Dodaj do ulubionych

co u mnie?

28.03.11, 13:12
Pewnie nikogo to nie zainteresuje ale Wam napiszę. Popłynęłam w święta BN i tak płynę do dziś obżeram się w sposób głupi. Każdego dnia mówię sobie, że muszę nie nazreć bo od jutra na dietę i tak płynę od 7 kilo. Zamierzam w diecie ograniczyć tłuszcz i węglowodany, nic więcej nie mogę zważywszy na okoliczności.
Nie chcę Was straszyc ale nie jest dobrze. Przed dietą i w jej trakcie byłam okazem zdrowia, który skrupulatnie aż do przesady przestrzegał zasad diety. Ostatnie badania na diecie w połowie grudnia były rewelacyjne. Potem coś zaczęło się dziać. Zrobiłam część badań i oniemiałam. Mam niedoczynność tarczycy, prawie łysą głowę i mega anemie. Jutro idę zbadać reszte hormonów. Wiem, że jest coś z nimi nie tak, bo głowa łysa a rosną mi wąsy i broda.
Ukochałam dietę dukana ale niestety nie mogę jej kontynuować. Zwyczajnie się boje. Chciała bym napisać, że to nie przez tę dietę ale tego w 100% nie wiem.
Obserwuj wątek
    • donnaanna Re: co u mnie? 28.03.11, 13:34
      ojej, pal licho dukan czy nie dukan, nieciekawa ta sytuacja, daj znac co na to lekarze?
    • ven.to Re: co u mnie? 28.03.11, 13:38
      :(
      mam niedoczynność tarczycy (leczoną) i dukan o tyle negatywnie wpłynął o ile wydłużałam II fazę. Endo mówił "koniec II - przejdź na III" a ja ze strachu przed przytyciem dalej II.
      I wyniki hormonów skakały.
      Przeszłam na III - jak ręką odjął.

      Wiesz, w sumie to coś Ci się spieprzyło od czasu popłynięcia a nie od czasu samej diety. Dobry lekarz Ci wszystko poustawia i będzie ok, zobaczysz.
      Myślę że "niby" III f (bez dnia P, uczt a za to z codzienną skrobią i oliwą z oliwek zamiast sera) to najlepsze co możesz swojemu ciału teraz zaoferować.

      Powodzenia. Życzę szybkiego powrotu do rewelacyjnych wyników.
    • paprotka48 Re: co u mnie? 28.03.11, 13:47

      Słońce,
      na dworze tak pięknie świecisz,
      a w ciele i na duchu taki smutek - aż żal serce ściska.
      Ven.to wie co mówi,
      a jak Ona mówi,że będzie dobrze,to tak będzie napewno!
      Życzę Ci dużo zdrowia i serdecznie pozdrwawiam.
    • limonka110 Re: co u mnie? 28.03.11, 15:20
      Hej,
      Wątpię żeby przez cietę dukana poleciały Ci hormony....to by było bez sensu, co mają hormony współnego z odżywianiem ??
      To co oposujesz łysa głowa, włosy na brodzie to hiperandrogenizacja. Robiłas badanie hormonów ? Androgeny, DHEA-S, testosteron, androgeny itp ? W tym przypadku to musi być wina męskich hormonów jeżeli pojawiją Ci się włosy w takich miejscach. Z tego też powodu mogą wypadać Ci włosy z głowy, łysienie androgenowe.
      Zbadaj cynk, żelazlo, itp-może to być też wina niedoboru witamin(włosy).
      Niedoczynność tarczycy=wypadanie włosów !!

      Moim zdaniem, winy Dukan w tym przypadku nie ponosi.
      Bierz witaminy, jak zaczniesz znów dietę(wiadomo Dukan jest ubogi w witaminy). Nie polecam zestawów witamin tylko z każdą z osobna( nie łącz zelaza , cynku i magnezu bo to bes sensu-nie wchłaniają sie).

      Możesz zbadać też poziom cukru, i zrobić usg jajników czy nie masz policystycznych jajników.

      Zycze zdrówka, daj koniecznie znać jak bedziesz miała wyniki.
      • lucjola Re: co u mnie? 28.03.11, 17:01
        limonka110 napisała:

        > Hej,
        > Wątpię żeby przez cietę dukana poleciały Ci hormony....to by było bez sensu, co
        > mają hormony współnego z odżywianiem ??
        Zgadzam się.
        Mnie też rok temu wypadły włosy ( w wieku 43 lat to nie dziwota ) Na całe szczęście mądra koleżanka doradziła specyfik, który wzmocniony radami mamy dał po pół roku piorunujący efekt - włosy odrosły. Koleżanka doradziła mi Loxon ( wygugluj sobie ) mama skrzypowitę. Sama z siebie dołożyłam pokrzywę.No może włosy nie odrosły tak całkiem, ale to przez to, że nie byłam aż tak pilna w stosowaniu Loxonu.
        Poczytaj sobie też o łysieniu androgennym. Wizyta u dermatologa nad wyraz wskazana.
        Nie wierzę też kompletnie by dieta Dukana spowodowała anemię. Jest wręcz odwrotnie. Od lat jestem anemiczką i nigdy nie miałam tak dobrych wyników krwi jak podczas diety Dukana. No chyba, że pijesz tonami herbatę ( zwłaszcza zieloną ) która wypłukuje żelazo. Zastąp herbatę wodą i problem masz z głowy. Nie masz przypadkiem obfitych miesiączek ? Ginekolog się wtedy kłania.
        • lucjola Re: co u mnie? 28.03.11, 17:15
          I koniecznie zjedz solidną porcję wątróbki wołowej - w anemii nic tak nie stawia na nogi. Do tego dużo witaminy C, która przyspiesza wchłanianie żelaza oraz koniecznie ogranicz spożycie kawy, herbaty i błonnika pod wszelką postacią na godzinę przed i po zaaplikowaniu sobie preparatów z żelazem lub protein z żelazem. Te odzwierzęce są najlepsze. Dobrze jest też wypić garnuszek czerwonego barszczu codziennie. Trzymaj się dziewczyno. Anemia to straszna i podstępna choroba.
    • anja_maciejka Re: co u mnie? 28.03.11, 16:07
      Pierwszy kop(wiadomo w co) to za to,że napisałaś"pewnie nikogo to nie zainteresuje".
      Drugi kop-na rozpęd(miałam identycznie tak jak Ty z popłynięciem.Toćka w toćkę, łącznie ze stwierdzeniem,że muszę się nażreć bo od jutra dieta).
      Trzeciego nie będzie. Leć sama do laboratorium jakiegoś dobrego i zbadaj męskie hormony. Dobrze dziewczyny prawią z tym łysieniem i zarostem. Badałaś wcześniej jakiekolwiek hormony płciowe?
      Nie napiszę,że to nie od diety-bo nie jestem endokrynologiem czy innym specem doktorem. Skonsultować się musisz - to wiesz sama. Ale ta III faza ven.to brzmi rozsądnie w Twoim wypadku.
      Trzymaj się.
      • ven.to Re: co u mnie? 28.03.11, 16:35
        dziewczyny, ja się na hormonach nie znam ani trochę. Tylko po swoich doświadczeniach wiem trochę co to za diabeł. Jest gdzieś fajne forum gazetowe dla dziewczyn z niedoczynnością i hashi - tam dużo wsparcia można dostac :)
        Odchudzanie, a raczej szybkie tracenie na wadze, wpływa na gospodarkę hormonalną i czasem powoduje różne zawirowania - stad np. częste zmiany w cyklach menstruacyjnych. U mnie radykalna dieta utrzymywała tendencję min do wysokiego TSH. Chociaż od początku diagnozy odchudzałam się właśnie z dukanem - spoko, "zaszkodził", a raczej zaczął utrudniac stabilizację hormornalną w momencie kiedy ja zaczęłam przeginac pałkę (schudłam już widac wystarczająco a nadal chciałam więcej - chciałąm wyrobic jakiś zapas przed III :)).
        Jadłam dużo warzyw, nie przeginałam z dniami PW i dukan okazał się dla mnie idealnym rozwiązaniem wspomagającym farmakoterapię.
        No, ale to nie dukan jako taki tylko każda restrykcyjna dieta może powodowac okresowe zab. hormonalne.
        To dla każdego organizmu, słabego czy silnego, jednak duża zmiana i broni się przed zbyt ostrym tempem jak może. Dziewczyny np. z bulimią mają często ogromne problemy z hormonami. Rytm drastycznie chudnij/drastycznie tyj zawsze jest bardzo negatywnie odbierany przez nasze ciała. Lepiej nie odchudzac się wcale a stale utrzymywac lekką niedowagę niż serwowac sobie wagową huśtawkę. Lepiej miec dietę stale ciut zbyt np. kaloryczną niż okresowo głodzic się i objadac.
        Ale to nie znaczy ze nie da się ustabilizowac. Trzeba się tylko za to zabrac. A my, hormonki, mamy jakąś dziwną tendencję do "dojrzewania" w try miga :) Walka z hormo uodparnia wręcz żelaznie. I z tym idzie w parze świadome i spokojniejsze podejście do diety :)
        Trzymam za Ciebie słonko kciuki.
        Da się z tym dziadem życ za pan brat.
        • ven.to Re: co u mnie? 28.03.11, 16:36
          cholerka, nie sprawdziłam i wcisnęłam "wyślij"
          eee, przepraszam za lakonicznośc :)
          • slonce12 Re: co u mnie? 28.03.11, 19:15
            byłam juz u gina, jajniki moje jak nowe są, u dermatologa też byłam, choć nie ufam jej zbytnio bo mnie podkurzyła. W piątek powtórna wizyta z badaniami u endokrynologa. To dość dziwne ale przy pierwszej wizycie powiedział mi coś co mnie zaniepokoiło. Stwierdził on, że 70% jego pacjentek to dukanki. Nic nie powiedzial więcej. Nie był złośliwy, tylko glową pokiwał. Nie chcę się wtranżalać, ale myślę, że papleluna też miała by Wam coś do powiedzenia w temacie.
            Dzięki dziewczyny za wsparcie. Podkuruję się ale raczej już do Was nie wróce. Towarzysko, żeby Was dopingować.
            • ven.to Re: co u mnie? 28.03.11, 19:45
              no pewnie że dukanki :)
              która dieta jest równie popularna (i powodująca szybkie spadki kg) co d.d?
              :)
              powodzenia
              • ven.to Re: co u mnie? 28.03.11, 19:49
                oj, źle, źle napisałam - tak jakby 70% pacjentek endo to były osoby z dolegliwościami po dietach.
                Miałam na myśli leczenie współwystępującej często do zab. hormonalnych nadwagi.
    • iza_to_ja Re: co u mnie? 29.03.11, 10:24
      Gdy zaczynałam przygodę z wujkiem Dukanem, zaglądałam anonimowo na forum i czytałam Twoje posty... Także trochę tak jakby Cię znam ;) I ostatnio chodziłaś mi po głowie, a tu proszę - jesteś! Szkoda, że masz takie nieciekawe wieści, ale wierzę, że jakiś mądry lekarz odnajdzie przyczynę takiego stanu rzeczy i wrócisz do zdrowia. Od siebie dodam, że na anemię rewelacyjnie działa zaczyn z buraka, zrób sobie taki zakwas w garnku kamionkowym i pij co dzień choćby litr tego. Sprawdzone na sobie i wśród znajomych... Zdrówka słońce:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka