Gość: miska
IP: *.kalisz.mm.pl
29.09.11, 20:32
Na wstępie napiszę że jestem 9 lat po ślubie, mamy dwoje dzieci i wszystko jest dobrze. Tylko chwilami tak bym chciała poczuć to co w młodości te tzw. motyle w brzuchu, te wszystkie piękne chwile związane z wstępnym etapem zakochania się. Ten dreszcz emocji, ta niepewność , ten stan ogólnej euforii.
Zastanawiam się czy też tak ktoś ma, że chociaż jest w stałym związku to jednak skrycie marzy o miłości, miłości zupełnie innej jaką darze teraz męża po tylu wspólnych latach.
Czy to coś złego tak marzyć?