mamalideczki 12.12.10, 10:34 Siedzę w pracy i przeklinam tego kto wymyślił handlowe niedziele :-( Pozdrawiam szczęśliwców co mają wolne weekendy, a z handlowcami łączę się w bólu... ;-) Miłej niedzieli! Link Zgłoś Obserwuj wątek
dorcia1234 Re: poczułam Święta 12.12.10, 11:46 teraz jestem szczęśliwcem co ma wolne weekendy, i święta i ferie i wakacje. Ale przez naście lat byłam pechowcem- pracowałam i w weekendy, i w wigilię ( i do do 21 a do domu było 40 km ), Nowy Rok, Wielkanoc i pozostałe dni wolne dla innych. Oczywiście nie wszystkie w roku- aż takim pechowcem nie byłam, dzieliłyśmy się tym obowiązkiem w miarę sprawiedliwie. Tak więc rozumiem twój ból i wspólczuję Link Zgłoś
mamalideczki Re: poczułam Święta 12.12.10, 13:48 Dzięki :-) Ja jestem jedynym pracownikiem, więc mam płacone za nadgodziny, dobre i to, ale wolałabym niedzielę spędzać z córką i mężem, bo w tygodniu nie ma za dużo okazji :( Pozdrawiam :-) Link Zgłoś
gusia210 Re: poczułam Święta 12.12.10, 12:19 ja tez z tych szczęśliwców co już powoli zamyka rok i kończy pracę:) W zasadzie to do 3 stycznia jestem już na urlopie.Mam tylko parę pojedynczych wyjazdów do pracy.:) Link Zgłoś
mamalideczki Re: poczułam Święta 12.12.10, 13:53 Strasznie Ci zazdroszczę, odkąd pracuję w handlu zapomniałam co to "długi weekend". Taka specyfika pracy. Na szczęście lubię to co robię i mam w porządku szefostwo, wiem, że można mieć dużo gorzej... Ale jak to stereotypowy Polak musiałam sobie ponarzekać ;) Pozdrawiam ciepło i udanego wypoczynku życzę:-) Link Zgłoś
madzioreck Re: poczułam Święta 12.12.10, 14:47 Ech, wiem, jak to jest :( U mnie dodatkowo mąż ma taką pracę, że grafik jest świątek-piątek, więc jak mnie wypadał wolny weekend, to jemu niekoniecznie... za to często się spotykaliśmy w pracy, tam się poznaliśmy :) I mój tata tak samo (tata i mąż pracują razem) - wyobraź sobie świąteczno-imprezowy hardcore, zebyśmy się wszyscy mogli spotkać w jednym czasie :) W tym roku na szczęście obaj pracują w Wigilę i pierwsze święto od rana, bo mogło być gorzej - po południu ;) Takze mam obcykane do perfekcji łapanie jednego i drugiego na mieście i podrzucenie pierogów albo zupy grzybowej w słoiku i opłatka ;) Link Zgłoś
madziowy1 Re: poczułam Święta 13.12.10, 07:28 współczuję i Tobie i twojej rodzinie mój mąż jak zwykle cały gudzień w pracy. Dokładnie od dzisiaj do Wigilii ma tylko 2 dwi wolnego - a ja wtedy w pracy. Wy się tam męczycie, że atmosferka świąteczna ucieka a rodzina się wścieka, że Was nie ma....... ja mam nadzieję, że mój M to już ostatni taki grudzień przeżywa. Trzymaj sie ciepło mimo wszystko Link Zgłoś
slonce12 Re: poczułam Święta 13.12.10, 09:56 w mojej dwunastoletniej karierze ;) pracowalam w sylwestra tylko raz, święta zawsze wolne, co więcej nie pracuję w soboty, Bogu dziękować, jakby sie okazało, że muszę do roboty, padła bym trupem chyba, bom nie nauczona ;). Myslę, że z tego powodu między innymi nienawidzę niedziel (za dużo wolnego), a w Święta jestem wkur... bo tyle wolnego, tyle rzeczy by można było zrobić a wszystko zamknięte i "ciężka" praca zakazana, bo trzeba świetować. Szlag mnie trafia w święta. Ale Ciebie rozumiem i łączę się w bólu Link Zgłoś
mamalideczki Re: poczułam Święta 14.12.10, 18:25 Szczęściara :) Mam nadzieję, że uda mi się zrealizować moje plany i tez się będę byczyć w święta i weekendy:) Pozdrawiam! Link Zgłoś
mamalideczki Re: poczułam Święta 14.12.10, 18:28 Dziękuję :* Pamiętam jak rok temu w Wigilię szłam po pracy po córkę do przedszkola - siedziała samiusieńka przy stoliku, przy kubku z herbata, z główką spuszczoną na dół, aż mi się serce ścisnęło :( Juz nigdy w Wigilię jej tam nie zaprowadzę, wolę wziąć do pracy. Pozdrawiam cieplutko! Link Zgłoś
madzioreck Re: poczułam Święta 13.12.10, 15:27 O, i jeszcze w Sylestra mój małżonek pracuje do 23:30, fajnie, nie? ;) Tak se możemy pobalować, a nawet, jakby miał w Sylwestra wolne czy od rana, to nie wiadomo, jak w Nowy Rok, bo może się okazać, że na 3:00 do roboty :/ Dowie się w II połowie grudnia... taka praca. W tym roku pewnie wsiądę w auto i zawiozę mu szampana na koniec pracy ;) Link Zgłoś
mamalideczki Re: poczułam Święta 14.12.10, 18:22 Rozumiem Cię doskonale... Wiadomo, godzimy się z tym, na co nie mamy wpływu, ale nie jest łatwo. Współczuję, bo masz jeszcze gorzej niż ja, ja chociaż dni świąteczne spędzę z najbliższymi. Ściskam cieplutko :* Link Zgłoś
makenzen Ja też poczułam - ale w innym sensie ;) 20.12.10, 13:06 A niech to... Święta, jak wiadomo, to dla dieciarzy wyjątkowo niebezpieczny okres. Ale, jak się okazało, nie tylko święta - także okres przedświąteczny, kiedy to stąd i zowąd płyną zaproszenia na różne spotkania - firmowe, towarzyskie... Na domiar złego wczoraj mój kumpel miał urodziny. Kiedy wyciągnął babeczki i masą karmelową, nie mogłam się opanować i zeżarłam chyba z 8, że nie wspomnę o tym, że jakieś 3 godziny wcześniej byłam na babskim spotkaniu z kumpelami i obżarłam się jak świnia, w sumie w miarę dietetycznie (sałatka z grillowanym kurczakiem), plus nieprzepisowa szarlotka na ciepło z lodami. No i dzisiaj się zrobiłam kwadratowa! Postanowiłam do świąt nie dać się pokusom i omijać szerokim łukiem wszystko co słodkie i niedukanowe. Może uda się uniknąć przykrych konsekwencji weekendowego poluzowania pasa... Dodam jeszcze, że ponieważ od początku listopada nie trzymam się ściśle zasad (zero dni proteinowych, co jakiś czas nawet dość poważne "grzechy"), już dawno pożegnałam się z myślą, że do 12 grudnia, jak mi wypadło w teście, wykonam cały plan. Dziś jest już 20 grudnia, a ja dopiero jakieś 2/3 tegoż mam za sobą. Ogólnie to jestem zmęczona tym odchudzaniem i mam serdecznie dość. Link Zgłoś