz=91814c76c2ac6257b.png[/img][/url]
        Twój biust nawet o tym nie śnił...
      • piergiorgio Re: Zmęczyła mnie II...czas eksperymentów a'la Du 22.11.10, 01:06
        ja zrezygnowalam z eksperymentow, dam się wykazac Dukanowi . jestem w systemie 1/1, więc mało boli. warziwka co drugi dzień :)
    • myszorka23 Re: Zmęczyła mnie II...czas eksperymentów a'la Du 22.11.10, 20:31
      Ja w ogóle przestałam dukać 2 miesiące temu, z powodu strasznego wypadania włosów.
      I od tej pory jem chleb tylko ciemny ,czasem warzywa, makarony, sosy, pierogi,słodycze. Oczywiście w mniejszych ilościach niż wcześniej i nie przytyłam ani grama :)
      Jednak znowu wracam na dietę na chociaż 2 miesiące ,żeby jeszcze z 7 kg stracić.
    • siula5 Hej jakie są wyniki eksperymentu? 04.12.10, 13:16
      j/w
      • duk_duk Re: Hej jakie są wyniki eksperymentu? 04.12.10, 15:27
        ech co ja bede dużo mówić.... skończyly się sztywne ramy to i się chudnięcie skończyło...przynajmniej u mnie. Nie mam odwagi wejść na wagę, ale myślę że suwaczek jest mocno nieaktualny tzn już podchodzę mocno pod 70 kg, ale sama sobie żem winna bo się rozbestwiłam okrutnie przez ostatnie prawie 2 tygodnie i cóż od jutra najpóźniej od pn wracam do II żeby do świąt chociaż jakieś 68 kg ujrzeć znowu. Ja to niestety mam słabą silną wolę i chyba wydaje mi się że muszę się najeść na zapas słodyczy i orzechów ( to przede wszystkim ) bo pózniej znowu długo nie będę sobie pozwalać..

        Mój eksperyment to raczej porażka bo za bardzo sobie popuściłam...wracamskruszona i od jutra będę grzecznie pokutować za grzechy...
        • siula5 Re: Hej jakie są wyniki eksperymentu? 04.12.10, 23:20
          Może nie jest tak źle :)
          Dlatego okrutnie boję się III fazy
          Takie odpłynięcie jest najbardziej zgubną rzeczą jaka nam może się przytrafić, dobrze że w porę się opamiętałaś :)
          Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka