ciotka_matylda2 Re: który raz... 01.09.11, 09:43 nie wiem, przestałam liczyć... wiem jedno, teraz się uda.. Link Zgłoś
ziuta.psiuta Re: który raz... 01.09.11, 09:45 ciotka_matylda2 napisała: > nie wiem, przestałam liczyć... > wiem jedno, teraz się uda.. dokładnie tak ! super podejście :) teraz jest ten ostatni raz :) Link Zgłoś
ziuta.psiuta Re: który raz... 01.09.11, 10:02 ciotka_matylda2 napisała: > uda się.. z ! a nie ... poproszę :) Link Zgłoś
magnolia.k Re: który raz... 01.09.11, 20:30 tak na poważnie - to pierwszy... z grupą - pierwszy samemu mało rozsądnie kiedyś schudłam..ale to było głupie... Link Zgłoś
ciotka_matylda2 Re: który raz... 01.09.11, 22:47 magnolio, czemu Twoje odchudzanie się kiedyś było głupie..? mogłabyś opowiedzieć? może łatwiej będzie nam uniknąć podobnych błędów..? Link Zgłoś
magnolia.k Re: który raz... 01.09.11, 23:13 Miałam wtedy złą motywację, oczywiście zrealizowałam cel - schudłam. Ale za szybko (3-4 mc 25 kg mniej), z konsekwencjami zdrowotnymi (operacja) i bez długotrwałych efektów (nie zmieniłam przyzwyczajeń). Więc na dłuższą metę to bez sensu.. Link Zgłoś
ziuta.psiuta Re: który raz... 01.09.11, 23:16 magnolia.k napisała: > Miałam wtedy złą motywację, oczywiście zrealizowałam cel - schudłam. > Ale za szybko (3-4 mc 25 kg mniej), z konsekwencjami zdrowotnymi (operacja) i b > ez długotrwałych efektów (nie zmieniłam przyzwyczajeń). > Więc na dłuższą metę to bez sensu.. ale jaka metoda wtedy schudlas ? Link Zgłoś
magnolia.k Re: który raz... 01.09.11, 23:20 mniej jadłam, wkręcałam się przy tym w obowiązki domowo-dzieciowe początkowo adrenalina i stres trzymały mnie przy życiu ;-)) potem przyzwyczajenie pozwalała trwać Link Zgłoś
magnolia.k Re: który raz... 02.09.11, 00:04 to był ciężki czas, najcięższy jak dotąd, mega stres przy nerwach codziennych tez podjadam ;-)) Link Zgłoś
ciotka_matylda2 Re: który raz... 02.09.11, 00:07 strasznie mnie to irytuje, chwilami nie panuję nad tym:( poza tym gubią mnie totalnie nieregularne posiłki, zdarza się, że śniadanie zjadałam ok 15-16, obiad koło 21... Link Zgłoś
ziuta.psiuta Re: który raz... 02.09.11, 00:13 regularne posiłki sa bardzo ważne. trudno tu o dyscypline. Link Zgłoś
magnolia.k Re: który raz... 02.09.11, 09:08 Ale z drugiej strony jak by człowiek usiadł dwa dni wcześniej i znalazł te 5 minut dla siebie to by udało mu się zaplanować zakupy by wziąść jedzenie w pojemniczkach do pracy.... A dzień wcześniej naprawdę można naszykować sobie jedzenie do pracy nawet do tej 16.00. Z własnego doświadczenia wiem ze kapusta pekińska może ze dwa, nawet trzy dni pokrojona czekać na nas w szczelnie zamkniętych pojemniczkach w lodówce. Nie traci jędrności i nie robi sie z niej szmata. Stosowałam to jako bazę do sałatki do pracy. potem tylko pomidor w ćwiartki, jajko, paprykę czy tylko ogórek z oliwę. gdy pracujemy w samotności albo w domu mozna zaryzykowac tuńczyka ;-) Wiem że to da się zrobic.... Może by tak od poniedziałku zacząć....:D fajne są też spojrzenia koleżanek z pracy, które jedza kanapki..."że też Ci sie chciało" albo " co, odchudzasz się"...bezcenne..:-) Link Zgłoś
objadanie można leczyć objadanie się 02.03.12, 00:47 a można tylko o tym rozmawiać Psychologgia.pl Link Zgłoś
ziuta.psiuta Re: można leczyć objadanie się 24.01.13, 11:42 psychologgia.pl napisał: > psychologgia.pl/ dziękujemy za reklamę :P Link Zgłoś