Dodaj do ulubionych

Niedoszłe czerwcówki 2006

07.12.05, 09:45
Witam,
to miało być cudowne lato... ale marzenia legły w gruzach 19 listopada 2005.
Zabieg.Zmniejszający się pęcherzyk, brak struktur płodu i krwiak- to był
wyrok. Niestety drugi wyrok pierwszy 16 sierpnia 2004.

Czasem niewiem jak mam sobie z tym poradzić, boli strasznie boli!!! Wieczorem
ból sie nasila i wylewam mnostwo łez ale to pomaga. Gdyby nie cudowny mąż
chyba oszalalabym. Staram sie nie zadręczać pytaniem -DLACZEGO ? DLACZEGO JA?

Bo wiem że odpowiedź jest nie do uzyskania tym bardziej że wszystkie wyniki
mam dobre, teraz tylko maż ma badania nasienia i już jesteśmy umowieni na
Kariotyp. Czy można jakoś złagodzić ten bol jak dojrzeć do następnej ciąży i
mieć nadzieje że kiedyś będzie wszystko dobrze...

Ja jeszcze nie znajduje odpowiedzi...

Justyna
Obserwuj wątek
    • zojda Re: Niedoszłe czerwcówki 2006 07.12.05, 19:30
      witam
      ja jestem niedoszlą lipcóweczką
      ale juz nawet plakac nie potrafię
      zrobilam sie jak sopel lodu, ogarnęla mnie totalna znieczulica
      i nie wiem, czy mam ochote na kolejne próby
      bo cos w podświadomości mi mówi, że następne próby tak samo sie skończą
      chociaz wiem, ze powinnam walczyć
      na razie jestem strasznie zla na caly świat za te niepowodzenia
      to tez moje drugie poronienie (pierwsze w maju 2004).
      i tez mam wyniki w porządku, a zrobialam hormony i prawie cala immunologię
      zostaly do zrobienia badania genetyczne
      trzymaj się cieplutko
      dobrze, ze mamy to forum, bo nikt nas nie zrozumie, tak jak tu
      • 89mika Re: Niedoszłe czerwcówki 2006 07.12.05, 21:26
        bardzo sie przestraszyłam jak przeczytałam wasze posty,ja jestem po jednej
        stracie - ciąża obumarła i cały czas mam nadzieje że nastepnym razem będzie ok
        bo robie masę badań i juz chyba doszukałam sie możliwych przyczyn, jeszcze nie
        wszystko , czeka mnie tez histeroskopia i bardzo się boję ale z drugiej stronie
        liczę że będzie ok chociaz teraz myslę ze moze być różnie , kurcze dziewczyny
        nie poddawajcie się a czy znacie przyczyny Waszych poronień?
    • zojda Re: Niedoszłe czerwcówki 2006 08.12.05, 08:24
      jesli doszukalas sie przyczyny poronienia, to dobrze, bo jestes świadoma i
      wiesz, co dalej robić.
      ja przyczyny nie znalazlam. robilam immunologię, choroby zakaźne, hormony.
      dlatego zwątpilam w to, że kiedys mi się uda. Bo myslę, ze na pewno cos jest nie
      tak, obie ciąże stracilam w tym samym 8 tygodniu. To na pewno nie byl przypadek.
      A Ty nie czytaj za często takich postów, bo się źle nastawisz. Tu sie pisze duzo
      przykrych rzeczy, bo wygadanie się bardzo pomaga, ale z drugiej strony wiele
      osób przez po zaczyna panikować, że z nimi będzie to samo.
      • balbusiaba Re: Niedoszłe czerwcówki 2006 08.12.05, 08:33
        witajcie
        ja tez jestem niedoszłą czerwcóweczką.To była moja pierwsza ciąża i straciłam
        ją w 6 tygodniu. Staram się myśleć pozytywnie i mieć nadzieję że nastęnym razem
        się to nei powtórzy...
      • 89mika Re: Niedoszłe czerwcówki 2006 08.12.05, 08:56
        a czy oprócz tych badań robiłas badanie macicy tzn. sprawdzałas czy nie ma może
        przegrody? wada macicy to też dość częsty przypadek straty dziecka, ja wybieram
        sie własnie na to,
        pozdrawiam
        • martka.b Re: Niedoszłe czerwcówki 2006 08.12.05, 09:16
          Witam i ja.. Straciłam Dzidziusia w 12 tc. Wczoraj wróciłam ze szpitala. Jest mi
          tak źle... Ale mam nadzieję że uda się następnym razem. Całuski dla Waskiss
        • zojda Do 89Miki 08.12.05, 11:55
          o tym, ze mogę miec przegrodę, nawet nie pomyslalam przez moment. Tego nie widac
          na USG? Jak trzeba, to i to badanie zrobię.
          • 89mika Re: Do zojdy 08.12.05, 12:07
            tak istnienie przegrody to u mnie jedna z potencjalnych przyczyn obumarcia
            dziecka , jednak najwiekszą jest cholerna cytomegalia,
            a wracając do przegrody jej nie widac na usg i dlatego trzeba wykonać
            specjalistyczne badanie histeroskopię, jeżeli przegroda jest usuwa się ją ,
            przegroda po prostu może uniemozliwic dalszy rozwój dziecka,jednym z objawów
            jest plamienie w pierwszych tyg. ciązy a potem obumarcie dziecka, plamienie
            jest dlatego że w tej drugiej części macicy gdzie nie rozwija sie dzidziuś
            nastepują procesy jak w zwykłym cyklu miesiaczkowym ( ja tak własnie miałam -
            plamiłam ), ale jak mówię to jedna z mozliwych przyczyn, ja ją muszę wykluczyć
            i dlatego robie histero żeby nie winic siebie że tego nie zrobiłam gdyby znowu
            cos nie wyszło
            • zojda Re: Do Miki 09.12.05, 08:51
              o kurcze!!!
              ja mialam plamienia, ale bardzo male i okolo trzech dni, lekarz to
              zbagatelizowal, przepisal Duphaton, zrobil USG i tyle. U mnie od początku
              serduszko za slabo bilo, w 6 tyg. okolo 90 uderzeń, a w ósmym przestalo. Nie
              wiem, jak bylo w pierwszej ciąży, bo wtedy z mojego pierwszego USG dowiedzialam
              się o martwej ciąży. Jak pójde do lekarza za tydzień, to porozmawiam o tym i
              powiem, że chcialabym zrobić to badanie.
              • 89mika Re: Do Zojdy 09.12.05, 09:27
                u mnie plamienia też były skąpe ale ja i tak panikowałam i od 6 tyg. brałam
                Duphaston i luteinę ale i tak nic to nie pomogło,w 9 tyg. dzidziuś umarł a ja
                nie miałam żadnych objawów, lekarz mi to powiedział podczas badania usg, jesli
                chodzi o histeroskopie to wczesniej zrób koniecznie badanie na czystość pochwy
                i chlamydię ta ostatnia jest szczególnie wazna - żeby jej nie było bo mając
                chlamydie nie wolno robić tego badania
    • juwil1 Re: Niedoszłe czerwcówki 2006 08.12.05, 09:27
      Jak być silną???
      Jak wierzyć w powodzenie następnej ciąży skoro życie daje nam tak w dupe???
      Może ból troche złagodzimy ale czy psychicznie dojrzejemy ???? Och, niewiem
      boje sie nawet myśleć o tym... Wiem że cuda sie zdarzaja i chyba tylko to
      trzyma mnie przy nadziei.

      Justyna
    • galleryjka1 Re: Niedoszłe czerwcówki 2006 08.12.05, 11:32
      I ja się przyłączam...
      Od miesiąca żyję jakby w zupełnie innym świecie; mój skończył się 9 listopada.
      Tyle było marzeń i planów; tylu ludzi miała ucieszyć ta Kruszynka. Zostały
      myśli o tym jak mogło być i daty, których nie da się zapomnieć, a które na
      zawsze zmieniły nasze życie. Mam często takie dni, gdy czuję, że niby jestem,
      ale oglądam ten świat zza jakiejś szyby - ludzie inni, przejmujący się błahymi
      problemami, pędzący gdzieś, nie zwracający uwagi na to co powinno być
      prawdziwymi wartościami. A mój świat miał być radosny i szczęśliwy. A jednak
      dzięki kochanemu mężowi, rodzinie i sprawdzonym przyjaciołom mam również gdzieś
      głęboko tę niezachwianą nadzieję i wiarę, że kiedyś jeszcze zaświeci słońce.
      Kiedyś... I choć tego co było nigdy nie zapomnę, to w końcu wspomnienia będą
      bolały coraz mniej, wróci radość i szczęście. Wszystkim nam tego z całego serca
      życzę.
      Monika
    • fiamma75 Re: Niedoszłe czerwcówki 2006 08.12.05, 12:31
      Troszkę optymizmu przynoszę - widać w mojej sygnaturce. Straciłam pierwszą
      dzidzię b. szybko (a czekaliśmy na nią blisko rok), ale zaraz w następnym cyklu
      pojawiła się nowa i na razie ma się dobrze (w przeciwieństwie do mamusi).
    • li_79 Re: Niedoszłe czerwcówki 2006 15.12.05, 21:14
      Cześć dziewczyny,

      Ja też w czerwcu miałam zostać szczęśliwą mamą ale niestety 21.11.2005 (11t1d)
      USG wykazało,że dzidziulka już nie ma i 23.11.2005 miałam zabieg ...

      W ferworze "porządków" komputerowych po poronieniu wykasowałam dużo różnych
      ikonek w tym też "czerwcówki" z forum gazety.pl

      Nie mogę teraz do nich dotrzeć a chętnie zerknęłabym co tam u nich słychać,

      Napewno kojarzę z tamtego forum martkę.b

      Macie może linka do tamtego forum byłabym wdzięczna ...

      pozdrawiam, ściskam mocno !
      • juwil1 Re: Niedoszłe czerwcówki 2006 15.12.05, 21:28
        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=34251
    • li_79 Re: Niedoszłe czerwcówki 2006 16.12.05, 19:03
      Dzięki Juwil1 wink
    • saeri Re: Niedoszłe czerwcówki 2006 16.12.05, 22:09
      hej dziewczyny, jestem nowa, od jakiegos czasu śledzę waszee historie i dopiero
      teraz odważyłam się napisać, tydzień temu wyszłam ze szpitala, miałam zabieg 10
      tydzień, lekarz stwierdził że brak zarodka - obrazuje się 8 tc, ale kazał
      odczekać jeszcze tydzień - wtedy na USG wyszedł 7. Pierwszy zabieg się nie
      powiódł, lekarz nie chciał uszkodzić macicy, podał tabletki na wywołanie i na
      drugi dzień powtórka - znowu łyżeczkowanie. Jstem w domu, do pracy wracam za
      tydzień, ale tak na prawde nie mam jeszcze chyba siły. W domu jakoś się
      trzymam, ale cały czas iskierkę nadzieji w mnie podtrzymuje fakt, że za trzy
      miesiące znowu będe próbowała. Naprawdę nawet nie wiecie ile dały mi wasze
      posty - nadzieji i wiaty, że będdzie dobrze. Trzymam za was kciuki mocniutko,
      że kolejne starania zaowocują - MALEŃKĄ FASOLKĄ W WASZYM CIELE. Życzę wam z
      całego serca powodzenia w więcej nadzieji (u mnie pomimo tego co przeżyłam ona
      cały czas jest). Wiem, że liczy się dobra wiara, nie myślcie źle, przecież musi
      być dobrze, na pocieszenie polecam książkę Siła Podświadomości - naprawdę warto
      wierzyć. Trzymam kciuki za was i za mnie samą za 3 miesiącesmile)
      • dorota207 Re: Niedoszłe czerwcówki 2006 28.12.05, 16:52
        Tydzień przed swiętami straciliśmy naszego dzidziusia w 11tc. Nie mogę o tym
        zapomniec wszystko było wspaniale, tak dobrze znosiłam ciążę a tu nagle
        niespodziewanie takie nieszczęście. Tak bardzo je kochaliśmy a ono odeszło. Jak
        mam dalej żyć? Wszyscy naokoło mnie myślą, że już się pozbierałam, ale tylko
        mąż jest przy mnie kiedy leżymy w łóżku a ja zanoszę się od płaczu i po raz
        kolejny pytam dlaczego...po prostu mnie przytula
        • balbusiaba Re: Niedoszłe czerwcówki 2006 28.12.05, 20:51
          Dooto, myślę, że tyakie pytania zadawać będziemy zawsze. Ja streaciłamn
          dzidziusia w połoie listopada i z tym pozbieraniem się jest różnie. Myślę
          jednak, że to dobrze że możemy liczyć na wsparcie naszych mężów i płakać im do
          woli... Życzę Ci dobrej nadzieji i siły aby przetrwać i żeby następonym razem
          było dobrze.
    • antomi Re: Niedoszłe czerwcówki 2006 29.12.05, 13:46
      nie udzielalam sie na forum ale sledzilam zapisy dziewczyn tez mialam termin na
      czerwiec 2006. Niestety cale swieta spedzilam w szpitalu gdzie 25 grudnia
      poronilam - wlasciwie urodzilam mojego synka, bo wlasnie tak to wygladalo
      odeszly mi wody mialam skurcze. Nie wiem czy ktoras z was widziala swoje
      dziecko, ja widzialam a nawet trzymalam je na rece,- poczatek 17 tygodnie wiec
      nozki raczki - tego nie da sie opisac.
      • juwil1 Re: Niedoszłe czerwcówki 2006 29.12.05, 13:53
        Antomi,
        tak strasznie mi przykro wiem co czujesz przytulam Cie ogromnie.....
        Juwil
      • balbusiaba Re: Niedoszłe czerwcówki 2006 29.12.05, 14:13
        Antomi, bardzo mi przykro. Przytulam Cię mocno
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka