drogadodomu
17.06.11, 23:43
Właściwie to mega doła, najchętniej to bym usiadła i zażerała te moje smutki. Waga stanęła, ale to w tej chwili nie jest dla mnie problemem. Myślę, że można przygotować się do diety, być zadowolonym z efektów, ale wszystkiego się nie przewidzi. Ciasto w pracy, imieniny, sezon truskawkowy w gruncie rzeczy to sprawa silnej( w miarę) woli. Choroby czy innego kopa od losu silną wolą się nie opanuje, niestety. Batonik czy czekolada też nie opanują, ale przynoszą chwilową ulgę. Cukierki ze słodzikiem też są skuteczne, ale przewód pokarmowy się buntuje. Przestało mi zależeć bo życie mnie przygniotło. Tak się chciałam po prostu wyżalić.