Dodaj do ulubionych

Do biegu... gotowi... ?

IP: *.ip.netia.com.pl 10.04.12, 12:57
"Nie oceniaj zbyt optymistycznie swoich możliwości, ale jeśli biegasz luźno w tempie 6 min/km to niech Ci w ogóle do głowy nie przychodzi łamanie 5 godzin w maratonie! Stać Cię na wynik w okolicach 4 godzin i powinieneś w taki celować [...]" - czy ktoś może mi wytłumaczyć ten fragment?
Obserwuj wątek
    • Gość: makda Re: Do biegu... gotowi... ? IP: 10.203.53.* 10.04.12, 14:33
      Nie raz spotkałam się z tym, że ludzie, którzy przygotowują się do swojego pierwszego maratonu źle oceniają swoje możliwości. I to w obie strony. Jedni - biegając zwykle spokojnym tempem w mniej więcej 6 min/km liczą na to, że w maratonie spokojnie zrobią wynik 3:30 - i na taki biegną np. do 28. kilometra, a potem nagle zaczynają iść, bo nie mają siły nawet na trucht. Są jednak i tacy, którzy biegają na treningach spokojnie w tempie 6 min/km, a marzą o złamaniu 5 godzin w maratonie. To również błąd - taka osoba spokojnie złamie 5 godzin, a nawet może się rozprawić z czterema godzinami. I nie powinna sobie wmawiać, że jej na taki wynik nie stać. Przepraszam jeśli napisałam to w sposób niejasny :-) Powinno byś raczej - "nie myśl o łamaniu 5 godzin w maratonie, bo stać Cię na zdecydowanie lepszy wynik".
    • Gość: Jic Re: Do biegu... gotowi... ? IP: *.ip.netia.com.pl 10.04.12, 15:28
      dokładnie o to mi chodziło, dzięki :)
    • klara10860 Re: Do biegu... gotowi... ? 28.09.12, 11:53
      No kusi, kusi, a za rok będzie okrągły 35 maraton:) makelifefunnierpl.blogspot.com/2012/09/zbawienny-skutek-randki.html

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka