Dodaj do ulubionych

Mistyfikacja?

17.04.10, 15:18
Ciał całej załogi pilotów TU - 154 do tej pory nie zidentyfikowano, Samolot
zawadził skrzydłem o ziemię po czym runął i nie było to stopniowe wytracanie
prędkości, tylko brutalne zderzenie z ziemią. Domyślam się, że po czymś takim
nie bardzo jest co identyfikować...Zastanawiam się jak to możliwe, że ciało
Prezydenta, który siedział tuż za nimi znaleźli niemal od razu?Gdzieś na necie
krążył filmik jak Prezydenta wkładano do trumny. Niewiele tam wprawdzie było
widać, ale wydawać się mogło, jakoś bardzo jego cialo nie zostało
zmasakrowane. Tuż za Prezydentem siedziała cała generalicja, z której
również do chwili obecnej większości ciał nie odnaleziono...Hmmm, dziwne to
trochę...
Obserwuj wątek
    • robitussin Re: Mistyfikacja? 17.04.10, 15:26
      Dziwne jest też to, że do tej pory nie znaleziono/nie
      zidentyfikowano ciała Gęsickiej, a jej bardzo charakterystyczny
      żakiet - jak w swoim wywiadzie opisuje Brudziński - niemal w całości
      wisiał na krzaku i była to jedna z rzeczy, która rzuciła mu się w
      oczy podczas pobytu tam z Jarosławem Kaczyńskim.
      Od razu uprzedzam, że nie doszukuję się żadnych teorii spiskowych,
      tylko po prostu zastanawiam się, jak to możliwe.
      • kellss Re: Mistyfikacja? 17.04.10, 15:45
        robi, daj linka na ten filmik.

        cos w tym jest.
        • robitussin Re: Mistyfikacja? 17.04.10, 15:48
          Jaki filmik??
          • kellss Re: Mistyfikacja? 17.04.10, 16:16
            sorki, pomylily mi sie okienka:((((
            • kellss Re: Mistyfikacja? 17.04.10, 18:25
              www.nowiny24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20100414/WSPOMNIENIA/121100522
      • rumpa Re: Mistyfikacja? 17.04.10, 17:54
        żakiet lekki i pewnie go zdjęła
      • croyance Re: Mistyfikacja? 17.04.10, 23:38
        Przeciez tego zakietu wcale nie musiala miec na sobie, mogl byc w
        luku bagazowym, albo i walizce.
    • dorsai68 Mistyfikacja? Bynajmniej. 17.04.10, 15:34
      Prezydenta zidentyfikowano właściwie bez problemów, ale już prezydentową, podobno, tylko dzięki charakterystycznej obrączce ślubnej.
    • berta-live Re: Mistyfikacja? 17.04.10, 16:04
      Być może salonik prezydencki był jakoś bardziej wzmocniony niż reszta samolotu.
      Ktoś zalinkował w innym wątku rosyjskojęzyczny artykuł z wypowiedziami osób
      pracujących przy identyfikacji. Z ich relacji wynika, że ani kabina pilota ani
      pomieszczenie prezydenta nie zostały zniszczone, więc ciała zachowały się we w
      miarę dobrym stanie. Co prawda bez głów i kończyn, ale zawsze. A, że znajdowało
      się tam mało osób to i identyfikacja była łatwa. Reszta samolotu to miazga.

      A co do prezydentowej to ona mogła nie być razem z mężem tylko w innym miejscu i
      np plotkować z koleżankami.
      • robitussin Re: Mistyfikacja? 17.04.10, 16:08
        > Z ich relacji wynika, że ani kabina pilota ani
        > pomieszczenie prezydenta nie zostały zniszczone, więc ciała
        > zachowały się we w miarę dobrym stanie. Co prawda bez głów i
        > kończyn, ale zawsze.

        Czytaj ze zrozumieniem. Ciał załogi - czyli pilotów, nawigatora i
        mechanika oraz jednej ze stewardes - jeszcze nie zidentyfikowano.
        O jakich więc ciałach zachowanych w dobrym stanie w kabinie pilotów
        mówisz??
        • berta-live Re: Mistyfikacja? 17.04.10, 16:37
          W porównaniu do innych ciał, te podobno były niezłe. Co nie znaczy, że łatwe do
          identyfikacji.
          • robitussin Re: Mistyfikacja? 17.04.10, 17:35
            Jedno przeczy drugiemu.
            • berta-live Re: Mistyfikacja? 17.04.10, 18:11
              Niekoniecznie. 4 chłopów w małym pomieszczeniu. To nawet jak ciała w miarę całe
              się ostały, to mogły być tak zmasakrowane, że ciężko stwierdzić kto jest kto.
              Zwłaszcza jak faktycznie były nieco zdekompletowane. A może została z nich tylko
              miazga. W końcu nie ma żadnego oficjalnego komunikatu w tej sprawie. Podobnie
              jak nie ma komunikatu dotyczącego tego co zastano w saloniku prezydenckim.

              Poza tym nawet spośród osób podróżujących na mniej nobliwych miejscach, czyli
              normalnie a nie w salonikach, też część jest w całości a część to miazga.
              Przynajmniej tak wynika z relacji faceta, który onetowi opowiadał o
              identyfikacji zwłok matki. Nie ma reguły.
              • robitussin Re: Mistyfikacja? 17.04.10, 19:03
                Cały czas przeczysz sama sobie.
                Najpierw:
                "jak ciała w miarę całe się ostały"
                a za chwilę:
                "A może została z nich tylko miazga".
                To w końcu co?

                Reasumując - jeśli kabina nie została zniszczona, a ciała czy
                fragmenty ciał zachowane, to identyfikacja DNA nie powinna
                przysporzyć trudności.
                Jeśli ciał i szczątków de facto nie ma (spalone, zmiażdżone itp), to
                identyfikacja DNA jest bardzo trudna. I prawdopodobnie taki
                przypadek mamy w tej sytuacji.
                Jednak przeczy to jednocześnie tezie, że kabina nie została
                zniszczona. W niezniszczonej kabinie ciała nie zostałyby
                zmasakrowane do tego stopnia, że ich identyfikacja nie byłaby
                możliwa.
                • berta-live Re: Mistyfikacja? 17.04.10, 19:18
                  A skąd ja mam wiedzieć czy ciała się ostały czy została z nich miazga. Obie
                  wersje są jednakowo prawdopodobne. A nie ma żadnych oficjalnych danych. A na
                  danych medialnych trudno polegać. Jak kabina walnie z prędkością 300km/h o
                  ziemię, to wszystko co się w niej znajduje może się roztrzaskać o jej ściany w
                  drebiezgi. Może też się tak stać, że ciała się zachowają w dobrym stanie.
                  Podobno kabina odpadła od samolotu to i ciała mogły wypaść.

                  Myślę, że osoby pilotów są na tyle kontrowersyjne w związku z podejrzeniem, że
                  to oni są winni katastrofie, że prawdopodobnie celowo przemilcza się wszelkie
                  informacje o nich.
      • amikeo Re: Mistyfikacja? 17.04.10, 16:10
        Taaa, plotkowala z koleżankami... Na chwilę przed planownaym
        lądowaniem to raczej pasażerowie powinni siedziec na swoich
        miejsach. I zapiąć pasy.
        A jeśli kabina pilota nie została wedlug relacji zniszczona to gdzie
        są ciała pilotów? Na razie ani jedno nie wrócilo.
        • stugots Re: Mistyfikacja? 17.04.10, 16:16
          Dlaczegóż to dlaczegóż to nie zabalsamowano naszego doktora(profesora) prawa leninowskiego coby naród przez dziesiecio(tysiąc)lecia mógł składać hołd ???
        • berta-live Re: Mistyfikacja? 17.04.10, 16:33
          To, że oficjalnie miała siedzieć z mężem w saloniku prezydenckim, jeszcze nie
          oznacza, że tam była. Mogła na samym początku usiąść w innym miejscu a męża
          zostawić z telefonem do brata i najbliższymi współpracownikami w jego kajutce.

          A co do ciał pilotów, to jest o tym osobny wątek.
        • pompompom Re: Mistyfikacja? 17.04.10, 23:49
          Chyba niekoniecznie na swoich miejscach Siedziec owszem tak, pasy
          zapiac - tak, ale czy na wlasnych miejscach? Moim zdaniem
          niekoniecznie. Sama juz dwukrotnie startowalam na innym fotelu niz
          ladowalam i nikt z zalogi nie robil mi z tego powodu wygaworu.
          Wazne, ze siedzialam, zapielam pasy i wylaczylam komorke.
          A salonik prezydencki faktycznie mogl miec jakies wzmocnienie. Nie
          wiem, ale to calkiem logiczne skoro i cialo sw.p. wice marszalka
          Putry bylo latwe do identyfikacji. Cos mi sie obilo z informacji, ze
          tez byl w saloniku. I prezydent Kaczorowski.
    • przeciwcialo Re: Mistyfikacja? 17.04.10, 18:01
      Ta szybka identyfikacja prezydenta mnie zastanawia. Piloci byli za
      drzwiami.
      • yenna_m Re: Mistyfikacja? 17.04.10, 19:32
        mnie zastanawia co innnego
        gdzies czytalam, ze podobno ciala pilotow najlepiej sie zachowaly

        tylko pytanie, czy jesli robia z nich kozlow ofiarnych, to czy cichaczem ich nie
        chca do PL przywiezc

        paradoksalnie - zastanawialam sie, co by sie stalo, gdyby pilotom udalo sie przezyc
        podejrzewam, ze zgnojono by ich na maksa

        bardzo wspolczuje rodzinom pilotow, BORowikow i obslugi
        • ja-27 Re: Mistyfikacja? 17.04.10, 22:40
          Dla mnie to jest prawdopodobne, że ich po cichu przewiozą. Przecież i tak
          wiadomo, że będzie na nich - nawet jak znajdą się dowody na ich niewinność. A co
          zrobić z winnymi katastrofy, przecież nie mogą ich przywitać z honorami. Na nich
          zwalić najłatwiej i najprościej. A ja i tak nie wierzę, że powiedzą nam prawdę.
          • zwierze_futerkowe Re: Mistyfikacja? 18.04.10, 23:22
            No właśnie, mnie też zastanowiło, że w żadnym transporcie nie było zwłok ani
            jednego pilota czy nawigatora. Tylko dwie stewardesy przywieźli. Więc albo
            faktycznie z kokpitu została nierozpoznawalna miazga, a stewardesy dało się
            rozpoznać, bo były w części pasażerskiej, albo jest tak jak piszesz i chcą
            przywieźć pilotów już po zakończeniu żałoby i oficjalnych uroczystości. Ale
            gdyby tak było, to byłoby straszne świństwo wobec rodzin...
        • sammler Re: Mistyfikacja? 17.04.10, 22:47
          yenna_m napisała:

          > mnie zastanawia co innnego
          > gdzies czytalam, ze podobno ciala pilotow najlepiej sie zachowaly
          > [...]

          Media rosyjskie podawały, że tak w istocie było. Tyle, że... wszystkie były bez
          głów. Poza tym chyba zapominacie, że jako podejrzanych w pierwszym rzędzie o
          sprawstwo tej katastrofy ich zwłoki będą dokładnie badane pod każdym względem. W
          tym na obecność w nich różnych niedozwolonych środków. A tu liczy się czas. Poza
          tym wszystkie badania muszą być przeprowadzone przed wysłaniem zwłok do kraju,
          bowiem ich transport odbywa się zawsze w zaspawanych metalowych trumnach. Takie
          są przepisy - po ich zaspawaniu nie można ich otworzyć bez zgody władz sanitarnych.

          Czy wy wszędzie musicie węszyć spisek?

          S.
    • pompompom Re: Mistyfikacja? 18.04.10, 00:01
      Jak juz spiskowo to spiskowo.
      Piloci odmowili wykonania zadania, zastapiono ich zatem dowodca Sil
      Powietrznych i Marynarki Wojennej. Pierwszy zapewne zna sie na
      pilotazu, a drugi na sterach, badz co badz samolot to tez statek,
      tyle, ze powietrzny. Teraz przywioza ich wszystkich razem, zeby sie
      ludzie nie polapali gdzie kto mogl naprawde siedziec.
      • igifigiel Re: Mistyfikacja? 19.04.10, 07:55
        pompompom ciekawa teoria..ciekawe czy prana pod uwagę przez
        śledczych..

        co do prezydenta to moze on akurat był w wc.. i piszę całkiem
        poważnie..konstruktorzy samolotów osobowych zawsze podkreślają ze to
        jest jedno z najbezpieczniejszych miejsc w samolocie..swego rodzaju
        stalowa kapsuła...

        nie mozna tez wykluczyć opcji ze ciało zostalo zidentyfikowane duzo
        później i zstalo dowiezione do pałacu prezydenckiego gdy trumny juz
        dawno tam staly.. stąd moze zamiana trumien??
      • you-know-who Re: Mistyfikacja? 19.04.10, 08:03
        prez. tak bardzo chcial wyladowac, ze kazal oberwac glowy niechetnym pilotom, a
        posadzil za sterami bor-owikow, ktorych jednak trzeba bylo potem zastrzelic na
        ziemi po niezbyt czystym ladowaniu.

        chyba tak to bylo, z tego co zrozumialem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka