awe26
17.09.16, 16:35
Zasadniczo jak na mój wiek (48lat) raczej się ruszam. Od 20 lat regularnie chodzę na fitness (2 razy w tygodniu po 1 godz, praktycznie 100% frekwencja). Dodatkowo 2 razy w tygodniu maszerowałam tak ok. 10km. Ale i tak ważę 82kg, wzrost 175cm, czyli ok. 7kg nadwagi...
W tym roku postanowiłam nieco docisnąć ;-) Od końca kwietnia przemaszerowałam ok. 1.000km. 6 razy w tygodniu po 9km. Od 5.20 do 6.50 :-) I co? Nie schudłam ani 1kg, pewnie też ani centymetra. Mam jedynie szacunek kilku miłych Osób, które mijam codziennie o świcie :-) Hormony tarczycy mam ok, cukier 94. Od lat mam za wysoką prolaktynę w obciążeniu. Bromergony i inne cuda słabo na nią działają...
Dlaczego nie chudnę? Nie chodzi mi aby być chudzielcem, ale te 75kg chciałabym ważyć... Sama satysfakcja z przebytego dystansu jest fajna. Na fitnessie jestem najstarsza, mam Koleżanki 20 lat młodsze i częstokroć ćwiczę solidniej od nich... Ale co z tą wagą???