Dodaj do ulubionych

Posadka dopołnitielno

13.01.11, 19:53
Pan autor książki w wywiadzie tv wygadał się biedak.
Ten agent wpływu wyjaśnił co oznacza termin dopołnitielno.
....tzn możesz lądować jak coś się stanie-zobaczysz ziemię ;)))
Pisałem o tym, że zobaczyli to coś.
Mogli zobaczyć tylko APM, bo pasa w jarze nie było.
Kto tam APM ustawił ? Pewnie dupowłaz putina lub stara dziwka katodina..
Obserwuj wątek
    • hal9000 Re: Posadka dopołnitielno 13.01.11, 19:59
      Pewnie dupowłaz putina lub stara dziwka katodina..

      A ja myślałem, że to jakiś poważny wpis.
    • migreniasta Ten agent wpływu 13.01.11, 20:15
      dowodził specpułkiem 13 lat.
      Ma nalatane na tupolewie więcej czasu niż Ty spędziłeś na głaskaniu koleżanek na klatce schodowej.
      Ustawianie APM 90 w wąwozie w taką pogodę to pułapka w którą nie złapał by się nawet JAMES BOND.
      Jednym słowem kretyński pomysł zrodził się w Twoim pustym łbie.
      • ae911truthorg Luśnia migreniasta. 13.01.11, 20:22
        Migrenka to od walenie w ścianę ?
        A kto mówi, że w jarze młocie jeden ;)
        Na wzgórzu przed jarem, w jarze "wypełzała mgła" .
        Dowodził pułkiem, no i ?
        Czemu samolot się wznosił zamiast obniżać też wyjaśni ?
        Powiedział, że książka zgadza się w 95 % z raportem MAK,co za koincydencja ;)))
        • migreniasta Re: Luśnia migreniasta. 13.01.11, 20:31
          migrenka to od czytania podobnych Twoim wypocin.
          Napisz coś mniej spiskowego to mi ulży
          • ae911truthorg Re: Luśnia migreniasta. 13.01.11, 20:39
            migreniasta napisała:

            > migrenka to od czytania podobnych Twoim wypocin.
            > Napisz coś mniej spiskowego to mi ulży
            >
            Same fakty - raport MAK mała analiza tu :

            forum.gazeta.pl/forum/w,1157,120884917,120890695,Po_wejsciu_na_sciezke_leci_sie_do_gory_.html
            • migreniasta Ale czego to dowodzi? 13.01.11, 20:46
              i co ma wspólnego z katastrofą?
              Linkujesz mi własne wypociny dla udowodnienia własnych wypocin.
              Powołaj się na konkret.
              • ae911truthorg Wypociny MAK. 13.01.11, 20:59
                migreniasta napisała:

                > i co ma wspólnego z katastrofą?
                > Linkujesz mi własne wypociny dla udowodnienia własnych wypocin.
                > Powołaj się na konkret.

                Nie przeczytałeś pierwszego postu geniuszu.
                strona 175 raportu MAK to wypociny ????
                Wyjątkowo zgadzam się ;)
                Nie wiem czy wiesz , ale polscy piloci wiedzą, że ziemia jest na dole, a nie w niebie.
                • migreniasta Re: Wypociny MAK. 13.01.11, 21:05
                  po pierwsze jestem kobietą( dziś wszyscy mylą płeć-ja też się pomyliłam -ha ha ha)
                  a po drugie nie widzę żadnego związku katastrofy z tym o czym piszesz.
                  Może z racji mej ułomności postarasz się wyklarować to na tyle klarownie by nawet BABA to jarnęła. OK?
                  • state.of.independence Re: Wypociny MAK. 13.01.11, 21:16
                    He he he :-)))

                    Wyjaśniam, że Ae... to forumowy folklor. Każdy zostawia w spokoju jako zabytek kultury polskiej, ale serio nikt nie traktuje. Tym bardziej nie próbuje dyskutować - i to dotyczy płci obojga ;-p
                    • migreniasta Re: Wypociny MAK. 13.01.11, 21:20
                      Przyjęłam do wiadomości....
                      Tolerować-TAK
                      Piętnować-NIE

                      Będę go traktowała odtąd z pietyzmem i nadobną czcią...ale jak mnie wkurzy to się tak na nim przejadę ,że ...( nie napiszę)
                      • state.of.independence Re: Wypociny MAK. 13.01.11, 21:27
                        Nie no, moja rada jest - nie dyskutować, bo to folklor. Kuźwa, z góralskimi portkami w skansenie, albo z drewnianą kijanką do prania bielizny przecież się nie rozmawia. To trzeba rozumieć, że 100 lat temu tak ludzie żyli i iść sobie spokojnie dalej.
                        • ae911truthorg Re: Wypociny MAK. 13.01.11, 21:33
                          state.of.independence napisała:

                          > Nie no, moja rada jest - nie dyskutować, bo to folklor. Kuźwa, z góralskimi por
                          > tkami w skansenie, albo z drewnianą kijanką do prania bielizny przecież się ni
                          > e rozmawia. To trzeba rozumieć, że 100 lat temu tak ludzie żyli i iść sobie spo
                          > kojnie dalej.
                          >
                          Może do getta górali ?
                          Niezależna...od czego ? Rozumu ?
                          >
                          • state.of.independence Re: Wypociny MAK. 13.01.11, 21:38
                            Człowieku, ja już muszę Ci łopatologicznie wytłumaczyć - ja nie o góralach tylko o ich portkach. A góralskie portki mniej więcej tak samo się znają na lotnictwie jak Ty. Resztę sobie dokombinuj swoim nietuzinkowym umysłem ;-p
                            • igor_uk Re: Wypociny MAK. 13.01.11, 21:47
                              state,co ty wygadujesz?Portki goralskie zdecydowanie wiecej wiedza o lataniu.Jak rowniez maja wiekszy intelekt.
                              state,uwazalem cie za bardziej tolerancyjna osobe.Gorale powinny na ciebie podac w sad.Cos takiego,porownac spodnie goralskie,z aecostam!wstydz sie!
                              • state.of.independence Re: Wypociny MAK. 13.01.11, 21:51
                                igor_uk napisał:

                                > Portki goralskie zdecydowanie wiecej wiedza o lataniu

                                No tak, jak halny wieje w Tatrach to nawet portki ze sznura do suszenia bielizny na ch... lecą. Faktycznie o lataniu wiedzą sporo. Wycofuje swoje zastrzeżenia co do portek ;-)


                                > state,uwazalem cie za bardziej tolerancyjna osobe.Gorale powinny na ciebie pod
                                > ac w sad.Cos takiego,porownac spodnie goralskie,z aecostam!wstydz sie!
                              • ae911truthorg Walonki do budy.. 13.01.11, 22:02
                                igor_uk napisał:

                                > state,co ty wygadujesz?Portki goralskie zdecydowanie wiecej wiedza o lataniu.Ja
                                > k rowniez maja wiekszy intelekt.
                                > state,uwazalem cie za bardziej tolerancyjna osobe.Gorale powinny na ciebie pod
                                > ac w sad.Cos takiego,porownac spodnie goralskie,z aecostam!wstydz sie!
                      • ae911truthorg Re: Wypociny MAK. 13.01.11, 21:31
                        migreniasta napisała:

                        > Przyjęłam do wiadomości....
                        > Tolerować-TAK
                        > Piętnować-NIE
                        >
                        > Będę go traktowała odtąd z pietyzmem i nadobną czcią...ale jak mnie wkurzy to s
                        > ię tak na nim przejadę ,że ...( nie napiszę)

                        Pięknie powiedziane.....też nie lubię kropek ;)
                        To ja też coś o state płci obojga.
                        Każdy sądzi w/g siebie, mam nadzieję, że ona tylko ze wsi a nie z WSI.
                        O wykresie nic, ale z wdziękiem ocenka, jak w szkole.
                  • ae911truthorg Re: Wypociny MAK. 13.01.11, 21:18
                    migreniasta napisała:

                    > po pierwsze jestem kobietą( dziś wszyscy mylą płeć-ja też się pomyliłam -ha ha
                    > ha)
                    > a po drugie nie widzę żadnego związku katastrofy z tym o czym piszesz.
                    > Może z racji mej ułomności postarasz się wyklarować to na tyle klarownie by naw
                    > et BABA to jarnęła. OK?

                    To proste ;)
                    Piloci mogli robić same błędy, ale musieli wiedzieć gdzie jest góra a gdzie dół.
                    Wejście na ścieżkę to taka równia pochyła opadająca,a nie wznosząca się.
                    Wynika z tego po raz kolejny(niestabilna prędkość pozioma mimo automatu-tak jest w stenogramie), że stenogram jest fałszem.
                    Jak sfałszowano czarne skrzynki to reszta jest....tak, można o kant d...potłuc.
                    • polazrski Re: Wypociny MAK. 13.01.11, 21:34
                      Wszystko pieknie trusingu, ale co powiesz na slowa Jakowca do Protasiuka: Widocznosc 200 metrow, podstawa chmur ponizej 50ciu? To akurat nie ma nic wspolnego ani z wieza,ani z przyrzadami pokladowymi. Czy nie powinni byli wtedy zwijac sie i sperniczac? A lecieli dalej.
                      • ae911truthorg Kontroler każe,a on wykonuje... 13.01.11, 22:12
                        - Pas wolny
                        - schodzisz i dodatkowo lądowanie
                        - od 100 m gotowy do odejścia.

                        To wszystko polecenia.
                        Ty jak ku...dina rozumujesz, a tu cytaty z raportu MAK :

                        - podejście do lądowania mimo braku zgody z wieży kontrolnej

                        - MAK: To był lot międzynarodowy, którego dowódca podejmuje samodzielną decyzję o lądowaniu bądź opuszczeniu lotniska – podała Anodina.


                        jak wróbelek co miał jedną nóżkę "bardziej".

                        Pan autor książki dzisiaj w wywiadzie powiedział jeszcze
                        - Polacy nie powinni lądować w Smoleńsku.
                        Rosjanie mówili to już dawno.


                        IŁ może lądować i to 2 razy i jest OK
                        Putin może lądować, ale Polacy nie, nie powinni bo tam jest jar, ło matko !
                        • madameblanka Re: Kontroler każe,a on wykonuje... 13.01.11, 22:30

                          Ae, co kontroler może kazać w podejsciu nieprecyzyjnym? Nic!
                          Pas wolny - to nic innego jak to że na pasie nie przeszkód fizycznych do lądowania i tyle.
                          schodzisz i dodatkowo lądowanie - no to chyba jasne.
                          od 100m być gotowy do odejścia - to też jasne, przecie wcześniej mówiłam.
                          Musisz brać pod uwage to że oni mówią językiem, żargonem lotniczym. Przy takich prędkosciach nie ma czasu na rozmówki i tłumaczenie każdej czynności - każda czynność ma przypisany "żargon".


                          MAK: To był lot międzynarodowy, którego dowódca podejmuje samodzielną decy
                          > zję o lądowaniu
                          bądź opuszczeniu lotniska – podała Anodina.[/i]
                          > jak wróbelek co miał jedną nóżkę "bardziej".

                          tu się zgadzam, Anodina tu motała.



                          > IŁ może lądować i to 2 razy i jest OK

                          nie OK, i nie lądował tylko wykonywał podejście. Nieudane. Po czym zrezygnowali. Nie chcieli się zabić, mimo że mieli "tylko" samochody na pokładzie a nie żywych ludzi to i tak nie ryzykowali.





                          • ae911truthorg Re: Kontroler każe,a on wykonuje... 13.01.11, 22:50
                            100 m nie było żadną wysokością decyzji.
                            Jest różnica od 100 m i do 100 m.
                            Działo się jak mówiłem.
                            OD 100 m zachowywali szczególną ostrożność,na 50 m padł rozkaz - Horyzont.
                            Piloci to wykonali, bo inaczej w tych warunkach terenowych rozbili by się.
                            Raport MAK to jest gó....
                            Filmik - tragedia. A to, że do 9 km samolot się wznosił zamiast opadać to pisałem w osobnym wątku.
                            Jest wykres str. 175 oryginał - niebieska linia BW.
                            O ile napisałem w żargonie forumowym ;)
                            TU nie powinien wystartować,a IŁ mógł 2 razy podchodzić.
                            Warunków do lądowania nie ma, samolot wojskowy i ignoruje ?
                            Kontrolerzy nic nie mogą , nic nie widzą, to komu oni potrzebni ?
                            • migreniasta Załóż jeszcze osobny wątek o 13.01.11, 22:57
                              ósmym kilometrze i ósmym pasażerze nostromo......
                            • kzet69 Re: Kontroler każe,a on wykonuje... 14.01.11, 01:05
                              ae911truthorg napisał:

                              > 100 m nie było żadną wysokością decyzji.


                              Panie Buczku, litości, aecośtam ty już naprawdę zidiociałeś...
                              • ae911truthorg Re: Kontroler każe,a on wykonuje... 14.01.11, 09:39
                                kzet69 napisał:

                                > ae911truthorg napisał:
                                >
                                > > 100 m nie było żadną wysokością decyzji.
                                >
                                >
                                > Panie Buczku, litości, aecośtam ty już naprawdę zidiociałeś...

                                Tytuł był prowokacyjny, nie liczyłem że ty zrozumiesz.
                    • vobo7 Re: Wypociny MAK. 14.01.11, 01:30
                      ae911truthorg napisał:

                      > Piloci mogli robić same błędy, ale musieli wiedzieć gdzie jest góra a gdzie dół.
                      > Wejście na ścieżkę to taka równia pochyła opadająca,a nie wznosząca się.


                      Towarzyszu AE. Wejdźcie na stronę 46 słynnej pozycji "ДИНАМИКА ПОЛЕТА И ПИЛОТИРОВАНИЕ САМОЛЕТА Тy-154". Tam jest wykres, a Wy lubicie wykresy, prawda? :)

                      MAK tego nie napisał, a ja się mogę mylić. Ale jeśli się przypadkiem nie mylę, to tak się dzieje, kiedy się odrobinkę zbyt późno wypuści klapy. Warto sprawdzić tę hipotezę. Choćby po to, aby ją wyeliminować. Więc sprawdzaj i daj znać, co Ci ze sprawdzenia wyjdzie. Mnie się nie chce. Ale te klapy, to oni jakoś długo a późno wypuszczali na 36* ... - tyle pamiętam. /oprócz wykresu, jest oczywiście sensowny opis/
                      • ae911truthorg Re: Wypociny MAK. 14.01.11, 10:14
                        Cieszę się, że możesz sobie tam zajrzeć.
                        Klapy wypuścili przed 10 km i tylko się domyślam, że działają ona stopniowo nie skokowo.
                        Z raportu wynika, że na 10 km byli na wysokości 450 m.
                        Oczywiście to przypadek, że trzeba interpolować bo pisdolinie kartki zabrakło.
                        Może masz tam w podręczniku dlaczego schodząc po trajektorii równoległej trzeba zmniejszyć opadanie nad DNDB i znależć się o 100 m(30 %) wyżej niż trzeba.
                        Daje to przesunięcie poziome w/g danych z karty ok. 2000 m.
                        To taka sowiecka szkoła lądowania ?
                        Nie znam się na klapaniu jak jesteś taki mądry to podaj link, albo rysunek. Lubię się mylić.

                        PS
                        Nie wiesz czy ATM już zsynchronizował zapis polskiej skrzynki "superszybkiego dostępu ,podajcie ruskie to my swoje dopasujemy" ?
                        Dłużej czytają niż wolnego dostępu, może jest coś o tym w podręcznikach ? ;)
                        • ae911truthorg Mylili się o 3000 m ? 14.01.11, 10:25
                          W uzupełnieniu/
                          Tak sobie skojarzyłem, że jak celowali w - 2000(100 m nad ścieżką),a "przeziemiali" w + 1000 to wychodzi niezły pomyłek. To pewnie przez klapy jak pisze vobo ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka