Dodaj do ulubionych

MB - gotowi start!!:)

24.05.13, 14:50
Witam, wkrótce zaczynam MB- mam juz plan żywieniowy. Będę wdzięczna za wszelkie rady jak przejść przez ten program, jak radzić sobie z kryzysami. Wspierajcie mnie proszę:) A moze Ktoś też zaczyna i do mnie dołączy, razem będzie raźniej :)
Obserwuj wątek
    • rotkaeppchen1 Re: MB - gotowi start!!:) 26.05.13, 12:45
      Witaj :-)
      Nie zaczynam, mozna nawet powiedziec, ze jestem juz weteranka MB, ktora stosuje od wrzesnia 2011 a co najwazniejsze - z powodzeniem :-)
      Zaczne od tego, ze przez ten program nie da sie "przejsc", poniewaz czwarta faze stosuje sie (przynajmniej z zalozenia) do konca zycia :-)
      U mnie kryzys wystapil jednynie na samym poczatku i w sumie nie mial bezposrednio nic wspolnego z mb. Ja po prostu nie moglam przez dwa lata schudnac, mimo ogromnej dyscypliny w zywieniu i duzej ilosci ruchu i raczej nie wiezylam, ze mb mi pomoze. Dlatego przez pierwsze dni bylam bardzo sceptyczna i nie odczuwalam typowej dla "dietetycznych neofitow" euforii. Jednak juz po tygodniu okazalo sie, ze cos z waga rusza, po dwoch, trzech tez ale w sumie dopiero, jak bylo 5 kg mniej zaczelam wierzyc, ze to dopiero poczatek. I mialam racje. Juz od dawna jestem w 4 fazie, moglabym wrocic do drugiej, zeby dochudnac piec kilo ale na razie nie mam na to ochoty.
      Zacznij a jezeli bedziesz miala jakies konkretne pytania, od tego jest to forum - pytaj, postaram sie odpoiwiedziec, w miare mozliwosci - nie jestem ekspertem ale za to zywym dowodem na dzialanie mb :-)
      • pouszka Re: MB - gotowi start!!:) 26.05.13, 16:13
        To faktycznie tylko pogratulować sukcesu!!! Mam nadzieje, ze i mi się uda. Dzis mam drugi dzien fazy przygotowawczej. Łatwo nie jest, szczególnie dlatego, ze nie mogę już patrzec na ziemniaki - choć jestem trochę głodna :)
        Od jutra faza ścisła. Mam liste produktów dozwolonych, szkoda tylko ze nie ma gotowych przepisów i samemu trzeba tworzyć.
        Pierwsze 14 dni ma być bez oleju. Powiedz mi prosze jak przygotowywałaś drób lub ryby - obsypywałaś ziołami i piekłaś, czy gotowałaś? A warzywa, ja surowych to niezbyt będe mogła jeść , wiec pewnie bedą gotowane.Trochę nie ma polotu w tym zakresie i pewnie moja dieta bedzie monotonna..:). Mam równeż pytanie, czy jeżeli mogę jeść fasolę, to może to być fasola z puszki? No i zastanawia mnie również, czy jabłko powinnam jeść na surowo, czy np mogę je upiec? Trochę ciężko mi sie z tym wszystkim zorganizować, bo do tej pory zawsze moje diety były rozpisane na przepisy...Mam nadzieję, ze i ja za kilka miesiecy bede dowodem na działanie MB:)
        • rotkaeppchen1 Re: MB - gotowi start!!:) 27.05.13, 06:39
          Witaj :-)
          Faktycznie, pierwsze dwa tygodnie sa ciezkie, bo trudno przygotowac cos smacznego. Jednak olej i mozliwosci przygotowywania posilku jaki daje, trudno przecenic.
          Zarowno drob, wieprzowine, jaki i ryby a takze grzyby (u mnie shitake) pieklam w folii, z ziolami i mala iloscia soli morskiej. Smakowaly jak smakowaly ale bylam glodna :-) Dlaczego nie mozesz jesc surowych warzyw? Masz problemy zdrowotne? Jezeli nie, radzilabym ci jednak jesc je na surowo - wtedy sa najzdrowsze - pomijajac oczywiscie te, ktorych na surowo sie nie da zjesc, np fasolka szparagowa.
          Fasola z puszki moze byc, wazne jest, zeby ja dokladnie wyplukac woda, poniewaz w zalewie znajduja sie rozne niewskazane skladniki. Wazne jest tez, zeby pamietac, ze takiej fasoli w puszce nalezy wziac dwa razy wiecej, niz suchej - wiec jezeli masz w planie 80g fasoli (suchej), musisz zjesc 160g fasoli z puszki - dotyczy to takze ciecierzycy, soczewicy, itd.
          Jablko tylko na surowo. Poza tym tak latwiej, szczegolnie poza domem.
          Jezeli bedziesz trzymac sie planu, to nie za kilka miesiecy ale i za kilka tygodni osiagniesz odpowiednia wage. A pozniej trzeba ja "tylko" utrzymac - to wbrew pozorom trudniejsze, niz samo schudniecie. Jednak mb to nie tylko dieta odchudzajaca, to plan, ktory naprawia metabolizm, dzieki czemu trudniej pozniej utyc, nawet jezeli sie troche grzeszy. Generalnie nalezy caly czas kontrolowac wage i jezeli sie okaze, ze ta zaczyna rosnac, trzeba od razu wrocic do II fazy i stosowac ja minimum dwa tygodnie (wtedy juz z olejem). Faze bez oleju wolno stosowac raz na poltora roku - jednak jezeli konsekwentnie przestrzega sie zalecen mb, od czasu do czasu pozwalajac sobie na drobne "grzeszki", nie ma w ogole potrzeby "katowac sie" druga faza bez oleju. Pozdrowienia i powodzenia :-)
          • pouszka Re: MB - gotowi start!!:) 27.05.13, 14:45
            Witaj,
            jestem pod ogromnym wrażeniem Twojej wiedzy w tym zakresie!!!!! Dziękuję za wyjaśnienia i rady. Jak dla mnie jesteś Ekspertem !!!! Co do surowych warzyw, to trochę się obawiam, ze brzuch mnie będzie bolał- bo mam jelito drażliwe. Wcześniej nie mogłam jesć surowizny, bo wyglądałam jakbym połknęła balon..;-)) Ale moze teraz spróbuję. A powiedz mi jeszcze proszę, z takich przyziemnych rzeczy;-)) - to czy dokuczały Ci zaparcia? Jak sobie z nimi radziłaś? Zastanawiam się czy mogłabym pić na czczo np. wodę z ocetem jabłkowym? Dziś do obiadu zjadłam jabłko... - jakiż ono miało pyszny smak..;-)))!!!! Dodatkowo mogę zjeść jeszcze dwa owoce z listy- tylko nie wiem, czy mogę je jeść na końcu każdego posiłku?. Mogę też spożywać chleb , jednak może jak dam radę i nie będę głodna, to z niego zrezygnować - jak myślisz? Pozdrawiam serdecznie i jeszcze raz dziekuję:)!!!
            • rotkaeppchen1 Re: MB - gotowi start!!:) 27.05.13, 16:56
              Tak oto w trzydziestej trzeciej wiosnie zycia zostalam ekspertem ;-P

              Nie znam sie na jelicie wrazliwym ale to chyba faktycznie moze wykluczac jedzenie surowych warzyw, szczegolnie, jezeli zle je trawisz... Moze warto warzywa gotowac al dente, czyli tak na pol-surowo? Ja bym w tym celu nalala wody na dno garnka, doprowadzila do wrzenia i wrzucila warzywa. W takiej parowce szybko stana sie poltwarde - byle tylko sie nie przypalily. Tak przygotowane warzywa nie traca wszystkich witamin i na pewno smakuja lepiej, niz calkiem ugotowane - moze tez nie beda zle dzialac na Twoj zoladek? Pozniej, kiedy jest olej, latwo zrobic cos dobrego z warzyw - wystarczy je drobno pokroic, wrzucic na rozgrzany olej a potem dodac troszke wody i poddusic. Smakuja dobrze i nie beda surowe. Ja jem na surowo, co sie da ale mnie to nie szkodzi. Ty musisz robic tak, zeby bylo dobrze, bo chodzi o to, zeby warzywa byly normalnie i bez problemu strawione a ich skladniki odzywcze (o ile jeszcze jakies tam sa, wdzisiejszych czasach) przyswojone.

              Nie dokuczaly mi zaparcia i nadal nie dokuczaja. Czy przeczyscilas sie porzadnie przed rozpoczeciem pierwszej fazy? Np specjalna sola przeczyszczajaca? Jezeli tak, nie powinnas miec zaparc... teoretycznie. Wode z octem jablkowym pilam kiedys, dawniej, wtedy, kiedy w ogole nie moglam schudnac - dzialal bardzo przeczyszczajaco ale to tez nie o to chodzi - pokarm powinien iles tam "siedziec" w jelitach, zeby jego wazne skladniki ulegly przyswojeniu. A ty masz zaparcia? To dopiero poczatek, wiec moze przejda same? A jak nie, to przeczyscilabym sie jeszcze raz specjalna sola (trzeba kupic w aptece, nie jest droga). Pije sie jej roztwor a potem nalezy wypic na raz ok 1,5 litra wody, mozna i wiecej. Chodzi o to, zeby woda dostala sie od razu w duzej ilosci do jelit i wspomogla dodatkowo dzialanie roztworu soli. Jezeli wypije sie za malo lub za wolno, woda wchlonie sie w wiekszosci z zoladka i jelita cienkiego, i nie spelni swojego zadania.

              Owoce trzeba jesc albo w czasie posilku albo po. Nigdy przed. Jezeli w Twoim planie stoi, ze mozesz zjesc porcje owocow do kazdego posilku, to mozesz. Posilek (bialko i warzywa) musisz zjesc w calosci, ani mniej ani wiecej, natomiast to, czy zjesz dodatkowe owoce, czy chleb, sama mozesz zdecydowac. Obowiazkowe jest tylko jedno jablko do obiadu lub kolacji. Ja na poczatku jadlam wszystkie dodatki, czyli caly dozwolony chleb i owoce, ob po prostu nie bylam przyzwyczajona do mniejszych porcji. Bardzo szybko, chyba po tygodniu przestalam jesc chleb na wieczor, potem w ciagu dnia, a z czasem tez i rano. Owoce jem do dzisiaj do kazdego posilku, bo lubie, staram sie tylko wieczorem jesc cos jak najmniej slodkiego, czyli np rano mango (dosyc slodkie) a wieczorem truskawki. Generalnie wszystkie dozowlone owoce maja stosunkowo malo cukru w porownaniu z niedozwolonymi (np bananami), wiec w sumie wszystko jedno, jakie kiedy jesz, byle znajdowaly sie na liscie.
              Po pewnym czasie moze sie okazac, ze bedziesz sie najadac obowiazkowa porcja - pamietaj, zeby zjesc do konca, nawet jezeli bedziesz najedzona. Z chleba i owocow mozesz wtedy oczywiscie zrezygnowac, one nie sa obowiazkowe.
              Pozdrowienia :-)
              • pouszka Re: MB - gotowi start!!:) 27.05.13, 19:15
                :)
                z gotowaniem al dente - to dobry pomysł. Zastanawiałam sie czy nie kupić urządzenia do gotowania na parze, ale najpierw spróbuję z takim gotowaniem. Nie wszystko oczywiście będę mogła tak gotować, bo mam w planie żywienia sporo różnych sałat :)

                Co do przeczyszczenia to się przeczyściłam innym preparatem. Piłam go przez pierwszy dzień, drugiego już nie. Wydawało mi się, ze oczyściłam sie dobrze. Poczekam i zobaczę jak będzie dalej, w razie czego przeczyszczę się jeszcze raz tą solą, w taki sposób jak to proponujesz.

                Jeżeli chodzi o owoce, to nie zostało sprecyzowane do jakiego posiłku mogę je jeść, więc chyba do każdego - w myśl zasady, co nie jest zabronione jest dozwolone...:).

                Dziś jest pierwszy dzień mojego programu, trochę ciężko wytrzymać te 5 godzin- ale dopajam się wodą i daję radę. Nie jem dodatków, moze dlatego że "zapchałam" sie dniem ziemniaczanym...;-))) (uwielbiam ziemniaki, ale wczoraj już nie mogłam na nie patrzeć..;-)).

                Ależ zazdroszczę Ci tych truskawek..!!!:) Ja mam mało owoców..:(, no i nie mam jogurtu, ani kefiru... - , które uwielbiam - no ale trudno..:)

                Dzięki za rady i pozdrawiam:)

                • magggina Re: MB - gotowi start!!:) 27.05.13, 21:48
                  Mam pytanie
                  Czy jedząc rano owsiankę i 250ml mleka moge pozwolić sobie na porcje sera wieczorem czy bede to ta sama grupa białkowa? jestem w II fazie dzien 4, czy moge dluzej nie stosowac oleji niz 2 tygodnie do uzyskania lepszego efektu ?bardzo prosze o porade bede bardzo wdzieczna:)
                  • rotkaeppchen1 Re: MB - gotowi start!!:) 27.05.13, 22:36
                    Nie! Faza bez oleju trwa nie dłużej niż dwa tygodnie:-) Dobre tłuszcze zapewniają opuszczania się witamin ADEK oraz przyspieszają metabolizm.
                    Mleko i ser to różne grupy (wg mb). Jakie masz mleko? kozie, owcze czy sojowe!
                    • magggina Re: MB - gotowi start!!:) 28.05.13, 13:04
                      Rozumiem:) Mleko krowie. Mam dość ograniczone ''menu'' ze względu ze nie jem mięsa wiec jeśli mogę rano jeść owsiankę z mlekiem a na kolejny posiłek ser( również pochodzenia krowiego) to się BARDZO CIESZę:):):)Bardzo Ci dziękuje za pomoc!!!!
                      Mam jeszcze problem rybami, ponieważ nie wiem jak rozwiązać problem ich wagi.
                      Jeśli kupuje w sklepie np wędzonego pstrąga którego masa netto wynosi 130g(czyli tyle ile mogę) to jaka była jego pierwotna waga jest na to jakis sposób czy wszystkie ryby muszę kupować w stanie surowym żeby wiedzieć ile waza?Bardzo proszę o pomoc:)
                      • rotkaeppchen1 Re: MB - gotowi start!!:) 28.05.13, 16:25
                        Mleko krowie? Jak to? Moja dietetyczka mowila, ze mleka krowiego w ogole nie powinno sie pic, bo wiekszosc go nie toleruje...tekze jego produktow... dziwne. Z tego, co wiem, mleko krowie mozna wyprobowac w 3 fazie i pic w ograniczonej ilosci, o ile nie ma sie po nich problemow uczuleniowych. Ja mam w planie mleko kozie a takze ser kozi i owczy ale dopiero w 3 fazie. Obecnie pije juz mleko krowie, bo lubie ale to bez laktozy... za to ser jem tylko kozi albo owczy (feta). Jestes pewna, ze chodzi o mleko krowie? Moze zapytaj swojego opiekuna? Nie spotkalam nikogo, kto by mial na liscie mleko krowie i jego przetwory... Dla pewnosci nie przesadzalabym na twoim miejscu z mlekiem krowim i jego produktami, nawet jezeli znajduja sie na twojej liscie...

                        Co do ryb - chodzi o stan surowy ale liczysz tylko to, co zjadlas, czyli samo "mieso" - osci, ogona, glowy, skory - nie, bo ich nie jesz :-) Rybe zamrozona (filety z ryby) rozmrozilabym i dopiero po rozmrozeniu zwazyla.
                        Mysle, ze pstrag wedzony wazy mniej wiecej tyle samo, co surowy - ja nie stosuje tutaj roznic. Inaczej jest ze smazonym lub zamrozonym - w obu przypadkach waga sie waha, poniewaz smazony moze byc lzejszy (odparowana woda) a zamrozony ciezszy (dodatkowy lod).
                        • pouszka Re: MB - gotowi start!!:) 28.05.13, 19:59
                          Ja w drugiej fazie mam twarożek ziarnisty i ser limburger (nie znam takiego..;-)) , a w pozycji "ser bez mleka krowiego" mam fetę (z mleka owczego). :) No i tu jest kłopot, bo w sklepie nie mogę dostać fety z sera owczego, są takie z niewielką domieszką sera koziego, ale tego tu chyba nie mogę, jak myślisz?
                          Mam jeszcze pytanie dotyczące okresu, kiedy będę już mogła stosować olej. Czy będę mogła sobie robić sałatki gdzie białko będzie wymieszane z warzywem i owocem? Czy wtedy zostaną złamane zasady MB, ze posiłek zaczyna się od białka, a kończy owocem:) A jak jestem przy owocach, to muszę powiedzieć ,ze zaskoczyło mnie iż awokado mam zaliczone do warzyw- zawsze myślałam, ze to owoc..;-)))
                          Dziękuje za wyjaśnienia związane z ogórkiem:) Twoja wiedza jest imponująca i nieoceniona- jesteś BARDZO POMOCNA!!!!:) Dziękuję, ze dzielisz się Swoim doświadczeniem
                          Pozdrawiam
                          • rotkaeppchen1 Re: MB - gotowi start!!:) 29.05.13, 07:02
                            Bardzo dziekuje za bardzo mile slowa :-)

                            Jezeli w planie jest ser owczy, to trzeba trzymac sie owczego. Moze mozna taka fete gdzies zamowic w internecie? Albo poszukac jakiegos specjalnego sklepu?

                            Nie ma absolutnie problemu z mieszaniem bialek, warzyw i owocu. Musisz po prostu zostawic sobie kawalek "bialka" na boku, reszte przygotowac a przed posilkiem zjesc ten kawalek. Ja tak robie np. kiedy robie salatke a serek kozi traktuje bardziej jak rodzaj sosu, bo jest dosc latwy do rozmieszania z olejem, kawalek serka zostawiam i jem go przed zjedzeniem calej salatki :-)

                            Hmm... ja bym powiedziala, ze to nie moja wiedza jest imponujaca ale troche opieka twojego lekarza/dietetyka szwankuje. Ja wiekszosc informacji otrzymalam wlasnie od mojej dietetyczki. Mimo ze w cenie mialam 10 spotkan, bylam u niej raptem dwa razy ale za to co tydzien kontaktowalam sie mailowo, przez okolo pol roku. Dzieki temu moglam na biezaco zdawac raport z walki na froncie i zadawac pytania.

                            Pozdrawiam serdecznie :-)
                            • pouszka Re: MB - gotowi start!!:) 29.05.13, 07:55
                              Proszę bardzo:)
                              No wiesz, nic nie zastąpi rozmowy z praktykiem :)!
                              A ten "patent" na kozi ser jako sos jest bardzo fajny:) W III fazie to wyprobuje:)
                              Pozdrawiam:)
                              • rotkaeppchen1 Re: MB - gotowi start!!:) 29.05.13, 16:32
                                Ten sos sam sie zrobil. Serek kozi jest bardzo papkowaty, mozna trudno go pokroic, tak jak fete, ktora jest twarda. Za pierwszym razem planowalam po prostu zrobic salatke z pokrojonym serkiem, jak z feta ale okazalo sie, ze sie nie da, i serek po prostu wymieszalam z reszta. Smakowalo bardzo dobrze, szczegolnie w towarzystwie rukoli i pomidorow :-)

                                A co do rozmowy z praktykiem: moja dietetyczka sama stosuje mb - praktycznie tylko tym sie zajmuje, poza odzywianiem wg kuchni i medycyny chinskiej. Ona nawet dala mi wybor, kiedy do niej przyszlam po pomoc, czy chce wyprobowac mb, czy odzywianie wg medycyny chinskiej ale z gory uprzedzila, ze w chinskiej trzeba miec DUZO czasu na przygotowywanie posilkow. Wiec wybralam mb, poza tym tez dlatego, ze mi ja polecono. A w "Chinczyka" mozna sie pobawic na emeryturze :D
                          • magggina Re: MB - gotowi start!!:) 29.05.13, 20:58
                            Dawno nie byłam na takim sympatycznym forum wszyscy sobie pomagają przed wszystkim pewna ''Pani"która serdecznie pozdrawiam)::)
                            Moja dietetyczka ze Szczecina ,oczywiście po badaniach krwi MB, dostałam kartkę i produkty które mi wolno:) Między innymi mleko krowie2%, twarożek, twarożek ziarnisty oraz ser romadur.dlatego się pytałam czy ser i twarożek będą ta sama grupa białka
                            Nikt inny kto stosował MB nie miał produktów pochodzenia krowiego??zaczynam się martwic;/

                            Kolejnym watek który mnie interesuje i bardzo bym była wdzięczna gdyby ktoś się ze mną podzielił jak wygląda u was dzień ''rozpusty'' a właściwie to jeden posiłek tak??Mogę prosić o jakieś szczegóły od was, na prawdę mozna zjeść wszystko wtedy????nawet 3 tabliczki czekolady???:):):)
                            • rotkaeppchen1 Re: MB - gotowi start!!:) 30.05.13, 13:49
                              "Pani" tez serdecznie pozdrawia, no chyba, ze nie chodzilo o nia, to wtedy tylko pozdrawia ;-)

                              Skoro produkty krowie sa w planie, to znaczy, ze masz je stosowac. Moze twoj organizm je toleruje? To nie jest tak, ze one sa najwiekszym zlem tego swiata, tylko po prostu wiekszosc ich nie toleruje. Ale wiekszosc, to nie wszyscy, jezeli metoda u ciebie dziala a ty czujesz sie dobrze, to znaczy, ze jest ok :-) Tym bardziej, ze lubisz te produkty. Wg mb mleko i twarozek to inny grupa bialka ale na moj chlopski rozum to ta sama. Dlatego ja osobiscie jedzac mleko na sniadanie, na obiad i kolacje jadlabym co innego. Ale jezeli zalozyc, tak jak zaklada mb, ze to rozne grupy, mozesz jesc i mleko, i twarozek jednego dnia. Byle nie codziennie, ale od czasu do czasu... Jest tyle innych grup bialek, warto a nawet trzeba z nich korzystac, zeby organizmowi niczego nie brakowalo. Inny rodzaj bialka jest w miesie, inny w serze, inny w grzybach a jeszcze inny w fasoli, czy rybie. Ja sie nie znam ale jakies roznice na pewno sa.

                              Moze podpytaj swoja dietetyczke, o co chodzi z tym krowim mlekiem i dlaczego ty akurat mozesz je stosowac w drugiej fazie mb? Widzisz, ja sie nie znam az tak dobrze przeciez, mozeliwe, ze jest cos, o czym nie wiem ;-)

                              Z tym "dniem rozpusty" to jest tak, ze najlepiej, zeby go w ogole nie bylo, bo dla organizmu tanowi on pewne obciazenie. To obciazenie jest na tyle male, ze moze sobie z nim poradzic i nie ma on wplywu na calosc programu. Jezeli twoja psychika potrzebuje tych 3 tabliczek czekoldy na raz, to je zjedz. Caly witz polega na tym, ze po konsekwentnym stosowaniu 2 fazy, nie dasz rady zjesc na raz 3 tabliczek :D Ja stosowalam 2 faze 3,5 miesiaca bez ani jednego wykroczenia (jestem chora, wiec chudlam wolniej) i akurat skonczylam ja przed swietami Bozego Narodzenia. Jak sprobowalam normalnej czekolady, to mi cala buzie wykrecilo a jezyk az zapiekl od tej slodkosci. Jadlam wiec gorzka czekolade a po zjedzeniu 1/3 mialam juz dosc :D Im mniej dni rozpusty, tym mniej jest sie w stanie zjesc. Moja dietetyczka mowila, ze u wiekszosci w ogole przechodzi ochota na slodycze. No u mnie jakos nie :D Ja moge zrezygnowac na cale zycie z frytek czy makaronu ale czekolada i lody to moje powolanie :D

                              Forum jest sympatyczne, bo my wszyscy (a raczej wszystkie) tu jestesmy bardzo sympatyczne - i tak ma byc. Na razie nie musialam zadnych postow usuwac ale gdyby sie jakis "cham" trafil, od razu zostanie znokautowany przez cenzure ;-) Poza tym tutaj pewnie zagladaja tylko ci, ktorzy interesuja sie mb a takich jest stosunkowo niewiele. Ktos mi nawet zarzucil, ze zalozylam to forum i czerpie korzysci materialne z "reklamy". To oczywiscie bzdura, przeciez, gdyby chodzilo o reklame, nie podalabym glownych zalozen mb i nie napisalabym, ze (moim zdaniem) stosowanie tych zalozen, bez konkretnego planu tez moze dac efekty - szczegolnie w przypadku osob, ktore problemy z nadwaga maja ze wzgledu na zle odzywianie a nie z powodu choroby, jak ja.

                              Serdeczne pozdrowienia dla wszystkich :-)
                              • magggina Re: MB - gotowi start!!:) 30.05.13, 17:08
                                Po raz kolejny bardzo Ci dziękuje!!!!Taka pomoc z boku bardziej pomaga!!! Mam tak samo jak ty mogę zrezygnować z frytek itp przekąsek słonych ale te słodycze....mam słabość :(najgorsze jest to ze nawet jedna tabliczka mnie czasem nie zaspokaja:( mam nadzieje ze to sie zmieni to po tej diecie, wątpię ale mam nadzieje:)
                                3,5 miesiąca ładny wynik, podziwiam i dzięki Tobie mam nadzieje ze mi również się uda, bo moja figura powoduje WIELKIE kompleksy, chociaż nie ma jakiejś olbrzymiej nadwagi:)
                                A jak wygląda teraz twoje życie tz wciąż jesz tylko wyznaczone produkty, czy juz troszke luźniej, jak oceniasz swoj organizm lepiej ''działa'' metabolizm?

                                A jak jak zwykle wyskoczę z ciekawym pytaniem odnośnie 'namoczonych nasion orkiszu''ktore znajdują sie w moim planie a zeby był śmieszniej w kolumnie kiełki których jednorazowo mogę 135g czy to możliwe ze mam zjeść tyle orkiszu jak to ugotuje i zjem to sie chyba ociele:P Miałaś może cos takiego w swoim planie?
                                Pozdrawiam serdecznie:)
                                • rotkaeppchen1 Re: MB - gotowi start!!:) 30.05.13, 18:08
                                  Namoczone nasiona orkiszu? Ki diabel?? ;-P Nie mam zielonego pojecia. Generalnie wszystkie nasiona podawane sa w formie suchej - tzn jezeli jest napisane: fasola 80g, tzn, ze chodzi o fasole sucha a nie po ugotowaniu. Wydaje mi sie, ze jezeli 135g odnosi sie juz do "namoczonych nasion", to chyba dotyczy to namoczonych a nie suchych. Z drugiej strony, nigdy nic nie wiadomo. W tej kwestii musisz sie jednak poradzic twojej dietetyczki, bo ja po prostu nie wiem.

                                  Moj metabolizm "dziala" bardzo dobrze. Mimo roznych dni odstepstw utrzymuje moja wage caly czas na tym samym poziomie, juz od ponad poltora roku. Mimo ze mnie czesto tez nie zaspokaja tylko jedna tabliczka :D

                                  Ja na szczescie nie mam kompleksow. Kiedys mialam ale dzieki terapii DDA pozbylam sie ich. Do tego stopnia, ze nawet wazac 94kg mialam wrazenie, ze wygladam ok. Tzn w lustrze "nie widzialam" mojej nadwagi, jedynie na zdjeciach (wtedy nieco lapalam sie za glowe). Mialam chyba odwrotnie, niz anorektycy, ktorzy sa chudzi a w lustrze widza osobe gruba. Chyba tylko dzieki temu nie zwariowalam z powodu nadwagi i tego, ze mimo diety i ruchu nie moglam schudnac. Na szczescie to juz za mna i mam nadzieje, ze nigdy nie wroci! A jezeli z jakiegos powodu wroci, mam nadzieje, ze moje spojrzenie na siebie sama nie ulegnie zmianie ;-)

                                  Najwazniejsze, zebys chciala schudnac dla zdrowia - bo to jest wartosc trwala. Nie wazne, sie wyglada, jezeli sie ma kompleksy, mozna byc idealem a mimo to tego nie widziec. Ale zdrowie sie liczy, a zdrowie to dobre samopoczucie. W miare szczupla sylwetka jest czesto odzwierciedleniem dobrego zdrowia organizmu. Ja staram sie walczyc o moja odpowiednia wage dla zdrowia i dobrego samopoczucia. A dobry wyglad i zadowolenie traktuje jako bardzo mily efekt uboczny :-)
                                  • pouszka Re: MB - gotowi start!!:) 03.06.13, 16:12
                                    No i tydzień minął:) Jestem pozytywnie zaskoczona, bo nie był to czas jakiś wielkich wyrzeczeń, czy starsznego głodu... "Głód' i owszem pojawiał się czasami jak zblizałam się do piątej godziny przerwy..;-)) ale wytrzymywałam. Nie chce mi sie jesć słodyczy (szok..;-))), choć dziś "chodzą" za mną kopytka.. i np fasalka z masełkiem ;-)) (może mam kryzys..;_)) Największy jednak problem to chyba ilość wody, którą muszę wypić...-;))). Troszkę też zaczyna mi "dokuczać" monotonia - wprawdzie niby mam sporo mozliwości jeżeli chodzi o np. warzywa, ale większosci z tych dozwolonych niezbyt lubie- wiec kończy się na ogórku..;-))) Moze też nie mam polotu co robić np. z roszponki..:)
                                    • rotkaeppchen1 Re: MB - gotowi start!!:) 03.06.13, 17:30
                                      Gratuluje pierwszego tygodnia :-) Jeszcze jeden, potem wejdzie olej i bedzie o niebo latwiej i smaczniej :-)

                                      Z roszponka mozna zrobic salatke. Wszystko zalezy od tego, co mozesz jesc. Ja na przyklad bardzo lubie roszponke w towarzystwie duszonych na oleju cebuli, pieczarek i piersi z indyka. Wszystko to mieszam - smakuje wybornie. Takze roszponka z pomidorem i ciecierzyca smakuje dobrze :-) Poczekaj tydzien, jak bedziesz mogla (a nawet musiala!) jesc olej, od razu przyjda pomysly na pyszne salatki :-)
                                      • pouszka Re: MB - gotowi start!!:) 03.06.13, 18:54
                                        Dzięki za gratulacje :) Też jestem z siebie dumna..., choć to dopiero poczatek drogi:) Dziękuje za podpowiedź co do roszponki - pierwszą propozycję wykorzystam na 100%. Druga też jest ciekawa, ale ja pomidora mam dozwolonego dopiero w trzeciej fazie i to tylko pół:( - niestety (a tak bym sobie zjadła suszone pomidory..;))) A masz moze jeszcze jakąś propozycje na szczaw, szpinak, albo por:)
                                        • rotkaeppchen1 Re: MB - gotowi start!!:) 03.06.13, 19:44
                                          Ze szczawiu to bym zupe zrobila. Koniecznie z jajkiem! :-)
                                          • pouszka Re: MB - gotowi start!!:) 03.06.13, 19:59
                                            No tak , to to wiem..:)
                • pouszka Re: MB - gotowi start!!:) 28.05.13, 12:25
                  A powiedz mi jeszcze proszę jak to jest z ogórkami? Jezeli w palnie mam napisne ogórki to czy mogą być kiszone albo konserwowe?
                  Pozdrawiam
                  • rotkaeppchen1 Re: MB - gotowi start!!:) 28.05.13, 16:27
                    W drugiej fazie musza byc surowe o ile nie jest napisane inaczej. Kwaszone wprowadzilabym w trzeciej ale tez nie za duzo, bo zawieraja duzo soli, i jezeli juz, to bez dodatkowych sztucznych przypraw (naturalne jak najbardziej).
                    Co do konserwowych - nie wiem, ja ich nie jem, bo nie lubie, wiec nigdy sie nad nimi nie zastanawialam ani nie radzilam nikogo w ich sprawie ale one zawieraja chyba dodatkowy cukier, chyba ocet, itd - wiec z zalozenia odpadaja. No chyba, ze od wielkiego dzwonu ale to juz w 3 i 4 fazie.
                  • magggina Re: MB - gotowi start!!:) 29.05.13, 21:00
                    Jeśli chodzi ogórki to ja np mam w planie wypisane ogórki i ogórki konserwowe, kapustę zwykła i kiszona...
                    • annwy Re: MB - gotowi start!!:) 11.06.13, 11:18
                      Witajcie

                      Jestem Ania i od tygodnia jestem na mb. Na dzień dzisiejszy mam 4kg mnie a przede mną (wierzcie mi) bardzo długa droga.
                      Jestem świezynka w tym temacie i przeczytałam wszystko co napisałyście tutaj. I stąd moje pytanie: czy mozna zamienić posiłki? Chodzi mi o zamiane kolacji z obiadem.
                      Ta ściasła faza trwa 2 tg ale czy przedłuża sie ją?
                      pozdrawiam
                      • pouszka Re: MB - gotowi start!!:) 11.06.13, 15:53
                        Witaj,
                        ja też dopiero co zaczęłam... (16 dzień mb), wiec nie mam jakiegoś dużego doświadczenia w tym zakresie:) W moim planie żywieniowym jest napisane, że propozycje posiłków obiadowych i kolacjowych mogą być zamieniane - wiec można to zrobić.
                        Ja przedłużyłam fazę ścisłą, tyle tylko że po 14 dniach dodałam olej. Wydaje mi się, ze gdziś czytałam iż można ją przedłużyć do osiągniecia spadku wagowego 20 kg a potem trzeba przejść do fazy trzeciej - ale pewna nie jestem.
                        • magggina Re: MB - gotowi start!!:) 11.06.13, 19:31
                          Witajcie,
                          po 18 dniach poległam :(zjadłam 2 kawałki casta:( czy powinnam teraz zrobic zjesc np mniej kolejnego dnia,czy ktos sie orientuje czy bardzo zaburzyłam cały cykl:(
                          • rotkaeppchen1 Re: MB - gotowi start!!:) 11.06.13, 20:22
                            Ty grzesznico! :D

                            Po 18 dniach nie ma wielkiej tragedii. W pierwszych 14 NIE WOLNO zrobic odstepstwa. Generalnie w trakcie calej drugiej fazy nie powinno sie "grzeszyc" ale skoro sie stalo (samo sie stalo ;-) ), nie ma co robic z tego tragedii. Nie, nie jedz mniej nastepnego dnia - trzymaj sie planu. :-)
                            • pouszka Re: MB - gotowi start!!:) 12.06.13, 13:49
                              Witam, trochę mi się pytań uzbierało..., prosiłabym o pomoc :) :
                              Jeżeli w planie żywiniowym mam w oddzielnej pozycji fetę owczą i serek granulowany, to mogę zjeść serek na śniadanie a fatę na kolację (w propozycjach jadłospisu mam mozliwość jedzenia sera rano i na kolację - tyle tylko, że w propozycje dotyczą różnych dni)? Czy jednak bedzie to to samo źródło białka?

                              Jestem już na etapie dodawania oleju, jezeli mam napisane olej do trzech łyżek dziennie, to czy starczy, że dodam tylko jedną łyżkę (i szybciej schudnę..;-)) , czy jednak powinnam dodawać trzy łyżki? A moze pić olej lniany na czczo ?:)

                              Mogę pić kawę i herbatę, jednak tylko do posiłków, czy to byłoby ogromne odstępstwo gdybym kawkę wypiła sobie miedzy posiłkami? Juz tak kilka razy zrobiłam..., ale nie wiem czy dalej mogę tak "grzeszyć", czy mogą być tego jakieś konsekwencje..;-)))

                              Pozdrawiam serdecznie
                              • rotkaeppchen1 Re: MB - gotowi start!!:) 12.06.13, 16:54
                                1. Ser to ser, nie wazne czy owczy, czy inny, dlatego nalezy jesc tylko raz dziennie.
                                2. Z tymi lyzkami to dziwne, bo ja slyszalam wszedzie: przynajmniej trzy lyzki dobrego oleju. Ja daje czesto nawet wiecej (podzielone na trzy posilki). Na Twoim miejscu dawalabym do kazdego posilku po jednej lyzce. I to nie jest tak, ze im mniej oleju, tym szybciej schudniesz - plan jest i tak bardzo niskokaloryczny, ze te pare kropli oleju nie zrobi roznicy. Natomiast: dobry olej ma bardzo istotny wplyw na przyspieszenie przemiany materii (na poziomie komorkowym, nie chodzi o trawienie). Dlatego lepiej troche za duzo, niz troche za malo. Dla pewnosci poradz sie moze w tej kwestii Twojego opiekuna ale ja dalabym sobie reke odciac, ze wszedzie mowia: przynajmniej 3 lyzki, rozlozone na caly dzien...
                                3. Kawe i herbate lepiej do posilkow, przynajmniej w drugiej fazie. Oczywiscie kawa bez mleka/cukru/ slodzika. Picie kawy lub herbaty miedzy posilkami moze wzmoc apetyt. To jest chyba jdyny powod... Jezeli miedzy posilkami, to kawa bez mleka!!! i innych dodatkow.

                                Pozdrowienia :-)
                                • pouszka Re: MB - gotowi start!!:) 12.06.13, 18:53
                                  Dziękuję za wyjaśnienia :) Zrobię tak jak radzisz dodam olej do każdego posiłku, a rano do śniadnia może sobie zwyczajnie łyknę olej lniany "prosto do buzi" :) (jak dam radę..;-))
                                  A jak to jest z tymi ćwiczenimi? Czy mogę zaczynać już w II fazie (u mnie faza ta bedzie trwała długo..:) ) , czy czekać do III?

                                  Pozdrawiam
                                  • rotkaeppchen1 Re: MB - gotowi start!!:) 12.06.13, 19:37
                                    No ja tak czasem robię: łyk oleju a potem marchewka na zagryzkę :-P

                                    Co do sportu w 2 fazie, generalnie jest niewskazany duży wysiłek fizyczny, żeby nie dopuścić do gwałtownego spadku cukru, napadu wilczego głodu i w efekcie zjedzenia czegoś miedzy posiłkami. Ja kiedyś tak miałam, poszłam na zumbe a potem prawie "umarlam". Jakoś doszlam do siebie i na szczęście prawie od razu wypadala mi pora kolacji...
                                    W trzeciej fazie możesz spacerować, trochę sie pigimnastykowac ale nic wyczerpującego. Ruch należy za to stopniowo a potem regularnie uprawiać od 3 fazy.
                      • rotkaeppchen1 Re: MB - gotowi start!!:) 11.06.13, 18:10
                        Witaj Aniu :-)

                        Posilki - obiad i kolacje mozna zamieniac, jednak nalerzy trzymac sie podanych ilosci. Czyli jezeli na obiad masz 125g ryby a na kolacje 135g miesa, mozesz to zamienic na: na obiad 125g miesa a na kolacje 135g ryby.

                        Faza scisla trwa MINIMUM dwa tygodnie, bo w tym czasie metabolizm przestawia sie na nowe dzialanie. Przez te dwa tygodnie nie dodaje sie do posilkow oleju/ oliwy. Po dwoch tygodniach albo kontynuuje sie faze scisla (wtedy dodaje sie olej) i stosuje sie ja tak dlugo az osiagnie sie zaplanowana wage albo przechodzi sie do trzeciej fazy.

                        Pozdrowienia i powodzenia! :-)
    • pouszka Re: MB - gotowi start!!:) 22.06.13, 22:03
      Za 4 dni minie miesiac stosowania mb. Do tej pory schudłam 8 kg i teraz waga mi stanęła - szkoda:( Mam nadzieję, ze to przejściowe..:) Faktycznie, po wprowadzeniu do planu żywieniowego oleju jedzenie zyskuje na smaku. Uwielbiam wszelkie sałatki z roszponką, za którą wcześniej nie przepadałam..;-)) Zgodnie z radą dodaje do niej kurczaka, lub fetę ogóreczek, oliwki (czasami pieczarki) troszkę cytrynki..- normalnie poezja..;-)) (pomidora niestety nie mogę). Nie jem tofu, bo nie wiem jak je przygotować no i kiełek.., bo jakoś nie przypadły mi do gustu (mam je jako posiłek białkowy). Celebruję jedzenie owoców (jabłuszko, kiwi). MOze piję troszkę zbyt mało, no i nie zawsze dodaję ten olej (szczególnie rano do śniadania, jakoś mi nie pasuje..;-)). Więcej grzechów nie pamiętam..;-)) Teraz zamierzam wyjechać na urlop i trochę sie obawiam jak sobie poradzę. Nie bede miała dostępu do kuchni, chyba tak zorganizuje posiłki bym nie "jadła na ciepło". Tylko, czy takie jedzenie, choć zgodne z planem żywieniowym, będzie zdrowe? A moze bede mogła sobie zjeść jakąś rybkę z grila? Tylko jak zjeść jej tyle ile powinnam (przecież nie będę do smażalni chodziła z wagą..;-)) MOze macie jakieś rady jak stosować zasady mb podczas urlopu . Pozdrawiam
    • m.aisab Re: MB - gotowi start!!:) 24.06.13, 12:08
      Witam Was serdecznie,

      przeczytałam to forum kilkadziesiąt razy, aż w końcu się opamiętałam, żeby jednak dać znać, że też jestem z Wami :) stosuję mb dwa tygodnie - dziś rozpoczęłam wprowadzanie zdrowych tłuszczów. Po dwóch tygodniach jest 5,2kg mniej (w tym 5,0 kg tkanki tłuszczowej, 0,2kg tkanki mięśniowej). Czy to dobry wynik? Do zrzucenia jeszcze 10-12 kg. Trzymam kciuki za Was i jednocześnie czerpię z forum nieocenione pokłady energii i motywacji do dalszego stosowania tej metody. Dzięki, że jesteście :)
      • robert0t Re: MB - gotowi start!!:) 24.06.13, 15:25
        Drużyno metabolic balance, melduję się! Ja jestem w fazie 3, jestem zadowolony, cały czas mam kontakt ze specjalistą, co przydaje się szczególnie w sytuacjach takich jak urlop, czy inne wyjazdy. Gdyby ktoś zz Was potrzebował, to polecam dr Kusowską - www.kusowska.pl/metabolic-balance.php

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka