slonce12
28.03.11, 13:12
Pewnie nikogo to nie zainteresuje ale Wam napiszę. Popłynęłam w święta BN i tak płynę do dziś obżeram się w sposób głupi. Każdego dnia mówię sobie, że muszę nie nazreć bo od jutra na dietę i tak płynę od 7 kilo. Zamierzam w diecie ograniczyć tłuszcz i węglowodany, nic więcej nie mogę zważywszy na okoliczności.
Nie chcę Was straszyc ale nie jest dobrze. Przed dietą i w jej trakcie byłam okazem zdrowia, który skrupulatnie aż do przesady przestrzegał zasad diety. Ostatnie badania na diecie w połowie grudnia były rewelacyjne. Potem coś zaczęło się dziać. Zrobiłam część badań i oniemiałam. Mam niedoczynność tarczycy, prawie łysą głowę i mega anemie. Jutro idę zbadać reszte hormonów. Wiem, że jest coś z nimi nie tak, bo głowa łysa a rosną mi wąsy i broda.
Ukochałam dietę dukana ale niestety nie mogę jej kontynuować. Zwyczajnie się boje. Chciała bym napisać, że to nie przez tę dietę ale tego w 100% nie wiem.