Dodaj do ulubionych

Zakochać sie ....

IP: *.kalisz.mm.pl 29.09.11, 20:32
Na wstępie napiszę że jestem 9 lat po ślubie, mamy dwoje dzieci i wszystko jest dobrze. Tylko chwilami tak bym chciała poczuć to co w młodości te tzw. motyle w brzuchu, te wszystkie piękne chwile związane z wstępnym etapem zakochania się. Ten dreszcz emocji, ta niepewność , ten stan ogólnej euforii.
Zastanawiam się czy też tak ktoś ma, że chociaż jest w stałym związku to jednak skrycie marzy o miłości, miłości zupełnie innej jaką darze teraz męża po tylu wspólnych latach.
Czy to coś złego tak marzyć?
Obserwuj wątek
    • Gość: JA Re: Zakochać sie .... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.11, 21:01
      Ja co prawda nie mam jeszcze męża ale każdy tak ma i niekoniecznie po ślubie. Po jakimś czasie w każdym związku brakuje tego dreszczyka, mniej bądz bardziej. I nie jest sztuką zdradzić ale tak zrobić aby zmienić to pragnienie poniekąd w rzeczyswistość. Chodzi mi tu o flirtowanie czasami ze sobą. Nawet jeśli się znamy bardzo długo to takie coś dobrze zrobi. Można też umówić się gdzieś na randkę ale tak że każdy idzie osobno i spotykacie się na miejscu...tak żeby była nutka tajemniczości. Dzieci wysłać gdzieś a samemu postarać się aby było coś nowego w związku- jednak coś co oboje akceptujecie;)
      • Gość: normalny. Re: Zakochać sie .... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.11, 21:27
        Ja się już zakochałem. Jest super choć czasem ciężko.
        • Gość: 2 fenyloetyloamina IP: *.dynamic.chello.pl 01.10.11, 18:20
          z czasem przestaje działac
          i bardzo dobrze
          czlowiek mysli racjonalnie
          a teraz
          wracaj do roboty i garów
    • ewa.zeromska Re: Zakochać sie .... 30.09.11, 15:59
      Ja myślę, że wszyscy tak mają, nawet jeśli bardzo kochają swojego partnera. Niestety motyle nie są wieczne, żyją krótko - wiadomo!
      To prawda, że miłość się zmienia, dojrzewa, obrasta dziećmi, sprawami codziennymi. Jest inna, ale wcale nie mniejsza, nie gorsza, po prostu inna.
      Pewnie w tych motylach tkwi motywacja do zdrad, oczywiście nie tylko w motylach.
      Ważne jest jedno, żeby ze stałym partnerem nie stało się nudno, przewidywalnie do bólu, a tu już trzeba chęci i inwencji.
      Pozdrawiam
    • m-ysza Re: Zakochać sie .... 30.09.11, 22:44
      Jesteśmy 12 lat po ślubie i jak na razie jeszcze nie poczułam takiej potrzeby. Może dlatego, że poznając się wiedzieliśmy, że od tej pory nikt inny już się nie liczy, że mocniej nie można już kochać:). Nadal szalejemy za sobą, działamy na siebie, w towarzystwie szukamy się wzrokiem, muskamy dotykiem.
      Tak jak p. Ewa pisze - te motyle w brzuchu są fajne, ale kiedyś mijają, więc i przy kolejnym zakochaniu poczujesz przez jakiś czas motyle, a potem nastąpi codzienne życie. Ale i ono może być barwne, można mieć dreszcze emocji:), euforii. To niby banały, ale jakże prawdzie: pielęgnujcie swoją miłość, zaskakujcie się, umawiajcie na randki. U nas to działa. Pewnie, że widzimy innych, ja mężczyzn, a mąż kobiety, ale nie mamy takiej potrzeby zakochania się od nowa.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka