Dodaj do ulubionych

A teraz tutaj o naszych postępach w odchudzaniu.

10.05.08, 06:30

Chwalcie się dziewczyny, śmiało chwalcie ;)
Obserwuj wątek
    • firestarter36 Re: A teraz tutaj o naszych postępach w odchudzan 10.05.08, 21:55
      nie wiem czy mogę to nazwać postępem,ale mam po dwóch i pół tygodnia
      na minusie 2,5 kg.Przy czym spadły one praktycznie w pirwszym
      tygodniu i od tej pory zastój. Nie wiem czy to normalne,czy już nie
      spadnie ani jeden kilogram?
      Zamierzam kontynuować HL przez dwa miesiące,ale brak utraty wagi
      mało motywuje!
      Odezwę się jak coś ruszy /w dół:) oczywiście/!!!
      • asiul3k Re: A teraz tutaj o naszych postępach w odchudzan 12.05.08, 09:42

        Jeśli chcesz stosować Herbalife przez dwa miesiące, to moim zdaniem,
        szkoda pieniędzy i zachodu.
        Ilu kg zamierzasz się pozbyć?
        Jeśli masz nadwagę i przez kilka dobrych lat gromadziłeś kg to nie
        licz na to, że w dwa miesiące osiągniesz cudu. Poza tym, jeśli zaraz
        po Herbalifie wrócisz do starych nawyków to szybko przytyjesz. W
        dietach (nietylko Herbalife) chodzi o zmianę sposobu myślenia i
        odżywiania.

        • asiul3k Re: A teraz tutaj o naszych postępach w odchudzan 12.05.08, 09:43

          ups,
          przepraszam

          cudu = cuda*

          • firestarter36 Re: A teraz tutaj o naszych postępach w odchudzan 12.05.08, 13:25
            tytuł jest o postępach,a nie o potępianiu diety.
            Wydaje mi się,że to jak pożytkuje pieniądze to tylko mój ew.problem.
            I jak czytam Twoje niektóre odpowiedzi to wydaje mi się,że co
            poniektórym zdarza się trafiać na Twój nienajlepszy humor i
            zaczynasz być mało przyjazna.Każdy z nas ma jakiś inny cel:
            miesiąc,dwa,kilo,dziesięć kilogramów, ale nie chodzi o twoją ocenę
            tylko ew.poradę!
            Ja zamierzam zgubić ok.8-9 kg być może w dwa miesiące,być może w pół
            roku i nigdzie nie napisałam,że później wrócę do starych
            nawyków,więc skąd ten wniosek i uwagi?
            • asiul3k Re: A teraz tutaj o naszych postępach w odchudzan 12.05.08, 14:01

              Ja nie potępiam diety. Jeśli Cie uraziłam to PRZEPRASZAM, nie
              chciałam. To, co pisałam wcześniej nie miało złośliwego wydźwięku z
              mojej strony. Niepotrzebnie się poirytowałeś zaraz :) Nie mam dziś
              złego humoru i nie chciałam być mało przyjazna ;P jak to określiłeś,
              jestem tylko szczera, napisałam moje zdanie, a mam do tego prawo,
              prawda? ;P
              Jakkolwiek - powodzenia!
              Wydaje mi się, że 8-9 kg to chyba nie uda Ci się w dwa miesiące
              zgubić, chociaż mogę się mylić, jednak kazdy ma inny organizm :)

              • asiul3k Re: A teraz tutaj o naszych postępach w odchudzan 12.05.08, 14:06

                E, ja nie jestem (chyba?) aż taka zła ;P

                Ratunku!

              • firestarter36 Re: A teraz tutaj o naszych postępach w odchudzan 12.05.08, 14:09
                jeżeli to pójdzie w takim tempie jak teraz to pewnie nie uda mi się
                tak szybko,ale pomarzyć każdemu wolno :)
                Pozdrawiam
                Odezwę się za 1 kg ;)
                • asiul3k Re: A teraz tutaj o naszych postępach w odchudzan 12.05.08, 14:24

                  Tylko uważaj, bo Ty zgubisz ten 1 kg, a ja mogę być nieprzyjazna ;P
                  jak się odezwiesz ;P

                  • firestarter36 Re: A teraz tutaj o naszych postępach w odchudzan 12.05.08, 15:02
                    ależ TY złośliwa jesteś!
                    To od diety czy od urodzenia?
                    Może czas zakonczyć dietowanie i dobry nastrój powróci!!!Zastanów
                    się! Jak człowiek głodny to zły!
                    • asiul3k Re: A teraz tutaj o naszych postępach w odchudzan 12.05.08, 15:51

                      Ja nie jestem na diecie głodna :)
                      Drażliwy jakiś jesteś, nie czujesz, że ja ciut ironizuję i się
                      droczę? ;P
                      • yorelka Re: A teraz tutaj o naszych postępach w odchudzan 13.05.08, 08:36
                        Ciekawe kto tu jest głodny i zły ;PP
    • imoenka Re: A teraz tutaj o naszych postępach w odchudzan 12.05.08, 21:32
      niemam sie czym pochwalic- zyje w grzechu :) ale takim malutkim:PP
    • lenkaaa moje podsumowanie :o) 19.05.08, 14:13
      Wpiszę sobie "ku pamięci" żebym miała potem dane do porównywania :o)
      HL brałam przez 2 miesiące i ćwiczyłam. Planowałam schudnąć 5-6kg.
      Rzeczywiście schudłam 3,5kg. Natomiast dużo ubyło mi centymetrów: -7
      w talii, -3 w biodrach i -3 w udach.
      Po 2 miesięcznej przerwie w diecie i ćwiczeniach wrócił mi 1kg ale
      wymiary pozostały bez zmian.
      Teraz czekam na kolejny przypływ motywacji i zacięcia do ćwiczeń
      oraz kontynuowania zdrowej diety aby nie zaprzepaścić tego co
      osiągnęłam :o)))
      • yorelka Re: moje podsumowanie :o) 19.05.08, 14:17
        Brawo :)
        Trzymam kciuki za dalsze sukcesy :)
    • kiwi1910 Re: A teraz tutaj o naszych postępach w odchudzan 01.06.08, 10:29
      odchudzam się od 1 marca najpierw nie jadłam smazonego, produktów z
      mąki, i tłuszczu. Błyskawicznie schudłam 10 kg ale taka dieta mnie
      rozwala bo ciągle sobie czegoś odmawiam i chodzę wsciekła.
      w tej chwili 1,5 tygodnia wcinam herbalife i wydaje mi się, że
      jakieś 0,5 kg spadło więc nie bardzo mam się czym chwalić.
      Pocieszam sie jednak bo do zgubienia mam jeszcze 6kg a te ostatnie
      podobno najtrudniej zrzucić.
      • asiul3k Re: A teraz tutaj o naszych postępach w odchudzan 01.06.08, 10:38

        Skoro na Herbalifie schudłaś tylko 0,5 kg to jaką dietę stosowałaś
        wcześniej? Podziel się proszę :)
        • kiwi1910 Re: A teraz tutaj o naszych postępach w odchudzan 01.06.08, 13:26
          bardzo chętnie się dzielę:
          6 posiłków dziennie - same paskudztwa, nic smazonego, nic co jest
          zrobione z mąki, absolutnie zero pieczywa, bez mięska, czasem ryba.
          I tak np moje sniadanko to ogórek i jogurt ( oczywiście tylko
          naturalny) drugie śniadanie to gotowane jajko, na obiad zimniaki dwa
          z jogurtem i koperkiem .. i tak dalej. Nie jestem w stanie długo
          wytrzyać na tekiej diecie i brakuje mi pomysłów co tu sobie zrobić
          do jedzenia. Pierwszy miesiąc waga spadła mi expresowo 2 kg na
          tydzień.. potem stopniowo coraz wiecej jadłam "normalnych" potraw.
          Ale ja jestem z natury smakoszem, kocham jedzonko i wiem ze
          podciełabym sobie zyły gdybym jeszcze raz musiał przechodzić przez
          te katusze. To juz wole wstrętne koktajle :)
          • asiul3k Re: A teraz tutaj o naszych postępach w odchudzan 01.06.08, 19:04

            Wstrętne koktajle?
            Ja uważam, że są całkiem smaczne ;) zdarzyło mi się mieć gorsze
            rzeczy w ustach.
            • jutka83 Re: A teraz tutaj o naszych postępach w odchudzan 02.06.08, 09:42
              ja zaczęłam wczoraj - cel to 8-12 kg mniej a koktail całkiem
              smaczny :) ale raczej będę go miskować z owocami bo po miesiącu mogę
              mieć wstręt do smaku waniliowego :) trzymajcie kciuki :)
              • asiul3k Re: A teraz tutaj o naszych postępach w odchudzan 02.06.08, 09:43

                No to witaj i powodzenia! ;)
                • jutka83 Re: A teraz tutaj o naszych postępach w odchudzan 02.06.08, 10:34
                  nie dziękuję bo ponoć przynosi pecha :)
                  Czytałam troszkę wypowiedzi i chyba bywa różnie z tą diętą. Dla mnie
                  oczywistym jest, że sama dieta to na pewno za mało - trzeba się
                  ruszyć a z tym u mnie gorzej bo pracuje (przy biurku) często po 12
                  godz. Ale zacięcie jest - szczególnie gdy widziałam żywy chodzący
                  dowód - 20 kg mniej w 6 tyg (moim zdaniem trochę za szybko) dieta
                  stosowana 2 lata temu a efekty do dziś. Jak jednak po każdej diecie
                  (i tu nie będę oryginalna) tak i po tej trzeba jeść z głową i nie
                  zapominać, że Bozia dała nam nogi i ręce aby czasem nimi ruszać :)
                  • asiul3k Re: A teraz tutaj o naszych postępach w odchudzan 02.06.08, 10:55

                    Ja ostatnio mam kryzys :-/
                    Życzę, żeby Twój zapał trwaaaał i trwaaaał ;)
                    • imoenka Re: A teraz tutaj o naszych postępach w odchudzan 02.06.08, 12:22
                      hej asiul3k - twoj zapal chyba z moim maja wakacje- jasna choroba -
                      nie chudne ale i nie przytylam nic a nic. Totalnie nie trzmam sie
                      picia wody , ostatnio pije duuzo kawy i wcinam slodycze- normalnie
                      porazka.
                      • asiul3k Re: A teraz tutaj o naszych postępach w odchudzan 02.06.08, 12:40

                        Chociaż ktoś kto mnie rozumie i ma podobnie <przytulam>
      • jutka83 Re: A teraz tutaj o naszych postępach w odchudzan 04.06.08, 08:51
        jestem na Herbalife od niedzieli - może to błąd ale nie mierzyłam
        się przed rozpoczęciem. Faktem jest, że oponka na brzuszku jakby
        robiła się nieco mniejsza :) Ważyłam się przed rozpoczęciem diety -
        171 cm wzrostu, 70 kg. Może nie jakoś dużo ale w szkole średniej
        miałam cały czas 62-63 i wydawało mi się za dużo. Marzenie - to
        powrót do tej wagi (usilne próby od ponad 3 lat) a super-mega-
        marzenie to 58 kg. Dam znać w niedziele jaki wynik na wadze :)
        Tymczasem trzymam się dzielnie, nie podjadam, gotuję sobie nawet
        obiady do pracy bo nie przetrwałabym do 17 na koktailu. Ehh...
        • asiul3k Re: A teraz tutaj o naszych postępach w odchudzan 04.06.08, 09:39

          Wszyscy chudną na Herbalifie tylko nie ja :(

          Jutka, powodzenia Tobie życzę ;)
          Jeśli pracujesz do późna, to możesz w pracy pić drugi koktajl,
          a 'normalny' posiłek zjadać dopiero w domku. Może tak byłoby lepiej?
          Spoób to przetestowania.

          • asiul3k Re: A teraz tutaj o naszych postępach w odchudzan 04.06.08, 09:41

            **Sposób
          • jutka83 Re: A teraz tutaj o naszych postępach w odchudzan 05.06.08, 08:41

            "Wszyscy chudną na Herbalifie tylko nie ja :("

            Asiulka głowa do góry :) Różni ludzie chudną różnie - nie ma reguły.
            Silna wola i wytrwałość i na pewno się uda.

            "Jutka, powodzenia Tobie życzę ;)"

            tymczasem się trzymam:)

            "Jeśli pracujesz do późna, to możesz w pracy pić drugi koktajl,
            a 'normalny' posiłek zjadać dopiero w domku. Może tak byłoby lepiej?
            Spoób to przetestowania."

            Dziękuję za radę ale nie sprawdziłoby się to u mnie. Jedzenie
            obiadku w pracy jest o tyle dobre, że zdarzyło mi się, że nie miałam
            ochoty jeść kolacji :) Poza tym chcę zeby moj brzusio miał czas się
            oswoić z jedzonkiem więc wrzucam do niego główny posiłek koło g. 14"

            A tak w ogóle to weszłam wczoraj na wagę i... jest mniej o 1,5 kg.
            Koleżanka, kt. bardzo sceptycznie podchodzi do tej diety twierdzi,
            że to tylko utrata wody z organizmu. Ja jednak widzę, że balonik na
            brzuchu jest jakby mniejszy - i tego sie trzymam :)
            • yorelka Re: A teraz tutaj o naszych postępach w odchudzan 05.06.08, 09:15
              Na początku diety spadek wagi jest też związany z utratą wody. Ale
              jeśli ktoś schudł choćby tyle co ja - aktualnie ok. 6,5 kg. po 8
              tyg., to wtedy wiadomo, że to nie tylko woda.:D
              W sumie moje tempo chudnięcia było najlepsze w 4 pierwszych
              tygodniach, potem był zastój i teraz powoli się rusza, więc poddawać
              się nie zamierzam.
              Wszystkim życzę powodzenia - każdego dnia na diecie :)
              • jutka83 Re: A teraz tutaj o naszych postępach w odchudzan 05.06.08, 14:27
                gratuluję wyniku!!
                • yorelka Re: A teraz tutaj o naszych postępach w odchudzan 05.06.08, 15:15
                  Dziękuję. A ja Tobie wytrwałości i świetnych wyników - przede
                  wszystkim :))
                  • jutka83 Re: A teraz tutaj o naszych postępach w odchudzan 08.06.08, 20:05
                    no i weszłam na wagę po tygodniu stosowania herbalife i... 2,5 kg mniej niż
                    przed tygodniem no i brzuszek zaczyna przypominać brzuch a nie piłeczkę :))))) I
                    już kilka osób mówi mi, że widać efekty :)) chyba nie ma lepszej motywacji niż
                    pozytywne wrażenie ;P oraz rzecz jasna lepsze samopoczucie (wcisnęłam się w
                    jedne spodnie, których nie nosiłam ponad rok). Zamelduję się na pewno po
                    kolejnym tyg. Tymczasem życzę wszystkim wytrwałości.
    • evela_88 Re: A teraz tutaj o naszych postępach w odchudzan 10.06.08, 17:26
      Witam. Stosuję Herbalife od 3 miesięcy, na początku schudłam 3 kg a teraz 2
      miesiące ani kilograma a nawet przybyło mi 1,5 kg. Bardzo dokładnie stosuję się
      do zaleceń tej diety ale nie ma w ogóle efektu. Zaczynam się denerwować bo
      odmawiam sobie różnych pysznych jedzonek, pije koktajle i zażywam tabletki
      fiberbond i nie ma efektu:/ ważę 65 kg przy wzroście 158cm ale chce ważyć 55-56
      kg. Czy ktoś też tak ma że nie może schudnąć? pozdrawiam
      • lenkaaa Re: A teraz tutaj o naszych postępach w odchudzan 10.06.08, 17:40
        Cześć ! Witaj na forum ! Naprawdę NIC nie zmieniałaś w diecie ???
        Strasznie to dziwne, że przy identycznym sposobie odzywiania się
        najpierw schudłaś 3kg a potem przytyłaś 1,5kg...
        Nie wiem czy ktoś tu na forum miał podobną sytuację. Wiem, że są
        osoby, które chudną a potem waga im staje, ale nie kojarzę czy ktoś
        podobie jak Ty zaczął spowrotem tyć...
      • yorelka Re: A teraz tutaj o naszych postępach w odchudzan 11.06.08, 10:23
        Miałam różne wahania wagi - ale tak do ok. 1 kg. więc to normalne
        (zależy co jadłam w danym okresie). Tearaz moje tempo utraty wagi
        jest sporo mniejsze niż w pierwszym miesiącu, więc staram się
        jeszcze bardziej modyfikować dietę ograniczać zbędne kalorie i mam
        nadzieję, że to pomoże.
        Ale rzeczywiście tycie to dziwan sprawa. A masz konsultantkę? Bo
        jeśli tak, to Jej bym zapytała. A jeśli nie - to szukałabym
        przyczyny w jadłospisie.
    • imoenka Re:od 3.03 do dzis:)) 12.06.08, 22:05
      dobra podaje obiecane wymiary:
      waga -9,3 kg
      biust -6cm
      brzuch -7
      talia -6
      biodra -8
      udo -4
      to by bylo na tyle -tak jakos srednio to wyglada .
      • yorelka Re:od 3.03 do dzis:)) 13.06.08, 08:07
        Średnio??!!
        Bardzo dobrze to wygląda!!! Super :)))
      • jutka83 Re:od 3.03 do dzis:)) 13.06.08, 08:10
        świetny wynik!! gratulacje.
      • lenkaaa Re:od 3.03 do dzis:)) 13.06.08, 09:07
        również gratuluję imponujących wyników !!!!!!!! Super :o)))
      • asiul3k Re:od 3.03 do dzis:)) 13.06.08, 09:12

        Jeszcze ja! Ja! Ja!
        Gratuluję ogromnie! ;)
        Oby tak dalej, naprawdę świetnie!
        • imoenka Re:od 3.03 do dzis:)) 13.06.08, 09:26
          dziekuje bardzo :)
    • jutka83 Re: A teraz tutaj o naszych postępach w odchudzan 16.06.08, 07:58
      początek diety 01.06.2008 - waga 70 kg przy wzroście 171 cm
      waga na dzień 16.06.2008 65,5 kg :))
      cel - 60 kg
      jestem niemal w połowie :)
      • yorelka Re: A teraz tutaj o naszych postępach w odchudzan 16.06.08, 08:22
        BRAWO!!!! Rezultat wspaniały :)))
      • firestarter36 Re: A teraz tutaj o naszych postępach w odchudzan 16.06.08, 09:13
        wow!!!
        Piękny wynik,GRATULACJE!!!
        Mnie tak pięknie nie idzie. Napisz proszę przykładowe dzienne menu.
        Pozdrawiam
        • jutka83 Re: A teraz tutaj o naszych postępach w odchudzan 16.06.08, 09:41
          dzieki :) aż mnie duma rozpiera - i to chyba nawet nie przez to ile
          ubyło kg ale dlatego, że po raz pierwszy tak dzielnie się trzymam na
          jakiejś dziecie :) Co do menu - pisałam już kilku obiadach jakie
          jadłam - poszukaj w ostatnich wątkach. Dziś np mam obiad z niedzieli
          (choć wczoraj tego nie jadłam bo zwyczajnie grillowałam) -
          ziemniaczki (3 szt.), młoda kapustka (duuuużo) i gotowane mięsko z
          kurczaka (duuuża nóżka). Na deser wcinałam ostatnio zwykle truskawki
          z jogurtem naturalnym ale dziś nie mam więc zjem serek Danio z
          bananem (kalorycznie ale chodzi za mną już dłuższy czas). Mówiąc
          krótko - nie jem w ogóle słodyczy, nie jem pieczywa (a jeśli to
          tylko Wasa jako dodatek do sałatki), piję koktajl rano (czasem
          miksuje z owocami), jem obiad (nie za tłusto ale jem tak żeby się
          najeść do syta i po prostu spełniam w tym posiłku wszystkie swoje
          zachcianki) a pod wieczór koktajl (najpóźniej o 18). Nie podjadam
          między tymi posiłkami. Przez te 2 tyg. miałam niewiele ruchu - tylko
          jakiś spacer i raz rolki. Teraz planuję włączyć do tego aerobik.
          • lenkaaa Re: A teraz tutaj o naszych postępach w odchudzan 16.06.08, 11:30
            2,5 kg tygodniowo !!! Jestem pod wrażeniem !!! Takie efekty
            niezaprzeczalnie zachęcają i motywuja do dalszego wysiłku.
            Aczkolwiek czytałam opinie, że najbezpieczniej jest chudnąć 1kg/tyg.
            Najważniejsze, żeby udało Ci się utrzymać wagę na wymarzonym
            poziomie, bo podobno jak się chudnie więcej niż ten 1kg na tydzień
            to może być trudniej utrzymać potem rezultat. Absolutnie nie chce
            kwestionować Twojego sukcesu (mam nadzieję, że nie odniosłaś takiego
            wrażenia), tylko piszę co zasłyszałam.


            A jak tam "centymetrowo" wyglądasz ? Mierzyłaś sie już ?
            • jutka83 Re: A teraz tutaj o naszych postępach w odchudzan 16.06.08, 12:14
              tez tak słyszałam dlatego myślę sobie, że może za duży rygor
              narzuciłam... Mam jednak taka cichą nadzieję, że: 1. tak duży spadek
              wagi wynika z tego, że na początku diety zawsze chudnie się szybciej
              i 2. Zmiana w sposobie jedzenia (moja zguba to wieczne podjadanie) +
              karnet na fitness uchronią mnie przed powrotem do dawnej wagi gdy
              już osiągnę cel. Jak już wspomniałam - osoba, kt. poleciała mi HL
              schudła 20 kg w 6 tyg. kilka lat temu a efekty trzyma do dziś. Tyle,
              że zmieniła styl żywienia i duuuużo spaceruje.
              Niestety nie mierzyłam się na początku diety więc ciężko powiedzieć
              dokładnie ile cm mi ubyło... w każdy razie widzę już po ubraniach,
              że sporo i zaczynają się pokazywać mięśnie (nie wspomniałam, że
              wiele lat grałam w siatkówkę i troszkę działałam też w lekkoatletyce
              więc pod tłuszczykiem mam w miarę ok sylwetkę). Pozyjemy zobaczymy :)
              • lenkaaa Re: A teraz tutaj o naszych postępach w odchudzan 16.06.08, 14:20
                Jeszcze raz Ci serdecznie gratuluję, naprawdę super, że tak Ci
                dobrze idzie :o) Mozliwe, że będzie tak jak piszesz, na początku
                szybki ubytek wagi a potem troche wolniej, ale na pewno zejdzie,
                trzymam kciuki :o))))
    • yorelka po 10 tygodniach 16.06.08, 08:26
      Poodaję wyniki uzyskane po 10 tygodniach
      diety (licząc od pierwszego dnia stosowania tj. od 02.04.08.):

      klatka piersiowa: - 10 cm
      talia: - 12 cm
      biodra: - 8 cm
      udo: - 7 cm
      waga: - 7,5 kg.

      :DD
      • jutka83 Re: po 10 tygodniach 16.06.08, 08:36
        gratulacje! bardzoe zdrowy ubytek wagi - niecały kg w tydzień to tak
        w sam raz. U mnie chyba troche za szybko idzie... ale może dlatego,
        że to początek a na początku jest zawsze szybszy ubytek wagi prawda?
        • yorelka Re: po 10 tygodniach 16.06.08, 08:47
          Jest dokładnie tak jak piszesz - ja miałam po 5 tyg. 5,5 kg mniej.
          Potem był okres stabilizacji. Nie ubywało kg, ale znikały cm w
          obwodach. :) I teraz chyba nieco znowu przyspiesza...
          • asiul3k Re: po 10 tygodniach 16.06.08, 10:34

            Gratuluję Wam dziewczyny! ;)
            Super!
            • imoenka Re: po 10 tygodniach 16.06.08, 11:02
              imponujace wyniki super gratuluje!!!!!

              Aiul3k a powiedz mi czy jak otwierasz lodowke to masz ochote na
              plaster zoltego sera???
              • yorelka Re: po 10 tygodniach 16.06.08, 11:24
                Ooooo, to nie tylko ja tak mam z tym serem ;))
                • imoenka Re: ser zolty 16.06.08, 11:59
                  pytam bo podobno podczas diety wcinamy mniej tluszczu i organizm sie
                  broni szukajac kasow tluszczowych omega costam - podobnych co sa w
                  zoltym serze . I nasze podjadanie sera to reakcja organizmu. Czyli
                  nie tylko slaba silna wola:))) Ot taka ciekawostka przyrodnicza:)))
                  • yorelka Re: ser zolty 16.06.08, 12:09
                    Hmmmm.... coś w tym chyba jest :))
                    • lenkaaa Re: ser zolty 16.06.08, 14:17
                      jest w tym coś, jest zdecydowanie :o))) Organizm potrzebuje tłuszczy
                      ale tylko tych "dobrych", nienasyconych, które są w orzechach,
                      pestkach, niektórych olejach, potrzebuje też kwasów omega 3 i 6
                      (tłuste ryby: łosoś, sardynka, makrela).
                      Te dobre tłuszcze są konieczne do wytwarzania hormonów; ułatwiają
                      transport tlenu i wchłanianie wapnia; uczestniczą w procesie
                      wchłaniania witmin: A,D,E,K; odżywiają skórę, nerwy, błony śluzowe;
                      potrzebne są wreszcie organizmowi do spalania tłuszczu (do
                      odchudzania) - brunatna tkanka tłuszczowa pobudza maechanizm
                      spalania tłuszczu :o)))

                      Właśnie zabieram się po raz kolejny za czytanie książki "Jedz
                      tłuszcze i chudnij", jak sobie trochę odświerzę wiedzę to Wam coś
                      więcej napiszę :o)

                      Ta książka jest właśnie o tych "zdrowych tłuszczach" niezbędnych dla
                      funkcjonowania organizmu i wspomagających odchudzanie.
                      Już wcześniej kiedyś wspominałam o tej książce, jest tam między
                      innymi napisane, że można zjeść potężny posiłek białkowy i nadal
                      czuć się głodnym, mieć poczucie, że "coś by się jeszcze przegryzło"
                      i to jest właśnie spowodowane brakiem pewnych określonych tłuszczy w
                      posiłku.
                      • lenkaaa "odświeżę" miało być, sorry :o))) 16.06.08, 14:18

              • jutka83 Re: po 10 tygodniach 16.06.08, 11:30
                plaster żółtego sera... jutro chyba zjem pizzę na obiad - najwyżej
                pójdę później na 2 godz na basen ;)
            • yorelka Re: po 10 tygodniach 16.06.08, 11:22
              dziękuję :*
            • jutka83 Re: po 10 tygodniach 16.06.08, 11:27
              śliczne dziękuję :)
              • asiul3k Re: po 10 tygodniach 16.06.08, 11:37

                Ja nie mam ochoty na żołty ser, bo ostatnio jadłam ;P
                W ogóle w weekend dość marnie było z dietą, bo goście byli i
                jedzenia masaaaa, ale dziś wracam do normy.
              • lenkaaa Re: po 10 tygodniach 16.06.08, 11:37
                ach, Yorelka, nawet nie wiesz jak ja bym bardzo chciała mieć -7cm w
                udach !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                Pomarzyć dobra rzecz....... ;PPPP

                [zazdrości z całej siły]
                • yorelka Re: po 10 tygodniach 16.06.08, 12:10
                  Marzenia się spełniają. Jakby mi ktoś powiedział kilka m-cy temu, że
                  będę miała takie efekty, to w życiu bym nie uwierzyła :)
                  A jednak....
                  • asiul3k Re: po 10 tygodniach 16.06.08, 12:18

                    A ja też wierzę w marzenia!
                    Wyglądam pięknie ;) jeszcze nigdy tak dobrze się nie czułam i nie
                    wyglądałam ;) i zakupy takie ogromne mi się jeszcze marzą,
                    posponsoruje ktoś? ;>

                    • yorelka Re: po 10 tygodniach 16.06.08, 12:26
                      To ja się dołączę do szukania sponsora ;))
                      • asiul3k Re: po 10 tygodniach 16.06.08, 12:33

                        Dzielimy się pół na pół? ;)

                        • yorelka Re: po 10 tygodniach 16.06.08, 12:40
                          Jasne - sprawiedliwość musi być :)
                          • asiul3k Re: po 10 tygodniach 16.06.08, 13:15

                            Ale pomysł był mój ;>
                            • yorelka Re: po 10 tygodniach 16.06.08, 13:28
                              A to ile procrnt więcej jest wart ów pomysł? ;))
                              • asiul3k Re: po 10 tygodniach 16.06.08, 13:38

                                Sporo ;P
                                • yorelka Re: po 10 tygodniach 16.06.08, 13:39
                                  Eeeee... to chyba zacznę szukać na własną rękę ;P
                                  • asiul3k Re: po 10 tygodniach 16.06.08, 14:05

                                    A szukaj ;P
                                    • yorelka Re: po 10 tygodniach 16.06.08, 14:35
                                      A będę ;P
    • jutka83 Re: A teraz tutaj o naszych postępach w odchudzan 23.06.08, 08:31
      no i minął trzeci tydzień diety... i dziś nie mogę pochwalić się
      kolejnymi 2 straconymi kg... po pierwszych dwóch tygodniach 4,5 kg
      mniej (2,5 w pierwszym, 2 w drugim) a po trzech tygodniach łącznie
      5,1 kg mniej. Ale walczę dzielnie dalej. A jak Wam idzie?
      • yorelka Re: A teraz tutaj o naszych postępach w odchudzan 23.06.08, 08:39
        No to pięknie :))) Jestem pełna podziwu i trzymam kciuki za dalsze
        efekty :))
        • jutka83 Re: A teraz tutaj o naszych postępach w odchudzan 23.06.08, 10:44
          dziękuję :) myślała, że uda się choć 1 kg w tym ostatnim tyg. ale
          widać muszę być cierpliwa. W tym tyg. ruszam do fitness clubu więc
          może będzie bardziej efektywnie ;) A na forum jakoś chichutko się
          zrobiło...
          • yorelka Re: A teraz tutaj o naszych postępach w odchudzan 24.06.08, 08:48
            Spokojnie, jesteś na bardzo dobrej drozde i na serio wyniki są
            świetne. Ale jak wiadomo tempo chudnięcia nie będzie zawsze równe.
            Ja mam teraz bardzo skokowo - raz chudnę, za chwilę waga stoi w
            miejscu. Ale ogólnie - cały czas do przodu :))
    • asiul3k Re: A teraz tutaj o naszych postępach w odchudzan 26.06.08, 08:17

      A moja waga spadła od początku diety tylko (!) jakieś 5 - 6 kg.
      Chociaż (podobno) wyglądam jakby połowa mnie zniknęła ;P
      Zdumiewające.
      Natomiast cm powoli, powoli spadają.

      Rezultaty od początku diety czyli od 20.01.2008:

      klatka piersiowa - 11.5 cm
      talia - 22 cm
      biodra - 8 cm
      górna część uda - 9 cm
      udo - 12 cm
      ręka - 3 cm

      Nadal myślicie, że spadek wagi, a raczej jego brak wynika z tego, że
      ćwiczę na siłowni i spalam tłuszcz?
      P.S. Mierzyłam się 22.06, ale dopiero teraz zebrałam się na wpis.



      • lenkaaa Re: A teraz tutaj o naszych postępach w odchudzan 26.06.08, 21:00
        Serdeczne gratulacje, wynik w talii jest imponujący !!!!!!! Siłownia
        rzeźbi Ci mięśnie a te ważą więcej niż tłuszcz stąd i mały spadek
        wagi. Najważniejsze, że ciuchy nosisz w mniejszym rozmiarze niż na
        początku odchudzania, bo o to przecież chodziło, prawda :o))))
      • kmpc Re: A teraz tutaj o naszych postępach w odchudzan 09.07.08, 10:44
        Witam wszystkich!
        Jako, ze nigdy nie podawalam moich osiągnięć wagowych nawet wtedy
        gdy byłam na HL to chciałabym teraz pochwalić się swoim sukcesem.
        Od poczatku odchudzania tj. od poczatku tego roku pozbyłam się i mam
        nadzieje, że bezpowrotnie 10 kg.
        Może dla niektórych jest to mało ale dla mnie to naprawde wielkie
        osiagnięcie.
        Nigdy jeszcze do tej pory nie udalo mi się stracić ani jednego kg,
        co najwyżej zyskać kolejne kg, wiec chyba mam sie z czego cieszyc.
        Chciałam jeszcze dodać że z tych 10 kg na diecie HL stracilam
        zaledwie kilka kg juz nie pamietam ile dokładnie ale chyba nawet do
        5 kg nie dobrnęłam. Na diecie HL zużyłam dwa opakowania koktajli i
        dwa opakowania blonnika.
        Najwiecej cm ubyło w talii bo aż 20 cm a najmniej w ramionach bo
        może zaledwie 1 cm, biodra 6 cm i klatka piersiowa tez 6 cm.
        Przywyklam juz do mojego nowego odżywiania i mam nadzieję, że
        jeszcze parę kg uda mi sie w ten sposób zgubić.
        Zyczę wszystkim wytrwalości i cierpliwosci w gubieniu kg, bo nieraz
        trzeba dłużej poczekać, by na wadze było widać jakiś efekt.

        Jedyne co mnie zastanawia to to , że bliscy i kolezanki nie
        dostrzegają tej zmiany a ja sie nie chwalę, przez co moja motywacja
        nie jest większa i gdyby nie waga i luźniejsze ciuchy i oczywiscie
        spojrzenia mojego męża pewnie dawno bym sie poddała.

        Pozdrawiam wszystkich serdecznie, a tym którzy dobrnęli do końca
        czytania mojego wpisu bardzo dziekuję.
        • asiul3k Re: A teraz tutaj o naszych postępach w odchudzan 09.07.08, 10:56

          Bardzo serdecznie gratuluję!!! ;)

          Nie pisz, że 10 kg to mało, bo dla tych, którzy również zmagają się
          z wagą to superowy wynik! Jest czego gratulować ;) Osoby na diecie
          wiedzą jak wiele wysiłku trzeba włozyć w zgubienie chociażby 2 kg!
          Ja Cię bardzo podziwiam, gratuluję, ba, nawet zazdroszczę ;P

          Napisz proszę w jaki sposób się teraz odchudzasz, bo z wpisu
          wnioskuję, że zrezygnowałaś z Herbalife, tak?

          Powodzenia w dalszej drodze! ;)

          • kmpc Re: A teraz tutaj o naszych postępach w odchudzan 09.07.08, 11:30
            Hej Asiulek!
            Chyba źle mnie zrozumialaś.
            Ja ogromnie sie cieszę i jestem przeszczęśliwa, że te 10 kg
            zrzucilam z siebie. Na HL juz nie jestem od dawna, ale Was czytam,
            bo miło jest śledzić na bieżąco Wasze osiagnięcia i posmiać sie nie
            raz z tego o czym piszecie (dla matki z dzieckiem na wychowawczym
            jakas odmiana i odskocznia od tego co jest na codzień)
            • asiul3k Re: A teraz tutaj o naszych postępach w odchudzan 09.07.08, 11:40

              Nadal nie wiem, w jaki sposób się odchudzasz? ;)

              Pomimo tego, że nie stosujesz już Herbalife to forum jest również
              dla Ciebie! Pisz częściej, koniecznie ;)
              • kmpc Re: A teraz tutaj o naszych postępach w odchudzan 09.07.08, 11:49
                Asiulek obiecuję, że odpowiem Ci na pytanie ale teraz muszę wyjść z
                domu, zapewniam, że to nic skomplikowanego, juz kiedys nawet o tym
                pisałam. Na razie pa!
                • asiul3k Re: A teraz tutaj o naszych postępach w odchudzan 09.07.08, 11:57

                  I opuściła mnie :(

                  Mam słabą pamieć bo nie pamiętam Twojego sposobu :(

                  Miłego dnia! ;)
                  • kmpc Re: A teraz tutaj o naszych postępach w odchudzan 09.07.08, 15:19
                    Już jestem.
                    Dla przypomnienia podaję link do mojej wypowiedzi, mam nadzieje, że
                    zadziała:
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=48760&w=79242774&a=79851610

                    a propos byłam w sklepie i kupiłam superową sukienkę na wesele mojej
                    koleżanki i zamierzam w niej błyszczeć.
                    Musisz mi Asiulek wybaczyć nagłe wyjscie ale własnie po tę sukienkę
                    szłam:)
                    • kmpc Re: A teraz tutaj o naszych postępach w odchudzan 09.07.08, 15:26
                      no niestety ale nie działa i nie potrafię tego inaczej zrobić.
                      Moja wypowiedź jest w wątku "Herbalife - ciąg dalszy" z 21.05.2008,
                      zresztą jest to odpowiedź na Twój Asiulek wpis pt. Nudzę się dzisiaj.
                      Pozdrawiam!
                      • asiul3k Re: A teraz tutaj o naszych postępach w odchudzan 09.07.08, 20:21

                        Odnajdę w wolnej chwili i przypomnę sobie Twój sposób ;)
                        Nic dziwnego, że mnie zostawiłaś - jak po kieckę to pędem ;D
                        • lenkaaa Asiulek: link 12.07.08, 21:53
                          chyba mi wyjdzie, znalazłam ten wpis :
                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=48760&w=79242774&a=79851610
                          Kmpc, odzywaj się częsciej, fajnie, że jesteś :o)))
    • imoenka Re: od 3.03 10.07.08, 21:09
      no dobra to ja przyznaje sie sie chwale:
      waga -11,2kg w tym tluszczu 6,9kg , reszta woda- w przeliczeniu na kostki smalcu
      -34 kostki:)))
      biust -9 cm
      brzuch -9 cm
      biodra -6 cm
      tyle:))
      • asiul3k Re: od 3.03 11.07.08, 09:17

        Wspaniale! ;)
        Gratuluję!

        <jupi jupi>
        • lenkaaa Re: od 3.03 12.07.08, 21:54
          też gratuluję, tak trzymaj !!! :DDDD
          • imoenka Re: od 3.03 13.07.08, 10:07
            dziekuje bardzo
      • yorelka Re: od 3.03 14.07.08, 08:19
        Brawo :))
    • celkas Re: A teraz tutaj o naszych postępach w odchudzan 14.07.08, 22:50
      witam wszystkie "lejdis" i nie tylko!!!! jestem na forum od dziś i serdecznie
      wszystkich pozdrawiam! stosowałam dietę HL 4 lata temu i efekty były naprawdę
      super- ok.9 kg w 2 m-ce, w międzyczasie urodziłam moje kochane dzieci i teraz
      ponownie wracam do HL... mam nadzieję,że znowu będę się tak samo fajnie czuć
      jak podczas ostatniego stosowania HL.. mam 168cm wzrostu i 70 kg żywej wagi:)
      którą chcę zredukować do 58kg.. na pewno się uda:))))))))))
      • asiul3k Re: A teraz tutaj o naszych postępach w odchudzan 15.07.08, 17:34

        Witaj na forum :)
      • lenkaaa Re: A teraz tutaj o naszych postępach w odchudzan 15.07.08, 23:16
        witaj, witaj !! :o))) To od kiedy zaczynasz ?
        • donia540 Re: A teraz tutaj o naszych postępach w odchudzan 23.07.08, 14:12
          Cześć:)
          jestem pierwszy raz na forum i z ciekawośćią czytam Wasze opinie.
          Dziś idę na 1 wizytę z konsultantką Herbalife i zobaczymy. Nie mam
          jakiejś dużej nadwagi, ale moja budowa to typowa gruszka (55
          kg/160cm) więc chciałabym zrzucić te 5,6 kg. 2 lata temu schudłam 5
          kg i ważąc tyle czułam się fantastycznie;) dlatego chciałabym żeby
          znów tak było. Zawsze sceptycznie podchodziłam do tego typu diet,
          jakiś preparatów czy tabletek ale postanowiłam spróbować właśnie w
          HL bo samemu bez konsultacji jest jeszcze gorzej, mam nadzieję, że
          wytrwam, bo Wasze opinie są w większości pozytywne;) do usłyszenia,
          pozdrawiam:)
          • aniczka0072 hej 09.09.08, 23:21
            witam wszystkich serdecznie:)
            Dziś zaczęła stosować herbalife :)
            Mam nadzieje że będzie ok bo ogólnie jestem łakomczuchem i smakoszem kawy a teraz
            niestety mogę o tym tylko pomarzyć:(
            Ale powiem wam że nie jestem w ogóle głodna :)
            Zobaczymy co to będzie jutro :)
            • lenkaaa hej Aniczka 10.09.08, 00:11
              Witaj na forum i zapraszam do tego watku
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=48760&w=83446943 , bo tu gdzie sie
              wpisalas to miejsce, w ktorym opisywalysmy nasze wyniki odchudzania, wiec ten
              post jest zupelnie niezauwazalny.
      • yorelka Re: A teraz tutaj o naszych postępach w odchudzan 16.07.08, 07:56
        To trzymam kciuki za powodzenie :))
    • celkas Re: A teraz tutaj o naszych postępach w odchudzan 16.07.08, 22:17
      zaczynam od jutra.. dziś "żegnałam się" z moimi przysmakami... np.lody:)) mam
      ogromne nadzieje związane z HL, postaram się być konsekwentna, ale nie dać sie
      zwariować... powiem szczerze, że Wasze doświadczenia podtrzymują mnie na duchu..
      trzymajmy się więc!
      • lenkaaa Re: A teraz tutaj o naszych postępach w odchudzan 16.07.08, 23:30
        trzymam kciuki !!! :DDD
      • asiul3k Re: A teraz tutaj o naszych postępach w odchudzan 17.07.08, 09:31

        I ja trzymam mocno kciuki ;)
        Na pewno dasz radę!
        • celkas Re: A teraz tutaj o naszych postępach w odchudzan 17.07.08, 21:53
          dzięki,dzięki za wsparcie!!! pierwszy dzień zaliczony, jest ok..

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka