Dodaj do ulubionych

dieta - olanc

    • olanc raport 06.09.06, 10:06
      No to się melduję :). Nic nie piszę, bo aż wstyd, ale jako, że jestem chora
      (mam drugi antybiotyk, a coś mi wcale nie przechodzi!) to jakoś nie umiem się
      zmobilizować mimo wcześniejszych zapowiedzi. Jednak wczoraj przygotowałam leczo
      z kurczakiem, więc obiad mam wg planu, rano niestety kanapka, bo jak nie zjem
      chleba to mam mdłości po antybiotyku. No i wczoraj na Magdzie M. wafelki mojego
      dziecka, więc już w ogóle kompromitacja :(. Za to ćwiczeń zero. Ale na razie
      nie ma siły. Kaszel mnie wykańcza. A tu jeszcze mój mąż ma weekendowe
      szkolenie, więc też nie poleżę. Żeby wreszcie ten antybiotyk zaczął działać !
      Pozdrawiam Was ciepło :)
      • malgaska raport przyjęty ;) 06.09.06, 13:02
        No tak chorowanie nie służy dietowaniu...ale nie martw się...już wkrótce musi
        być przecież lepiej :))) trzymam kciuki...moze jakieś domowe sposoby:
        nacierania syropki z cebuli czosnek itp...
        Jeszcze bedziesz miała szanse mi uciec bo się chwilowo zastopowałam
        comiesięczną dolegliwoscia... ;) wkrótce spadamy razem z tego poziomu 73 :)))
        pa pa do miłego napisania...
    • olanc do pn 07.09.06, 14:49
      Dziewczyny będę dopiero w poniedziałek, jutro mam wyjazdowy dzień z pracy. Moja
      choroba trzyma się mnie jak rzep psiego ogona, teraz zaczęłam brać leki
      antyalergiczne i czuję się po nich jakbym dostała młotkiem w głowę. Staram się
      ograniczać z jedzeniem, ale wychodzi mi różnie. Zobaczymy w pn na wadze, na
      razie jakoś spodnie mniej na mnie wiszą, co mnie niepokoi. Trzymam za Was
      kciuki :) Do poniedziałku !
      • francin_i_okolice Re: do pn 08.09.06, 13:38
        nic się wagą nie martw na razie. owocki jedz, jogurty, pieczywo ziarniste. teraz
        ważne, żebyś zdrowe, odpowiednio zbilansowane pożywienie miała. siłę skieruj na
        powrót do zdrowia. to najważniejsze.
        trzymam kciuki, żeby Ci te cholerstwa przeszły.

        P.S. też bym se wzięła jakiś antybiotyk, żeby bez skrupułów jogurty młócić :P
    • olanc jestem :) 11.09.06, 12:28
      Dziewczyny drogie, jestem, ale , niestety dalej chora :(((((...Kaszel męczy
      mnie dalej, dodatkowo przez tą serię antybiotyków dopadłą mnie grzybica. I jest
      jeszcze coś. Ostatnio tylko ja zajmowałam się Małym, i Go nie zaraziłam.
      Oczywiście to wielkie szczęście, ale może ja faktycznie nie jestem chora tylko
      na coś uczulona ? Leki antyuczuleniowe brałam krótko, bo nie sprzyjają dobremu
      samopoczuciu i refleksowi, ale chyba do nich wrócę...Podsumowując ostatnio to
      mi się z tego wszystkiego nie chciało żadnej diety tylko czekolady. Pilnowałam
      się, ale i co nieco podjadłam. Waga na dziś 73 kg. Jednak poczytałam Was trochę
      i jakoś mi lepiej na duchu. Reżimu planu jeszcze nie wprowadzę, ale będę się
      dalej pilnować, bo warto. Dobrze napisała Francin, że jak się jest na fali to
      nawet ciasteczko nie kusi, żyje się tylko wizją chudszego "ja" :). Pozdrawiam
      Was serdecznie :)
      • malgaska Re: jestem :) 11.09.06, 13:01
        Olenko, nie za ciekawie to wygląda to Twoje chorowanie.. wyglada ze to jeszcze
        pociągnie... musisz to koniecznie sprawdzić...jakiś inny lekarz...tez mi nie
        służyły leki antyalergiczne i jak tylko mineła mi ta wysypka... to je szybko
        odstawiłam bo nie za bardzo mogłam funkcjonować.. ale może jakieś inne by
        pomogły...trudno koniecznie do lekarza...trzeba to wyleczyć do końca...dietką
        się na razie nie przejmuj...mamy czas ;) w koncu nie ? kilogramy nie
        uciekną ;) byle nie doszły...
        Jak wyzdrowiejesz to popracujemy nad Twoją motywacją.. a na razie dużo zdrówka
        i bądż z nami... bo to też wazne...przynajmniej dla mnie :)
        Pozdrowionka pa pa
      • francin_i_okolice Re: jestem :) 11.09.06, 13:44
        przykro mi, że wyzdrowieć nie możesz. nie wiem, co Ci poradzić, ja mam ostatnio
        zdrowie końskie.
        trza to przeczekać, mam nadzieję, że dowiesz się co Ci dolega. co to za leczenie
        bez porządnej diagnozy?

        dawaj nam znać co i jak. jak leki p.uczuleniowe pomagają, to faktycznie może to
        być uczulenie...
        pozdrawiam, mam nadzieję, że Ci się polepszy.
        i głowa (mimo wszystko) do góry!
      • olanc dziękuję :) 12.09.06, 10:49
        Bardzo Wam dziękuję za dobre słowo :). Absolutnie Was nie opuszczę. Z jednej
        strony bez Was już bym się pogrążąła w powrocie do złych nawyków żywieniowych,
        a z drugiej kibicuję Wam ze wszystkich sił. Zresztą będę się też starać coś
        zrzucić, przecież 6.10 mam tą imprezę z pracy, na którą planowałam wejść w
        zakres z 6 na czele...Moje szanse maleją, ale co szkodzi spróbować choć do tej
        naczelnej 6 się zbliżyć ? Pozdrawiam Was serdecznie :)
    • olanc czas na zmianę 18.09.06, 09:55
      To ja tak jak Francin. Jadłam nieopowiedzialnie i objadałam się wieczorami, co
      bynajmniej nie sprzyja chudnięciu. Zepsuła mi się waga, ale po cicuchach widzę,
      że przytyłam więc sądzę, że mam z 74 kg :(. Jestem zła na siebie, bo w lipcu
      miałam już 71 i w tak głupi sposób dołożyłam sobie kolejne 3. Od dziś więc
      koniec głupot, koniec obietnic bez pokrycia. Czas na prawdziwą zmianę.
      Pozdrawiam serdecznie :)
      • malgaska Re: czas na zmianę 18.09.06, 10:14
        to jest nas trzy... ;) wszystkie pogrzeszyłyśmy czas na poprawę... :)
        po wpadkach budzimy się i do dzieła...tez mam silną chęć zmiany...
        żeby chociaz po tym objadaniu samopoczucie było chociaz lepsze ...ale nie...
        więc po co to robiłyśmy... trza z tym skonczyć... ;) raz na zawsze!!!!!!
    • olanc :) 20.09.06, 08:05
      Cześć Dziewczyny, strasznie jestem zagoniona, wpadam tylko na forum coś
      poczytać. Nie sprzyja to także niestety planowi, bo nie mam czasu na
      przygotowanie odp. menu, ale moje odżywianie jest dużo lepsze niż ostatnio.
      Może mi odpadnie choć pół kilo. Malgasko trzymaj się dzielnie, nasza
      przodowniczko :). Obawiam się, ze mnie przegoniłaś, moja waga wciąż zepsuta, w
      zasadzie do wyrzucenia, a nie mam czasu rozejrzeć się za nową. Nic, muszę Cię
      gonić, tylko czemu to takie ciężkie. Pozdrawiam i lecę na szkolenie, dwudniowe,
      ale na szczęście na terenie mojej pracy. Papa
      • malgaska Re: :) 20.09.06, 11:50
        Witaj z tą przodowniczką to nie przesadzaj... tylko tyle że sie nie poddaje tak
        łatwo... ale normy nie wyrabiam... czyli marny ze mnie przodownik ;))
        Brak czasu jest czasami naszym sprzymierzeńcem....ja wtedy po prostu nie mam
        czasu myslec o jedzeniu...
        Przyjemego szkolenia.. pa pa
    • olanc Re: dieta - olanc 22.09.06, 10:46
      No i po szkoleniu. Niestety odżywianie na szkoleniach jest zdecydowanie
      niedietetyczne i dominuje oczywiście kawa, a że szkolono mnie od rana do
      wieczora, ostatnie dni nie zaliczam do specjalnie udanych. Teraz czas na
      powtórną mobilizację (który to już raz?). Mam dwa tygodnie do imprezy i czas
      najwyzszy coś z tym zrobić. Pozdrawiam Wam ciepło :)
      • bozzar Re: dieta - olanc 23.09.06, 22:07
        Hej Olanc...dzieki za powitanie! ja równiez witam Cię przesympatycznie i
        przeserdecznie ;-) i staje w szranki do wyścigu ku szczuplejszej sylwetce;-))
        i mała sugestia...mogłabys załozyć nowy wątek (zreszta malagaska też ) bo
        strasznie długo się do was "idzie" ;-) podczas mojej nieobecności nie
        próznowałyście i namnozyło sie waszych postów,że trudno sie z marszu dokopać;-))
        pozdrawiam ciepło jak pogoda za oknem!!!! do boju!!!!!!!!!
    • olanc dietowanie trwa 26.09.06, 10:59
      Wczoraj dałam plamę w postaci ciasta drożdżowego koleżanki w pracy, ale ona
      jest mistrzynią drożdżówek i nie dałam rady nie zjeść. Reszta dnia jednak ok,
      dziś na razie też. Nie mam niestety wagi, postaram się ją nabyć do
      poniedziałku. Samopoczucie mam średnie, ale to przez nawrót przeziębienia, i
      chyba zaraziłam Małego co mnie wpędza w dodatkową depresję. Jutro mam wizytę u
      laryngologa, może cos poradzi ? Co do diety zaczynam odzyskiwać motywację,
      odpukać w niemalowane :). Pozdrawiam
      • bozzar Re: dietowanie trwa 29.09.06, 08:22
        Hej Olanc...jak zdróweczko ? nie widać Cię od kilku dni...więc chyba nie
        najlepiej...;-((
        Mam pytanie-jak sie ma jedzenie kapusty kiszonej do pierwszej fazy planu? nie
        mogłam w książce nic znależc na ten temat...może dlatego,że w wiekszości krajów
        nie przechowuje się warzyw w ten sposób? Kolezanka w Hiszpanii nie moze znależć
        w sklepach kiszonej kapusty;-))
        jakbys cos wiedziała na ten tamat....będę "dżwięczna"
        Czekam na kilka słów i raport ze zdrówka;-))
        • gugaa Re: kiszona kapusta 29.09.06, 09:47
          nie mam książki, ale wydaje mi się, że problemem może być duża ilość soli w
          kiszonych warzywach
          • bozzar Re: kiszona kapusta 30.09.06, 20:31
            Dzieki gugaa...chyba masz rację...nie pomyslałam o soli ;-) w ksiązce nie
            mogłam nic znależc na ten tamat....ok...kapusta na inny czas...Pozdrawiam!
    • olanc powrót 03.10.06, 10:40
      Dziewczyny, faktycznie mnie nie było, ale chorowało moje Maleństwo. Mój stan
      jest bez zmian, teraz jestem na lekach przeciwalergicznych. Poczucie winy (Mały
      zaraził się ode mnie, widzę podobne symptomy), stres i siedzenie w domu
      spowodowały, że diety nie trzymałam, a wrecz przeciwnie, nawet nie ma sensu
      pisać jak jadłam, ogólnie tragicznie. Wróciłąm do pracy, ale Mały dalej
      choruje, tyle, że bez gorączki, ale kaszle, a konsultacja laryngologiczna (w
      oskrzelach nie ma zmian, więc to chyba coś laryngologicznego), i to prywatna,
      będzie dopiero w poniedziałek. Obecny system oczekiwania na specjalistę
      miesiącami spowodował, że nawet gabinety prywatne nie wyrabiają się. Zyję więc
      dalej w stresie, próbuję dobrze się odżywiać, ale dobrego przykładu Wam na
      razie nie jestem w stanie dać :(. Jednak będę Wam mocno kibicować ! Pozdrawiam
      Was ciepło
    • biaani Re: dieta - olanc 04.10.06, 10:25
      Olanc, bardzo dziękuję za skan. Czytałam Wasze posty i zbieram siły i motywację
      żeby zacząć. Mam nadzieję, że mnie też uda się to, tak jak Tobie. Trzymajcie
      kciuki dziewczyny. Pozdrawiam.
    • olanc dziś impreza 06.10.06, 11:00
      Dziewczyny dziś impreza na której miałam mieć 6 z przodu. Nie udało się , ale
      jestem blisko. Przybliżyłam się niestety nie wskutek rewelacyjnego spadku masy,
      lecz zakupu nowej wagi, która wskazuje ok 2 kg mniej niż moja poprzednia. Takie
      mam wrażenie. No i na nowej wadze ważę 70 kg. Ostatnio nie stosowałam planu,
      lecz przeszłam na 1000 kalorii. Oboje z Piotrusiem chorujemy, a muszę chodzic
      do pracy,więc nie mam czasu na myslenie o zasadach diety. Jestem też na
      Claritine i innych przeciewalrgicznych specyfikach, więc widzę u siebie
      zatrzymanie wody w organizmie. Niemniej staram się coś zrzucić. Śledzę jak mogę
      Wasze postępy i tak sobie pomyślałam, że już październik i powinna wrócić
      Kamak :). Pozdrawiam :)
      • bozzar Re: dziś impreza 07.10.06, 21:11
        Olanc...byłas blisko z tą 6 z przodu...a to sie liczy!! Poza tym jestes
        alergiczką i bierzesz leki...a to przeszkadza w zrzuceniu nadwagi....Powiedz mi
        jeszcze gdzie sprzedaja takie boskie wagi? ;-)))) ja tez sobie taka sprawię!
        moja waga ciągle mnie oszukuje;-))))
        Wracaj do nas i zaznaczaj swoja obecnosc!! bo zaczne sprawdzac listę!!
        Pozdrawiam i życzę zdróweczka!!
      • malgaska Re: dziś impreza 07.10.06, 23:41
        Olenko mam nadzieję, że zabawa była udana :) i że stan zdrowia pozwolił sie
        wyszaleć na parkiecie - bo chyba tańce też były ? :) w końcu taniec to
        najprzyjemniejsza forma aktywności...no może ścieślej jedna z wielu ;)
        No tak tym sposobem (nowa waga ) sporo mi uciekłaś :))))
        Ja w końcu sie też odwazyłam wejsć na wage i na wadze moich rodziców ważyłam
        72 :)))) niestety też według mnie to ona niestety pokazuje też o dwa mniej niż
        moja :(((( czyli pewnie na swojej bedę miała 74...no ale to zawsze
        pocieszające...choć chwilowo jak w moim przypadku zobaczyć lepsza wagę ;)))
        Pozdrowionka pa pa
        Zdrówka zdrówka
    • olanc było super, tylko te zdjęcia... 09.10.06, 21:29
      Impreza pierwsza klasa ! Niestety dziś oglądałam zdjęcia i się lekko załamałam.
      Dziewczyny muszę wreszcie się zmobilizować ! Wystający brzuch (po porodzie nic
      nie zrobiłam aby wzmocnić mięśnie brzucha), i ogólnie jestem po prostu grupa.
      Może już nie bardzo gruba, ale gruba. A na dodatek wszystko wali mi się na
      głowę - zachorowała moja mama i nie mam z kim zostawiać Piotrusia. Nie mogę
      wziąc urlopu, mam ważny projekt, na szczeście mogę przychodzic do pracy po
      południu, na co niechętnie, bo niechętnie, ale jednak przystała szefowa. W
      czwartek mÓj mąż jedzie na szkolenie i nie mam pomysłu co zrobić z Piotrusiem,
      pozostaje mi tylko urlop, na co nie chce się za bardzo zgodzić szefowa. Nie
      muszę chyba dodawać w jakim żyję stresie...I jak tu się odchudząć...Tylko
      czekolady mi się chce...Ale muszę...Zeby jeszcze kiedyś podabać się sobie na
      zdjęciach i w ogóle...Gratuluję wszystkim wypłukiwaczkom sukcesów :). Bozzar to
      idzie na nową Przodownicę w wypłukiwaniu :) Witam nowe twarze ;). A co do
      Małgosi, to wiem, że jak się ponownie zmobilizuje to mi nawet nowa waga nie
      pomoże ;). Pozdrawiam Was gorąco. Będę teraz rzadko wpadać, ale Wam mocno
      kibicuję
      • malgaska Jeszcze bedzie przepieknie jeszcze bedzie normalni 10.10.06, 14:23
        No olanc... trudne chwile przed Tobą.. trochę Ci sie nawaliło wiele spraw...ale
        jestem pewna że jakoś nad tym wszystkim zapanujesz...bo musisz...
        no jak bys była z Wrocka to byś mogła mi podrzucic Piotrusia i by sie ładnie z
        moją Kasieńką bawili ;) wierze że uda Ci sie nad tym zapanować...
        Jest mi miło, że w takim natłoku wydarzeń masz czas i chęci pamiętać o Nas :)

        Zobaczysz ... jeszsze bedzie przepieknie.. jeszcze bedzie normalnie.. :)

        trzymam kciuki również ...
        Masz racje ...wszystko zalezy od tego czy mi się uda zmobilizoawać :)))
        • malgaska aha ... 10.10.06, 14:24
          aha jakby ci pisz na priva ;)
      • kamak23 Re: było super, tylko te zdjęcia... 13.10.06, 13:13
        Olanc, nie łam się...Przetrwasz trudne chwile i dasz radę, zobaczysz.
        Rzeczywiście w Twojej sytuacji trudno myślec o odchudzaniu a stres swoje robi
        odnośnie pokus...Jestem z Toba i życzę Ci z całego serca, żeby Ci się wszystko
        dobrze poukładało. Pozdrawiam
        • malgaska super ze juz wracasz... 18.10.06, 11:00
          Oleńko...Jak to dobrze że juz wszystko wraca do normy... udało sie pogodzić
          różne sprawy?? trzymam kciuki ..brakowało mi ciebie.. pa pa buziaki
    • olanc dziewczyny wracam ! 18.10.06, 11:05
      Dziewczyny kochane dzięki za życzliwe słowa. U mnie już lepiej, choc jeszcze
      drżę o Piotrusia i mama trochę słaba, ale stuacja wraca powoli do normy.
      Niestety ostatnio zyłąm głownie na kanapkach i płatkach z mlekiem , zwłaszcza
      późno no i na wadze to widać. Dziś było 71 kg (czyli stara waga 73). Na razie
      mam rozruch , muszę znaleźć czas na zakupy i zmobilizować się do robienia
      sałatek i będzie dobrze. Muszę też poszukac tych żurawin w marketach. Gratuluję
      sukcesów, witam nowe dziewczyny i serdecznie pozdrawiam
      • catherinka Re: dziewczyny wracam ! 18.10.06, 11:25
        witam Cie serdecznie olanc i dziekuje za powitanie:) widze, ze teraz mamy taka
        sama wage, mam nadzieje, ze do sylwestra uda mi sie tak kolo 10 zrzucic...
        ztracznie bym chciala, tylko sie musze zmobilizowac i znowu wrocic do scislej
        dietki.:)
      • kamak23 Re: dziewczyny wracam ! 23.10.06, 08:23
        I ja się cieszę z Twojego powrotu i czekam na relację jak po weekendzie. Trzeba
        trochę rozruszać to forum! ;) Ja też myśle o tych mrożonych żurawinach, zawsze
        to taniej...Świeżych jeszcze nigdy nie widziałam...
        • malgaska Re: dziewczyny wracam ! 23.10.06, 10:10
          no i jak tam Oleńko po weekendzie? tez ciężko jak mi ? :)
          Mam nadzieję ze jednak lepiej...
          teraz moje sie zakatarzyły..ale na razie nie jest żle..
          Pozdrowionka.
    • olanc start ! 23.10.06, 12:36
      Dziewczyny zaczynam na poważnie. Chce mi się ! Jak pisałam u Malgaski, spadło
      to na mnie jak grom z jasnego nieba, ale grzechem byłoby nie wykorzystać tej
      szansy. Dziś rano było - pół parówki Piotrusia (to akurat nie z planu, ale
      drobiowa i mało słona), jajko na twardo, pól pomidora, 2 rzodkiewki, różyczka
      brokuła. Wcześniej koktail długowieczności, teraz kawa (tu odstępstwo, bo
      dodałam trochę mleka. Waga na dziś 71 kg. Atak na tłuszcz rozpoczęty :).
      Pozdrawiam :)
    • olanc wtorek 24.10.06, 09:52
      Mimo wielkiego entuzjazmu wczoraj nie udało mi się przeżyć dnia zupełnie
      zgodnie z planem. Wieczorem robiłam sałatki na przyjęcie imieninowe mego męża i
      nie umiałam ich dosmakować (teraz jak jem mało słono to zaczyna być problem,
      przyprawiać tak by innym smakowało), więc w sumie spożyłam niezłą porcję.
      Wczoraj zrobiłam sobie sok z mrożonych żurawin jest o niebo lepszy niż ten ze
      sklepu, ale chyba też mniej stężony. Na śniadanie miałam jajko, 3 rzodkiewki,
      0,5 pomidora. Teraz piję wodę żurawinową :). Pozdrawiam :)
      • malgaska Re: wtorek 24.10.06, 10:28
        Olenko miałam Ci napisać, bo nie wiem czy tez tak robiłaś.. ze po ugotowaniu
        tej żurawinki...nie za długo... jak wystygła przetarłam owoce przez sitko..
        (uwaga nieżle pryska!!) wyszedł taki soczek przecierowy...dość gęsty i też o
        niebo pyszniejszy ;) ale ja odniosłam wrazenie że jest nawet bardziej
        skoncentrowany niż sklepowy :)))
      • malgaska Re: wtorek 24.10.06, 10:54
        Aha .. podaj mi jesli pamietasz ile kosztują te mrozone żurawiny w A... jaka
        paczka i cena.. bardzo rzadko bywam w marketach więc nie mam okazji sprawdzić
        osobiscie...dzięki z góry..
    • olanc czwartek 26.10.06, 10:53
      Wczoraj było w miarę dobrze, tylko mięsa za mało. Zapomniałm rozmrozić, dziś
      znów nie wyciągnęłam do rozmrożenia, ale kupię po drodze do domu nową porcję.
      Dziś mała wpadka, malutki kawałek drożdżówki, tak pachniała, że nie mogłam się
      oprzeć...Waga drgnęła, ale w bardzo malutkim zakresie...Jednak dobre i to.
      Wszystkim idzie bardzo dobrze, wpadki jeżeli w ogóle są to malutkie.
      Dziewczyny, mamy dobry czas na odchudzanie. Pozdrawiam :)
      • malgaska I tak trzymaj!!!! 26.10.06, 12:40
        No Olenko i tak trzymaj.. mnie zaraza wasz entuzjazm.... a duzo duzo mi go
        trzeba ;) wiec zawsze ktos musi przejąc pałeczke... bozzar nam sie
        wyłamała..więc wychodz na czoło ;) reszta goni i bierze przykład...
    • olanc Re: dieta - olanc 03.11.06, 13:52
      Dziewczyny kochane, opuszczam Was na jakiś czas :(. Piszę bardzo ważny projekt
      mam mnóstwo roboty i zero czasu na forum. Od tygodnia nie trzymam diety, ale
      staram się jeśc w miarę rozsądnie. Schudłam kilo, mam teraz 70 kg. Oby mi szło
      w dół a nie w górę. Trzymam za Was kciuki, damy radę. Będę wpadać tyle, że nie
      tak często jak wcześniej. Pozdrawiam :)
      • malgaska Re: dieta - olanc 03.11.06, 14:15
        smutno bedzie... choć w pełni rozumiem... powodzenia..
        ale jak tylko dasz rade to daj znać - raz na jakiś czas jak ci leci...
        Pozdrawiam cieplutko pa
        no i gratuluje tego kilograma ;)
        • kamak23 Re: dieta - olanc 04.11.06, 18:38
          Olu, ja też trzymam za ciebie kciuki, powodzenia we wszystkim i wpadaj czasem,
          bo będzie mi Ciebie tu brakowało...Pozdrawiam
    • olanc raz na wozie...ale raczej pod... 17.11.06, 10:14
      Dziewczyny drogie, gdzież Wy jesteście ? Co u Was ? U mnie z dietą na razie
      totalna porażka, brak czasu, kolejne infekcje Piotrusia spowodowały zanik
      motywacji, zajadanie stresu słodyczami i drożdżówki na śniadanie...Efekt-
      ok.71,5 kg. A mogłoby być już z przodu 6...Ale tak sobie dziś rano pomyślałam,
      że niedługo Swięta, i trzeba czym prędzej się wziąć znów za siebie , bo kg
      teraz, kg po Swiętach i ani się nie obejrzę i znów bedzie blizej 80 niż 70. Co
      Wy na to ? Będę się starać wpadać częściej bo się zrobiło tak tu
      cicho...pozdrawiam :)
    • olanc tak tu cicho... 22.11.06, 10:15
      Dziewczyny, tak tu cicho...Gdzie jesteście ???? Jak Wasza dieta ??? Proszę o
      powrót na forum, nawet jeśli dieta szwankuje...Bo mnie szwankuje... Znów mam 72
      kg :(...Ale się biorę za siebie, właśnie od dziś. I czekam na moje kochane
      towarzyszki, bo samej to mi znów nic nie wyjdzie...Pozdrawiam
      • malgaska Re: tak tu cicho... 22.11.06, 13:27
        Przepraszam Olenka ze tak Cie samą zostawiłyśmy...
        u mnie kleska.. ;) po prostu.. nie mam na nic siły.. dieta anty dietowa...
        więc.. tyje ...i cos trzeba z tym zrobić... ;)
        nie pisze bo straciłam serce dla tego forum...kombinuje popisać gdzie
        indziej...napisz do mnie na priva gazetowego.. jak sie mozna z tobą
        skontaktować poza forum...odbierasz gazetowego?
        to byśmy coś pokombinowały ;) i dalej sie poodchudzały ;)
        Pozdrówka słodkie pa pa
    • olanc podsumowanie i mobilizacja 30.01.07, 10:08
      To niesamowite ! Dziewczyny, którym wysłałyśmy z Gośką skan ruszyły do boju,
      biegają po sklepach w poszukiwaniu produktów, przeliczają wiesiołek, znajdują
      nowe lepsze źródła kwasów omega. I co najlepsze chudną ! Postanowiłam i ja
      wrócić do dietki. Zaczęłam w marcu 2006, do lipca schudłam 9 kg (z 79 do 70).
      Nigdy nie stosowałam diety bardzo skrupulatnie, więc chudłam wolniej, ale
      chudłam. W wakacje zaczął się mój wielki kryzys. Brak mobilizacji, próby z
      innymi dietami, w końcu powrót do starych nawyków (przełomowe były Święta) i
      wróciło mi 5 kg. Ciuchy znów ciasne, odbicie w lustrze mało atrakcyjne. I tak z
      wagą 75 kg zaczynam. Mam nadzieję, że tym razem dojdę do 63-65 kg założonych na
      początku. Pozdrawiam :)
      • malgaska witaj olanc ;) 30.01.07, 23:30
        Witaj.. pewnie że dasz rade... damy ... bo ja tez sie nie poddaje...mimo
        wszystko...i też w miare mozliwości walcze :)))
        Dziewczyny są świetne...a tutaj liczy się zapał i energia do
        działania..korzystajmy... ;) do maja niedaleko ;)
        Pozdrowionka pa pa
        • kompotzsushi Ale super!!! 30.01.07, 23:54
          Super, że się odezwałyście, Doświadczone Wypłukiwaczki. Bp ja już się bałam, że
          siedzicie cicho, bo efekty metody krótkotrwałe i nie jesteście zadowolone,
          patrząc z perspektywy czasu. Ufff...

          Misia_mama_ptysia mnie zmotywowała do "ujawnienia się", bo ja siedziałam cicho i
          tylko odliczałam zgubione cm i kg, nie wierząc, że w Polsce jeszcze ktokolwiek
          stosuje PWT.

          A dla jeszcze większej motywacji spójrzcie, jaka dzielna dziewczyna :
          www.picturetrail.com/gallery/view?p=999&gid=13 947599&uid=3085182
          Ja wprost nie mogę wyjść z podziwu i co kilka dni spoglądam na jej rezultaty i
          to mnie motywuje.

          Hej!

          • kompotzsushi C.d.: Ale super!!! 30.01.07, 23:57
            Chyba ten link mi się źle wkleił, więc jeszcze raz:

            www.picturetrail.com/gallery/view?p=999&gid=13 947599&uid=3085182

            Dodam, że ona też stosuje PWT, czyli FF (Fat Flush Plan) po angielsku!
            • kompotzsushi jeszcze raz 30.01.07, 23:59
              www.picturetrail.com/gallery/view?p=999&gid=13947599&uid=3085182
              • kompotzsushi Udało się 31.01.07, 00:00
                Teraz klikamy na miniaturki z lewej i widzimy kolejne etapy chudnięcia tej
                dziewczyny na medal.
                • olanc Re: Udało się 31.01.07, 10:02
                  A zatem zobaczyłam...Niesamowite. A jednocześnie ile samozaparcia...Gdybym ja
                  tyle miała też już dawno wskoczyłabym w 8...Na razie wchodzę w
                  14...Kompotzsushi, na pewno nie jesteś samotna w PWT, bo wysłałyśmy z Małgosią
                  tyle skanów, że ktoś na pewno jeszcze dał się namówić :). Nie mówiąc o mnie i
                  Małgośce, które wciąz wracamy na droge efektywnego wypłukiwania tłuszczu. A
                  Małgosia jeszcze nie tak dawno była przodownicą w PWT :)! I wiem, że jak się
                  zaweźmie...Co do mnie powoli wchodzę w reżim, dziś gotuję żurawiny, coraz
                  mocniej ograniczam pieczywo i produkty mleczne. Poszukam tego preparatu
                  bezlaktozowego, poza tym postanowiłyśmy z koleżanką zapisać się
                  na ...zapomniałam na co, ale to rowerki plus ćwiczenia na mięsnie brzucha (moje
                  od urodzenia Piotrusia z mięśniami brzucha mają mało wspólnego). Nooo...już
                  dawno nie miałam takiego zapału. Dzięki Wypłukiwaczki ! :) POzdrawiam
                  • kompotzsushi DRUGA FAZA 31.01.07, 10:39
                    Witajcie, jestem ciekawa, czy któraś z Was ma doświadczenia z 2. fazą. Ja już
                    powinnam powoli zacząć wprowadzać "przyjazne węglowodany", ale nie mam pojęcia,
                    skąd wziąć CHLEB ORKISZOWY Z KIEłKóW, pozostanie mi więc gotowana marchewka (nie
                    lubię), gotowany groszek, dynia lub bataty (hehe, już widzę, jak poluję na te
                    słodko-mdłe ziemniaki, które kosztują kupę kasy, mowy nie ma ).

                    A tak chętnie bym zjadła grzankę z drugiej fazy - z cynamonem i olejem lnianym.
                    Muszę poszukać, może można samemu zrobić ten chleb...
    • olanc Re: dieta - olanc 09.02.07, 10:01
      Cześć Dziewczyny, dawno nie pisałam, ale staram się czytać w miarę na bieżąco.
      Jestem wciąż na etapie przygotowawczym, ciągle nie mam serwatki, ale jak tylko
      przyjdzie biorę się ostro. Byłam też na spinningu z ćwiczeniami na mięśnie
      brzucha. O Jezu, jakie to cięzkie...Do wczoraj miałam zakwasy (ćwiczenia były w
      pn), dlatego przepisałam się na spinning dla początkujących. A ćwiczenia na
      brzuch w domu :). Pozdrawiam serdecznie :)
      • olanc Re: dieta - olanc 13.03.07, 11:18
        Raju, już minął rok od mojego pierwszego wpisu...Jakoś do wakacji szło mi w
        miarę, a potem to już tylko porażki...To chyba efekt ciągłego stosowania diety
        na pół gwizka, najgorsza taktyka...U mnie owocuje wciąż 75 kg. Ale jest i
        większa mobilizacja, zwłaszcza jak zobaczyłam swoje dane na liście
        obecności :). Póki co nadrobiłam zaległości z czytaniem, witam nowe dziewczyny
        i wszystkich serdecznie pozdrawiam :)
    • olanc mobilizacja 19.04.07, 10:06
      Wczoraj bardzo zmotywowała mnie do działania Małgosia ( dzięki!:)). Jeszcze
      miałam wpadki - 3 kostki czekolady marcepanowej (ale świąteczne smakołyki już
      się kończą) plus trochę wina pod Euro2012. Nie jestem pewna jak będzie dziś po
      południu, bo jestem umowiona z koleżanką do knajpy, pewnie coś zjemy, ale
      postaram się znaleźć coś w miarę zgodne z planem. Muszę tylko jeszcze ugotować
      wreszcie sok żurawinowy i bedzie już wszystko. I jak już pisałam postanowiłam
      reaktywować swój pamiętnik. Acha, waga na dziś 76 kg. Pozdrawiam
      • kompotzsushi Re: mobilizacja 19.04.07, 10:16
        Bardzo słusznie, czekają piękne wiosenno-letnie kreacje!
        • papuzka_gda Re: mobilizacja 22.04.07, 09:43

          Przebrnełam przez posta;)
          Dzien dobry;)

          Olu,jak Ciebie podczytuje,to troche jakbym widziala siebie.
          U mnie niestety waga wieksza, przy nizszym wzroście.
          Mam 35 lat, 164 cm wzrostu a waga waha się między 83 a 87 w ciągu ostatnich
          3miesiecy.

          Ostatnio odkrylam,ze mam w domowej biblioteczce książke kucharską do
          wyplukiwania tluszczu-zaczne dzis wieczorem czytac.
          Po majowym weekendzie, chce zaczac znowu silownie...a dzis moze zaczne znowu
          jazde na stacjonarnym rowerze. Ciekawe czy sie uda.
          W maju czekaja mnie 2 przyjęcia I komunijne i jedno w czerwcu.

          Moja najwiejsza utrata wagi to przelom roku 2003/2004 - schudla do wagi 75 kg,
          w sumie ok 12 kg. Wtedy po raz pierwszy siegnelam po ziolko Moroznik kaukaski,
          wspomagajace odchudzanie....ale chyba z czasem za malosie pilnowalam. Do tego
          dochodza moje problemy z hormonami, mam stwierdzone PCO i niestety wiaze sie to
          z przyjmowaniem hormonow, czesto co miesiac. Wiec to tez sa wahania nastroj,
          smakow, humorkow roznego rodzaju.

          Pozdrawiam serdecznie niedzielnie i bede do Was zagladala,jak pozwolicie.

          Papużka
          • olanc Re: mobilizacja 23.04.07, 11:27
            Zapraszamy do zaglądania :). Przy okazji czytania książki, zwróc uwagę na
            informacje dla osób, które biorą hormony, coś mi się kojarzy, że jest o tym
            adnotacja w Planie Wypłukiwania Tłuszczu. Jak koleżanka odda mi moją książkę
            PWT doczytam o co chodziło i Ci napiszę. Na pewno warto chociaż spróbować, o w
            tej diecie przy wyższej wadze wyjściowej, często więcej się chudnie na
            początku :). Co do mnie to w maju też chce wrócić do fitness :) Mój weekend
            przebiegł jednak z kilkoma porażkami, bo mój mąż miał urodziny, było małe
            przyjęcie...Od dzis jednak pełna mobilizacja. Pozdrawiam
    • olanc Re: dieta - olanc 02.08.13, 14:29
      Dziewczyny drogie, zaglądacie tu czasem ? Prze te kilka lat urodziłąm drugie dziecko i znów wróciłam do wagi 78 kg. Zastanawiam się nad reaktywacją diety. Ktoś ze mną ? Pozdrawiam :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka