Dodaj do ulubionych

Moje marzenie 95 > 70

14.06.09, 08:52
Witam wszystkich serdecznie :)
Jak napisałam w tytule wątku mam dużo do pozbycia się. Kalkulatory
uwzględniające również wiek "każą" mi ważyć ok 65 kg. Mam wrażenie,
że byłoby to spełnienie się marzenia ściętej głowy, ale... jak
odpowiednio wysoko zakasze rękawy i odpowiednio nisko zegnę grzbiet
i ostro weżmę sie do walki ze swoimi nadkilogramami to może...
może...
Zaczynam HL w niedzielę, bo to taki dzień, w którym zaczęło się moje
życie. Jestem zaprzeczeniem stwierdzenia, że ludzie wtedy urodzeni
mają dwie lewe ręce. Ja mam wszystkie cztery prawe ;).

Ziarno zainteresowania zasiała konsultantka, ale daleko od mojego
miejsca zamieszkania. Po powrocie do domu przeczytałam na temat HL
wszystko co się dało, kupiłam i dzisiaj jest pierwszy dzień mojego
innego życia .
Obserwuj wątek
    • herbalifka Moje marzenie 95 > 70 14.06.09, 09:13
      Będzie tak:

      ŚNIADANIE
      fiberbond, koktajl z jourtem naturalnym lub z mlekiem i łyżką
      płatków lub owocami, kawa

      ok. jedenastej II ŚNIADANIE
      na co mi przyjdzie ochota - do 100 kcal

      ok. czternastej OBIAD
      fiberbond
      i to co akurat na ten obiad będzie

      ok siedemnastej PODWIECZOREK
      kawa i coś słodkiego - do 100 kcal

      ok. dwudziestej KOLACJA
      fiberbond
      koktajl z płatkami lub owocami

      Pić będę zwykłą przegotowaną wodę z cytryną, pomarańczą lub herbaty
      owocowe.
    • herbalifka opomiarowanie 14.06.09, 09:37
      Waga 95 kg
      Wzrost 164 cm
      Szyja 37/38cm
      Pod pachami nad biustem 101 cm
      Biust 122 cm
      Pod biustem 100 cm
      Ramię 39 cm
      Przedramię 31cm
      Przegub 21 cm
      W miejscu talii - "opona" 112 cm
      Brzuch pod pępkiem 119 cm
      Pod brzuchem, największy obwód pupy 107 cm
      Udo 61 cm
      Nad kolanem 45 cm
      Łydka 41 cm

    • herbalifka ważenie i pomiary 14.06.09, 10:04
      Ważyć się bedę codziennie rano.
      Podsumowanie wyników tygodniowych w niedzielę.
      Mierzenie co dwa tygodnie.

      I codziennie rano, jak pierwszy raz wejdę do łazieki, zanim jeszcze
      usadzę swój tyłek na "porcelanie",
      uśmiechnę się do swojego odbicia w lustrze, drugi raz jak się
      podniosę. Czasem bedzie trudno, ale przyrzekam sobie, że w takiej
      sytuacji zastosuję wszelkie srodki przymusu, żeby wyszedł
      uśmiech :), a nie jakiś blizej nieokreślony grymas.

      Plan mam, że... tylko realizować, ale co z tego wyniknie...
      • joannabio Re: ważenie i pomiary 14.06.09, 10:20
        nie waz sie codziennie bo to za czesto waga tak nie skacze codziennie mysle ze
        raz w tygodniu spokojnie wystarczy ....
    • joannabio Re: Moje marzenie 95 > 70 14.06.09, 10:23
      staraj sie nie pic kawy bo ona wypłukuje ci wartosci odzywcze które zjadłas ..
      jak lubisz smak kawy to wypij zbozowa ... starj odzywczaic organizm od kawy
      zwykłej zapytaj sie konsultantke lepiej o terojetics to jest alternatywa kawy a
      nie wypłukuje witamin... owoce do poludnia jedz jezeli na podwieczorek jestes
      głodna zjedz serek wiejski albo cos innego a nie słodycze ...
      • herbalifka Re: Moje marzenie 95 > 70 14.06.09, 21:40
        Joannobio
        dzięki za rady.
        Na razie jednak spróbuję tak jak napisałam. Po prostu wiem, ze jak
        zabiorę sobie prawie wsszystko, to moje dietowanie będzie krótkie.
        Te słodycze to np. dziś była jedna krówka, a normalnie byłoby ze 100
        gram. Kawę powoli odstawię, ale teraz jeszcze nie potrafię.
        No cóż, 95 kg nie bierze się z patrzenia na jedzenie, więc nie ma co
        udawać, ze ja tak po odrobince jadałam. Często bez śniadania I i
        II, ale potem to prawie bez przerwy coś podjadałam. Jak czasem
        liczyłam kcal to bywało 3500 - 4000. Więc boję się, naprawdę bardzo
        się boję, że mogę nie dać rady nawet wg tego mojego planu.
        • herbalifka :) 14.06.09, 21:51
          Minął pierwszy dzień z HL. Plan zrealizowałam w 100%, a wcale nie
          było łatwo. Jeszcze wczoraj opychałam sie tym co mi w ręce wpadło, a
          dziś stop. Wiele razy pognałam do kuchni, zeby coś wszamać, ale
          zaraz "na wejściu" postawiłam dzbanek z wodą i bez problemu uudawało
          mi się jej popić i wracać tam skąd przyszłam.
          • adomix Re: :) 15.06.09, 21:09
            Herbalifko,myślę że uda Ci się zrealizować swój plan. Przecież nie
            jest to jakaś dieta restrykcyjna, możesz zjeść do 5 posiłków
            dziennie.Powinnaś zadbać o to żeby Twoje posiłki tzn.obiad i
            ewentualne przekąski zawierały niezbyt dużo kalorii i dużo
            składników odżywczych.Jasne,że jeśli do tej pory zjadałaś duuużooo
            kalorii to może Ci być ciężko, przynajmniej na początku.Jednak
            pomału, stopniowo na pewno dojdziesz z tym do ładu.

            Dieta Herbalife ma za zadanie nie tylko odchudzać ale robi to nie
            szkodząc zdrowiu a nawet poprawia zdrowie, zwiększa odporność.Jeśli
            przeczytasz (pewnie już to zrobiłaś)etykietę na opakowaniu koktajlu
            to zobaczysz ile tam jest witamin,minerałów,białka.

            Z tego co piszesz wynika że już dzielnie sobie radzisz!Ten dzbanek z
            wodą przy wejściu do kuchni to super pomysł na ograniczenie
            podjadania.Schudniesz na pewno, mam nadzieję że nie zabraknie Ci
            cierpliwośći.Pozdrawiam serdecznie.A.
            • herbalifka Re: :) 15.06.09, 22:38
              Adomix, dziękuję za wiarę we mnie.
              Bardzo bym chciała nie zawieść siebie i tych, którzy są chętni do
              pomocy.
              A co do dzielnego radzenia sobie to... dopiero drugi dzień minął.
              Na razie nic nie narozrabiałam, choć zwyczajnie burczy mi w brzuchu
              przed kolejnymi posiłkami. Nosi mnie potwornie, ale skoro przez dwa
              dni wytrzymałam to i dalej będę sie trzymać.
              Wiem, ze żołądek musi się skurczyć, a to podobno trwa około 3
              tygodni razem z czasem jaki jest potrzebny organizmowi na pogodzenie
              się z nową sytuacją.
    • justynawojcik Re: :) 17.06.09, 14:26
      herbalifka trzymam kciuki i życzę powodzenia. zaczelas diete w moje 25 urodziny :)
      ja zaczelam diete srednio 3 tygodnie temu i narazie z 85kg zeszlam na 80,5 i niestety myslalam ze pojdzie szybciej. aczkolwiek jestem niecale 4 miesiace po ciąży wiec hormony jeszcze sie nie uspokoily. mam nadzieje dobic do 65 a 60 to moje wielkie marzenie. w takim razie bede tu zagladac czesciej jak sobie radzisz.

      Powodzenia, J.
      • herbalifka Re: :) 17.06.09, 16:05
        Justyna - na razie jakoś udaje mi się przemęczyć. Głodna jestem
        prawie cały czas, normalnie burczy mi w brzuchu. Nawyki beztroskiego
        pożerania co w ręce wpadnie też nieźle dają mi się we znaki, ale
        postanowiłam, że nie pęknę do niedzieli. Ważenie właśnie w
        niedzielę rano, więc coś będzie wiadomo. Jak waga pokaże jakiś
        ubytek to będzie motywacja na następny tydzień.
        Twoje zrzucone kilogramy dla mnie do pozazdroszczenia :)
        • justynawojcik Re: :) 17.06.09, 16:43
          Na pewno wytrwasz. Najważniejsze to obrać sobie cel i do niego dążyć. A naprawdę to chyba najbardziej przyjemna dieta spośród wszystkich na któej dodatkowo najszybciej sie chudnie. Moj organizm niestety jest styrany przez wiele wiele lat najrozniejszych diet i dlatego mam uszkodzony metabolizm dlatego tez moje efekty sa powolne. Jeśli będzie to pomocne to powiem Ci, że mój tato zaczął znajomość z dieta HL jakieś dwa lata temu. I przez ten czas schudł prawie 30kg. A przyjmijmy ze z wiekiem metabolizm siada i jest coraz ciezej. zaczynal w wieku 53 lat. do tej pory mial koktajl w domu jednak go oddal w moje rece bo juz od ok pol roku wogole sie nim nie posluguje. jedynie blonnik w tabletkach ale przeciez moze go teraz kupowac w aptece i to nie musi byc HL.
          Co do podjadania to przez pierwszy tydzien czy tez dwa nie podjadalam i czulam sie fatalnie tak jak Ty. Rozmawiałam juz z dwójką konsultantów i oboje bylo zgodni ze na tej diecie trzeba sie czuc nieskrepowanym i dostałam wiele maili odnosnie produktow ktore mozna jesc a ktore nie i pewne warzywa jak pekinska ogorek czy pomidor nie maja wcale kalorii wiec mozemy je podjadac w ilosci 5 malych porcji. Ja osobiscie dziennie zjadam pół dużej kaparepy i jedna brzoskwinię albo banana czy tez truskawki w ilosci niezliczonej. nawet 2 szklanki dziennie. i moja konsultantka mnie chwali i mowi ze moj tato robil tak samo i to mu nie przeszkodzilo aby osiagnac wymarzony cel. takze jesli lubisz truskawki czy banany to polecam ci zmiksowac sobie z 10 truskaweczek 100ml mleka(oczywiscie mozesz wiecej jesli chcesz) i dodac koktajl. ja jeszcze wrzucam jedna tableteczke słodzika bo koktajl w tej postaci jest dla mnie za kwasny.
          a co do poowlnego odchudzania to wlasnie o to chodzi aby byc wytrwalym bo te efekty tez nie moga byc za szybkie bo co to za chudniecie 10kg w miesiąc(choc i takie przypadki sa) jak organizm nie jest w stanie spalic tyle tluszczu racjonalnie myśląc.

          dzisiaj mialam kryzys na slodkie i zjadlam lyzeczke miodu naturalnego.

          Pozdrawiam ;-)
          • adomix Re: :) 17.06.09, 20:22
            Herbalifko,Justyna ma rację.Możesz podjadać niskokaloryczne owoce i
            warzywa. Przecież,jak sama piszesz,Twój organizm przyzwyczajony jest
            do dużych ilości jedzenia.Nie może tak od razu przestawić się.Jak
            jesteś głodna między posiłkami to zjedz trochę truskawek (
            oczywiście bez żadnego cukru czy śmietany),może być pomidor,ogórek,
            kilka liści sałaty,schrup marchewkę (niekoniecznie jedną).W takich
            przekąskach kalorii jest bardzo mało a żołądek wypełnisz.

            Pamiętaj,na tej diecie nie powinno się głodować! Jeśli będziesz
            ciągle głodna to raczej wcześnie niż póżniej poddasz się, no bo ile
            można głodować? Tak więc podjadaj ale niskokalorycznie i
            zdrowo.Trzymam za Ciebie kciuki.
            • herbalifka Re: :) 17.06.09, 20:40
              Adomix,
              od jutra tak zrobię.
              Ja lubię też surową cukinię - bardzo niskokaloryczna - ok 200 kcal
              w całym kilogramie, więc trochę się nią poratuję inne rzeczy tez
              wprowadzę jako przegryzki.
              • herbalifka minął tydzień 21.06.09, 20:08
                Po pierwszym tygodniu jestem lzesza o 3 kg. Mam świadomość, że
                większość z tego to woda i wyczyszczenie jelit. Niemniej jednak coś
                chyba schudłam, bo żadnych "przestępstw" nie zaliczyłam i tylko ja
                wiem jak było trudno. Przeżyłam jednak i jestem z siebie dumna. Taki
                tydzień utrzymania sie w reżimie diety daje kopa na następny. I aż
                się chce walczyć o następny kg.
    • herbalifka Re: Moje marzenie 95 > 70 22.06.09, 19:44
      Ja używam połowę porcji proszku na koktajl tak, że puszka
      wystarczy na 21 dni, Inaczej nie wyrobiłabym z kasą.
      Moje koktajle
      są z jogurtem i z warzywami albo owocami, czasem z płatkami
      kukurydzianymi.
      Po pierwszym tygodniu przestałam odczuwac głód przed kolejnymi
      posiłkami, nie burczy mi juz w brzuchu i nareszcie od trzech dni
      wypróżniam sie codziennie rano, a nie raz na trzy dni jak dotychczas
      było. Widzę, że można tak się odżywiać. Organizm jest w stanie
      przyzwyczaic się, mój mózg też.
      Minął dziewiąty dzień mojej dirty, mojego innego życia.
      • herbalifka Re: Moje marzenie 95 > 70 23.06.09, 07:40
        Przez dwa dni kolejnego tygodnia "zeszło" 30 dkg.
        Widzę więc szansę na
        rozsądne schudnięcie.
        --
        14.06.2009 - 95 kg
        21.06.2009 - 92 kg
        Na początek poproszę ósemkę z przodu :)
        • justynawojcik Re: Moje marzenie 95 > 70 24.06.09, 08:13
          hej herbalifka
          co do koktajlu to gdzie go kupowałaś? u konsultanta? poniewaz taka rzecz mnie spotkala i mojego tate ze ta konsultantka mowila o koktajlu ze wystarcza na caly miesiac. i wlasnie dziwne bo jest napisane na 10 i pol dnia tych porcji aczkolwiek co mnie zdziwilo ze mój pierwszy koktajll mam do tej pory a minal miesiac!! dodaję dwie miarki z mleka mojego dziecka i pytalam sie konsultantki i powiedziala ze zrobilam sobie super miarke. takze nie wie o co chodzi.
          gratuluje efektow. dodatkowo raz na tydzien oprocz wazenia mierze sie centymetrem bo pozniej kilogramy inaczej leca a centymetry tez inaczej. Pozdrawiam i milego dnia ;-)
          • justynawojcik dużo wody plus ruch 24.06.09, 08:17
            zapomnialam we wczesniejszym poscie napisac zeby nie zapominac o duzej ilosci wody. a co do ruchu to nie prawda ze nie trzeba sie przy diecie ruszac. przez pierwsze dwa tygodnie chodzilam na aerobilk codziennie i chudlam w oczach tez sie inazej czulam pozniej przestalam i waga stanela. znow chodze 3 razy w tygodniu bo na wiecej nie mam czasu i znowu szybciej zaczynam sie gubić takze jak masz mozliwosc to nawet w domu brzuszki czy pompki rób albo szóstke weidera polecam gorąco!
            • herbalifka Re: dużo wody plus ruch 24.06.09, 08:43
              Justyna, z wodą radzę sobie doskonale, choc dotychczas piłam
              znacznie mniej.
              A ruch - chodzę 3 razy w tygodniu na basen, "od zawsze", tak że
              jakoś nie zaliczyłam tego do ruchu specjalnego. A przeciez jest.

              Wczoraj był dziesiaty dzień i ... był koszmarny /pod wzgl. diety
              wszystko ok/, bo
              po pierwsze to co z siebie wydalam ma potworny zapach,
              po drugie rozbolały mnie wszystkie miejsca po urazach kości i
              kręgosłup też,
              po trzecie wylazły mi cztery brzydkie jakby ropne krosty na twarzy.
              Czyżby tak się objawiało oczyszczanie organizmu???
              • ewa_rzeszow Re: dużo wody plus ruch 24.06.09, 12:32
                witaj herbalifko!
                dzisiaj jest 16 dzień mojej diety (i 4 kg za mną), podobnie jak Ty
                po na początku miałam kryzys, bolały mnie mięśnie, na twarzy też
                wyskakiwało coś dziwnego. Teraz moja cera bardzo się zmieniła,
                zauważyłam, że jest gładsza. Więc nie przejmuj się tym wszystkim o
                czym pisałaś, myślę że właśnie tak wygląda oczyszczanie, pij dużo
                wody. Mój żołądek świetnie daje się oszukać... wręcz teraz domaga
                się wody.
                Pozdrawiam i trzymam kciuki :)
              • justynawojcik Re: dużo wody plus ruch 24.06.09, 12:49
                powiem Ci, ze nie zwracalam na to uwagi w jaki sposob organizm sie oczyszcza ale teraz siegajac pamiecia wstecz rzeczywiscie na twarzy mialam 2 krosty takie gleboko podskorne na brodzie ale myslalam, ze po prostu sie pojawily i koniec. a teraz mysle ze moze to wlasnie przyczyna oczysczania. a snierdzaca sprawa to wlasnie chyba ma tak wygladac.. najwazniejsze ze chodzic do toalety!! i teraz juz tak pozostanie codziennie sie tam pojawisz przynajmniej raz w tej sprawie!!
                a co do basenu to super sprawa!! ja nie mam motywacji na basen nie mam z kim i nie mam czasu bo mam male dziecko wiec poki co tylko 3x aerobik po 2h.
    • 1.grubasek Re: Moje marzenie 95 > 70 24.06.09, 11:31
      Witam bardzo serdecznie!!!
      Ja również chciałabym się do was dołączyć...co prawda mam do
      zrzucenia dużo dużo więcej ale mam nadzieje że mi w tym pomożecie i
      bedziecie wspierać...z góry dziękuję:);)

      A oto moje dane:
      wiek 28
      wzrost 170cm
      waga 114kg
      cel 70kg

      Wiem nie będzie łatwo ale zmusiła mnie do tego chęć posiadania
      dziecka a nadwaga a nawet bardziej otyłość mi w tym nie pomaga.Żadne
      leki nie działają poprostu zero reakcji:(;(
      Jestem na diecie herbalife dopiero od wczoraj i mówie wam nie jest
      mi łatwo.Mniej więcej tak to mam rozpisane:

      1.7.30-2 błonniczki
      2.8.00-koktajl z dwóch małych łyżeczek i 250ml wody-ochyda
      3.10.30-przekąska typu owoc,warzywo,jogurt
      4.12.30-2 błonniczki
      5.13.00-koktajl jw.
      6.15.30-przekóska jw.
      7.17.30-2 błonniczki
      8.18.00-kolacja(bardziej obiad ale do 1000kal)np.rybka z surówką:)

      Mam nadzieję że dam sobie z tym radę...
      Gorąco pozdrawiam...
      • 1.grubasek Re: Moje marzenie 95 > 70 24.06.09, 11:33
        A jeszcze zapomniałam przez cały dzień 1,5l wody zwykłej
        niegazowanej i 1l herbatki herbalife to i tak dla mnie stanowczo za
        dużo co chwilke chodzę do wc i nie bardzo wiem po czym może po tej
        herbatce?

        Buziaczki!!!
        • justynawojcik Witamy ;-) 24.06.09, 13:00
          Miło Cię gościć!!
          gratuluję decyzji o dzieciaczku :) ja jestem 4miesieczna mamusią !
          co do picia koktajlu z wodą to naprawdę odradzam, mozesz tak robic na przyklad po dwoch miesiącach ale nie teraz. Już Ci mówię dlaczego. Bedziesz zawzieta i bedziesz pic wodę. bedzie ci ciezko ale stwierdzisz ze dasz rade bo masz cel. jednak po tygodniu po dwoch opanuje cie wstret do diety i stwierdzisz ze jest za ciezka i nie czujesz si ena niej dobrze. a to wlasnie na tym polega aby nie cierpiec z powodu diety i powiem Ci, ze kilka dni pilam wodę z koktajlem i przestałam bo w koncu trzeba miec energie na dzień i myslalam co by tu zjesc aby poczuc jakis smaczek. takze stanowczo odradzam i przemysl to dokladnie. szklanka mleka z koktajlem to 200kcal a ja jeszcze robie tak, ze do tego dodaje po 2 kropelki róznych aromatów do ciast na przyklad rumowy czy pomaranczowy. dodatkowo czasem wezme pół czy też całego banana i zmiksuje. zazwyczaj robie to rano bo syci na dłużej. poza tym póki jeszcze mamy truskawki tez można wrzucic i zmiksować. poza tym na zabicie ssania gryze marchewke ktora sobie tne w słupki i jest bardziej estetyczna i smakuje lepiej ;-) kalarepka czy tez ugotowane jajko ale bez żółtka albo jak jestem przed okresem i mam pochłaniacza to wybieram mniejsze zło ide do lodówki i jem pół puszki tuńczyka, pomidora kroje z cebulka albo ogórka i jem, polubiłam tez surowy kalafior. bo nie wytrzymalabym z glodem dopoki by sie ugotowal.
          • ewa_rzeszow Re: Witamy ;-) 24.06.09, 13:06
            Dla niecierpliwców polecam gotowanie na parze, zajmuje co najwyżej
            15 minut, właściwie wszystkie warzywa można tak przyrządzić, nawet
            zamrożone. Do tego odrobina pokrojonego w kostkę fileta z kurczaka
            lub indyka (może być prosto z zamrażarki), kilka suszonych śliwek
            lub rodzynek, świetnie poprawiają smak potrawy i oczywiście mnóstwo
            przypraw, obiad szybki i mało kaloryczny, a przede wszystkim sycący!
          • 1.grubasek Re: Witamy ;-) 24.06.09, 13:20
            No tu masz akurat rację
            1.koktajl z wodą jest ochydny
            2.niezbyt sycący za chwileczke jestem głodna i już
            myślę co będę jadła na przekąskę...
            Chyba faktycznie zamienię wodę na mleko albo na maślankę owocową co
            ty na to?:)
            • justynawojcik Re: Witamy ;-) 24.06.09, 14:36
              no widzisz ;-)
              mysle ze maslanka moze byc ale odtluszczona i bez cukru przede wszystkim! mozna też legalnie :) robic koktajl z sokami bez cukru owocowymi czy warzywnymi. ale moim zdaniem mleko ma bajbardziej neutralny smak i do niego mozna roznosci dodawac i przyrzadzac sobie niezle napoje. po jakims czasie sama zauwazysz ze do mleka pasuje wszystko!! hehe
              • herbalifka Justyna 24.06.09, 14:58
                Ne odpowiedziałam poprzednio o koktajlu.
                Po bardzo szczegółowych rozmowach z konsultantką przypadkowo poznaną
                w czasie wyjazdu nad morze, koktajl i fiberbond kupiłam przez
                internet.

                Ona tez mówiła, ze wystarcza na miesiąc. Ja po przeliczeniu tego co
                jest na opakowaniu poddałam ten miesiac w wątpliwość. Powiedziała
                wtedy, że przecież nikt normalny nie wyrobi, zeby kupić 3 puszki na
                miesiąc.
                Radziła dodawać różności do koktajlu, żeby załatwić sobie zasycenie
                i nie odstręczyć się od ciągle tego samego smaku.
                • justynawojcik Re: Justyna 24.06.09, 15:24
                  no wlasnie chyba o to chodzi, moja konsultantka sprzedaje mi koktajl za 150zl i nie jest to wysoka stawka tym bardziej, ze nie place za przesylke wiec wychodzi mnie tyle prawie co na allegro. wszyscy tak krzycza odnosnie podrobek na allegro ale jest wokol tego wielkie halo bo sa tansze a nie sadze ze jakies nieprawdziwe. krzycza i krzykiem walcza aby nie stracic klientow.. tez pewnie niedlugo sie tam przerzuce jak mi beata podniesie koszty :D
                • 1.grubasek Re: z mleczkiem!!! 25.06.09, 12:08
                  HALLO!!! :)

                  No to znowu jestem i mam dobre wieści dzisiaj poszedł koktajl
                  na mleczku i faktycznie jest bardziej zjadliwy...:)

                  Mój komsultant powiedział że to bardzo dobry pomysł i
                  podpowiedział jescze że mozna zrobić normalnie z jogurtem do picia
                  np.truskawkowy,chyba że ktoś ma stały dostęp bo świerzych.
                  Więc jutro spróbuję z jogurtem.Masz rację z tym że zanim
                  wytestujemy wszystkie przepisy to organizm zdąrzy się przyzwyczaić

                  Powodzonka dla wszystkich!!!:)
      • herbalifka Re: Moje marzenie 95 > 70 24.06.09, 15:12
        Grubasku
        ja przez pierwszy tydzień ciągle byłam głodna, burczało mi w
        brzuchu, ale przetrzymałam i teraz /11 dzień/ jest o wiele lepiej.
        Koktajl robię na różne sposoby, ale zawsze z jogurtem. Mam
        waniliowy, bo jest podobno najbardziej neutralny i bardzo łatwo
        złamać ten smak.
        Był już z pokrojonym ogórkiem, sałatą, szczypiorem, rzodkiewkami,
        pomidorem, koperkiem, natką /bo nie przeszkadza mi to, ze jest
        troche słodki/, z różnymi owocami, otrębami, płatkami kukurydzianymi.

        Wypróbuję jeszcze dodatki typu aromaty, cynamon ,1 łyżeczkę inki
        zaparzoną odrobiną wody i wszelkie świeże zioła.

        Jak widać kazda ma jakiś pomysł i zanim się przejdzie przez
        wszystkie to już minie jakiś czas, organizm sie przyzwyczai do
        takiego, a nie innego traktowania.
        • justynawojcik z kefirem 24.06.09, 15:27
          przypominam sobie ze moj tatko miksowal sobie z kefirem czy zsiadlym mlekiem bo roznie to w roznych miejscach nazywaja i cala diete tylko z nim pił :)
          a z czasem na obiady jadl jedynie miche salaty ze wszystkim
          z ogorkiem jablkiem ryba białym serem rzodkiewka czosnkiem oliwkami co bylo to jadl :)) ni i teraz jest mega fit!!
          • herbalifka Re: z kefirem 26.06.09, 08:42
            Minął 12 dzień mojej diety. Już tak bardzo nie szaleję z tego
            powodu, że nie mogę zjeść ile chce i co mi się podoba. Ta ilość
            coraz bardziej się stabilizuje i żołądek się uspokoił. Bardzo mi
            służy nazwanie i powiązanie posiłków z określoną pora dnia. Mam
            kontrolę nad tym co i kiedy zjadłam.
            Waga schodzi, w niedzielę rano ważenie cotygodniowe, na pewno
            bedzie conajmniej 1 kg spadku, ale czuję, ze więcej.
            • 1.grubasek Re: z kefirem 26.06.09, 10:47
              No to bardzo podobnie jak u mnie:) Ja też postanowiłam że
              cotygodniowe ważenie będzie sie odbywać właśnie w niedzielę...
              U mnie dopiero 4 dzień ale też mi sie podoba własnie
              takie "godzinowe" rozstawienie posiłków.
              Razem z mężem stosujemy się do diety i powiem szczerze że w dwójkę
              rażniej nikt nas nie kusi slodyczami,frytkami itd.Zjadamy chude
              miesko z warzywam(surówka bądz na parze)a dzisiaj z racji piątku
              jest rybka mniamm...

              Gorąco pozdrawiam PA!PA!:)
    • herbalifka Re: Moje marzenie 95 > 70 28.06.09, 09:32
      Waga i wymiary po dwóch tygodniach stosowania HL

      http://www.bi3.pl/img2/99062009. 28 .06.bmp
      • justynawojcik Re: Moje marzenie 95 > 70 28.06.09, 11:03
        wooow

        gratuluje laska!!
        przychodze tu codziennie aby sprawdzic jak sie czujesz i jak sobie dajesz rade a Ty nic nie piszesz ;/
        heh, wyniki wspaniale gratuluje!
        za tydzień sliczną ósemeczkę z przodu zobaczymy!!
        • bea-hl-131 Re: Moje marzenie 95 > 70 29.06.09, 10:00
          hej jestem pełna podziwu dla Ciebie herbalifka . Właśnie dzisiaj
          zaczęłam herbalife i mam bardzo duzo do zrzucenia bo waze 131kg przy
          wzroscie 165.5 cm marze by zrzycic połowe tego co mam iwierze ze m
          sie to uda chciaz wszystko inne zawodziło.bede do ciebie zaglądac co
          jakis czas twoje forum jest bardzo dopingujące pozdrawiam i zycze
          powodzenia
          • herbalifka Re: Moje marzenie 95 > 70 29.06.09, 17:06
            witaj Bea.
            JA STARTOWAŁAM Z MNIEJSZEJ WAGI NIZ tY, ALE ZAŻYCZYŁAM SOBIE 70 KG.
            zYCZĘ cI POWODZENIA w walce. Mam nadzieję, że nam się uda.
            • justynawojcik Re: Moje marzenie 95 > 70 04.07.09, 15:24
              no u mnie po tygodniu zbilam jedynie z 80,1 do 79,7 ale 2 cm w pasie stracilam, wiec kilogramy nie sa adekwatne. w sumie od samego poczatku zeszlo mi juz 5,3 kilograma i 6 cm w pasie i 4 w biodrach.
              ciekawa jestem jaki bedzie wynik u Ciebie ;-) no i jak sie trzymalas przez tydzien.
    • herbalifka Re: Moje marzenie 95 > 70 06.07.09, 07:44
      Marzenie trwa na posterunku, tylko ja niestety zakłóciłam mu szansę
      na spełnianie się.
      Wczoraj się nie wpisałam z wagą i pomiarami, bo... no bo nie dość,
      że przez ostatni tydzień nie schudłam nic, to jeszcze ważę 1 kg
      więcej.
      Ja chyba nadaję się tylko do tego, zeby mi sie nie udało.
      Nie mam tyle siły, zeby przezwycięzyć tę potworną chęć zeżarcia
      wszystkiego co się da. Nie mam rozumu, wiem że używająć HL i dużo
      jedzenia powstaje proces odwrotny do chudnięcia, ale cóż - moja
      silna wola poszła sobie........
      Nie wiem co dalej...
      • ewa_rzeszow Re: Moje marzenie 95 > 70 06.07.09, 16:09
        witaj
        nie przejmuj się herbalifko, to na pewno chwilowy kryzys...
        wierzę że dasz radę
        u mnie mija juz miesiąc niewbawem, waga powoli spada, ale za to cm
        stoją w miejscu, a właśnie na tym mi najbardziej zależało, mieć
        mniej tu i ówdzie...

        pozdrawiam
        ewa

        9 czerwca: 82,4
        6 lipca: 76,4
      • adomix Re: Moje marzenie 95 > 70 07.07.09, 01:01
        Herbalifko, jak to co dalej??? Dalej....po prostu spokojnie rób
        swoje.Każdemu kto się odchudza zdarzają się "grzeszki" przeciwko
        diecie. Nie jesteśmy,niestety,doskonali a pokus wszędzie pełno.Nie
        załamuj się i jakby nigdy nic wracaj na dobrą, dietetyczną
        drogę.Efekty na pewno przyjdą.

        Herbalifko,na Twoim miejscu zrezygnowałabym z codziennego ważenia i
        mierzenia się.Najlepiej robić to raz w tygodniu, inaczej się
        zadręczysz.Przecież nasze ciała to żywe organizmy w których ciągle
        zachodzą jakieś zmiany więc i waga nie jest stała.Wybierz sobie
        jeden dzień tygodnia i waż się rano,jeszcze przed śniadaniem a już
        po wizycie w toalecie.

        Ten jeden kg więcej wcale nie musi oznaczać przytycia.Może akurat
        Twój organizm zatrzymał więcej wody.Wiele kobiet więcej waży tuż
        przed miesiączką lub w trakcie.

        Piszesz że nie możesz opanować apetytu.Nic dziwnego,Twój organizm
        broni się przed ograniczeniem ilościowyn i jakościowym
        jedzenia.Przypuszczam że latami dostarczałaś organizmowi zbyt dużo
        jedzenia więc teraz nie możesz oczekiwać że migiem się od tego
        odzwyczai.Jak masz napady głodu to jedz niskokaloryczne warzywa i
        pod żadnym pozorem nie poddawaj się.Pozdrawiam i życzę cierpliwości
        i wytrwałości.
    • herbalifka Po pieciu tygodniach. 19.07.09, 07:53
      No cóż, tak to już jest, że osoby niezadowolone ze swojej słabej
      woli czy innych czynników zwalają wszystko na nieskuteczność Hl.
      Przestają pisać na forum i bez słowa znikają z pola widzenia.
      Ja napiszę jeszcze kilka zdań.

      Drugi koktajl skonczę za tydzień, kolejnego nie kupię, gdyż
      efekty tu i ówdzie takie sobie, bardzo takie sobie, albo żadne.
      Konkretnie to pzez 5 tygodni straciłam 3,7 kg,/bo od 5 lipca nic mi
      się nie udało uszczknąć/ odrobinę centymetrów i też nie wszędzie.
      Nie zauważam też jakichś zmian w samopoczuciu.
      W moim przekonaniu padł mit HL. Pewnie to ja sama go obaliłam, ale
      tak czy owak padł.
      W zasadzie jestem zawiedziona, bo tak naprawdę byłam często węcz
      obsesyjne głodna. W moim wypadku to nie prawda, że koktajl
      wstrzymuje uczucie głodu.
      Fakt - jadam zdecydowanie, bardzo zdecydowanie mniej. Sądzę, że
      przy takich ilościach jedzenia powinnam schudnąć tochę więcej.
      Dokończę ten koktajl i potem spróbuję wg zaleceń dietetyczki, z
      którą jestem umówiona na wtorek.
      Podsumowanie
      Hl wniósł w moje życie i głeboko zakorzenił myśl,
      że można jeść znacznie mniej i zupełnie inaczej,
      że można wziąć się w garść, nazwać posiłki i ustalić pory, kiedy się
      je jada,
      że schudnąć muszę,
      ale niekoniecznie przy jego pomocy.

      I ja schudnę!!!
      Nie wiem jeszcze jak to zrobię, ale zrobię!!
      • milen7 Re: Po pieciu tygodniach. 19.07.09, 09:28
        Może i ja napiszę swoje doświadczenia z HL
        Przez 4 m-ce schudłam -20kg na diecie HL...jeżdziłam też na rowerku
        stacjonarnym 2 razy dziennie po godzinie....
        przyjmowałam tylko błonnik i zioła oraz koktajl 2 razy dziennie...
        posiłki przyjmowałam i przyjmuje co 3-4 godziny regularnie....i piję
        duuuzo wody niegazowanej.
        U mnie też tak było, że na początku chudłam, chudłam....a potem
        STPOP! Waga stanęła :( i było tak, że przez tydzien schudłam tylko
        20 dkg :(, ale się nie poddałam i teraz mam efekty...
        dodam, że jem praktycznie wszystko z umiarem...czasem pozwole sobie
        na jakieś słodkie ciasteczko :), ale ogólnie nie uzywam cukru w ogóle
        piję dwie, trzy kawy rozpuszczalne rano z mlekiem (chociaż wiem, że
        nie jest ona wskazana, bo wypłukuje witaminy z organizmu - ale
        niestety nie mogę sie odzwyczaić :))
        wiem, ze z każda dieta nie jest łatwo...ale jak człowiek chce to da
        radę! potrzeba tylko wytrwałości i dużo cierpliwości...nie ma nic od
        razu.
        Obecnie koktajl pije tylko raz dziennie...po mału chcę zakonczyć tą
        dietę...i nie chcę, aby dopadł mnie efekt jojo - tego boje się
        najbardziej...błonnik i zioła zamierzam brać jeszcze przez długi
        czas..
        pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka