17.06.11, 23:43
Właściwie to mega doła, najchętniej to bym usiadła i zażerała te moje smutki. Waga stanęła, ale to w tej chwili nie jest dla mnie problemem. Myślę, że można przygotować się do diety, być zadowolonym z efektów, ale wszystkiego się nie przewidzi. Ciasto w pracy, imieniny, sezon truskawkowy w gruncie rzeczy to sprawa silnej( w miarę) woli. Choroby czy innego kopa od losu silną wolą się nie opanuje, niestety. Batonik czy czekolada też nie opanują, ale przynoszą chwilową ulgę. Cukierki ze słodzikiem też są skuteczne, ale przewód pokarmowy się buntuje. Przestało mi zależeć bo życie mnie przygniotło. Tak się chciałam po prostu wyżalić.
Obserwuj wątek
    • asik280 oj tam oj tam :) 18.06.11, 02:24
      nie ma sensu się użalac, nie ulegaj zachcianką. Ja podchodze na luzie do tego nawet sie nie ważę :) Ty też się niczym nie przejmuj,cycki do przodu i dukanuj dalej ;) Pozdrawiam i walcz kobitko bo warto :)
    • krzysztofsf Re: mam doła 18.06.11, 07:55
      Wlasnie teraz, przez tanie warzywa, jest najlepsza okazja do zbicia wagi.
      Podejdz do sprawy jak alkoholik - nie jedz niczego poza potrawani dozwolonymi - jak sie sprobuje...to ciezko sie opanowac - latwiej bez kosztowania.
      • drogadodomu Re: mam doła 18.06.11, 09:16
        Dziękuję, ale mój problem nie dotyczy diety. Zycie mi się pokomplikowało, dietuję nadal tylko brak mi zapału tak ogólnie do wszystkiego. Jak pisałam wcześniej nie wszystko da się przewidzieć,zaplanować. Myślę,ze zażeranie problemów piersią z kurczaka też nie jest dobre, a batonikiem na pewno smaczniejsze. To wcale nie oznacz, że ten batonik konsumuję.
        • krzysztofsf Re: mam doła 18.06.11, 10:40
          Warto sobie przypomniec, ze "zajadanie" problemow jest pozostaloscia z niemowlectwa - gdy w reakcji na nasze wrzaskliwe obwieszczanie wszelkich klopotow dostawalismy "cyca" czy flaszke.
          • milamilka Re: mam doła 18.06.11, 16:23
            A po co zażerać, zamiast zażerania znaleźć sobie inne odreagowanie, np fajny film na dvd, wyprawa po nowe ciuchy do sklepów, spotkanie z przyjaciółką. Ja mam to szczęście, że na stres mam przeciwną reakcję - nie jem. Zawsze błyskawicznie chudnę jeśli mam problemy lub stresa w pracy :) Pewnie dlatego przyszła pora na Dukana bo holender od 2 lat jestem często szczęśliwa ;)
    • ostryga11 Re: mam doła 20.06.11, 10:06
      Megadoły mają na szczęście to do siebie, że prędzej czy później (raczej później niestety) mijają. Pomyśl, jak będzie fajnie, kiedy megadół minie (w końcu, nawet jeśli to się wydaje absurdem, to każda zmiana jest zmianą na lepsze), a ty w nagrodę dostaniesz nie tylko poprawę humoru, ale w bonusie szczupłą sylwetkę. Dukaj, dukaj, mimo niechęci i braku motywacji, a pewnego dnia życie stanie się na nowo fajne...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka