Dodaj do ulubionych

A'propo sernika

25.01.11, 19:46
Pieke ostatnio sernik co drugi dzien i starcza mi na 2-3 dni. To juz tak chyba trwa miesiac i jakos nie moge przestac.. bo jest taki pyszny.. i jak to "byc na diecie i jesc slodycze/ciasta?" i to jest w Dukanie najfajniejsze.
Dzisiaj znowu sie piecze az mi znowu zapachnialo. Mniam!
Obserwuj wątek
    • lenka.33 Re: A'propo sernika 25.01.11, 19:48
      Cos namieszalam z tym co drugi dzien ale generalnie chodzi o to, ze czesto. Jeden sie konczy to ja juz za drugi sie zabieram ;)
      • iberka który sernik? 25.01.11, 20:46
        ja piekłam dwa w tym łaciaty i żaden naprawdę dobry nie był :/

        iza
        • lenka.33 Re: który sernik? 25.01.11, 20:52
          Laciaty. Ja musze powiedziec, ze mi wychodzi (z przepisu z forum).
          • iberka Re: który sernik? 25.01.11, 21:20
            mi też wychodzi ale to nie ten mak, tzn prawdziwy sernik jest lepszy i póki co szuka ideału

            iza
    • rozachinska Re: A'propo sernika 25.01.11, 21:06
      a nie boicie się ze w ten sposob, czyli bedac na diecie i czesto jedzac słodycze, utrwalasz zle nawyki i przygotowujesz sobie grunt pod efekt jo-jo?
      w koncu slodyczy nie powinno sie jesc zbyt czesto a dieta ma miec na celu zmiane nawykow zywieniowych czyli min odzwyczajenie sie od slodyczy
      • lenka.33 Re: A'propo sernika 25.01.11, 21:29
        Wiesz co, to jest tylko czysta teoria z ta zmian nawykow zywieniowych..
        Niestety wiekszosc przytyla bo jadla za duzo albo zle ale tez bo niestety nie mamy "szybko spalajacych" organizow jak wiekszosc chudzielcow i niestety jak sie je za duzo to sie odklada..
        Nie, nie boje sie. To nie jest moja pierwsza dieta. Inne niby tez mialy tego uczyc i co i guzik. Wiesz co mi daje nadzieje teraz, ze jednak tak szybko nie przytyje jak schudne, ze jest jeszcze faza III i IV.. a nie tak jak na innych dietach -->> chudniesz a potem jestes pozostawiony sam sobie.. Mam teraz takie kolezanki co to schudly i jak teraz zjedza jedno ciasto wiecej to panika itd.. i faktycznie niektore szybko niestety wracaja..
        Nie boje sie tez dlatego, ze im jestem starsza tym jestem bardziej swiadoma siebie i chwale sobie Dukana wlasnie za to, ze np. moge robic sernik... A co jak zjem ten twarog i jajka osobno to juz beda dobre nawyki? Ech..
        Zreszta jedzenie zywnosci light, sokow czysta chemia, zero weglowodanow itd.. to chyba "ksiazkowo" dobre nawyki nie sa?
        • rozachinska Re: A'propo sernika 25.01.11, 21:54
          spokojnie, nie chcialam cie zaatakowac:)
          akurat temat slodyczy najbardziej mnie interesuje bo to moja najwieksza milosc, niestety...
          i ja boje sie ze jesli w drugim etapie jadlabym (dukanowe) slodycze codziennie to tak naprawde nic sie nie zmieni, i po skonczeniu diety jo-jo bedzie tylko kwestia czasu.
          mimo wszystko licze ze dukan dlugofalowo zmieni moje nawyki zywieniowe wlasnie przez ograniczenie slodyczy, tlustego jedzenia czy kanapek.
          • otiku Re: A'propo sernika 25.01.11, 22:28
            Też się zastanawiałam czy tak wypada będąc na diecie jeść desery, ciasta. Jestem krótko na Dukanie, bo od 2.01 i dwa razy piekłam sernik, raz robiłam na zimno i mam zjedzone bajaderki i baton muesli. Wszystko to niby desery, bo do prawdziwych to jednak im trochę daleko i nie porównuję tego do prawdziwego sernika więc nawyk się wyrabia mam nadzieję. Martwi mnie tylko to co przeczytałam ale nie wiem czy dobrze zrozumiałam. Po skończeniu diety jedząc desery Dukanowskie tyje się? Czy to prawda?
            • aleksandra_b Re: A'propo sernika 25.01.11, 22:44
              otiku napisała:

              > Martwi mnie tylko to co przeczytałam ale nie
              > wiem czy dobrze zrozumiałam. Po skończeniu diety jedząc desery Dukanowskie tyj
              > e się? Czy to prawda?

              To chyba zależy, ile tych deserów jesz i co oprócz nich. ;) Moim zdaniem, jak się je z umiarem, to się nie tyje.

              Swoją drogą, ja na początku też dość często piekłam sernik (a od czasu do czasu coś innego). A potem jakoś mi przeszło. Teraz robię może raz na tydzień, dwa.
              • skinny_florida_bebe Re: A'propo sernika 26.01.11, 10:10
                No sorry, ale jakim cudem jedzenie czegoś co jadałaś podczas diety i nie przytyłaś miałoby sprawić, że po zakończeniu diety przytyjesz. Jeśli mówimy o tej samej ilości i częstotliwości jedzenia. przecież to logiczne :)
            • madzioreck Re: A'propo sernika 25.01.11, 23:17
              Wszystko to niby desery, bo do prawdz
              > iwych to jednak im trochę daleko i nie porównuję tego do prawdziwego sernika

              Ja rzadko jem słodkości, i choć tez nie porównywałam, to jakoś zawsze kurna komuś się sernik na zimno "spodobał" i mi wyżarto, więc taki najgorszy nie mógł być ;)
          • kotwtrampkach Re: A'propo sernika 27.01.11, 21:54
            rozachinska napisała:

            > ja boje sie ze jesli w drugim etapie jadlabym (dukanowe) slodycze codziennie
            > to tak naprawde nic sie nie zmieni, i po skonczeniu diety jo-jo bedzie tylko kw
            > estia czasu.

            ja też uwielbiam słodycze. będąc na I i IIcodziennie jadałam coś na słodko. Czasem przez cały dzień jadałam tylko słodkie, bo mój mózg błagał o trochę cukru, a ja oszukiwałam cynamonem, kardamonem, aspartamem.. Niby przeszłam III fazę, ale słodzik mam dalej w szafie i jak mam chęć na coś słodkiego, to dosypuję słodzik i aromat do ciasta do zwykłego kefiru czy jogurtu, twarogu chudego, etc. Umiem zrobić sernik na zimno bez cukru. Naleśniki bez mąki. Da się.
            A jak popłynę na dwudniowych imieninach, to potem dwa dni białka i po krzyku..
        • madzioreck Re: A'propo sernika 25.01.11, 23:19
          > Nie, nie boje sie. To nie jest moja pierwsza dieta. Inne niby tez mialy tego uc
          > zyc i co i guzik.

          Moze dlatego, że sama dieta nie "nauczy", dieta odchudzi, a swoje myślenie i podejście do jedzenia trzeba zmienić, wkładając w to trochę wysiłku jednak.

          Wiesz co mi daje nadzieje teraz, ze jednak tak szybko nie prz
          > ytyje jak schudne, ze jest jeszcze faza III i IV..

          Faza IV jest odżywianiem na resztę życia, i cóz po kierunkowskazach, jak tu kontroli trzeba...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka