nie_wiem_nie
08.03.11, 09:25
dzień dobry, mój mąż, duży mąż, postanowił, nie pierwszy raz, się odchudzać, tym razem wg diety Dukana,
zaczął 28 lutego, czyli od ubiegłego poniedziałku, je prawie wg zasad, no własnie prawie, bo do mięsa, ryby, jajek pochłania prawie cały słoik ogórków konserwowych, podjada a to czekoladkę, a to orzeszek (ale nie jeden tylko garść, kilka czekoladek), w tłusty czwartek zjadł ... 4 pączki, a w piątek poprawił dwoma, (później mi sie przyznał) i narzeka, że nie chudnie tak, jakby chciał,
przedłużył więc fazę uderzeniową o następny tydzień,
wczoraj narzekał, że się źle czuje, rzeczywiście kiepsko wyglądał
czy to ma sens?
od dawna nie je ziemniaków, chleba,